Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 47 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
  Offline
PostNapisane: piątek, 9 marca 2012, 18:46 
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 23 lutego 2011, 20:13
Posty: 754
Byłam u okulisty i według niego mam oczy super sprawne... Ale... Ja mam inne zdanie i jestem wściekła, bo nikt mi nie wierzy, że źle widzę :evil:
Teraz nie wiem, czy mam się cieszyć, czy martwić :roll:


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 9 marca 2012, 18:51 
Użytkownik

Dołączył(a): sobota, 6 listopada 2010, 15:04
Posty: 2282
A miałaś komputerowe badanie oczu? Co to znaczy, ze źle widzisz? Niewyraźnie? Z bliska czy z daleka?


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 9 marca 2012, 19:01 
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 23 lutego 2011, 20:13
Posty: 754
Venilia napisał(a):
A miałaś komputerowe badanie oczu? Co to znaczy, ze źle widzisz? Niewyraźnie? Z bliska czy z daleka?

W komputerowych nic nie wyszło, więc było jeszcze zwykłe i według tego też wszystko gra.
Problem w tym, że ja zaczynam ślepnąć popołudniem - nagle mam mgłę przed oczami. Jedyne co dostałam to krople nawilżające do oczu, które i tak miałam i mówiłam, że mam. Od dwóch lat tak mi się dzieje, a zaczęło się po tym jak córka zerwała mi rogówkę w jednym oku (co może nie mieć związku, bo wydaje mi się, że "mgła" jest na obu oczach). Od tego czau byłam już u pięciu lekarzy i każdy twierdzi, że mam zmęczone oczy i wystarczą krople nawilżające. Krople działają jak mam suche oczy (od komputera) a nie na moją popołudniową ślepotę ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 9 marca 2012, 20:56 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9916
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Wisienko, może zwyczajnie powinnaś zwiększyć w diecie (lub jako suplement) beta-karoten ? To może być tzw. "ślepota zmierzchowa" czyli możesz mieć zniekształcone widzenie przy słabym oświetleniu.
Możesz przyjmować np naturalny beta karoten– prowitamina A – tabletki 20 mg. Powinny być dostępne bez recepty.
Ta forma tabletek jest bezpieczna, ponieważ nasz organizm przyswoi dokłądnie taką ilość na jaką ma zapotrzebowanie. Reszta zostanie wydalona (w przeciwnieństwie do zwykłego karotenu).
Zapytaj swojego lekarza w tym temacie.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 9 marca 2012, 21:35 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 19:02
Posty: 5669
Lokalizacja: na krańcu Królestwa...
Tytuł użytkownika:: She!fear
Tak, jak radzi Dex, z pewnością powinnaś pomyśleć o zwiększeniu przyjmowanie wit. A - ale tylko w formie beta-karotenu (nie retinolu). Tę witaminę w formie beta-karotenu znajdziesz w owocach i warzywach żółtopomarańczowych, ciemnozielonych liściach warzyw. Osobiście nie polecam Ci ŻADNEJ chemii, więc niczego, co można kupić w aptece pod postacią suplementów (kapsułki, roztwory do picia, tabletki czy zastrzyki). Ale ja jestem wrogiem jakiejkolwiek suplementacji - ta chemia w naszym organizmie nie wychodzi (na dłuższą metę) za szczęśliwie dla człowieka.

_________________
Pozdrowienia
Pola

https://www.facebook.com/polavespercollages

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: sobota, 10 marca 2012, 09:59 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): piątek, 12 listopada 2010, 19:44
Posty: 675
Lokalizacja: Wrocław
Lash napisał(a):
Ale ja jestem wrogiem jakiejkolwiek suplementacji - ta chemia w naszym organizmie nie wychodzi (na dłuższą metę) za szczęśliwie dla człowieka.


Lash, na jakiej podstawie tak twierdzisz? Możesz to stanowisko poprzeć wynikami badań?
Nie polemizuję z Tobą, nie zajmuję stanowiska w kwestii: "przyjmować suplementy, czy nie", ale sądzę, że tak stanowcze stwierdzenie watro czymś poprzeć.

_________________
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: sobota, 10 marca 2012, 19:59 
Użytkownik

Dołączył(a): sobota, 6 listopada 2010, 15:04
Posty: 2282
To może ja poprę Lash :D
Żadne argumenty nie mogą być poważniejsze niż człowiek ;)
Ja też nie bardzo wierzę w witaminy... Ewentualnie leczniczo, przyjmowane jako lek...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: sobota, 10 marca 2012, 20:35 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): piątek, 12 listopada 2010, 19:44
Posty: 675
Lokalizacja: Wrocław
Venilia napisał(a):
(...)Żadne argumenty nie mogą być poważniejsze niż człowiek(...)
Tego w ogóle nie rozumiem, wybacz. Przecież o człowieku i jego zdrowiu tu mowa.
Venilia napisał(a):
(...)Ja też nie bardzo wierzę w witaminy(...)
Wiarą można rozstrzygać istnienie albo nieistnienie Boga, a nie sprawy związane z nauką. Fakt, że wciąż istnieją w wielu naukowych kwestiach teorie często ze sobą sprzeczne, bo żadna jeszcze ostatecznie nie zwyciężyła i dowiodła niesłuszności drugiej. Na jakiej podstawie wtedy wybieramy, którą wersję będziemy uznawać za słuszną? Może odrobina wiary w tym jest, a na pewno wiele osób wybiera tę, która im jest bardziej wygodna i pasuje do całości światopoglądu.
Ponawiam jednak pytanie i kieruję je też do Ciebie, Venilio - na jakiej podstawie "nie wierzysz" w zasadność przyjmowania suplementów diety?

_________________
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: sobota, 10 marca 2012, 20:57 
Użytkownik

Dołączył(a): sobota, 6 listopada 2010, 15:04
Posty: 2282
mrsz30 napisał(a):
Venilia napisał(a):
(...)Żadne argumenty nie mogą być poważniejsze niż człowiek(...)
Tego w ogóle nie rozumiem, wybacz. Przecież o człowieku i jego zdrowiu tu mowa.
Venilia napisał(a):
(...)Ja też nie bardzo wierzę w witaminy(...)
Wiarą można rozstrzygać istnienie albo nieistnienie Boga, a nie sprawy związane z nauką. Fakt, że wciąż istnieją w wielu naukowych kwestiach teorie często ze sobą sprzeczne, bo żadna jeszcze ostatecznie nie zwyciężyła i dowiodła niesłuszności drugiej. Na jakiej podstawie wtedy wybieramy, którą wersję będziemy uznawać za słuszną? Może odrobina wiary w tym jest, a na pewno wiele osób wybiera tę, która im jest bardziej wygodna i pasuje do całości światopoglądu.
Ponawiam jednak pytanie i kieruję je też do Ciebie, Venilio - na jakiej podstawie "nie wierzysz" w zasadność przyjmowania suplementów diety?

Mrsz30 tym poparciem sobie zażartowałam. Chciałeś argumentów na poparcie. A ja poparłam sama (znaczy swoja opinią), a nie argumentami :D
A poparłam własnie, bo nigdy w zasadzie nie doświadczyłam zbawiennej roli suplementów :) I nie lubię łykania tych obrzydliwych wielkich tabletek... Jak masz jakieś wejścia u producentów farmaceutyków, to powiedz, ze dam się przekonać, jak będą robić małe, śliskie i smaczne (albo co najmniej bez smaku) tableteczki :D

No i wiara... wiara własnie jest częstą motywacja naszych wyborów. Jak wierzę (wiem), ze cos ma sens, to to robię, jak sensu nie widzę, to nie wierzę w ten sens i nie robię :) Nauka nie odpowiada na wszystkie pytania, wiec ludzie sobie inaczej radzą :)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 11 marca 2012, 09:38 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 19:02
Posty: 5669
Lokalizacja: na krańcu Królestwa...
Tytuł użytkownika:: She!fear
mrsz30 napisał(a):
Lash, na jakiej podstawie tak twierdzisz? Możesz to stanowisko poprzeć wynikami badań?

Więc odpowiadając na Twoje pytanie: twierdzę tak stanowczo na postawie własnego doświadczenia i... mojego zdrowego rozsądku, którym się szczycę w kwestii odżywiania, a który sobie wytrenowałam poprzez wieloletnie zajmowanie się żywieniem w praktyce i teorii. Jestem bardzo kategoryczna w tej kwestii, co zresztą widać :)

A teraz po kolei:

Doświadczenie: brałam suplementy wiele lat, czułam się źle nadal, nie zdrowiałam, zapytałam siebie, czy to ma sens i czy można "inaczej"? W momencie, gdy zorientowałam się, że... właściwe jedzenie DAJE CI WSZYSTKO, zaczęłam od sprzątania organizmu. Ale... trudno mi było "dosprzątać" ten skomplikowany układ: długi czas zajęło mi naturalne czyszczenie jelit, wątroby, nerek, krwi i innych ważnych elementów mojego organizmu. Teraz, po kilku latach przerwy, powtarzam ten cykl oczyszczeń (aktualnie czyszczę wątrobę). Wyniki tzw. "badań naukowych" na temat suplementów - nie, dziękuję! Nie już czytam tych bzdurnych, sponsorowanych, "ukierunkowanych" i ciągle zmiennych. A jabłko ciągle takie samo: naturalne, kompletne, zdrowe :) Kiedyś bardzo się "wynikami badań" interesowałam, byłam na bieżąco do momentu, gdy zobaczyłam, że... szkoda, po prostu mojego życia na te zmienne; prosty przykład: najpierw kazano nam jeść sztuczną, syntetyczną witaminę C, bo ona taka "zbawienna" jest, a po kilku latach okazało się, że jednak szkodliwa ponad miarę. Ponury śmiech...

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej o szczegółach mojego stanowiska, przeczytaj proszę książkę Michael Pollan "W obronie jedzenia", którą Wam już polecałam.

Druga ważna kwestia, jeżeli nie najważniejsza, czyli kwestia zdrowego rozsądku: suplementy to chemia!! Spróbuj zrozumieć do samego dna, co mówię: to chemia, dosłownie `byty` wyprodukowane w laboratoriach, będące wynikiem działalności człowieka, który co rusz się myli. Co z tego, że zsyntetyzujesz witaminę i mi ją podasz - nie o samą witaminę chodzi, ale (m.in.) np. o środowisko, w jakiej ta witamina się rodzi dajmy na to w jabłku; chodzi o to, że jabłko jest całościowo doskonale skonstruowane, posiada inne składniki (np. mikroelementy), które pozwalają na przyswojenie przez mój organizm w bezpieczny sposób właśnie tej witaminy. Przestaliśmy samodzielnie myśleć w kwestii jedzenia. To straszne - karmimy siebie i nasze dzieci sztucznymi, niepełnymi, niedoskonałymi i "sponsorowanymi" chemicznymi substytutami nazwanymi przez naukowców `witaminami`, a wystarczy zjeść... jabłko ;) Długa była moja droga do zrozumienia tej kwestii. Mnie się udało. Mam nadzieję, że i innym się powiedzie w tej materii, czego życzę :)

Na marginesie: cały piątkowy dzień "zmuszona" byłam słuchać radia. Oczy moje robiły się wielkie z przerażenia, bowiem co rusz program przerywany był reklamami - omen omen - suplementów. Reklamy ze śmiechem dzieci... to mnie wkurzyło nieźle, reklamy rzekomego `zadowolenia i zdrowia`... Byłam przerażona, że ludzie tego słuchają, potem kupują (wydając swoje w większości ciężko zarobione pieniądze), zatruwają swój organizm i... biegną po następne tablety, by podtrzymać złudzenie, że robią coś fajnego dla swojego zdrowia.

Wiesz, przekażę myśl z cytowanej wyżej książki: chcesz być zdrowy? Jedz tylko to, co Twoja prababka uznałabym za jadalne. Idąc tym tropem: czy Twoja prababka zna "witaminy" w sztucznej postaci, czy zna tzw. suplementy diety? Nie, więc... nie jedz tego :) Myślenie proste, dla każdego zrozumiałe i... prawdziwie poprawiające stan Twojej kondycji psycho-fizycznej. Powodzenia.

Przy okazji - wydzielę temat suplementów, dla zainteresowanych :)

_________________
Pozdrowienia
Pola

https://www.facebook.com/polavespercollages

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 11 marca 2012, 11:22 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 2 listopada 2011, 10:31
Posty: 344
Tytuł użytkownika:: Łukasz
Lash, zawsze interesował mnie ten temat ale brakowało mi motywacji żeby kupić i przeczytać jakąś książkę. Chyba pora to zmienić. Jakie pozycje mogłabyś polecić?

_________________
-Czym jest wszechświat?
-To zbiór wszystkiego, co możesz sobie wyobrazić. Zbiór każdej stworzonej, wyhodowanej lub naturalnej, w nim jest wszystko co... a nie, czekaj. Pomyliło mi się z parówkami.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 11 marca 2012, 13:31 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): niedziela, 30 października 2011, 16:22
Posty: 1462
Lokalizacja: Kończyce Małe
I pamiętajcie , że ludzie od wieków odżywiali się i żyli bez żadnych suplementów, jeżeli je sie naturalne i nie przetworzone rzeczy, w nich jest wszystko, czego potrzeba. Po drugiej stronie jest dieta kosmonautów, będziemy jeść tabletki na wszystko i ze wszystkim..? Przecież to jakiś absurd... Nie dajmy się zwariować przez przemysł reklam. A naukowo nikt jeszcze nie udowodnił skuteczności suplementów, bo i niby jak ? za dużo zmiennych..

_________________
Quidquid agis prudenter agas et respice finem


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 11 marca 2012, 18:16 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): piątek, 12 listopada 2010, 19:44
Posty: 675
Lokalizacja: Wrocław
Dziękuję Ci, Lash za uzasadnienie swojego stanowiska :)
Oczywiście, że wszelkie składniki lepiej wchłoną się z przykładowego jabłka niż z tabletki, ale nie wydaje mi się, żeby taka tabletka szkodziła. Nie będę jednak wdawał się w polemikę, ponieważ nie potrafię tego odpowiednio uargumentować ;P

_________________
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 11 marca 2012, 19:19 
Użytkownik

Dołączył(a): piątek, 12 listopada 2010, 22:34
Posty: 133
Wszystko, czego potrzebuje przeciętny organizm, by zaopatrzyć się w: energię, 'budulec', koenzymy, etc. - jest do dostania w sklepie spożywczym i zieleniaku.

Jeśli nie jesteś:
- kobietą w ciąży
- starcem po 80-tce
- osobą, której usunięto operacyjnie kilka metrów jelita,

Nie masz:
- ciężkiej niewydolności nerek
- wrodzonego zespołu złego wchłaniania
- fioła na punkcie jakiejś mocno wybiórczej diety ...

... to chrzań wszelkie 'dobre rady' z reklam i, jak nie masz wypisanej przez lekarza recepty, omijaj szerokim łukiem apteki. Urwało im się trochę z lekami refundowanymi, to kombinują, jak tu ludzi zedrzeć na różnych 'suplementach', czy lekach OTC (tych nie na receptę).

Pozdrawiam z dyżuru.

_________________
Visconti Ragtime 20th Anniversary, Pelikan Souverän M800 Black-Red, Pelikan Souverän M400 Tortoiseshell Brown,Pelikan Classic: M200, K200, D200 Green Marbled, Pelikan Script


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 11 marca 2012, 20:38 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9916
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Zdzich ma rację !

"...kufla mu! :D "

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 12 marca 2012, 09:54 
Użytkownik

Dołączył(a): sobota, 6 listopada 2010, 11:34
Posty: 1146
Lokalizacja: Łódź
Lash napisał(a):
kwestia zdrowego rozsądku: suplementy to chemia!
Hehe, to piękny argument jest ;) Dzięki, że mi poprawiłaś humor. Pozwól, że zapytam - co z tego co jesz, NIE JEST chemią?

A nawiasem mówiąc - dla wszystkich zwolenników naturalnego żywienia - ostatnio odkryto, że chrząstki rekina (tak, wiem robi się z tego także suplementy) zawierają toksyny, które wiąże się z chorobą Alzheimera.

_________________
Pozdrawiam,
alexalex


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 12 marca 2012, 10:24 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 2 lutego 2011, 11:17
Posty: 4619
Tytuł użytkownika:: Spamer of The Year 2013
...a Coca-Cola (czy tam Pepsi) zawiera rakotwórcze składniki, jak ostatnio ogłoszono. A swoją drogą taka opinia podana publicznie do wiadomości to odważne posunięcie, biorąc pod uwagę potęgę koncernu produkującego ten "kultowy" napój. Taki Warren Buffett musi być wściekły ;)

Na mnie kolosalne wrażenie robi to czyszczenie poszczególnych "podzespołów" organizmu. Może Lash pokusiłabyś się o jakiś mocno skondensowany poradnik w tej kwestii? Czuję że to klucz do dobrego samopoczucia i zwalczenia wszelkich niedomagań, niedyspozycji rujnujących skutecznie komfort życia, ale i psychikę przy okazji.

_________________
Lepiej piórem pisać bzdury, niż mądrości z klawiatury.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 12 marca 2012, 10:29 
Użytkownik

Dołączył(a): sobota, 6 listopada 2010, 15:04
Posty: 2282
alexalex napisał(a):
Lash napisał(a):
kwestia zdrowego rozsądku: suplementy to chemia!
Hehe, to piękny argument jest ;) Dzięki, że mi poprawiłaś humor. Pozwól, że zapytam - co z tego co jesz, NIE JEST chemią?

Hehe, to dopiero argument za zażywaniem suplementów :)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 12 marca 2012, 10:30 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 2 lutego 2011, 11:17
Posty: 4619
Tytuł użytkownika:: Spamer of The Year 2013
Nawet miłość jest chemią, więc....bez przesady :lol:

_________________
Lepiej piórem pisać bzdury, niż mądrości z klawiatury.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 12 marca 2012, 10:43 
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 23 lutego 2011, 20:13
Posty: 754
piornick napisał(a):
Nawet miłość jest chemią, więc....bez przesady :lol:

Żeby tylko "chemia" :twisted: Nie dość, że uzależnia od "obiektu", to jeszcze zmienia postrzeganie świata, zaślepia i ogłupia ;) Powinna być zakazana :lol:

Myślę, że skoro w moim organizmie jest tak dotkliwy brak iż zaczęłam ślepnąć to najpierw (szybciej) jednak sięgnę po suplementy i równocześnie zacznę baczniej przyglądać się temu co jem ;-)

Dex, dziękuję!

Przy okazji odkryłam jakimi ignorantami są okuliści których odwiedzałam przez ostatnie dwa lata :evil: Ostatnio zasugerowano mi, że jestem hipochondryczką :shock:


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 12 marca 2012, 11:00 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 4072
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Abstrachując od kwestii ontologiczno-nomenklaturowych dla mnie największy problem jeśli chodzi o "zdrowe żywienie" to skąd zdrową żywność brać i czy mnie na to stać.
Tzn. możne stosować MZ, można nie pić wody chlorowanej (też kancerogenna ponoć), można próbować unikać żywności wysoko przetworzonej, samemu robić przetwory ... ale skąd brać nieprzemysłowe mięso i warzywa/owoce bez sztucznych nawozów i środków ochrony roślin, mleko które jest niewyjałowione? Żywność genetycznie niemodyfikowaną?
Z tego co mówią producenci jak z nimi rozmawiam to np. nasiona są już zaprawione nieporządaną chemią, żeby ich nic nie zjadło zanim trafią do ziemia a takie np. jabłka pryskane są kilkanaście razy bo inaczej nie ma czego zbierać.
Ja robiąc w domu chleb używam mąki orkiszowej bo Orkisz to ma być bogatsze w składniki (dobrą chemię :-)) zboże, przodek pszenicy, odporne na choroby i popularna w rolnictwie ekologicznym. Plus miękisz chleba fajny z niej wychodzi. Co z tego jak okazuje się, że mąka na etapie produkcji zaprawiana jest jakimś środkiem na odstraszanie gryzoni.
A rolnicy ekologiczni mówią np. tak: "Panie, ja sztucznych nawozów ani pestycydów nie używam ale sąsiedzi tak. Jak Pan myśli co się dzieje jak jest ulewa albo silny wiatr?"
Mleko w produkcji jest wyjałowione jeszcze zanim trafi do mleczarni gdzie je jeszcze na wszelki wypadek zagotują - bo jak jest mało bakterii to mleko jest klasy Ekstra czy Premium i płacą 1 zł za litr ...
Jak kisimy ogórki w domu to kupujemy te z samej końcówki sezonu bo wtedy już się nie opłaca pryskać. Inaczej nie ma szans, żeby wyszły.
Pytanie czy w takiej książce jak u pana Paul-a Pitchford-a dowiemy się jak sobie radzić z tym jak wygląda współczesna produkcja, które od zawsze była nastawiona na efektywność i wydajność? I od tego nie ma prostego odwrotu. Ostatnio był dylemat czy w PL dopuścić produkcję GMO (czy zalegalizować?), na co rolnicy odpowiedzieli - co z tego, że teraz jest zakazane jak dopuszczony jest import kukurydzy GMO z Chin, którą karmione jest ptactwo w całej Polsce. Da się od tego uciec?
Poza wszystkim: Gdzie są moje ulubione MacIntoshe i Malinówki? Jabłka do gryzienia?
Obrazek
Właściciel zdjęcia odzwierciedlony na zdjęciu.
U anglosasów jest takie przysłowie: An apple a day keeps the doctor away ... a ja od kilku lat mam reakcje uczuleniowe jak próbuję jeść świeżą marchew albo jabłka choć wcześniej przez lata się nimi zajadałem :? :roll: :cry: Nawet przeciery owocowe dla niemowląt są tylko marketingowo "czyste i z kontrolowanych upraw", jak się co jakiś czas okazuje.
Na własny kawałek ziemi pewnie kiedyś uzbieram, kompost mogę produkować ale czy bez środków ochrony roślin uda się coś skutecznie wyhodować?

Pozdrawiam znad kubka kawy z ziaren pochodzących z "eko i bio" plantacji ;)
Piszą, że nie używają pestycydów, sztucznych nawozów i kawa rosła w cieniu. No ciekawe ...
Ale dobra jest :mrgreen: 8-)
Mac

_________________
My podzieliliśmy się bogami, ale jak oni podzielili się nami?--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot.


Ostatnio edytowano poniedziałek, 12 marca 2012, 11:08 przez MacKozinsky, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 12 marca 2012, 11:07 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 19:02
Posty: 5669
Lokalizacja: na krańcu Królestwa...
Tytuł użytkownika:: She!fear
piornick napisał(a):
Na mnie kolosalne wrażenie robi to czyszczenie poszczególnych "podzespołów" organizmu. Może Lash pokusiłabyś się o jakiś mocno skondensowany poradnik w tej kwestii?

Absolutnie wykluczone. Oczyszczanie organizmu to "operacja bez skalpela", więc trzeba się do tego przygotować z największą starannością. Ale mogę zaproponować indywidualne prowadzenie w takiej kwestii. Chętnie.
piornick napisał(a):
Czuję że to klucz do dobrego samopoczucia i zwalczenia wszelkich niedomagań, niedyspozycji rujnujących skutecznie komfort życia, ale i psychikę przy okazji.

To prawda.

_________________
Pozdrowienia
Pola

https://www.facebook.com/polavespercollages

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 12 marca 2012, 11:14 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 2 lutego 2011, 11:17
Posty: 4619
Tytuł użytkownika:: Spamer of The Year 2013
Jedyna jabłonka w ogródku u mojej mamy co rok ma robaczywe jabłka, bo nie pryskana niczym. Bardzo smaczna odmiana, soczysta niesamowicie, ale co z tego jak jabłkami zajadają się tylko robale? A poza tym ile można zjeść jabłek, żeby nie zakwasić nadmiernie żołądka? Wygląda jakbyśmy znaleźli się w potrzasku.

_________________
Lepiej piórem pisać bzdury, niż mądrości z klawiatury.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 12 marca 2012, 12:29 
Użytkownik

Dołączył(a): sobota, 6 listopada 2010, 11:34
Posty: 1146
Lokalizacja: Łódź
Venilia napisał(a):
Hehe, to dopiero argument za zażywaniem suplementów :)
Nie chcę zabierać głosu w kwestii zasadności zażywania suplementów, bo to gorsze niż dyskusja o polityce i religii razem wzięte. Ale argument "złe bo chemia" jest śmieszny :)

_________________
Pozdrawiam,
alexalex


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 12 marca 2012, 13:14 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 19:02
Posty: 5669
Lokalizacja: na krańcu Królestwa...
Tytuł użytkownika:: She!fear
Mac, to co napisałeś powyżej, to... nieco inny temat niż suplementy, choć ściśle z nim powiązany.

Rzeczywiście problem naszego obecnego tematu "brać suplementy czy nie" jest dla mnie jednoznaczny i nie podlegający we mnie żadnej dyskusji: nie brać suplementów!

Ale problem "skąd brać zdrową żywność" jest bardzo trudny. Ja sobie radzę na co dzień w taki sposób, że np. owoce kupuję/dostaję od znajomych (jest tanio), jajka biorę od osoby, którą znam i widzę jej kury pasące się pod lasem (płacę 0,60 groszy za jajko, więc też jest tanio). Mięsa nie jem od wielu lat i tutaj nie pomogę. Warzywa (co jest podstawą mojej diety) kupuję na targu od osoby, której gospodarstwo odwiedziłam. Kiedy jestem u rodziców na wsi, tam od znajomych skupuję ziemniaki, marchewkę... dosłownie wszystko, co w sezonie da się kupić. U mamy w ogródku mam pod dostatkiem wszelkiej "zieleniny" jak pietruszka, cebula, szczypior, u mamy rosną też ogórki, dynie, śliwki, nawet brzoskwinie :) Wszelkiego rodzaju zioła sadzi dla mnie teściowa: mam świeże w lecie, a potem sama suszę je, by mieć w okresie jesienno-zimowym.
Robię tyle ile mogę w tej kwestii, zaś tzw. "resztę" czyli zanieczyszczenie ziemi, powietrza i wody zostawiam w spokoju, bo... czuję się tutaj bezradna. Jeżeli można jeszcze coś zrobić i ktoś ma jakiś konstruktywny i wart rozważenia pomysł, to chętnie posłucham.

Acha - żeby nie było: od czasu do czasu jadam chipsy, piję whisky i palę cygara :D

_________________
Pozdrowienia
Pola

https://www.facebook.com/polavespercollages

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 12 marca 2012, 13:32 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 4072
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
No to masz szczęście. Z wymienionych przez Ciebie rzeczy mam łatwy dostęp tylko do chipsów, whisky i cygar. Ale diety na nich staram się nie opierać :mrgreen: Choć kto pije i pali ... a solą z chipsów bym się zapeklował pięknie na różowo 8-) :roll:

EDYCJA:
A co do suplementów - przykładowo jeśli weźmiemy pod lupę Bio CLA (tak się to chyba pisze) to okaże się, że ono jest w suplemencie od jakiegoś czasu bo pasza krów jest uboga w rośliny (mączki kostne i inne wynalazki) i brak tego składnika w wołowinie. A keidyś było mnóstwo. Ten brak naturalnie wspomaga tycie. Wiem, że to mięso ale MSZ tak jest z wieloma produktami - tj. mają mniej wartości dla których byśmy, poza przyjemnością, je chcieli spożywać. I trzeba ich szukać gdzie indziej. Pytanie czy wygoda pastylki jest ułudą i oszustwem marketingowym li tylko i czy organizm przyswaja to czego potrzebuje. Mi kiedyś lekarz klarował, że witaminki w pastylkach "rozleniwiają" organizm i przestaje korzystać z tego co jest pożywieniu i żeby traktować wszelkie pastylki jako ostateczny środek i omijać z daleka wszystko co się bierze regularnie, codziennie. Nie wiem ile w tym prawdy.

_________________
My podzieliliśmy się bogami, ale jak oni podzielili się nami?--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot.


Ostatnio edytowano poniedziałek, 12 marca 2012, 13:53 przez MacKozinsky, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 12 marca 2012, 13:39 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 2 lutego 2011, 11:17
Posty: 4619
Tytuł użytkownika:: Spamer of The Year 2013
Lash napisał(a):
(...)Acha - żeby nie było: od czasu do czasu jadam chipsy, piję whisky i palę cygara :D


Lash, ujęłaś mnie tym zdaniem, dodaj jeszcze że słuchasz metalu, a jestem Twój (czy chcesz tego czy nie) :lol:

_________________
Lepiej piórem pisać bzdury, niż mądrości z klawiatury.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 12 marca 2012, 14:12 
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 23 lutego 2011, 20:13
Posty: 754
piornick napisał(a):
Lash napisał(a):
(...)Acha - żeby nie było: od czasu do czasu jadam chipsy, piję whisky i palę cygara :D


Lash, ujęłaś mnie tym zdaniem, dodaj jeszcze że słuchasz metalu, a jestem Twój (czy chcesz tego czy nie) :lol:


Zdrajca :lol:
Mnie się zdarza palić fajkę wodną (załadowaną owocowymi tytoniami), lubię piwo, wino i własnoręcznie robione nalewki (na owocach z własnych drzew i krzaków - więc ekologiczne, a nawet zdrowotne ;-))


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 12 marca 2012, 14:16 
Avatar użytkownika
Firma

Dołączył(a): czwartek, 15 grudnia 2011, 14:00
Posty: 4476
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: Pióroodporny.
Ja kiedyś przegrałem zakład i zostałem zmuszony do zjedzenia posłodzonego 12 łyżkami cukru rosołu z makaronem...to dopiero był suplement ! :(

_________________
"Mężczyzna, który zabił niedźwiedzia, w nagrodę może nie mieszkać ze swoją żoną przez cały tydzień."
.Przysłowia lapońskie

Facebook: https://www.facebook.com/INAHON


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 12 marca 2012, 14:22 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9916
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Zabiorę na zlot nalewki wszelakie jakie udało mi się ostatnio z ogrodu rodziców zrobić.
Znaczy nalewki nie są z całego ogrodu ale np z wiśni, pigwy itp :)

Inahon ... współczuję. To musiała być trauma :D

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 47 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

kraków kuchnie na wymiar
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
phpbb3 1 styles alveo