Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 104 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
  Offline
PostNapisane: środa, 13 września 2017, 15:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 4 marca 2016, 12:51
Posty: 116
Proszę nie podpowiadać :oops: ,
ale też dzięki cytatowi kiedyś kupiłam Kolebkę Nawigatorów i nie żałuję.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 22 września 2017, 19:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 12 listopada 2010, 15:39
Posty: 5
Lokalizacja: rubieże Wielkopolski
Klasyk okołopiórowy ;-)
„W szkole pułtuskiej stalówki znajdują się pod klątwą - uczniowie są obowiązani pisać wyłącznie piórami gęsimi. „Strzeżcie się piór stalowych!” - powtarza przy każdej sposobności nauczyciel kaligrafii. – „One psują rękę i charakter!” Ostrzeżenie groźne... - na szczęście nauczyciel ma na myśli tylko tak zwany "charakter pisma", czyli samo pismo. Ponieważ gęsi nie noszą w skrzydłach piór gotowych do pisania, trzeba zatem te pióra przed użyciem poddać operacji, która się zowie "temperowaniem". Mozolna to czynność i wymagająca specjalnego uzdolnienia. Każdy wprawdzie, kto posiada dobrze wyostrzony scyzoryk i jakie takie pojęcie o narzędziach do pisania, potrafi zastrugać sobie pióro w ten sposób, że umaczane w czernidle, będzie cieńsze i grubsze kreski na papierze zostawiało - takie jednak pióro służyć może tylko do pospolitszej, brulionowej roboty. Pisać takim piórem "na czysto", a tym bardziej ozdobnie "kaligrafować" niepodobna. Hefajstos do zatemperowania jednego pióra używa aż trzech ostrz. Największym, umiarkowanie ostrym, nadaje zwykłemu pióru ogólny, jakby szkicowy kształt pióra do pisania, średnim, bardzo ostrym, rozcina je częściowo w kierunku długości. Najmniejsze, a zarazem najostrzejsze, służy mu do przycinania "noska". Czynność ostatnia jest w równym stopniu trudna i ważna. Od przyciętego tak lub inaczej "noska" zależy: czy pióro ma służyć do cieńszego lub grubszego pisma, do liter pochyłych, "angielskich", czy też do prostego, okrągłego "ronda". W ogóle "nosek'' stanowi o całej wartości pióra. Nie można przycinać "noska" na żadnej sztucznej podkładce. Służy do tego wyłącznie paznokieć wielkiego palca osoby temperującej. Ten paznokieć u Hefajstosa jest zawsze pokryty mnóstwem mniej lub więcej głębokich nacięć i skaleczeń. […]. Prócz zwykłego temperowania podejmuje się jeszcze ten majsterek robót wyjątkowych, takich jak "woskowanie" piór i ich "hamburyzowanie". Te roboty wykonywa u siebie w domu - przy pomocy sobie tylko znanych i trzymanych w tajemnicy sposobów. Pobiera za nie zapłatę wysoką, dochodzącą do całej kwarty ulęgałek lub do trzech groszy w gotówce za sztukę. Toteż na ten zbytek pozwalać sobie mogą tylko bogatsi i najwybredniejsi. Tu objaśnić trzeba, że pióra "woskowane" odznaczają się przedziwną miękkością, a zarazem sprężystością, pozwalającą na wykonywanie najsubtelniejszych kaligraficznych "cugów". Niezrównaną zaś zaletę pióra "hamburyzowanego" stanowi to, że atrament nigdy z niego nie spływa. Hefajstos zdobywa sobie względy nauczycieli dostarczaniem na katedrę - bezinteresownie, rozumie się - piór, doskonale temperowanych, woskowanych i hamburyzowanych.”


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 22 września 2017, 20:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3785
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
:D Warto cały rozdział przeczytać.

_________________
Nie ufaj swojemu sercu. Łaknie twojej krwi--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 24 listopada 2017, 00:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 października 2015, 19:49
Posty: 626
Lokalizacja: Poznań
"Ojciec używał wiecznych piór. Niektóre odziedziczył po swoim ojcu. Nosił je w skórzanym piórniku. Zdobywał atrament w sklepie na Chmielnej. Czasami wycinały mu numer. Na wysokości piersi rozlewała się zielona plama. Kosmita postrzelony w serce (tak, używał zielonego atramentu). Matka próbowała to jakoś sprać. Ojciec ocierał stalówki chusteczką. Czasem zostawiał na noc w filiżance z wodą, żeby odmokły. Kiedy wreszcie zabierał się do pisania, jego słowa miały ciężar. Dotyczyły spraw istotnych. (...) Pisanie piórem przypomina fechtunek albo taniec. Grubość linii zmienia się w zależności od nachylenia stalówki i kąta natarcia. Atak. Powrót (stalówka ciągnie za sobą łukowaty ślad). Skok. Elegancki odwrót.
Atrament zasycha. Rozmazuje się. Wieczne pióro żyje. Ojciec sobie z nim radził. Baraszkował. Zmuszał do posłuszeństwa - jak treser w cyrku. (...) Długopisy są posłuszne. Piszą swoje bez względu na nacisk, położenie i pogodę. Cokolwiek by się działo, zostawiają tłustą, połyskującą nitkę. Ślad ślimaka. Piszą do usranej śmierci, jak powiedziałaby moja matka.
A potem przychopdzi zapaść. Jeszcze próba pierwszej pomocy. Może się uda rozpisać. Kilka pętelek. Na chwilę wraca nitkowaty puls. Ne. Nic z tego. Stwierdzenie zgonu. Kosz."


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 7 stycznia 2018, 00:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 14 września 2012, 13:22
Posty: 1256
Lokalizacja: Piekary Śląskie
Nie mam pojęcia. Ale piękne i jakże prawdziwe.


A ja mam zagadkę obrazkową.

Obrazek

_________________
http://mcagnes.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 7 stycznia 2018, 01:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 października 2015, 19:49
Posty: 626
Lokalizacja: Poznań
Blacksad? :)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 7 stycznia 2018, 01:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 14 września 2012, 13:22
Posty: 1256
Lokalizacja: Piekary Śląskie
Jasne. Wznawiają i biję się z myślami, czy kupić.

_________________
http://mcagnes.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 7 stycznia 2018, 11:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 października 2015, 19:49
Posty: 626
Lokalizacja: Poznań
Oj, pewny to ja nie byłem :D Ale dłonie i płaszcz jakoś tak mi pasowały :)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 29 lipca 2018, 21:01 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 6 maja 2015, 13:26
Posty: 58
Lokalizacja: Poznań
Właśnie skończyłem czytać...... a tam takie trzy cytaty były:


Napawając się radosnym śmiechem córki dobiegającym ze służbówki, poprawił bonżurkę, sprawdził poziom atramentu w wiecznym watermanie i zasiadł w gabinecie. Po chwili rozległ się dzwonek u drzwi i Hanna wprowadziła ucznia. Za jej plecami kryła się rozbawiona Rita, która koniecznie chciała rozsmieszyć ojca: ......
…………………………..
Wiecznym piórem Waterman przepisywał w czterech językach miejsca biblijne na małe kartoniki, tam podkreślał wyrazy występujące w komunikatach mordercy i usiłował się dogrzebać do ich pierwotnych znaczeń. Potem porównywał te znaczenia w czterech wersjach językowych i czuł coraz większe podniecenie twórcze. Wciągały go nie tyle jakieś mgliste wyobrażenia celu pracy, ile sama praca. Ekscytowało go własne równe pismo, cieszyły podkreślenia czerwonym atramentem różnic znaczeniowych, zgrzyt stalówki na papierze, a nawet zapach otwartej biblioteki.
………………………..
Leokadia usiadła bezradnie na fotelu koło biurka i lustrowała przez minutę uporządkowany gabinet kuzyna: notatki rozłożone na blacie w postaci wachlarza, fiszki ułożone w równy stosik, dwa kałamarze – jeden z niebieskim, drugi z czerwonym atramentem……..


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: środa, 1 sierpnia 2018, 19:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 15 listopada 2016, 02:27
Posty: 334
Lokalizacja: Szczecin
Czyżby coś z Edwardem Popielskim zwanym Łyssym? :)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 sierpnia 2018, 07:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 15 lutego 2016, 11:48
Posty: 335
Lokalizacja: Warszawa
Też tak celuję. Krajewski :)

_________________
Gutta cavat lapidem non vi sed saepe cadendo...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 sierpnia 2018, 07:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 marca 2015, 16:59
Posty: 1144
Lokalizacja: Kraków i okolice
Owszem, Krajewski. Liczby Charona, o ile mnie pamięć nie zawodzi ;).
Skądinąd cóż to za Waterman, który tak zgrzytał na papierze? Czyżby we Lwowie przed wojną nie było żadnego pendoctora, który podszlifowałby komisarzowi stalówkę?

_________________
Otóż zachowuję prawo zmiany zdania, a też rozkosz przeczenia samemu sobie. Ch. Baudelaire


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 sierpnia 2018, 09:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 6 maja 2015, 13:26
Posty: 58
Lokalizacja: Poznań
Ano "Liczby Charona". W innych kryminałach Krajewskiego z Popielskim też pojawia się motyw watermana


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 9 września 2018, 02:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3785
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Ostatnio testuję nową usługę z audiobookami, bo, przynajmniej na razie, bez ekstra kosztów. Przez to, że łatwiej testować książki, zapuściłem się w rejony dotychczas dla mnie nieznane ... A tam oczywiście ...

Cytuj:
Zamek u drzwi nienaruszony. Chłopcy z laboratorium pozbierali już odciski palców, ciemne ślady proszku daktyloskopijnego pokrywały klamkę, ale wiedziałam, że niewiele mi to da. Zabójca znał ofiarę, musiał bywać tu wcześniej, może był zaproszony. Statystyki wskazują, że ponad sześćdziesiąt procent morderstw popełniają członkowie rodziny i osoby bliskie ofierze. Jeszcze jeden powód, by trzymać się z daleka od własnej rodzinki. Zanotowałam w czarnym moleskinie, by sprawdzić rodzinę i wezwać wszystkich na przesłuchanie.


Mimo wcześniejszych doświadczeń z Audible Amazona, nie mogę ogarnąć utrzymania koncentracji na dłuższą metę jak ktoś mi czyta :roll: Ale ... Ależ ta Pani, która to czyta, ma głos, hmm 8-)

_________________
Nie ufaj swojemu sercu. Łaknie twojej krwi--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 104 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

kraków kuchnie na wymiar
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
phpbb3 1 styles alveo