Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 13:07 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9899
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
To prawda. Jednak przy pewnych materiałach to właśnie sama gumka bywa czynnikiem rozpoczynającym zmianę barwy korpusu. Też trzeba uważać.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 13:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 grudnia 2014, 13:35
Posty: 2551
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Gdyby Bóg chciał, żeby ludzie latali, to dałby im skrzydła. ;)

Nie mam dużego doświadczenia ze starymi piórami, a jeszcze mniejsze z atramentami. Tak sobie jednak myślę, że skoro umowne 100 lat temu trudno było o atrament w kolorze zachodzącego słońca, pól lawendy czy innych liści bluszczu, to jakoś tak głupio lać do starych piór te wszystkie współczesne fikuśne kolorki.
Może mam błędne wyobrażenie, ale tak sobie myślę, że współczesne pigmenty są w jakiś sposób skomplikowane. Żeby to to chciało zrobić "gładki" atrament, wymaga mnóstwa różnych chemicznych dodatków, które cholera wie jak będą reagowały ze starymi tworzywami. Tak mi podpowiada intuicja.
W związku z tym do starych piór używam wyłącznie atramentu niebieskiego. Mam zapas takiego jednego bardzo "zwykłego" (z wieloma osobami się nim podzieliłem, więc możecie sami sprawdzić 8-) ), który jak do tej pory żadnego kuku mi nie zrobił. ;)

_________________
Jestem gorszego sortu.
Bielsko przeprasza za Piętę.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 13:48 

Dołączył(a): czwartek, 18 listopada 2010, 22:32
Posty: 632
Za najlepsze (najbezpieczniejsze) uważam:
Watermana - używałem najwięcej Florida Blue i Havana Brown. Zresztą te atramenty są często polecane jako bezpieczne dla piór. A do tego tanie :)
Iroshizuku
Pelikan seria 4001 (czarny trochę suchy)
Pelikan Edelstein
Platinum podstawowa linia (czarny i blue-black). Tutaj jedna uwaga - blue-black jest atramentem wodoodpornym i producent go nie poleca do piór ze stalowymi stalówkami. To raczej asekuracja ale podaję za Platinum :)
Z kolei za Platinum Mix-Free nie przepadam bo wprawdzie kolory ładne ale wydają mi się dosyć suche (wszystkich kolorów nie sprawdzałem, tylko czarny i dwa niebieskie).

Co do Sailora mam mieszane uczucia bo miałem kłopoty z Jentle Blue. Pomijam to że to kolor bardzo ciemny - jak dla mnie to już bardziej blue-black - ale to kwestia gustu. Natomiast dwa razy odmówił współpracy z piórem tzn. po zatankowaniu pióro pisało sucho i przerywało chociaż na innych atramentach nie było takiego problemu (Parker Sonnet i jeszcze jakieś).


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 14:00 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9899
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Atrament to jest barwnik. By uzyskać jakiś nowy, fantazyjny, porywający kolor stosuje się różne składniki takiego atramentu. Barwnik barwi co jest oczywiste. Pióra wykonane są z różnych materiałów. Jeśli tylko barwnik ma kontakt z korpusem pióra lub sekcją, może odbarwić materiał pióra.
Wiele razy miałem odbarwione przez atrament różne pióra. Pół biedy, kiedy dało się to zniwelować. Gorsza sytuacja to taka, kiedy barwnik wniknął już tak głęboko, że nie można tego nawet mechanicznie usunąć.
Trafił mi się kiedyś zielony Pelikan 400. Prawie zielony, bo środek korpusu wydał mi się dziwny, dodatkowo miał zakończenia czekoladowe i skuwkę też. Po dokładnym wyczyszczeniu miałem w ręku Tortoise. Korpus od strony sekcji i pokrętła tłoka zmienił barwę od zabrudzonej atramentem skuwki. To musiało zająć kilka lat używania i nie czyszczenia pióra.
Atrament nie uszkodzi spływaka czy stalówki. Najwyżej zapcha nam spływak i zaschnie pancernie na stalówie. Nie przeżre dziury w korpusie, może go jedynie odbarwić.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 14:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 8 listopada 2010, 10:00
Posty: 1878
Lokalizacja: Gdańsk Wrzeszcz
Tytuł użytkownika:: Zdolny ale leń.
Dexter napisał(a):
Atrament (...)
Nie przeżre dziury w korpusie, może go jedynie odbarwić.


Tu się nie zgodzę. Stare atramenty Parkera ze składnikiem solv-x, czyli alkoholem, przy dłuższym używaniu potrafią spowodować od wewnątrz degradację celuloidowego korpusu, mówiąc wprost najpierw matowieje a potem zaczyna pękać. Miałem takie dwa Pelikany 400, z zewnątrz ładne a wewnętrzny korpus pod owijką, tam gdzie dochodził atrament w jednym zmatowiony i spękany a w drugim całkowicie zeżarta ruina, która rozpadła się w rękach. Oczywiście w tym drugim przypadku nie mam pewności czy to skutek go stosowania solv-x czy czasem ktoś tego pióra nie zalał jakimś alkoholem?
R. Binder pokazywał ostatnio taki przykład ze zniszczoną od wewnątrz skuwką Parkera 51.

A co do tego że pióra na gumkę są bezpieczne, też nie do końca, bo atrament niby nie ma kontaktu z korpusem, ale jak wyleje do skuwki to się może zrobić problem, zwłaszcza ze starymi piórami z wrażliwego na odbarwienia celuloidu. Miałem taki przypadek z MB 20 w koralu, który mi wylał Pelikanem 4001 blue-black do skuwki i wżarł się w korpus za gwintem. Musiałem się nieźle namęczyć przy polerowaniu żeby usunąć granatowe odbarwienia.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 14:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 grudnia 2014, 00:09
Posty: 416
No ale to że na gumkę nie jest bezpiecznie to już 20 lat temu Cejrowski mówił ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 14:51 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9899
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Oczywiście Velo że stary atrament Quink był bardzo niebezpieczny dla celuloidu. Stąd prace Parkera nad zmianą składu atramentu oraz materiału z jakiego robiono pióra.
Współczesne pióra są wykonywane w większości z dość odpornych materiałów i raczej odbarwienia im nie zagrażają. (Raczej). Jednak używanie słabo sprawdzonych atramentów w piórach wykonanych z delikatnych tworzyw, niesie spore zagrożenie.
Czemu słabo sprawdzonych? Ano, powiedzmy szczerze - Producent atramentu i piór dbał o to by atramenty jego marki nie wchodziły w żadne reakcje z elementami jego pióra. Takie badania i doświadczenia są długie i kosztowne. Ponieważ na przestrzeni lat materiały z jakich robiono pióra zmieniały się (czy to galalit, celuloid czy ebonit aż bo dziwne współczesne "plastiki") to zwyczajnie z musu musieli testować wpływ własnych atramentów na zachowanie się korpusu pióra/spływaka/stalówki.
Zwróćmy także uwagę na fakt, że większość współczesnych piór ma zasilanie c/c zatem jako z automatu eliminuje się kontakt płynu z materiałem pióra.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 15:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3758
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Słuszna uwaga: gumka, nabój, konwerter = brak zagrożenia dla korpusu, jeśli wszystko szczelne, ale skuwka jest narażona w każdej konfiguracji.

Z tym badaniem przez producenta, to tak różnie bywa pewnie. Sheaffer w latach 20-tych musiał wycofać "świeżutki superprodukt" z rynku bo testując nikt nie wpadł na to, żeby napełnić nim pióro używane wcześniej z innymi atramentem. Na ten element ja zawsze zwracam uwagę w rozmowach. Czy TY dobrze umyłeś swoje pióro ??? :idea: :?:

A u Parkera to chyba Superchrome do 51-nek był ten "żrący"?

Obrazek

_________________
Lubię mieć pióra, które lubię (Lady F.) --- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 15:34 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9899
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Nie, w tym atramencie chodziło o czas schnięcia. Na stalówkach open nib zasychał błyskawicznie zatykając spływak.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 15:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3758
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Nie jest to istotne bardzo dla sprawy bo oba atramenty już raczej są kwestią historycznej analizy, ale to Double Quink/ 51 Quink/ Superchrome jest opisywany jako wysoce korozyjny (pH ok. 12!) i reagujący z gumopochodnymi. Nie ma nic o tym w książce o naprawach piór (Jim Marshall & Laurence Oldfield)? Szybkoschnący - oczywiście. Zresztą: Parker na reklamie pisze, że "harmful". Wycofali go w 1956, podobno dlatego. Chyba, że to "harmful" po to, żeby skutecznie odstraszyć od używania i żeby potem nie było biadolenia, że się zatkało.

W książce o 51-ce pewnie jest więcej.

Frank Dubiel ręczył za Quinka z Solvx-em. Ponoć bardzo bezpieczny atrament i łagodny. Można pić :-)

_________________
Lubię mieć pióra, które lubię (Lady F.) --- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 17:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3758
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
wkamil napisał(a):
Natomiast jeżeli chodzi o quinka, co to ma 70 lat i zapewne jest z solv-xem, który zdaje się jest isopropylem, to to jest dopiero dobry rozpuszczalnik do piór.


Są różne koncepcje. Według innej był to detergent (i surfakant) z nazwą kodową A-11.
Co rozpuści alkohol izopropylowy o stężeniu kilku do maksymalnie kilkunastoprocentowym?

_________________
Lubię mieć pióra, które lubię (Lady F.) --- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 17:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 grudnia 2014, 00:09
Posty: 416
MacKozinsky napisał(a):
wkamil napisał(a):
Natomiast jeżeli chodzi o quinka, co to ma 70 lat i zapewne jest z solv-xem, który zdaje się jest isopropylem, to to jest dopiero dobry rozpuszczalnik do piór.


Są różne koncepcje. Według innej był to detergent (i surfakant) z nazwą kodową A-11.
Co rozpuści alkohol izopropylowy o stężeniu kilku do maksymalnie kilkunastoprocentowym?

Dla celuloidu bezpieczny nie jest. Isopropyl matowi celuloid - sprawdzałem. Więc obawiałbym się o długotrwałe działanie - nawet jeśli jest rozcieńczony - bardziej niż w przypadku atramentu Private Reserve :D


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 18:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3758
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Ok, dzięki :D

_________________
Lubię mieć pióra, które lubię (Lady F.) --- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 10 czerwca 2016, 20:59 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9899
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
To chyba jest w temacie - zadanie z dziś. Pióro przeciekało przy dźwigni. Diagnoza - pękła guma. Pióro to Stary, metalowy Wahl. Nową gumę osobiście wstawiałem w lutym tego roku. Dziś ze środka wyszarpałem dziwną, miękką i lepką breję. Atrament zamienił zbiornik na galaretę.
Co to za atrament? Czekam na informację od właściciela pióra.

Fotki:
Obrazek

Obrazek

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 10 czerwca 2016, 21:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 stycznia 2016, 14:16
Posty: 1178
Lokalizacja: W-wa
O kurcze, straszny widok. Jestem ciekawa, co tak załatwiło tę gumkę.

_________________
North to The Future


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: sobota, 11 czerwca 2016, 11:19 
Avatar użytkownika
Firma

Dołączył(a): sobota, 31 grudnia 2011, 00:42
Posty: 862
Lokalizacja: Sklep internetowy
Wtrącę swoje 3 grosze odnośnie atramentów Akkermana...a właściwie dwóch kolorów, które regularnie użytkuję, a mianowicie 15.Voorhout Violet i 24.Zuiderpark Blauw-Groen - nie mam żadnych zastrzeżeń. Mało tego, 15-tkę całą flaszkę zużytkowałam w Sonneckenie i pisze jak ta lala, okienko nadal przeźroczyste, a sam atrament sprawuje się znakomicie. 24-tkę też już prawie całą wychlapał mój mąż w 300-tce Sheaffera i również żadnych uwag.

Dość dużo osób zdecydowało się na zakup w zamówieniu grupowym, więc chciałam tylko zaznaczyć: przetestujcie swoje atramenty zanim zawartość, bądź co bądź pięknej butelczyny wyląduje w zlewie, bo niekoniecznie musi Was ten inkaust rozczarować 8-)

_________________
"Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach."Maya Angelou

KAŁAMARZ.net - SKLEP(ik) ;-)
KAŁAMARZ.net - Facebook


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 11 czerwca 2016, 12:53 
Dexter napisał(a):
Co to za atrament? Czekam na informację od właściciela pióra.


Nie będziemy robić zakładów, ale obstawiam jakiś wynalazek na bazie IPA zamiast wody.


Góra
  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 13 czerwca 2016, 21:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 29 listopada 2015, 18:58
Posty: 168
Lokalizacja: Lublin
Tytuł użytkownika:: mniej niż 1/4 postów na temat
A z dużymi firmami to nie jest przypadkiem tak, że robią atrament tak, żeby aktualnie produkowanych (lub będących na gwarancji) nie tykał, a cały wysiłek badawczy idzie w ograniczanie kosztów wytwarzania?
Bez przesady, stare pióra musiały w czasach swojej nowości niejednokrotnie pracować na bardziej zjadliwych cieczach niż Noodlersy czy KWZ.
Proponuję listę "imienną", który dobry, który zły a który brzydki.

_________________
Naboje? To coś do karabinu?


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 7 sierpnia 2016, 22:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 29 listopada 2015, 18:58
Posty: 168
Lokalizacja: Lublin
Tytuł użytkownika:: mniej niż 1/4 postów na temat
Odnośnik wart uwagi: http://www.richardspens.com/index_m.htm ... e/inks.htm
Co do galusowych KWZ: w moim odczuciu jedne z najlepszych atramentów jakimi pisałem ale trzeba uczciwie przesyrzegać zalecenia samego wytwórcy inkaustów i pióra częściej myć. Razu pewnego zaniedbałem i po dłuższym czasie na stalówce (stalowej) powstał nalot- na ładnych kilka minut szorowania. Podkreślam, że to wyłącznie moja zasługa.

_________________
Naboje? To coś do karabinu?


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: środa, 21 czerwca 2017, 13:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3758
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Wyżej zlinkowany przez drEvila artykuł Inks: The Good, the Bad, and the Ugly - w wersji na indy-pen-dence został w ostatnich dniach zaktualizowany o dodatkowe informacje oraz ostrzeżenie przed konkretnymi atramentami w konkretnych okolicznościach przyrody, warto zerknąć, zwłaszcza w kontekście używania w piórach z materiałów "naturalnych" (celuloid) lub o podobnym składzie (jak w niektórych piórach Omas na przykład).

Niezależnie, opublikowane zostały wyniki : pomiarów pH wybranych atramentów

Opis procedury ma wskazywać na zachowanie wszelkich szykan niezbędnych do tego, żeby uznać wyniki za miarodajne i porównywanie tych wyników za obiektywne. Agnieszka i Konrad: co o tym sądzicie?

Streszczając (pewnie ponownie) kluczowe i najciekawsze moim zdaniem informacje z tych dwóch publikacji/artykułów:

1. Warto zawsze przykładać się do higieny piór po używaniu każdego atramentu (umyć dokładnie o potem suszyć - np. stalówką w dół na czymś chłonnym bez skuwki).
2. Warto zachować szczególną ostrożność w przypadku atramentów wysoko zasadowych i wysoko-kwasowych czyli o pH z dala od magicznej 7-ki --- oczywiście z zastrzeżeniem, że właściwości atramentu ulegają zmianą w czasie oraz wobec m.in. kontaktu z pleśnią i dwutlenkiem węgla z powietrza czy resztkami innych atramentów pozostałymi w piórze. [wobec czego patrz punkt pierwszy]
3. Panowie Binder i Kennedy powiedzieli otwarcie nie tylko (to już było grane wcześniej), że są tak zwane atramenty "high maintenance" czyli wymagające szczególnej troski w trakcie używania (= m.in. nie pozostawiać na dłużej w piórze, unikać bezpośredniego kontaktu z częściami metalowami i z substancjami pochodzenia naturalnego, bardzo dokładnie płukać wodą po użyciu, używać ostrożnie w piórach z okienkiem podglądu) ale zdecydowali się również napiętnować:

A. Tzw. boutique inks czyli atramenty z małych zakładów produkcyjnych (teraz się chyba mówi manufaktur ;) ) - np. Noodler's czy Private Riserve - jako "high maintenance" czyli wymagające dużo zachodu ale w sumie to z etykietą "lepiej trzymać się z daleka". Dlaczego? M.in. ze względu na wysokie ich nasycenie, które w naturalny sposób skutkuje wytrącaniem się barwników i zapychaniem spływaków czy też używaniem składników/odczynników używanych powszechnie w produkcji innych substancji barwiących (farby, tusze rozmaitego zastosowania), które niekoniecznie są bezpieczne dla tworzyw z których są pióra.

B. Atramenty o skrajnych wartościach pH, w tym również atramenty Iroshizuku, które - to wynika z ich praktyki pendoctorskiej - potrafią zamienić woreczek na atrament w coś dziwnego o błotnisto-kleistej konsystencji (vide zdjęcia Dexa powyżej, choć nie wiem jaki tam był atrament)

C. Konkretne atramenty. Np. stare atramenty Parker 51 i Superchrome oraz porównany do nich Noodler's Polar Black. Mają one mieć tę cechę, że powstać mogą po nich wżery w różnych materiałach.
O Parkerze pisałem wyżej ...
MacKozinsky napisał(a):
(...) ale to Double Quink/ 51 Quink/ Superchrome jest opisywany jako wysoce korozyjny (pH ok. 12!) i reagujący z gumopochodnymi. Nie ma nic o tym w książce o naprawach piór (Jim Marshall & Laurence Oldfield)? Szybkoschnący - oczywiście. Zresztą: Parker na reklamie pisze, że "harmful". Wycofali go w 1956, podobno dlatego. Chyba, że to "harmful" po to, żeby skutecznie odstraszyć od używania i żeby potem nie było biadolenia, że się zatkało.

W książce o 51-ce pewnie jest więcej.

(za to w odniesieniu do innych atramentów Parkera starych) Frank Dubiel ręczył za Quinka z Solvx-em. Ponoć bardzo bezpieczny atrament i łagodny. Można pić :-)


Z ciekawych dla naszego lokalnej podwórka rzeczy - oprócz wysokiej zasadowości niektórych atramentów Iro - możemy przeczytać, że większość atramentów Diamine jest bezpieczna.
Jako najbezpieczniejsze, oprócz Diamine, wskazane są atramenty Watermana i Sheaffer Skrip. Kropka.
A potem, w środku stawki, znakomita większość atramentów, w tym m.in. Aurora, Pelikan, Parker Quink (oprócz czarnego, który ma problemy "z przepływem"), J. Herbin, Lamy, Omas, Namiki, i wiele innych.

Aktualizacja artykułu i obie publikacje są opatrzone zastrzeżeniem, iż:

- istotne są okoliczności przyrody (które zasygnalizowałem powyżej)
- zdecydowali się opublikować aktualizację ze wskazaniem potencjalnie "złych" atramentów, gdyż po raz kolejny przyszło im naprawiać pióro (chyba M800), które literalnie miało zniszczony korpus od środka co poskutkowało jego oddzieleniem się od sekcji. Podobno przez długotrwałe używanie atramentów Noodler's bez zachowania właściwej higieny pióra (np. dokładne płukanie przy zmianie atramentów).

---------------------------------------------
Kod:
Innymi słowy, jeśli atrament nie leci do konwertera czy naboju tylko do korpusu bezpośrednio lub gumowego woreczka albo stalówka nie jest złota (czyli podatna bardziej na korozję), warto sprawdzić, które atramenty są potencjalnie niebezpieczne w takich sytuacjach  ...

------------------------------------------------------
To chyba tyle. Zatem zalecenie dla FOP-ki: Myjcie się dziewczyny bo nie znacie dnia ani ... atramentu ;)

Na pewno coś można tu dodać albo coś zgubiłem. Uzupełniajcie, ja lecę zarabiać na chlebek. Zakwas już nastawiony :idea:

Pozdrawiam,
Mac

PS.: Wybaczcie tęczowanie tekstu. Chciałbym, żeby było jasne: nie palenie czarownic tylko konkrety. Określona sytuacja, określony atrament (czyli np. nie każdy z tego brandu).
PS2.: Wiem, że to w sumie nic nowego, ale mam poczucie, że to ważne. Ważne?

_________________
Lubię mieć pióra, które lubię (Lady F.) --- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Ostatnio edytowano środa, 21 czerwca 2017, 15:23 przez MacKozinsky, łącznie edytowano 3 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: środa, 21 czerwca 2017, 14:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 grudnia 2014, 13:35
Posty: 2551
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Bardzo ważne.

_________________
Jestem gorszego sortu.
Bielsko przeprasza za Piętę.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

kraków kuchnie na wymiar
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
phpbb3 1 styles alveo