Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
  Offline
 Tytuł: Tabliczki
PostNapisane: wtorek, 8 marca 2011, 12:11 

Dołączył(a): piątek, 7 stycznia 2011, 14:37
Posty: 299
Tabliczki do pisania, tabliczki łupkowe były znane i bardzo popularne w czasach przed I wojną światową. Trafiłem na nie u moich babć. U jednej wisiała w kuchni, na gwoździku wbitym we framugę drzwi. Niewielka, 10x15,5 cm mierząc z drewnianą ramką, służyła do podręcznych notatek. Trafiały na nią lista zakupów, spraw do załatwienia, podręczne wyliczenia. Obok tabliczki na długim sznurku wisiał rysik. Tabliczka trafiła do mnie wiele lat później jako część masy spadkowej.
Drugą tabliczkę dostałem od babci Filomeny, gdy opowiedziałem jej co zobaczyłem w kuchni u babci Sabiny. Poszperała w komórce i dała mi mocno sfatygowaną, wielokrotnie naprawianą tabliczkę, jaką używała w swojej czteroklasowej szkole, do której uczęszczała za cesarza Wilusia. Uczyła się tam po niemiecku, ale z mizernym dla zaborcy skutkiem. Więcej nauk pobrała w domu, gdzie wszystkie z ośmiorga dzieci uczyły się czytać i pisać po polsku, poznawały literaturę i historię, a cała męska młodzież uczestniczyła w Powstaniu Wielkopolskim. Do szkolnej tabliczki przyczepiona była kiedyś na sznurku naturalna gąbka, którą ścierało się wcześniejsze notatki czy rachunki. Tabliczka z jednej strony miała trwale wyżłobione linie, z drugiej kratkę.

Tabliczki, jak sama nazwa wskazuje, wykonane były z łupka. Tyle tylko, że pod nazwą łupek kryje się mnóstwo bardzo różnorodnych skał charakteryzujących się dobrą łupliwością. Wiem, że bardzo dobry łupek do produkcji takich tabliczek znajduje się w Turyngii.

Rysiki do pisania po tych tabliczkach robione były także z łupka. Miały początkowo długość standardowego ołówka, ciut cieńsze od niego. Zostawiały one na powierzchni tabliczki jasnoszary ślad, łatwo zmywalny gąbką, ściereczką czy nawet mokrym palcem.

W czasach, gdy papier był drogi (czyli jeszcze nawet przed II w.ś.) takie tabliczki wielokrotnego użytku były bardzo dobrym rozwiązaniem. Dzieci mogły się na nich uczyć pisać bez kosztów związanych z zakupami zeszytów, obsadek ze stalówkami, atramentu. Dorośli mogli sporządzać notatki, coś na kształt współczesnych żółtych karteczek post-it.

Cdn.


Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: wtorek, 8 marca 2011, 13:09 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 14:00
Posty: 1562
Lokalizacja: LDN
Tytuł użytkownika:: Dr. Frankenpen
Fantastyczna opowiesc - o szkolnych tabliczkach czytalem czy slyszalem gdzies przelotem, ale nie mialem pojecia jak wyglada to od strony historycznej. Taka tabliczka to kawal historii, a szczególnie jesli jest to pamiatka rodzinna.

inky

_________________
Moderator-Widmo
Obrazek
Milch und Apfel zusammen?
Natürlich.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: wtorek, 8 marca 2011, 21:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 23 lutego 2011, 19:33
Posty: 288
Lokalizacja: Łódź
Tytuł użytkownika:: Andrzej
łza się w oku kręci...
echhhh... te rodzinne historie...

_________________
Pozdrawiam :)
Andrzej


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: środa, 9 marca 2011, 08:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 6 listopada 2010, 09:00
Posty: 507
Lokalizacja: Wrocław
W życiu nie widziałam takiego cuda! :) Ile taka tabliczka waży? Temat fantastyczny, będę teraz szukać jeszcze tabliczek!

_________________
http://opiorach.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: środa, 9 marca 2011, 09:11 

Dołączył(a): piątek, 7 stycznia 2011, 14:37
Posty: 299
Takiego "cuda" nie widziało wiele osób. A nawet widząc, nie miało zielonego pojęcia co to jest. Później o tym opowiem.

Tabliczki, mimo że z kamienia i drewna, nie są dużo cięższe niż porównywalnej wielkości zeszyt czy notes. Warstwa dosyć lekkiego jak na skałę łupka, to zwykle 2-4 milimetry.

Pisanie na tabliczkach znane było już w starożytności. Na zrobionych z różnorodnych materiałów tabliczkach nanoszona była warstwa wosku. I to na niej pisało się narzędziem określanym dobrze nam znaną nazwą styl. Ów styl miał dwa końce o różnym przeznaczeniu. Jeden - ostry, spiczasty - służył do pisania, a raczej skrobania w wosku. Drugi był płaski i służył do usuwania, wyrównywania, "szpachlowania" tego, co zostało wcześniej napisane. Popularne określenie "zmień styl" oznaczało kiedyś nic innego, jak usunięcie wcześniej napisanego tekstu. Ot, takie poprawianie przez zniszczenie. Dzisiaj, w dobie komputerów i internetu, patrząc na treść, gramatykę i ortografię wielu tekstów chciałoby się, aby ludzie brali sobie do serca to starożytne powiedzenie.
Tabliczki takie służyły Rzymianom do podręcznych notatek, do korespondencji. Ciekawostką jest także to, że już w starożytności zabezpieczano się przed odczytywaniem listów przez niepowołane osoby. Otóż tabliczki bywały dwuwarstwowe. Na dolnej był właściwy tekst (korespondencja handlowa, ważne plotki, donosy). Na tej merytorycznie ważnej warstwie umieszczano drugą, na której wypisywano coś o pogodzie czy zdrowiu cioci Pompei.

Tabliczki woskowe z tabliczkami łupkowymi łączy jedynie kształt i możliwość wielokrotnego użycia, bo sama technologia pisania była jednak zupełnie inna.

W swoich zbiorach rzeczy dziwnych i w zasadzie nikomu niepotrzebnych mam 8 tabliczek. Wszystkie pokażę, opowiem ciekawe niekiedy historie ich pozyskania. Mam też całą garść rysików, ale chwilowo nie mogę ich zlokalizować.

Cdn.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: środa, 9 marca 2011, 09:50 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 23 lutego 2011, 19:33
Posty: 288
Lokalizacja: Łódź
Tytuł użytkownika:: Andrzej
pieczarek napisał(a):
Takiego "cuda" nie widziało wiele osób.

Cdn.


czekam z niecierpliwą ciekawością :)

_________________
Pozdrawiam :)
Andrzej


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: czwartek, 10 marca 2011, 20:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 19:02
Posty: 5660
Lokalizacja: na krańcu Królestwa...
Tytuł użytkownika:: She!fear
Koniecznie poszperam po strychach...

_________________
Pozdrowienia
Pola

https://www.facebook.com/polavespercollages

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: piątek, 11 marca 2011, 11:02 

Dołączył(a): piątek, 7 stycznia 2011, 14:37
Posty: 299
Lash, kierunek Twoich poszukiwań wydaje się słuszny. Kilka spośród moich tabliczek zostało wygrzebanych w różnego rodzaju komórkach, strychach, jedna nawet na śmietniku. Tę ostatnią wyrzucił na stertę gruzu mój kolega, który kupił stare gospodarstwo w Sudetach. Rozbierał rozwalające się klatki na króliki i w jednej z nich jako "dachówka" znajdowała się właśnie taka tabliczka. Ponieważ wyglądała jak każdy inny kawałek dosyć popularnego tam (jako pokrycia dachowe) łupku, to wylądowała wśród śmieci budowlanych. Tam właśnie ją wygrzebałem, później oczyściłem i włączyłem do zbioru. Jest pochlapana farbą, drutowana, listewki są nieco spróchniałe, materialnie niewiele sobą prezentuje, ale przecież to kawał historii czyjegoś życia.

Obrazek


Wracamy do historii tabliczek.

Tabliczki łupkowe były znane od połowy XVIIw, powtarzam to za niemieckimi źródłami. I wyglądały zapewne tak, jak te współczesne. Z jedną istotną różnicą: były jednostronne. Znaczy oczywiście miały dwie strony, ale tylko jedna strona była gładko wyszlifowana. Druga zaś miała wygląd jak po naturalnym pęknięciu. Być może było to spowodowane rodzajem użytego łupku. Mogło być tak, że skały nadające się do dwustronnej obróbki odkryto później.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: piątek, 11 marca 2011, 12:41 

Dołączył(a): czwartek, 10 marca 2011, 14:03
Posty: 40
Lokalizacja: Warszawa
tak na szybko - mam kilka tabliczek łupkowych w zestawie z metalowym rysikiem. na 99% podobne były w użyciu w XV wieku w Niemczech, możliwe, że wcześniej.

pokażę jak odgruzuję swoje średniowieczne bambetle i przy okazji poszukam informacji o tego typu tabliczkach :)

PS te moje to "rekonstrukcje" a nie oryginały :"D

_________________
Ładne rzeczy są ładne.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: piątek, 11 marca 2011, 13:43 

Dołączył(a): piątek, 7 stycznia 2011, 14:37
Posty: 299
Zaciekawił mnie ten metalowy rysik. Nigdy się z taką informacją nie spotkałem. Według mojej dotychczasowej wiedzy klasyczny rysik robiony jest także z łupka. Tylko o nieco innych właściwościach. Zwykły łupek ma tylko jedną płaszczyznę łatwego rozłupywania (powiedzmy "poziomą", zgodną z układem warstw skały) i to z niego robi się tabliczki. Rysiki sporządzane są z łupka, który można dodatkowo przełupywać "pionowo". Najlepszy łupek do rysików znajduje się w Turyngii. Producenci podkreślali, że ich rysiki są właśnie z tamtejszego łupka. Widocznie coś w tym musiało być.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: piątek, 11 marca 2011, 13:52 

Dołączył(a): czwartek, 10 marca 2011, 14:03
Posty: 40
Lokalizacja: Warszawa
mnie też dziwi - ale pisze się tym super.
ale muszę uzupełnić wiedzę w tej kwestii, możliwe, że to co mam, niekoniecznie jest dobre.

Turyngia by pasowała, Niemcy mieli dość mocno zacieśnione więzy w tym okresie z Turyngią.

Mam też kilka woskowych tabliczek własnej roboty, ale z jasnym woskiem więc to raczej jako gadżet wykorzystujemy.

_________________
Ładne rzeczy są ładne.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: piątek, 11 marca 2011, 19:34 

Dołączył(a): piątek, 7 stycznia 2011, 14:37
Posty: 299
cortunia napisał(a):
Mam też kilka woskowych tabliczek własnej roboty...

Zdjęcia, zdjęcia! I opis technologii produkcji i techniki pisania. Z tego co czytałem to litery na takich tabliczkach miały dosyć specyficzny kształt.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: sobota, 12 marca 2011, 09:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 19:02
Posty: 5660
Lokalizacja: na krańcu Królestwa...
Tytuł użytkownika:: She!fear
o! to ja też poproszę: i o dalszą historię łupkowych tabliczek i o historię tabliczek woskowych :)

_________________
Pozdrowienia
Pola

https://www.facebook.com/polavespercollages

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: sobota, 12 marca 2011, 21:57 

Dołączył(a): piątek, 7 stycznia 2011, 14:37
Posty: 299
W czeluściach "szafy na bałagan" odnalazłem pudełko z rysikami. Będą zatem zdjęcia rysików i przykłady pisma.

Moje rysiki pochodzą z turyńskiego Steinach. Rysiki wg zapewnień producenta (Hand-Marke), zapewne jednego z wielu którzy prowadzili tę produkcję, są najbardziej miękkie, wyjątkowej jakości. Czyli takie, jakie powinny być rysiki z Turyngii. Produkcję rysików zakończono w Steinach w 1968 roku, po 400 latach produkcji. Według ostrożnych szacunków w tym czasie wyprodukowano tam 28-30 miliardów rysików, średnio 75 milionów rocznie. Powalająca wielkość, a przecież produkowano je także w innych miejscowościach Turyngii.
W moim pudełku jest 86 rysików, pierwotnie było ich tam zapewne 100. Jestem zatem posiadaczem 0,0001146666% średniej rocznej produkcji.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: sobota, 12 marca 2011, 22:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 listopada 2010, 17:08
Posty: 652
Lokalizacja: Łódź
Psia kość, ja się na takich uczyłam pisać !!! Nie wiedziałam, że jestem taka prehistoryczna :lol: .
Litery wychodzą na tych tabliczkach nieco kanciaste, bo rysik czasem się tak jakoś lubi omsknąć.

hako


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: sobota, 12 marca 2011, 22:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 6 listopada 2010, 11:56
Posty: 1346
Lokalizacja: Łódź/Warszawa
Prehistoryczna hako! :shock:

...jest gdzieś jakiśs obrazek na turlanie się po podłodze ze śmiechu? najlepiej taki, na którym się jeszcze macha odnóżami... 8-) :lol: :mrgreen:

_________________
Trochę człowieka i technika się gubi...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: sobota, 12 marca 2011, 23:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 listopada 2010, 17:08
Posty: 652
Lokalizacja: Łódź
ROTFL !!!
h


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: niedziela, 13 marca 2011, 10:15 

Dołączył(a): piątek, 7 stycznia 2011, 14:37
Posty: 299
Na zdjęciach moja paczka z rysikami. Według mnie pochodzi z okresu przed II wojną światową.
Taśmą klejącą okleił ją jakiś barbarzyńca z Niemiec.

Długość nowego rysika wynosiła ok. 17 cm, czyli mniej więcej tyle, co współczesny ołówek. Rysiki miały - nie wiadomo czemu służące - papierowe okleiny. Rysik trzymało się bowiem za część nie oklejoną. A ta, szczególnie przy nowych rysikach nie "zafoliowanych" jeszcze ludzkim potem, brudziła rękę szarym pyłem. Dlatego też produkowano rysiki w wersji de luxe. Czyli takie, gdzie rysik pokryty był cienką warstewką brązu lub mosiądzu. Nie znam technologii nanoszenia tej warstwy, ale taki rysik wyglądał faktycznie jak pokryty metalem. Pisało się nim dokładnie tak samo jak wersją dla plebsu, a ręce eleganckiej pani czy kupca pozostawały czyste.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: niedziela, 13 marca 2011, 10:47 

Dołączył(a): czwartek, 11 listopada 2010, 11:47
Posty: 6
Tak z czystej ciekawości. Jak szybko zużywał się rysik?


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: niedziela, 13 marca 2011, 10:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 19:02
Posty: 5660
Lokalizacja: na krańcu Królestwa...
Tytuł użytkownika:: She!fear
pieczarek napisał(a):
Rysiki miały - nie wiadomo czemu służące - papierowe okleiny. Rysik trzymało się bowiem za część nie oklejoną.

Świetne! Wydaje się, że papierowa okleina mogła spełniać funkcje zdobnicze. Bo praktyczne, to rzeczywiście niekoniecznie.

_________________
Pozdrowienia
Pola

https://www.facebook.com/polavespercollages

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: niedziela, 13 marca 2011, 11:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 listopada 2010, 17:08
Posty: 652
Lokalizacja: Łódź
argh napisał(a):
Tak z czystej ciekawości. Jak szybko zużywał się rysik?


argh, nawet przy intensywnym użytkowaniu jeden taki rysik starczał na kilka miesięcy. Bardzo ekonomiczne rozwiązanie te tabliczki.

hako


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: poniedziałek, 14 marca 2011, 10:22 

Dołączył(a): piątek, 7 stycznia 2011, 14:37
Posty: 299
Szare + szare = prawie białe.
Taki właśnie jest efekt pisania szarym rysikiem po szarej, niekiedy niemal czarnej tabliczce. Ślad jest wyraźnie widoczny. W rzeczywistości wygląda to bardziej kontrastowo niż na zdjęciu.
Pisanie jest łatwe i trudne. Opór jest wyraźny, czasami aż za duży. Aby otrzymać wyraźną kreskę należy mocno dociskać rysik. Dla dziecka uczącego się pisać może to być trudne. Rysik może się niekiedy omsknąć na liniach wyżłobionych w łupku. Litery odbiegają nieco kształtem od tego, co byśmy otrzymali pisząc piórem. Trudno otrzymać kropkę nad przysłowiowym i (czy w dowolnym innym miejscu). Operacja stawiania kropki wygląda następująco: przystawiamy rysik do tabliczki i wykonujemy w palcach jego obrót.
Nie da się pisać bardzo małymi literami. Nie da się pisać szybko.

Ale ogólnie nie jest źle.

Ciekawe będą relacje osób, które - jak na przykład hako - uczyły się na takich tabliczkach pisać. Ciekawi mnie wszystko: co to za szkoła, jak przebiegała nauka, skąd mieliście tabliczki, jak długo trwała nauka, jakie były efekty, ocena po latach tego sposobu nauki pisania.

Na niektórych tabliczkach pisaniu towarzyszy trudne do zlekceważenia skrzypienie, wpadające niekiedy w tony przesuwania mokrego palca po szkle czy starego tramwaju na zakręcie. Ciarki przechodzą po plecach. Jeśli w klasie było 30 uczniów, a skrzypiała, zgrzytała, piszczała, gwizdała połowa rysików, to było tam tak przyjemnie, jak w zakładzie ślusarskim. Ale zapewne także do tego można się było przyzwyczaić.


Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: poniedziałek, 14 marca 2011, 10:32 
Avatar użytkownika
Almighty Admin

Dołączył(a): wtorek, 2 listopada 2010, 23:05
Posty: 3333
Tytuł użytkownika:: la principessa
Co do tekstu na tabliczce - też się dałam złapać, a po chwili - kurcze...
Fonsi sama do siebie na głos wywołując zainteresowanie siedzącego biurko obok kierownika napisał(a):
ty oślico

_________________
Kolor różowy to nie zbrodnia.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: poniedziałek, 14 marca 2011, 16:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 listopada 2010, 17:08
Posty: 652
Lokalizacja: Łódź
:) co do moich doświadczeń z używaniem łupkowej tabliczki - to są one domowego pochodzenia. Aż taka przedpotopowa nie jestem, aby się załapać na używanie takiego instrumentu w szkole. Taka tabliczka - oraz drewniane liczydła, których stosowania nie opanowałam - plątały się nie wiadomo skąd w domu i służyły do zabawy bardziej, niż do nauki. Aż do momentu powstania tego sympatycznego wątku zupełnie nie pamiętałam, że pisałam przed laty rysikiem po łupku. Dzięki pieczarkowi dopadły mnie wspomnienia. Fakt, rysik piskał i skrzypiał, jeździł trochę jak chciał po powierzchni, litery były lekko kulfoniaste. Rysiki się łamały, ale zużywały mało - teraz pamiętam, że do tej tabliczki przynależał jeden i jakoś nie robił się krótszy. Nie wiem co się z tym szacownym zabytkiem techniki stało, może dostała go do zabawy kolejna rodzinna latorośl.
Jeśli już robicie poszukiwania to pozwolę sobie jeszcze coś "okołopiórowego" podrzucić. Kiedyś rysownicy i malarze używali do wykonywania szkiców na papierze (lub pergaminie) stylusów ze srebra. Miękkie srebro wycierało się o szorstką powierzchnię papieru zostawiając srebrzysto-szary ślad. Jeśli kiedyś wpadnie wam w ręce dziwny sztyfcik ze srebra, to może być właśnie taki przodek ołówka ;) .
pozdrawiam, hako


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: poniedziałek, 14 marca 2011, 20:28 

Dołączył(a): sobota, 4 grudnia 2010, 15:34
Posty: 202
pieczarek napisał(a):
Produkcję rysików zakończono w Steinach w 1968 roku, po 400 latach produkcji. Według ostrożnych szacunków w tym czasie wyprodukowano tam 28-30 miliardów rysików, średnio 75 milionów rocznie.


czyli średnio ze 2 rysiki na sekundę przez 400 lat :P


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: wtorek, 15 marca 2011, 10:48 

Dołączył(a): piątek, 7 stycznia 2011, 14:37
Posty: 299
Lecimy zatem dalej z naszymi tabliczkami.

Tak się jakoś historycznie złożyło, że tabliczki łupkowe były najbardziej i najdłużej popularne na terenie Niemiec. Było to prawdopodobnie skutkiem dostępności surowca. Także powszechny obowiązek nauki, traktowany w krajach niemieckich bardzo poważnie, wymuszał udostępnienie uczniom jakiegoś taniego rozwiązania. Papier był trudno dostępny, do lat 40. XIX wieku produkowano go bowiem ze starej odzieży, ze szmat. A ich podaż była bardzo ograniczona, chyba że akurat miała miejsce jakaś epidemia. Papier otrzymywany z celulozy zawartej w drewnie też wcale nie był tani, szczególnie w zestawieniu z ówczesnym poziomem zamożności. Mogli sobie na niego pozwolić kupcy, rzemieślnicy, ale dla rodzin chłopskich i robotniczych był drogi. Tabliczki były zatem rozwiązaniem tanim i łatwo dostępnym. A gdy machina ruszyła, to szybko się nie zatrzymała. W Niemczech aż do lat 70. XX wieku istniał ustawowy obowiązek nauki pisania właśnie na takich tabliczkach. Później pisanie na tabliczkach stopniowo zanikało. Koniec powszechności tabliczek w szkołach nastąpił 20 lat później. Co nie znaczy, że we współczesnych niemieckich szkołach nie używa się tabliczek. Są takie placówki, gdzie są używane nawet w 4 klasie. Popularny w tamtejszych szkołach jest program prezentujący uczniom jak wyglądała dawna nauka. Przez tydzień, niekiedy nawet dłużej, dzieci uczą się w takich warunkach, jak ich dziadkowie i pradziadkowie. Na pulpitach lądują tabliczki łupkowe, kałamarze, obsadki ze stalówkami i inne akcesoria dawnej szkoły. Uczą się dawno używanych rodzajów pisma (Sütterlinschrift, Kurrentschrift, Offenbacher Schrift), obowiązującej w druku szwabachy w różnych jej odmianach. Na pewno w ciągu tygodnia niczego konkretnego się nie nauczą, ale przynajmniej nabywają jakiegoś rozeznania.

Jak wyglądał niegdyś pisarski zestaw małego Niemca? Najłatwiej mi pisać o szkołach niemieckich, bo znam to z opowieści praszczurów, temat jest też dosyć bogato udokumentowany. Nie wiem nawet czy w polskich szkołach, poza terenami dawnego zaboru pruskiego, tabliczki były szerzej stosowane.

Uczeń miał na wyposażeniu tabliczkę w drewnianej ramce. Wielkość tabliczki, samej części do pisania bez ramek, odpowiadała mniej więcej kartce zeszytu. Niemcy niemal na wszystko mają jakąś normę, tabliczki były jednak różne. Zwykle jedna strona była liniowana, druga zaś miała naniesioną kratkę. Liniowanie było dostosowane do aktualnie obowiązującego w Niemczech kroju pisma (przykładowe proporcje szerokości 1:1:1 dla Sütterlinschrift, 4:5:4). Były też tabliczki gdzie jedna strona była liniowana, a druga w połowie kratkowana, w połowie czysta. Mówimy o tabliczkach uczniowskich, bo dla innych celów robiono tabliczki gładkie, dwustronnie kratkowane, dwustronnie liniowane. W późniejszych czasach wyżłobione linie były wypełniane czerwoną farbą. Na drewnianych ramkach bywały wypalane wzorce alfabetu. Tabliczki były wyposażane w tekturowe etui chroniące tabliczkę przez zniszczeniem. Zwykle taka okładka tabliczki miała z jednej strony jakiś obrazek (u mnie z Jasia i Małgosi braci Grimm), na odwrocie tabelkę na plan lekcji, tabliczkę mnożenia.

Tabliczce towarzyszyły gąbka do zmazywania tekstu, szmatka do osuszania wytartej gąbką tabliczki. Tabliczka mogła oczywiście wyschnąć sama, ale mogło to trwać dosyć długo. Przed I wojną światową średnia temperatura w mieszkaniach, szkołach, urzędach wynosiła w miesiącach zimowych coś koło 6-8 stopni Celsjusza. Podobnie jest dzisiaj np. w Hiszpanii . Domy, szczególnie starsze niż 30-letnie, nie mają w ogóle systemów ogrzewania, ściany są cienkie, w oknach pojedyncze szyby Czasami, szczególnie w okolicach podgórskich, temperatura spada do kilku stopni na całe tygodnie. Siłą rzeczy także w pomieszczeniach robi się chłodno i wilgotnawo. Byłem, przeżyłem, nie ma co tęsknić za dawnymi czasami. Ciepło zatem nie było, odparowanie wody mogło trwać dosyć długo. W czasach, gdy pojawiły się tanie i powszechne plastiki (bakelit), gąbkę przechowywano właśnie w takiej okrągłej puszeczce. Szmatka do osuszania była dziergana przez uczennice z bawełnianej nici.
Rysiki przechowywano w specjalnych drewnianych pudełkach, zupełnie podobnych do znanych u nas piórników.

Na zdjęciu tabliczka szkolna, jaką otrzymałem od niemieckiej nauczycielki. Wg jej zdania tabliczka pochodziła z lat 60. XX wieku.

Obrazek

Obrazek

Uff, mam nadzieję, że nikt nie zasnął.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: wtorek, 15 marca 2011, 11:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 listopada 2010, 17:08
Posty: 652
Lokalizacja: Łódź
Ja na pewno nie :D .
Ciekawa jestem jaka jest reakcja dzieci na ten program nauki w wydaniu dziadków i pradziadków. Pewnie uważają to za nudę i stratę czasu. Czasem obserwuję znudzone szkolne wycieczki w skansenie architektury łódzkiej. To chyba efekt braku domowego wychowania w świadomości ciągłości kulturowej.
Pieczarku - z wielką przyjemnością czytam ten wątek, trochę niezwykły w naszej piórowej manii, ale wspaniale pokazujący pierwsze kroki późniejszych użytkowników piór.

pozdrawiam, hako


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: środa, 16 marca 2011, 11:40 

Dołączył(a): piątek, 7 stycznia 2011, 14:37
Posty: 299
Skoro jest przynajmniej jedna osoba, której temat nie usypia, to będziemy go kontynuować. Bo jest jeszcze o czym pisać i co pokazywać.

Niemieccy uczniowie nie są specjalnie zainteresowani lekcjami w warunkach dawnej szkoły. Dla nich to nuuudy. Oczywiście cieszą się, że nie ma normalnych lekcji. Ale ich zainteresowania i tak nie dotyczą nauki. Skupione są wokół ciuchów, elektronicznych gadżetów, imprez.


Na razie podsumujmy krótko plusy i minusy naszych tabliczek.

Wady:

Ulotność zapisanych słów

Podobnie jak Apple iPad, Amazon kindle, telefony komórkowe i cała elektronika także tabliczka może się potłuc, zniszczeniu może ulec jej "ekran". Nie jest wcale takie łatwe, ale przecież się zdarza. Tabliczka łupkowa jest pod pewnymi względami lepsza od rozwiązań elektronicznych, bo nawet długie przebywanie w wodzie nic jej nie szkodzi. Przewaga zeszytu, papierowej książki nad elektroniką i tabliczkami łupkowymi jest znaczna - przy upadku na kamienną podłogę nic im się nie dzieje. Ale z kolei woda papierowi mocno szkodzi.

Niewielka pojemność. Zapisane informacje, to tylko kilka kilobajtów. Tu nijak nie może się równać do nośników papierowych, a tym bardziej elektronicznych.

Zalety:

Taniość, szczególnie przy wielokrotnym użyciu. To się nie zmieniło do dzisiaj. Tabliczki są wytwarzane obecnie metodami chałupniczymi, bo rynek zbytu jest niewielki. A mimo to można je kupić w hurcie (przynajmniej 10 sztuk) po 3-4 euro.

Ekologia rozwiązania. Bardzo neutralna dla środowiska. Nawet odpady przy produkcji tabliczek są do wykorzystania jako kruszywo do budowy dróg. Odpadów produkcyjnych jest stosunkowo niewiele, bo tylko 2/3. Piszę tylko, bo aby wyprodukować taki np. Amazon kindle ważący coś koło 200 gram trzeba wydobyć różnego rodzaju surowców (rud różnych metali, ropy, minerałów) na łączną wagę około 4 ton. Gdyby zachować proporcje odpadów związanych z produkcją tabliczek, to czytnik musiałby ważyć jakieś 1300 kg.

Ulotność zapisanych słów. To co jest wadą tabliczek, staje się jednocześnie ich zaletą. Całe mnóstwo rzeczy nieistotnych, głupich, potrzebnych przez chwilę ginie po jednym ruchu gąbki.

Dzieci uczące się pisać nie mają zbędnych stresów, że coś tam się nie uda. No bo jeśli się nie uda, to po chwili w tym samym miejscu wszystko jest jak należy. Znajoma nauczycielka z Niemiec bardzo podkreślała ten aspekt. Właśnie dlatego tabliczki były tam w tak długim użyciu, aby dzieci bez obaw wprawiały się w trudną naukę pisania. A na papierze scripta manent. Dziecko, nauczyciele, rodzice, koleżanka z ławki zawsze mogą sprawdzić w zeszycie, że coś poszło źle. I ze złośliwą satysfakcją wytknąć wszelkie niedoskonałości.

Satysfakcja. To bardzo przyjemne, gdy można z pożytkiem stosować sprawdzone rozwiązania sprzed wieków. Coś podobnego do zadowolenia użytkowników piór patrzących z politowaniem na rzesze posiadaczy długopisów.

Na zdjęciu przykład destrukcyjnego oddziaływania innych twardych przedmiotów na tabliczkę. Otrzymałem ją już w tym stanie od wcześniej przedstawionej nauczycielki.


Obrazek

Cdn. (oczywiście jeśli choć jedna osoba będzie nadal zainteresowana tematem)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: środa, 16 marca 2011, 11:49 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 6 listopada 2010, 11:56
Posty: 1346
Lokalizacja: Łódź/Warszawa
pieczarek napisał(a):
Skoro jest przynajmniej jedna osoba, której temat nie usypia, to będziemy go kontynuować. Bo jest jeszcze o czym pisać i co pokazywać.

Cdn. (oczywiście jeśli choć jedna osoba będzie nadal zainteresowana tematem)


Ja czytam z wielkim zainteresowaniem i proszę o jeszcze! :)

_________________
Trochę człowieka i technika się gubi...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Tabliczki
PostNapisane: środa, 16 marca 2011, 12:27 
Avatar użytkownika
Almighty Admin

Dołączył(a): wtorek, 2 listopada 2010, 23:05
Posty: 3333
Tytuł użytkownika:: la principessa
Ja tak samo jak eef - czytam intensywnie, cieszę się że temat powstał, ale sam przyznasz że posty typu - "podoba mi się, czytam" oprócz miłych słów dla autora niewiele do dyskusji wnoszą, toteż siedziałam sobie w kąciku cichutko i czytałam intensywnie Waszą dyskusję/wspomnienia/opowieści.

_________________
Kolor różowy to nie zbrodnia.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

kraków kuchnie na wymiar
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
phpbb3 1 styles alveo