Forum o piorach wiecznych
http://forumopiorach.net/

#$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić
http://forumopiorach.net/viewtopic.php?f=39&t=665
Strona 86 z 87

Autor:  Druid [ poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 20:01 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

And napisał(a):
Doręczyciele nie przynosili takich przesyłek. Notorycznie wrzucali awiza, żeby chodzić i odbierać na poczcie, po odstaniu 40 minut w kolejce. Za 18 zł, to ja mam kuriera w firmie, albo Paczkomat znacznie taniej. Przesyłka na drugi dzień i bez stania w kolejce. Okaże się, że poczta straci na tej chytrości.



I tak dobrze, że wrzucali :( u mnie potrafili nawet awiza nie donieść. Albo wrzucić po 10 dniach leżenia przesyłki na poczcie.

Autor:  MKOL [ wtorek, 9 kwietnia 2019, 18:39 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Od następnego tygodnia kolejna REWOLUCYJNA zmiana w receptach. W miejsce wpisu "dane i podpis lekarza" pojawi się "dane i podpis osoby uprawnionej", bo pielęgniarka też może wypisać receptę. Drukarnie do ostatniej chwili drukowały recepty wg starego wzoru doskonale wiedząc o nadchodzących zmianach. Od 18 kwietnia stare recepty nie będą realizowane w aptekach. Efekt? Kilkadziesiąt złotych (w moim przypadku) w plecy, ileś tam druków na przemiał, najpewniej znowu zszargane nerwy pacjentów i lekarzy. Czy nasi kochani urzędnicy mogliby zająć się sprawami naprawdę wymagającymi naprawy? Mam wrażenie, że w opiece zdrowotnej takich tematów nie brakuje. :evil: :evil: :evil:

Autor:  Vitani [ środa, 10 kwietnia 2019, 12:43 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

MKOL napisał(a):
(...) 18 kwietnia stare recepty nie będą realizowane w aptekach. (...) :evil: :evil: :evil:

Ooo! Dobrze, ze o tym piszesz. Musze sprawdzic swoje recepty :shock: :?

Autor:  MKOL [ środa, 10 kwietnia 2019, 13:30 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Vitani napisał(a):
MKOL napisał(a):
(...) 18 kwietnia stare recepty nie będą realizowane w aptekach. (...) :evil: :evil: :evil:

Ooo! Dobrze, ze o tym piszesz. Musze sprawdzic swoje recepty :shock: :?

Przeczytałem dziś w Gońcu Medycznym, że ministerstwo rozważa wydłużenie ważności recept starego wzoru do końca roku, ale z podkreśleniem słowa "rozważa". Podejrzewam, że w tej sprawie nie będzie nocnych głosowań w Sejmie a termin wprowadzenia zmian bliski.

Autor:  Dziku [ czwartek, 11 kwietnia 2019, 11:05 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Słyszałem że ma być wprowadzona jednozdaniowa poprawka wydłużająca vacatio legis do końca 2019 r.

To i tak Pikuś. Jest nowy projekt zlecenia na wyroby medyczne. Teraz to dwie strony. Po "dobrej zmianie" będzie stron siedem!!! :evil:

No i jest projekt nowej ustawy o stwierdzaniu zgonów... To jest dopiero masakra... :shock: :( :cry: :evil:

Autor:  PanKleks [ czwartek, 11 kwietnia 2019, 12:00 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Dziku napisał(a):
(...) No i jest projekt nowej ustawy o stwierdzaniu zgonów... To jest dopiero masakra... :shock: :( :cry: :evil:


A tym, to akurat nie jestem zaskoczony. W końcu przecież już są organizacje, które takie akty wystawiają. I, jeśli dobrze pamiętam, prokuratura nie dopatrzyła się w tym niczego złego. No to teraz tylko przyklepią ten stan ustawowo. :|

Autor:  Dziku [ czwartek, 11 kwietnia 2019, 15:54 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Jakie organizacje???? DO wystawiania AKTU zgonu uprawniony jest Urząd Stanu Cywilnego. Natomiast KARTĘ zgonu wystawia lekarz stwierdzający zgon. Obecne przepisy pochodzą z roku 1956 i 1960 i nijak nie przystają do obecnych realiów. Ministerstwo robi wszystko by nowe zasady były jeszcze głupsze.

Autor:  opiotr [ czwartek, 11 kwietnia 2019, 16:06 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Dziku napisał(a):
Ministerstwo robi wszystko by nowe zasady były jeszcze głupsze.

Albo zwiększające obroty biznesu przeszczepowo-organowego.

Autor:  Inkyhand [ poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:40 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

1. Szczery Żal: Nie mogłam dotrzeć na Pen Show...
2. Żal Pomieszany z Lekkim Rozbawieniem: Okazuje się, że niektórzy moi dalsi znajomi i nieznajomi gapie myśleli, że przeglądam forum o ptasich piórach. Nazwa "Forum o Piórach" i te piękne pawie piórka zmyliły publikę – warto jednak zauważyć, że żadna z tych osób nie pisała piórem.

Autor:  Bosa [ poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:53 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

https://www.magnapolonia.org/plonie-kat ... tyyXlypCB0

Notre Dame się pali, a moje serce płacze, bo odwiedzić ją to jedno z marzeń podróżniczych największych... Ech, Quasimodo, uważaj.

Autor:  drEvil [ poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 20:03 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

To pewnie ci sami, którzy remontowali lubelski Teatr Muzyczny (w budowie) i Prztchidnię Dermatologiczną.

Autor:  pomidorium [ czwartek, 9 maja 2019, 16:57 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

akmac napisał(a):
No, to ja mam podobną historyjkę co Druid, tylko jeszcze z wątkiem międzynarodowym. Otóż okazuje się, że Royal Mail korzysta z GLS jako podwykonawcy przy przesyłkach zagranicznych. Dzielni gieroje z polskiego oddziału tejże firmy podjęli rzekomo dwukrotną nieudaną próbę dostarczenia mi paczki (jak miała być u licha udana, skoro nawet nie pofatygowali się zadzwonić do drzwi -- akurat w oba te dni byłem w domu, usłyszałbym), po czym po tygodniu kiszenia jej w magazynie w końcu odesłali ją z powrotem na Wyspy. Oczywiście żadnego powiadomienia o tym wszystkim nie dostałem, dowiedziałem się dopiero jak wysłałem maila do sprzedającego na eBay-u z pytaniem co się dzieje, że po 3 tygodniach wciąż nic nie dotarło. On swoją drogą też zawalił sprawę, bo powinien był wpisać na stronie numer przesyłki od razu po nadaniu, a nie dopiero w odpowiedzi na moje pytanie, ale to już szczegół. W każdym razie paczka wciąż jest w drodze i do nadawcy też jeszcze nie wróciła.

Koniec końców najbardziej pradopodobny scenariusz przedstawia się teraz tak, że UK wyleci z UE bez umowy i sobie głupi ryj rozwali, a mój Parker 75 akurat zdąży się załapać na ten gigantyczny korek tirów, który wtedy powstanie na granicy w Calais. Wprost nie posiadam się z radości.


Niestety, to dość częste "zjawisko". Jeden z moich znajomych tak miał tego dość, że zainstalował kamerkę przed domem i nagrał jak kurier podjeżdża, coś notuje, a następnie odjeżdża z przesyłką. Po udokumentowanej reklamacji skończyły się problemy.

Autor:  akmac [ piątek, 10 maja 2019, 02:09 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Dla spragnionych zakończenia tej historii: przesyłka ostatecznie do mnie dotarła, po ponownym nadaniu (ale już na adres pracy, nie domowy).

Autor:  tenjarek [ piątek, 10 maja 2019, 20:17 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Dziku napisał(a):
Jakie organizacje???? DO wystawiania AKTU zgonu uprawniony jest Urząd Stanu Cywilnego. Natomiast KARTĘ zgonu wystawia lekarz stwierdzający zgon. Obecne przepisy pochodzą z roku 1956 i 1960 i nijak nie przystają do obecnych realiów. Ministerstwo robi wszystko by nowe zasady były jeszcze głupsze.



no tak, tak. Teraz pewnie zgon będzie potwierdzał urzędnik USC po naocznym zobaczeniu osoby, która w tym dokumencie będzie widniała.
Bedzie to się wiązało z dostarczeniem sprawcy do USC by urzednik mógł się naocznie i organoleptycznie przekonać, że stwierdzany stan w dokumencie jest zgodny z prawdą.
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Autor:  ddntp [ niedziela, 16 czerwca 2019, 14:39 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Kurczę, drugi raz w tym tygodniu - zostawiłem pióro na godzinę w "mocno" klimatyzowanym pomieszczeniu, chwilkę potem musiałem coś zapisać bedąc już na dworze. Efekt? Cała dloń pod nadgarstek w stylowym blue-black. Ktoś mnie zagadał jak trzymałem pióro w ręku i nie czułem wypływającego inkaustu...

Autor:  Dziku [ niedziela, 30 czerwca 2019, 12:44 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Tak się złożyło, że porzuciłem w jednej z teczek futerał z pięciopakiem Classic Sportów. Zwykle zabieram ten zestaw na konferencje czy szkolenia i tak po jednym z nich został sobie w nienoszonej zwykle do pracy teczce. Przeleżał mniej więcej miesiąc. Dziś sobie o nim przypomniałem. I tak: Parweco (czyli Kaweco z założoną przez Stickyego stalówką starego Parkera) - wypełnione starym granatowym Omasem - wystartowało od razu. Podobnie drugie Kaweco z oryginalną F-ką oraz tym samym atramentem. Równie poprawnie zachowało się Kaweco z M-ką i GvFC viper green. Pozostały dwa zakreślacze (oba stuby 2,3 mm). I tu przykra ciekawostka. Ten z zielonym Pelikanem Fluo - zachował się normalnie - odpalił od przyłożenia. Ten z żółtym fluo - okazał się być wypełniony żółtawym nalotem , który wypełzał aż na sekcję. Nalot może nie większy niż po czerwonym Pelikanie, ale na pewno bardziej rozpływający się po stalówce i okolicach. Na szczęście nie spowodował wżerów, a samo pióro dało się domyć....

Autor:  MarcinEck [ niedziela, 30 czerwca 2019, 15:02 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Czyli w sumie ciekawe i pouczające doświadczenie lekko niechcący wykonane ;-) Fleming też miał podobnie ;-), tyle że nie z atramentami ;-))
Pelikanom Fluo żółtym mówimy wobec tego stanowcze NIE! To sprzeczne z naturą ;-)
Moje dotychczasowe doświadczenia w kwestii hodowli kalafiorów potwierdziły zdecydowane zdolności i skłonności do tworzenia takowych przez Pelikana 4001 Brillant Red oraz przez Diamine Kelly Green ... I tychże inkaustów nie używam ...

Autor:  Konran [ wtorek, 29 października 2019, 01:27 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Taka oto historia:

Waterman Exception Slim, Celadon ST F (S0838990).
Pióro ma prawie 4 lata, ale jest jeszcze na przedłużonej gwarancji. Niestety po raz drugi część przednia, oderwana od reszty, utknęła w skuwce. Za pierwszym razem Waterman we Francji naprawił mi to bez kosztów. Teraz, pomimo gwarancji, okazuje się że części nie są dostępne i pióro wróciło do mnie nienaprawione. W zamian oferują mi zniżkę 50% na zakup nowego.

Pióro jest (tzn. było) jakie jest, ale muszę przyznać, że pisało rewelacyjnie, głównie atramentem Serenity Blue. Było codziennie intensywnie wykorzystywane, pisało gładko, samo, bez nacisku. Czasem tylko, przy dłuższym pisaniu w pozycji leżącej (stalówka nie bardzo skierowana w dół) obserwowałem problemy z przepływem. Jak zauważyłem, zdarzało się to raczej przy używaniu tłoczka niż naboju.

No i teraz mam dylemat, a dali mi miesiąc do namysłu.
Mogę kupić np. S0636780 - Exception Ideal Black with golden trim, Fountain Pen F, za połowę ceny, czyli 1160 zł wg ich cennika, ale nie jestem już pewien, czy takie pióro nadawać się będzie do codziennej intensywnej eksploatacji. Nie piszę codziennie non stop, ale wiele razy dziennie robię krótkie notatki lub bazgrzę sobie po prostu na papierze. Pióro, nawet stosunkowo drogie, jest dla mnie narzędziem do pisania, a nie jakimś zabytkiem do podziwiania. Ciężar pióra nie jest problemem.
Dylemat polega na tym, że na Pelikanie M605 jeszcze się nie zawiodłem, choć też używam go intensywnie. Ma on jednak stalówkę M, a i tak potrzebuję drugiego pióra ze stalówką F. Wymarzyłem sobie więc Pelikana M800 Stone Garden F, który bardziej pasuje mi kolorystycznie niż czerń Watermana. Niestety kosztuje dużo więcej, choć można go kupić poniżej ceny oficjalnej. Dałbym radę uzbierać, ale sam nie wiem co robić.
Chętnie usłyszę od Was co byście zrobili na moim miejscu, choć jest oczywiste, że wybór pióra to kwestia indywidualnych gustów, upodobań, potrzeb i możliwości.

Osobną sprawą jest ewentualna naprawa na własny koszt u Pen Doctora, bo jeśli stary Waterman ma wylądować w szufladzie i służyć głównie do zajmowania w niej miejsca, to niech przynajmniej wygląda jak pióro, a nie jak połamana pokraka. :)
Czy naprawa byłaby możliwa i opłacalna?

Autor:  And [ wtorek, 29 października 2019, 09:36 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Czy mamy rozumieć, że sekcja się urwała i została w skuwce? Dziwna sytuacja.

Autor:  PanKleks [ wtorek, 29 października 2019, 14:28 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Hmmm... Ja bym negocjował. Jeśli nie są w stanie naprawić, to zamiast rabatu 50% na kolejnego Watermana żądał bym zwrotu pieniędzy. W końcu masz prawo stracić zaufanie do tej firmy, skoro drugi raz przytrafiła Ci się ta sama usterka, a Waterman nie jest w stanie wywiązać się z gwarancji. Rabat, jakkolwiek atrakcyjny (ale tylko w przypadku zakupu pióra z najwyższej półki), zmusza Cię to wydania pieniędzy na pióro, co do którego nie masz przekonania. Zwrot daje Ci więcej możliwości: możesz za te pieniądze kupić jakiś tańszy model Watermana lub dołożyć i wybrać droższy, kupić pióro jakiejś innej firmy, albo w ogóle zrezygnować z pióra i kupić sobie żelowy długopis za 90 groszy. To jest Twój wybór i wydaje mi się, że w sytuacji, kiedy firma ze swojej strony nie jest w stanie wywiązać się z umowy, nie fair jest przymuszanie Cię do trwania przy swoim pierwotnym wyborze i w konsekwencji wydania jeszcze więcej pieniędzy. Taka jest moja ogólna opinia.
Co do samego pióra, to nie wiem, czy masz jakiegoś pecha, czy to jakaś wada konstrukcyjna (bo nie słyszałem o takich usterkach w Exception Slimach - ale też nigdy się tym modelem szczególnie nie interesowałem). Łotewer. Wydaje mi się, że naprawa jest możliwa (bo żeby stwierdzić z pewnością musiał bym to zobaczyć) i nie powinna być kosztowna.

Autor:  Konran [ wtorek, 29 października 2019, 19:24 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Sytuacja rzeczywiście trochę dziwna. Sekcja najpierw zaczynała wykazywać luzy - pojawił się odstęp między częścią z tworzywa a metalem. Powodowało to trudności z zakładaniem skuwki do końca - wymagało większej siły. W końcu sekcja została w skuwce.

Nie muszę kupować akurat tego modelu, mogę wybrać dowolny, a nawet Parkera. Model Exception mi się jednak podoba, głównie to jak pisze jego stalówka. Moim zdaniem lepiej od Pelikana M605. Nie jestem już jednak przekonany, bo sposób zamykania i konstrukcja sekcji są chyba takie same jak w wersji Slim. Obawiam się, że przy częstym otwieraniu po paru latach może się skończyć tak samo.

Co do negocjacji, to nie wiem czy to coś by dało. Każda firma ma swoje procedury na taki wypadek. W firmie w której pracuję, gdy sprzętu nie można naprawić lub gdy wielokrotne naprawy nie dają efektu, klient dostaje nowy model o parametrach nie gorszych niż ten stary. Przy czym chodzić może o kilka lub nawet kilkadziesiąt tysięcy zł, w skrajnych wypadkach nawet więcej.
Ale co kraj to obyczaj i dlatego musiałem się tu wyżalić. ;)

Autor:  And [ wtorek, 29 października 2019, 20:22 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Jeśli dobrze zrozumiałem to pióro jest na gwarancji, ale nie naprawiają, bo nie mają części. No to ich problem, niech więc dają nowe takie samo, albo zwracają kasę. To jest proste. Ja bym nie odpuszczał, nie interesowałaby mnie zniżka na nowe.

Autor:  Konran [ środa, 30 października 2019, 01:38 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Poszedłem za Waszą radą i napisałem maila domagającego się wymiany.

Warunki gwarancji mówią:
"Niektóre produkty mogą nie być już produkowane lub ich naprawa może nie być możliwa. W takim przypadku WATERMAN® zastrzega sobie prawo do wymiany produktu na artykuł o podobnej wartości i w podobnym stylu."

Powinienem więc chyba dostać jakiś inny, dostępny model Exception Slim.
Zobaczymy co odpowiedzą. Nie omieszkam Was poinformować.

Tymczasem zamówiłem sobie wymarzonego Pelikana M800 Stone Garden w dobrej cenie, dla pocieszenia. :)

Autor:  Druid [ wtorek, 5 listopada 2019, 09:24 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Po raz pierwszy muszę się naprawdę wyżalić. Niestety życie bywa nieprzewidywalne i czasem dowiadujemy się o tym w najmniej oczekiwanym momencie. Ci, którzy mnie znają lepiej wiedzą, że od kilkunastu lat prowadzę małą hodowlę koników polskich. Często są bohaterami moich zdjęć
No i właśnie... dwa tygodnie temu spłonęły mi zapasy siana na zimę. Nawet więcej, bo korzystając z niezgorszej ceny kupiłem w lipcu zapas z którego powinno mi sporo zostać. I tak ponad setka bel spasowanego siana leżała sobie od początków lipca na łące. Elegancko przykryta plandeką dla ochrony przed deszczami.
!8 października wybuchł pożar. Nie wiem dlaczego. Możliwości są dwie. Albo samozapłon... jeżeli któraś z bel miała w środku niedosuszone siano mogło się tak zdarzyć. Choć powinno wtedy po 3 tygodniach a nie miesiącach. Albo podpalenie. Wolę myśleć, ze przechodzący pobliską drogą grzybiarz strzelił petem w bok niż że ktoś celowo...
W każdym razie muszę szybko kupić nowe siano... Szybko, bo im bliżej zimy tym jest droższe. Na razie konie jeszcze mają trochę trawy na pastwiskach i dojadają resztki po pożarze. Na kilka tygodni może wystarczy.
Finansowo teraz tego nie udźwignę. Po raz pierwszy w życiu pozostało zwrócić się o pomoc.


https://zrzutka.pl/uvh67x


Alternatywą jest kredyt w banku, który będę spłacał kolejny rok :(

Autor:  MacKozinsky [ wtorek, 5 listopada 2019, 16:38 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Paskudna sprawa. Na szczęście pogoda i darczyńcy sprzyjają. Powodzenia!

Autor:  inkA [ wtorek, 5 listopada 2019, 20:11 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Trzymajcie się. Uda się zebrać pieniądze, trzymam kciuki!

Autor:  Druid [ wtorek, 5 listopada 2019, 22:32 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Dzięki... powoli kwota rośnie :) Jak wszystko dobrze pójdzie to lada moment będziemy mogli zamówić pierwszy transport - samochód z belami siana :)

Autor:  Druid [ sobota, 9 listopada 2019, 01:01 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

Kurczę, to jest niesamowite. W ciągu tygodnia, dzięki pomocy wielu ludzi zebraliśmy pieniądze na zakup nowego siana na zimę. Absolutnie nie spodziewaliśmy się czegoś takiego. Zakładając, za namową przyjaciół, zrzutkę liczyliśmy na... no w każdym razie nie aż na taką reakcję. Tymczasem mamy pieniądze nie tylko na nowe siano ale i na naprawienie pastwiska po pożarze. Wiosną będziemy mogli kupić kilka worków nasion traw (drogie są cholernie, podejrzewam, że z tysiaka trzeba będzie wydać) i obsiać zniszczony fragment na nowo.
Chciałbym podziękować wszystkim, którzy się do tego przyczynili. Jesteście wielcy :)

Autor:  Topazowy [ sobota, 9 listopada 2019, 11:19 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

:) u nas na Podlasiu mówią, że "jak dobrze kapie, to można i wiadro nakapać" *
Wiedziełem, że sie uda, ale cieszę się, że tak sprawnie.
Dobrze, że przyjaciele Was nakłonili, dobrze jest się czasem wyżalić :)

* bimbru :)

Autor:  janykiel [ sobota, 9 listopada 2019, 11:56 ]
Tytuł:  Re: #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić

No to super wieści w tej ponurej sytuacji.:) Nie zamykaj zbiórki jeszcze.;) Odbudowa łąki - ważna sprawa, a dobre nasiona potrafią być naprawdę drogie.

Strona 86 z 87 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/