Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 109 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
  Offline
PostNapisane: niedziela, 18 grudnia 2011, 22:06 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9899
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Dnia 17 grudnia 2011 roku, przypadł nam zaszczyt przeprowadzenia konserwacji i zabezpieczenia pióra, wydobytego z mogiły wojennej podczas ekshumacji doczesnych szczątków ś.p. kpt. Władysława Raginisa, dowódcy obrony Odcinka „Wizna”, który poległ bohaterską śmiercią w bitwie pod Wizną we wrześniu 1939 roku.

Konserwacja miała miejsce w Pracowni Piór Wiecznych MeMo we Wrocławiu a uczestniczyli w niej przedstawiciele Rady Forum o Piórach – Marta Michnej (Rka), Elżbieta Więcek (Lash), Marcin Patela (Dexter) oraz Prezes Stowarzyszenia „Wizna 1939” Pan Dariusz Szymanowski.


Pióro to instrument firmy Gunter Wagner. Model Pelikan 101N Tortoise.

Pióro trafiło do nas obmyte jedynie z zaschniętego błota.
Wcześniej pojawiały się domysły, że stalówka została wyłamana z sekcji i skradziona.

Oględziny pióra.

Stan pióra jaki zastaliśmy:
Pióro złamane ukośnie wzdłuż okienka podglądu atramentu. Rozdzielone na dwie części.
Okienko w kolorze butelkowej zieleni, bez zanieczyszczeń czy nagarów atramentu.
Skuwka z oddzielonym spływakiem, który utknął w środku. Widoczne od strony wejścia skuwki fragmenty odłamanego okienka podglądu oraz tył spływaka. Wiele wskazuje na fakt, iż stalówka jednak znajduje się uwięziona wewnątrz. Brzeg skuwki pierwotnie posiadał dwa złote ringi umieszczone w dwóch wycięciach okrężnych, obecnie pozostały jedynie ślady tlenku. Ringi prawdopodobnie rozpadły się całkowicie w mogile. Spód skuwki znacznie zniekształcony, eliptycznie spłaszczony.
Klips skuwki zachowany w pięknym stanie. Brak jakichkolwiek śladów zniszczenia pozłoty. Boki klipsa i pierścień mocowania do skuwki mocno zaśniedziały i pokryty zielonym tlenkiem mosiądzu.
Body pióra zachowane w dobrym stanie, bez śladów zniszczeń. Koszulka szylkretowa nosiła nieznaczne ślady uszkodzeń.
Po zakończeniu wstępnych oględzin piórka, przystąpiliśmy do pracy i konserwacji pióra.
Priorytetem było dotarcie do wnętrza skuwki i wydobycie stalówki. Pióro miało mieć odłączone wszystkie części składowe.

Prace przy body pióra:
Okazało się, że przez ponad 70 lat spoczywania w ziemi, na głębokości około 2 metrów, celuloid z którego było wykonane pióro znacznie się skurczył i zbiegł. Średnica pióra zmniejszyła się o około 0,6 mm. Udało się jednak wyciągnąć tłoczek bez większych problemów. Gwint pokrętła tłoka nie był wytarty. W ogóle nie nosił śladów używania. Korek w tłoku skurczył się lecz nie rozpadł. Był w idealnym stanie. Z racji tego iż pióro skurczyło się, wyschnięty korek tłoka idealnie pasował do wnętrza. Pióro zaciągało do środka wodę. Po wielokrotnym obmyciu w myjce ultradźwiękowej części, znaleźliśmy na pokrętle tłoczka ślady zębów. Ślad jaki pozostawiają ostre zęby np. kły przy próbie odkręcenia. Po przymierzeniu, nasze domysły potwierdziły się. Ktoś, kiedyś starał się odkręcić pokrętło tłoka zębami, ale robił to w złą stronę.

Body pióra posiadało nieznaczny ubytek celuloidu od strony pokrętła, tuż pod mosiężnym pierścieniem prowadnicy tłoka. Ubytek nie został uzupełniony. Zabezpieczono boki rany i podklejono tak, by zniszczenia nie postępowały dalej. Celuloid posiadał z jednej strony wyraźną „gęsią skórkę”. Prawdopodobnie w tym miejscu pióro miało bezpośredni kontakt z ciałem ś.p. Kapitana. Powierzchnię body pióra wygładziliśmy delikatnie, likwidując drobne ryski. Większe ślady rys oraz „gęsia skórka” nie były usuwane. Następny krok, to nadanie delikatnego połysku. Celuloid odzyskał blask i kolor. Dopiero teraz można było zobaczyć całość piękna pióra z koszulką szylkretową.

Prace przy skuwce:
Jak w przypadku koszulki body, tak i skuwka uległa deformacji. Wiele zim jakie przeleżała w ziemi, spowodowało, że celuloid obkurczył się bardzo ściśle uciskając gwint szczytu skuwki (kaptopa). Różnica średnicy wynosiła około 0,5 mm. To bardzo wiele, biorąc pod uwagę fakt, iż gwint w nie zdeformowanym piórze jest ściśle dopasowany.
Po około 15 cyklach w myjce ultradźwiękowej i wielogodzinnym ręcznym oczyszczaniu, klips zaczął obracać się wkoło skuwki. Wyczyszczony celuloid ujawnił że klejenie skuwki lekko się rozchodzi. Skuwki celuloidowe robiono i robi się nadal, z płata celuloidu zwijanego na ciepło. Brzegi skleja się ściśle. W restaurowanym piórze, brzegi te na skutek deformacji, rozeszły się od strony nieistniejących ringów. Próby wykręcenia szczytu skuwki nie przyniosły efektu. Wstrzykiwanie różnych środków między zakleszczone elementy także nie pomogło. Zdecydowaliśmy się na odcięcie kaptopa (szczytu skuwki) w miejscu styku z pierścieniem klipsa. Cięcie musiało być na tyle precyzyjne, by nie uszkodzić zablokowanej wewnątrz stalówki i spływaka. Po odłączeniu kaptopu, ukazała nam się przepiękna stalówka. Oczywiście firmowa, Pelikana, złota 14 karatowa, rozmiaru F. Kulka irydowa była idealnie zachowana, tak samo jak sama stalówka i spływak. W kaptopie znaleźliśmy ślady czarnego atramentu. Nadal nie dało się jednak wykręcić zablokowanego gwintu odłamanej sekcji.
Odchylając bardziej i pogłębiając już istniejące pęknięcie na skuwce, powoli, delikatnie gwint trzymający sekcję puścił. Udało się wydobyć zablokowany element pióra.

Stalówka została oczyszczona z nagromadzonego brudu. Ku naszej radości, kanały przepływowe w piórze były w pełni drożne. Szyjka sekcji nie miała żadnych, nawet najdrobniejszych rys.
Po przymiarce odłamanego elementu do body pióra, okazało się, że brakuje dwóch małych fragmentów okienka podglądu atramentu. Elementy te, prawdopodobnie zaginęły w mogile.

Skuwka została delikatnie wyprostowana i ponownie sklejona w miejscu pękającego łączenia. Oczyszczono tunele pod ringi, jednak nowych ringów nie założyliśmy. Przywrócono celuloidowi blask i wyciągnięto barwę szylkretu. Nie usuwaliśmy głębokich rys na wyrażną prośbę przedstawiciela Stowarzyszenia „Wizna 1939”. Klips został dokładnie wyczyszczony z nalotu tlenku oraz wypolerowany. Pozłota zachowała się w stu procentach. Kaptop został także delikatnie wypolerowany. Posiada on czytelne logo Pelikana na szczycie i napis na krawędzi Pelikan Patent. Skuwka została złożona ponownie.
Prace przy piórze trwały bez przerwy przez około 7 godzin.

Po chwili analizy, stwierdziliśmy, że pióro zostało wyprodukowane w latach 1938/39, a ś.p. kpt. musiał otrzymać pióro dosłownie tuż po nominacji i przeniesieniu do Korpusu Ochrony Pogranicza.
Jedno jest pewne. Nie zdążył używać go długo i systematycznie. Kapitan używał także czarnego atramentu, najprawdopodobniej marki Pelikan.

Byliśmy w stanie przywrócić pióro do pełnego życia. Mogło działać normalnie i pięknie pisać. Jednak nie to było naszym celem. Pióro zostało jedynie złożone, nie sklejaliśmy całkowicie pękniętych części pióra.
Niech jego wygląd będzie taki, jak zobaczyli je ludzie przenoszący szczątki po ekshumacji.

Pióro po 72 latach, ponownie poczuło atrament na stalówce. Za jego pomocą osoby przeprowadzające renowacje, napisały krótką notatkę oddając cześć kpt. Raginisowi. Po tym fakcie piórko zostało umyte z atramentu i przygotowane do zaprezentowania.
Całość prac wykonaliśmy pod okiem i za aprobatą Prezesa Stowarzyszenia „Wizna 1939”, Pana Dariusza Szymanowskiego, któremu serdecznie dziękujemy za możliwość pracy przy piórze kpt. Władysława Raginisa.


Oto relacja foto:

Stan pióra tuż po wydobyciu
Obrazek

Pierwsze oględziny pióra
Obrazek

Oczyszczanie klipsa
Obrazek

Klips w przerwie pomiędzy wielogodzinnym czyszczeniem, a jeszcze przed efektem końcowym
Obrazek

Oczyszczanie rowków po złotych ringach
Obrazek

Jedna z wielu prób wykręcenia szczytu skuwki
Obrazek

Kolejna próba odkręcenia szczytu skuwki
Obrazek

Odsłonięcie stalówki po usunięciu kaptopa
Obrazek

Blaszka stalówki po 72 latach znów na świetle
Obrazek

Spływak zachowany w idealnym stanie. Widoczne zanieczyszczenia
Obrazek

Kaptop i wyczyszczony klips z idealnie zachowaną pozłotą
Obrazek

Renowacja body pióra i pokrętła tłoczka
Obrazek

Wydobyta ze skuwki sekcja z częściowo oczyszczoną stalówką
Obrazek

Poszczególne elementy pióra
Obrazek

Łączenie pęknięcia skuwki
Obrazek

Prostowanie zniekształceń na skuwce
Obrazek

Połączone elementy pióra i całkowicie wyczyszczona stalówka
Obrazek

Pióro przy pracy: pierwszy i ostatni raz od września 1939 roku
Obrazek

Tekst napisany zrekonstruowanym piórem kpt. Raginisa
Obrazek

Odrestaurowana i złożona skuwka
Obrazek

Piękno pióra razem z ranami czasu i wojny
Obrazek

Pióro przygotowane do transportu. Koniec rekonstrukcji.
Obrazek

Wręczenie imiennych podziękowań przez Prezesa Stowarzyszenia "Wizna 1939".
Obrazek

Wzruszeni i zaskoczeni członkowie Rady z podziękowaniami
Obrazek

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 18 grudnia 2011, 22:36 

Dołączył(a): sobota, 6 listopada 2010, 15:04
Posty: 2282
Chylę czoła. Pięknie to zrobiliście!


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 18 grudnia 2011, 22:41 
Avatar użytkownika
Almighty Admin

Dołączył(a): wtorek, 2 listopada 2010, 23:05
Posty: 3335
Tytuł użytkownika:: la principessa
Absolutnie zaparło mi dech w piersiach.

_________________
Kolor różowy to nie zbrodnia.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 18 grudnia 2011, 22:46 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9899
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Oto treść podziękowań. Troszkę nas zatkało.
Obrazek

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 18 grudnia 2011, 23:19 

Dołączył(a): sobota, 6 listopada 2010, 15:04
Posty: 2282
Tak się tworzy Historię, Marcin!
Jestem poruszona.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 18 grudnia 2011, 23:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 2 listopada 2011, 10:31
Posty: 344
Tytuł użytkownika:: Łukasz
Niesamowite. Móc pracować przy czymś tak intymnie bliskim kapitanowi Władysławowi Raginisowi i całej jego historii. To musiało być niesamowite uczucie! Najszczersze gratulacje za tak wspaniale wykonaną pracę. I te podziękowania, ta flaga. Po prostu niesamowite! Innych słów nie znajduję. Ze swej strony pozostaje mi podziękować, że podzieliliście się z nami tym wydarzeniem. Dziękuję bardzo!

_________________
-Czym jest wszechświat?
-To zbiór wszystkiego, co możesz sobie wyobrazić. Zbiór każdej stworzonej, wyhodowanej lub naturalnej, w nim jest wszystko co... a nie, czekaj. Pomyliło mi się z parówkami.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 18 grudnia 2011, 23:29 

Dołączył(a): sobota, 28 maja 2011, 23:46
Posty: 169
Lokalizacja: Bukowno
Duża rzecz!
Gratuluję udziału w tak doniosłym wydarzeniu.
Myślę, że niewielu ludzi może się czymś takim pochwalić.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 18 grudnia 2011, 23:36 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 14:00
Posty: 1562
Lokalizacja: LDN
Tytuł użytkownika:: Dr. Frankenpen
Jestem pod ogromnym wrazeniem! Wielkie gratulacje dla calego forumowego zespolu Archeo: efekty prac sa naprawde fantastyczne! Zas oficjalne wyroznienie to naprawde wielka rzecz...

i.

_________________
Moderator-Widmo
Obrazek
Milch und Apfel zusammen?
Natürlich.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 18 grudnia 2011, 23:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 19:02
Posty: 5669
Lokalizacja: na krańcu Królestwa...
Tytuł użytkownika:: She!fear
Owo oficjalne, imienne dla każdego z nas, podziękowanie, jakie zostało nam wręczone przez Prezesa Stowarzyszenia "Wizna 1939" było formalnym i jednocześnie bardzo wzruszającym akcentem wieńczącym naszą pracę. Wywołało silne emocje. Nadal one we mnie są.

_________________
Pozdrowienia
Pola

https://www.facebook.com/polavespercollages

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 18 grudnia 2011, 23:57 

Dołączył(a): piątek, 10 grudnia 2010, 01:45
Posty: 479
Lokalizacja: Warszawa - z urodzenia i przekonania
Z szacunkiem chylę głowę...
Dla wiedzy, umiejętności, zaangażowania, a przede wszystkim - odwagi.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 00:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 19:02
Posty: 5669
Lokalizacja: na krańcu Królestwa...
Tytuł użytkownika:: She!fear
adamon napisał(a):
Z szacunkiem chylę głowę...
Dla wiedzy, umiejętności, zaangażowania, a przede wszystkim - odwagi.

Z odwagą trafiłeś adamon! Uważam, jak zresztą Rka i Dex, że osobno ta praca nie byłaby możliwa do wykonania. Wzajemne wsparcie, jakiego sobie udzielaliśmy pracując w zespole, jest po prostu niesamowite i bardzo chciałabym je podkreślić. Kilka razy w każdym z nas ta odwaga malała, bowiem zadanie było bardzo trudne - ale właśnie wtedy wsparcie pozostałych osób pozwalało na "pozostanie na placu boju". Tak samo w momentach, gdy nagle stawaliśmy przed pytaniem: "no to jaki kolejny krok, skoro ten pomysł zawiódł". Zespołowe myślenie doprowadzało nas do rozwiązania. Bardzo dobre doświadczenie.

_________________
Pozdrowienia
Pola

https://www.facebook.com/polavespercollages

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 01:34 

Dołączył(a): środa, 8 grudnia 2010, 01:36
Posty: 676
Dexter, Rka, Lash, wyrazy uznania dla Waszej pracy.

_________________
Piotr


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 02:01 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 8 listopada 2010, 10:00
Posty: 1878
Lokalizacja: Gdańsk Wrzeszcz
Tytuł użytkownika:: Zdolny ale leń.
To się nazywa szczęśliwe zakończenie :)
Nie ma co, wpisaliście się na karty historii tą renowacją. A zbiory muzealne w naszym kraju wzbogaciły się o unikatowy eksponat! Piór z taką dramatyczną historią chyba nie ma za wiele na świecie.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 02:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 stycznia 2011, 23:14
Posty: 1663
Lokalizacja: nad morzem
Moje wyrazy uznania dla całego zespołu.
zdrówka

_________________
Człowiek z nowymi pomysłami jest wariatem, dopóki nie odniesie sukcesu. Mark Twain


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 03:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 listopada 2010, 14:46
Posty: 1344
Lokalizacja: Otwock
Piękna historia i wyjątkowa praca nad wyjątkowym piórem.
Aż trudno uwierzyć, że gdyby nie uszkodzenia mechaniczne, pióro po siedemdziesięciu latach pod ziemią mogłoby dalej pisać :shock:
Wyrazy uznania dla calego Waszego zespołu. Ale ....
Czy aby tylko nie za szybko mówicie "pióro kpt. Władysława Raginisa" wskazując nawet kiedy mógł to pióro otrzymać?
Czy cokolwiek wskazuje, że pióro to było własnością tego bohaterskiego żołnierza? Jeden fakt zamiast wielu przypuszczeń?
Stwierdzenie "Pióro PELIKAN odnalezione w mogiłe wojennej podczas ekshumacji doczesnych szczątków ś.p. kpt. Władysława Raginisa, dowódcy obrony Odcinka „Wizna” i jego zastępcy por. Stanisława Brykalskiego, którzy ponieśli bohaterską śmierć w bitwie pod Wizną we wrześniu 1939 roku" nie umniejsza znaczenia Waszej pracy, a jest precyzyjne i nie budzi żadnych wątpliwości.
Pamiętacie pewnie słynne "pióro Stanisława Wyspiańskiego"?
Pozdrawiam
AMcK


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 08:26 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9899
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
AMcK, były już wcześniej takie pytania.
Stowarzyszenie przekazało resztki materiału jaki znaleziono przy wykopanym piórze, za klipsem. Po przeprowadzeniu badań DNA, potwierdziło się, że należał on do kapitana. Z informacji przekazanych takze przez rodzinę, wynika, że pióro takie miał i używał.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 08:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 6 listopada 2010, 09:00
Posty: 507
Lokalizacja: Wrocław
AMcK napisał(a):
Piękna historia i wyjątkowa praca nad wyjątkowym piórem.
Aż trudno uwierzyć, że gdyby nie uszkodzenia mechaniczne, pióro po siedemdziesięciu latach pod ziemią mogłoby dalej pisać :shock:
Wyrazy uznania dla calego Waszego zespołu. Ale ....
Czy aby tylko nie za szybko mówicie "pióro kpt. Władysława Raginisa" wskazując nawet kiedy mógł to pióro otrzymać?
Czy cokolwiek wskazuje, że pióro to było własnością tego bohaterskiego żołnierza? Jeden fakt zamiast wielu przypuszczeń?
Stwierdzenie "Pióro PELIKAN odnalezione w mogiłe wojennej podczas ekshumacji doczesnych szczątków ś.p. kpt. Władysława Raginisa, dowódcy obrony Odcinka „Wizna” i jego zastępcy por. Stanisława Brykalskiego, którzy ponieśli bohaterską śmierć w bitwie pod Wizną we wrześniu 1939 roku" nie umniejsza znaczenia Waszej pracy, a jest precyzyjne i nie budzi żadnych wątpliwości.
Pamiętacie pewnie słynne "pióro Stanisława Wyspiańskiego"?
Pozdrawiam
AMcK


:) http://www.wizna1939.eu - kiedy nie można powołać się na fakty, dowodzenie poszlakowe jest równie istotne. Tak myślę. Osobiście nie mam takich wątpliwości, tym bardziej, że tak nam właśnie pióro zostało przedstawione przez Pana Dariusza, jako pióro kpt. Raginisa. Znalezione w otoczeniu szczątków jego ciała (co zostało potwierdzone badaniami DNA), nie szczątków ppor. Brykalskiego, fragmentach oficerskiego płaszcza, portfela kapitana. Dlaczego miało to by być pióro kogokolwiek innego? Druga sprawa to odpowiedź na pytanie, kogo w 1939 roku stać było na pióro za 32 zł, jeden z najwyższych modeli Pelikana w tym okresie? Oficera czy szeregowca, czy wiejskiego szabrownika, któremu z kurtki wypadło? Pierwsze "plądrowanie" mogiły miało miejsce w latach 60ych i najprawdopodobniej wtedy właśnie zostało uszkodzone. Złamanie sugeruje, że ktoś próbował je otworzyć, być może w poszukiwaniu złotej stalówki, którą można by było ukraść. Gdyby nie te obkurczenia na gwintach, pewnie nie mielibyśmy czego restaurować.
Jedno jest pewne, że historia, która stoi za tym piórem jest niezwykła. Jego stan też był niezwykły - stan zachowania koloru celuloidu, stalówki, przeźroczystości i koloru okienka podglądu ilości atramentu, koloru ebonitowego pokrętła tłoka - jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy jakie widziałam w tym modelu na żywo.

Pióra Wyspiańskiego nie wykopano z jego grobu :-P, nie stał za nim żaden materiał zdjęciowy z ekshumacji, nie było iluś tam świadków tylko ustne świadectwo jednej osoby. Trudno to porównywać.

Serdeczności.

_________________
http://opiorach.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 08:47 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9899
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Prosze, tu jest relacja na stronie Stowarzyszenia:
Relacja

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 10:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3758
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
ObrazekObrazekObrazek

_________________
Lubię mieć pióra, które lubię (Lady F.) --- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 11:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 listopada 2010, 14:46
Posty: 1344
Lokalizacja: Otwock
Dexter napisał(a):
Stowarzyszenie przekazało resztki materiału jaki znaleziono przy wykopanym piórze, za klipsem. Po przeprowadzeniu badań DNA, potwierdziło się, że należał on do kapitana. Z informacji przekazanych takze przez rodzinę, wynika, że pióro takie miał i używał.
To sprawa wygląda inaczej. Nie słyszałem i nie czytałem wcześniej o przeprowadzonych badaniach DNA i o informacjach od rodziny kapitana.
Wy wiecie to pewnie od p. Dariusza. Publicznie chyba o tym dotąd nie mówiono.
Historia niezwykła. To trzeba przyznać.

Pozdrawiam
AMcK


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 11:34 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9899
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Tak AMcK. Te informacje otrzymaliśmy od p. Dariusza. Wiele spraw poruszaliśmy w trakcie pracy.
Kilka informacji dotarło do nas dosłownie na miejscu. Nie zostały one jeszcze opublikowane i nie wiem czy będą.
Szokującym jest to, że całość prac związanych z ekshumacją, badaniami itp pokrywali członkowie Stowarzyszenia z własnej kieszeni, bez jakiegokolwiek wsparcia ze strony instytucji państwowych.

Także w trakcie wykonywania renowacji, telefonicznie Pan Dariusz otrzymał wiadomość o planowanych na wrzesień 2012 uroczystościach obchodów bitwy i pewnych kroków jakie mają zostać przedsięwzięte w tym dniu. Prosił jednak by na chwilę obecną zachować to w tajemnicy.

Mnie osobiście jest niezmiernie miło, że mogłem pracować z tym piórem, oczyścić je, wydobyć stalówkę, napisać nim kilka słów.
Całkowicie mnie zaskoczyła forma podziękowań przekazanych wraz z fragmentem szarfy. Zatkało mnie całkowicie, nie wydusiłem nawet słowa "dziękuję". Dopiero po dłuższej chwili mi się to udało.

W bonusie mam katar :) Rkowa Pracownia ma popsuty regulator przy kaloryferze, zatem prace były przeprowadzane przy tropikalnym upale :)


Czasami przy pracy, atmosfera zdenerwowania osiągała szczyt. Wiadomo, pióro poza wartością materialną, ma także wartość nie do zmierzenia dla pewnego grona ludzi. Nic nie mogliśmy zepsuć, złamać. W pewnym momencie pada stwierdzenie -

" - Nie przetnij się, uważaj. Szkoda palcy.
- Co tam palec, uważaj tylko by skuwki nie zakrwawić" :)

Takie i podobne teksty pomagały nam rozładować napięcie.
Praca zespołowa faktycznie była wspaniała.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 12:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 8 listopada 2010, 10:00
Posty: 1878
Lokalizacja: Gdańsk Wrzeszcz
Tytuł użytkownika:: Zdolny ale leń.
Mam taką propozycję, wcześniej już pisałem, że warto byłoby poszukać jakiś dokumentów pisanych własnoręcznie przez kapitana, może coś się zachowało, jakieś listy, kartki do rodziny, notatki służbowe, podpisy na rozkazach, może właśnie były pisane tym piórem. Warto byłoby podrzucić temat do Stowarzyszenia, jako najbardziej zagłębieni w temacie powinni mieć jakieś dojścia. Fajnie byłoby zestawić na przyszłej wystawie pióro z napisanym własnoręcznie tekstem.

Czy na kaptopie jest pelikan z 2 małymi? Bo na zdjęciu nie mogę się dopatrzeć.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 12:18 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9899
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Velo, muszę przyznać, że Stowarzyszenie szuka takich dokumentów. Po naszym weekendowym spotkaniu, poszukiwania niespodziewanie nabrały szerszych kręgów. Może uda się coś znaleźć.

Na kaptopie jest logo w okręgu z 2 młodymi. Proponowałem odnowienie malowania, ale nie przeszło.
W ogóle, chwilami nasze zapędy były takie by pióro było odrestaurowane całkowicie, tylko twarda postawa Pana Dariusza sprawiła że się powstrzymywaliśmy i wykonano wyłącznie prace zabezpieczające.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 15:27 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9899
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Jak poinformował nas Pan Prezes Stowarzyszenia "Wizna 1939", we wrześniu 2012 roku, kpt W. Raginis zostanie pośmiertnie awansowany do stopnia majora.
Uroczystości odbędą się w Wiźnie.
Będziemy w nich uczestniczyć.

Decyzja o awansowaniu została oficjalnie potwierdzona w dniu 17 grudnia, w trakcie pracy przy piórze.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 16:21 
Avatar użytkownika
Firma

Dołączył(a): czwartek, 15 grudnia 2011, 14:00
Posty: 4410
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: Pióroodporny.
Świetna i wartościowa robota ! :)

Dla uzupełnienia piątkowa Rzeczpospolita zamieściła artykuł o Raginisie:

http://www.rp.pl/artykul/774245-Awans-dla-Raginisa.html

_________________
"Mężczyzna, który zabił niedźwiedzia, w nagrodę może nie mieszkać ze swoją żoną przez cały tydzień."
.Przysłowia lapońskie

Facebook: https://www.facebook.com/INAHON


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 17:10 

Dołączył(a): czwartek, 2 grudnia 2010, 19:20
Posty: 403
Wielki dzięki i szacunek za Waszą pracę!
P.S.
A co do "pióra Stanisława Wyspiańskiego" to nie chodzi o ojca ale o synka, małego Stasia z pastelu pod tym tytułem.Zmarł w roku 1967 więc Sheaffer PFM od jego z kolei wnuczki jest chyba "trochę prawdopodobny"?No chyba że wnuczka też była "udawana"...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 17:24 

Dołączył(a): środa, 10 listopada 2010, 13:45
Posty: 846
Bardzo ładnie... Ta "trójka" na zdjęciach to najlepszy "piórowy" zespół w tym kraju (pod przewodnictwem Rki :D ).
CezaryF

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 17:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 19:02
Posty: 5669
Lokalizacja: na krańcu Królestwa...
Tytuł użytkownika:: She!fear
Przewodnictwo Rki w tym projekcie potwierdzam :)

_________________
Pozdrowienia
Pola

https://www.facebook.com/polavespercollages

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 18:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 maja 2011, 19:05
Posty: 201
Tytuł użytkownika:: stary pie... piórnik
Rka, Lash, Dexter - wyrazy szacunku i serdeczne podziękowania za ten kawałek naszej Historii.
W najlepszym wydaniu.

Ściskam prawice.

_________________
Jeśli pływanie wyszczupla, to co wieloryby robią nie tak?


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 19 grudnia 2011, 19:08 
Firma

Dołączył(a): czwartek, 18 listopada 2010, 20:37
Posty: 61
Lokalizacja: Wrocław
Tytuł użytkownika:: Waterman, Parker i inni
Byłem oraz kawałek pracy widziałem,
na początku padały teksty, "...jak się nie odkręci to w imadło", pamiętam jakież było zdziwienie Pana Dariusza jak zobaczył korpus obsadzony w imadle oraz R-kę z młotkiem w ręku :lol:
A jednak miałem rację, udało się napisać kilka słów tym piórem, duże brawa dla "brygady" renowacyjnej :)

_________________
pióra Waterman, Parker, Pelikan, Visconti, Duke


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 109 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

kraków kuchnie na wymiar
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
phpbb3 1 styles alveo