Forum o piorach wiecznych
http://forumopiorach.net/

Wykropkowanie czy nie.
http://forumopiorach.net/viewtopic.php?f=37&t=9197
Strona 1 z 2

Autor:  Dexter [ poniedziałek, 2 maja 2016, 11:45 ]
Tytuł:  Wykropkowanie czy nie.

Oto jest pytanie, czy wykropkowywać z automatu na forum przekleństwa czy nie.

Autor:  Arkadiusz [ poniedziałek, 2 maja 2016, 11:49 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

Nie. Przecież każdy użytkownik forum jest pełen władz umysłowych i wie co pisze. A jak publicznie klnie jak szewc to tylko o nim świadczy.

Autor:  Dexter [ poniedziałek, 2 maja 2016, 11:51 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

No właśnie mnie się takie coś trafiło wczoraj właśnie.

Autor:  Arkadiusz [ poniedziałek, 2 maja 2016, 11:52 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

Czyli świadczy to o Tobie :) Że jesteś człowiekiem i "czasami człowiek musi, inaczej się udusi. Uuuuu" :D

Autor:  Oscar [ poniedziałek, 2 maja 2016, 11:59 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

viewtopic.php?f=7&t=17
Patrz I.2... ale to zawsze można zmienić :twisted:

Autor:  PanKleks [ poniedziałek, 2 maja 2016, 12:02 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

I nic w tym złego! ;)
Jeśli Cię zwyczajnie poniosło i później stwierdzasz, że nie powinieneś był użyć jakiegoś słowa w przestrzeni publicznej, to jest taki guziczek "edytuj".
Czasami jednak ktoś chce użyć jakiegoś słowa zupełnie świadomie. I tak kogoś wykropkowywać? Przecież to, kurfa*, ograniczanie czyjejś ekspresji! Jebać takie zasady! Co to za pjerdolone** pomysły??? ;)

---------
* Musiałem napisać przez f, żeby mi nie ocenzurowało.
** Musiałem napisać przez j, żeby mi nie ocenzurowało.


EDIT: Upsss... Złamałem regulamin... :oops: Idę stanąć do kąta. :cry:

Autor:  Dexter [ poniedziałek, 2 maja 2016, 12:02 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

Fakt, świadczy o mnie i biorę to dzielnie na klatę.

Kiedyś było na FOP wykropkowywanie kilku przekleństw, ale potem zlikwidowaliśmy, albo samo się zlikwidowało przy "remontach". Stąd pytanie, czy do tego wracać, czy zostawić tak jak jest.
Oczywiście, nie dopuszczamy nawet myśli, by z automatu były wykropkowywane jakieś inne słowa czy zwroty poza przekleństwami.

Autor:  Oscar [ poniedziałek, 2 maja 2016, 12:06 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

PanKleks napisał(a):
(...) to jest taki guziczek "edytuj".

Pod warunkiem, że "zieloni" Ci go nie zablokują... :evil:

Autor:  pomidorium [ poniedziałek, 2 maja 2016, 12:14 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

Jestem przeciwko używaniu na FOP wulgaryzmów, a także wypowiedzi naruszających bon ton. Dziwię się, że taki temat w ogóle jest dyskutowany na naszym forum. Może jeszcze w ramach opacznie pojętej demokracji powstanie ankieta na TAK i NIE?! Już od jakiegoś czasu mam obawy przed tym, z czym się zetknę na forum. Nie chciałabym stąd odchodzić.

Autor:  Oscar [ poniedziałek, 2 maja 2016, 12:18 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

Popieram, ale z wyłączeniem wątków: Hurra! Jest dobrze!!! i #$%%^^ ... czyli muszę się wyżalić ;)

Autor:  AndrewZet [ poniedziałek, 2 maja 2016, 12:20 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

Na co dzień pracuję z budowlańcami i słyszę takie rzeczy, od których większości użytkowników zwiędłyby uszy, więc jestem uodporniony i rzucona tu czy ówdzie kurtyzana mnie nie rusza (ale wczoraj mnie rozbawiło, jak sobie Dex zaklęcie rzucił - to było takie naturalne, bez sztucznych hamulców, ludzkie :D ). Moim zdaniem kwestia cenzurowania wulgaryzmów nie powinna być w żaden sposób odgórnie narzucana. Jesteśmy ludźmi, zdarza nam się zakląć, przecież nie jesteśmy w przedszkolu i nie będziemy zatykać uszu, gdy ktoś powie "brzydkie słowo". Niech się każdy kontroluje sam. Dla osób nadużywających można przewidzieć upomnienia. Nie jesteśmy UE, żeby wszystko miało być pod sznurek, w rządku i w kosteczkę poukładane ;) Po co mnożyć kolejne zakazy i nakazy?

Autor:  kasiasemba [ poniedziałek, 2 maja 2016, 12:21 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

Ja również jestem przeciwna przekleństwom na forum. Pozostawienie możliwości ich pisania będzie tylko oznaczało dla mnie dodatkową pracę, bo BĘDĘ takie posty edytować.

I też się dziwię, że w ogóle to dyskutujemy.

W życiu codziennym, tak jak mówiłam, i co świetnie wiecie, święta nie jestem. Jednak, sorry, ale co innego tu. Trzymajmy jakiś poziom, na litość.

Jak już ktoś musi (ja czasem muszę ;)) to niech sobie sam wykropkuje, i tak będzie wiadomo, o co chodzi, a nie będzie biło po oczach.

Autor:  kasiasemba [ poniedziałek, 2 maja 2016, 12:23 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

Oscar napisał(a):
PanKleks napisał(a):
(...) to jest taki guziczek "edytuj".

Pod warunkiem, że "zieloni" Ci go nie zablokują... :evil:

what?!
co masz zablokowane??

Autor:  Oscar [ poniedziałek, 2 maja 2016, 12:24 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

kasiasemba napisał(a):
(...) i co świetnie wiecie (...)

Ja nie wiem... :roll:

Autor:  piter22 [ poniedziałek, 2 maja 2016, 12:39 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

Ja bym nie kropkował. Klnięcie nie zdarza się bardzo często, poza tym uważam, że wykropkowane wulgaryzmy bardziej zwracają uwagę niż pozostawione. Troszkę jak z nachalną poprawnością polityczną.

Autor:  PanKleks [ poniedziałek, 2 maja 2016, 12:46 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

Dex, ale nawet przekleństw nie ma sensu wykropkowywać.
Tak, jak napisałem: to jest ograniczanie czyjejś ekspresji. Uwolnić słowa! ;)
Poza tym są też inne argumenty. Tak, jak napisał Arkadiusz: jesteśmy dorośli i bierzemy za siebie odpowiedzialność. Dlaczego forum (Rada?) ma maskować czyjeś zachowania?
Jest to też takie wchodzenie w buty pani z przedszkola: "Edziu / Jadwisiu, to są brzydkie słowa, nie wolno tak mówić."
Jest to też stwarzanie pozorów: "Jacyż to jesteśmy kulturalni! Na tym forum nikt nie używa wulgaryzmów."

Pomi, czytam, co napisałaś i... Hmmm...
Uważasz, że forum powinno być światem pozorów?
Rozumiem (chyba) o co Ci chodzi. Spotykamy się, tu, w pewnym kręgu i chcemy, mamy nadzieję, że wszyscy tu jesteśmy na pewnym poziomie, że każdy z nas ma klasę.
Ale to tylko pobożne życzenie. Bo to forum, jak każde inne, jest przekrojem rzeczywistego społeczeństwa. Społeczeństwo jest jakie jest. Forum jest przestrzenią publiczną, a nie zamkniętym klubem do którego można się dostać wyłącznie dzięki zaproszeniu i rekomendacji co najmniej trzech członków i w którym obowiązują określone zachowania.
Nie zrozum mnie źle: nie jest mi wszystko jedno kto tu co pisze i jak się zachowuje. Jednak stworzenie zasad, które by zapewniały jakiś poziom kultury (chociaż, przyznam, mnie osobiście bardziej boli brak wrażliwości, niż brak dobrego wychowania) i jednocześnie nie powodowały "zamknięcia" tej przestrzeni, wydaje mi się baaardzo trudne, a to z tego prostego powodu, że granica wrażliwości każdej/każdego z nas leży gdzie indziej.
Rozwiązanie jest proste: nie czytać postów osób, które dały nam się poznać jako postaci, których nigdy byśmy nie chcieli poznać w realnym świecie.

Autor:  kasiasemba [ poniedziałek, 2 maja 2016, 14:02 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

Sorry ale ja nie chcę tu wchodzić rano i czytać postów jakichś nowych niewychowanych że im się stalówka sp.....ła. Na przykład.

A proszę wziąć pod uwagę, że ja akurat owszem muszę czytać wszystkie posty.

Autor:  marwis [ poniedziałek, 2 maja 2016, 14:22 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

Zdaje się, że prof. Miodek mówił o roli słowa ku...a, jako przecinka w mowie potocznej?
Żadne słowo, nie nadużywane, nie użyte bez powodu, nie zastosowane nieprzemyślanie, nie stanowi problemu w wypowiedzi. To tylko niewyszukana ekspresja.

Autor:  PanKleks [ poniedziałek, 2 maja 2016, 14:44 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

kasiasemba napisał(a):
Sorry ale ja nie chcę tu wchodzić rano i czytać postów jakichś nowych niewychowanych że im się stalówka sp.....ła. Na przykład.

A proszę wziąć pod uwagę, że ja akurat owszem muszę czytać wszystkie posty.


A skąd przypuszczenie, że takie słowa nagle się zaczną pojawiać? :shock:
Poza tym czy napisanie "Za kolejne nieuzasadnione wulgaryzmy będzie ban" (i później, konsekwentnie, rzeczywiście ban) jest dużo bardziej pracochłonne od żmudnego edytowania czyichś tekstów? :roll:

Autor:  traumeel [ poniedziałek, 2 maja 2016, 15:30 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

kasiasemba napisał(a):
Sorry ale ja nie chcę tu wchodzić rano i czytać postów jakichś nowych niewychowanych że im się stalówka sp.....ła. Na przykład.

A proszę wziąć pod uwagę, że ja akurat owszem muszę czytać wszystkie posty.

Czy czytając posty często musisz w nie ingerować?

Przeglądając forum jestem pod wrażeniem kultury wypowiedzi i dbałości o język.
Zatem: albo większość z nas sama się pilnuje, albo Ty nie przepuszczasz niestosownych form.

Autor:  kasiasemba [ poniedziałek, 2 maja 2016, 15:39 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

Bardzo rzadko. Ale jeśli damy taką możliwość, ogólne przyzwolenie?...

Autor:  AndrewZet [ poniedziałek, 2 maja 2016, 15:50 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

Nie, to sprzeczne z logiką. Do tej pory ile było przypadków, które wymagały ingerencji moderatora ze względu na wulgarność postów? Mało, znikomy odsetek. Po co więc zawracać sobie tym głowę? Pojawi się ktoś, kto nie będzie umiał zapanować nad językiem, to się go sprowadzi na ziemię, upomni i tyle. Nie ma sensu mnożyć bytów ponad potrzebę. Ten zakaz i tak byłby wirtualny, bo dobrze nad sobą panujemy i jednak dysponujemy większym zasobem słów niż komentatorzy Onetu. Potrafimy nadać wypowiedzi pożądaną ekspresję i bez rzucania mięsem ;) Dla kogo miałby więc być ten zakaz? Dla tych "nowych niewychowanych"? Administratorzy i moderatorzy już mają do tego odpowiednie narzędzia, a użytkownicy mają możliwość zgłaszania takich postów (jeśli pojawiłyby się w przyszłości). Nie walczmy ze sztucznymi problemami ;)

Autor:  Konran [ poniedziałek, 2 maja 2016, 16:13 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

Moim zdaniem nic nie usprawiedliwia wulgaryzmów, z premedytacją przecież stosowanych na forum.
Pisząc coś piórem, dla (do) siebie, też używacie takiego języka?!
Jeśli ktoś nie panuje nad sobą - nad własnym ciałem (palcami czy głową), może powinien wziąć 10 głębokich oddechów zanim się odezwie forum?
Co innego język mówiony, czasem trudno jest powstrzymać emocje.

Jakie myśli, takie słowa, jakie słowa, takie czyny; człowiek mówiący prymitywnie ma więc prymitywne myśli, a człowiek mówiący dobrze ma też dobre myśli.

Autor:  marekpapro [ poniedziałek, 2 maja 2016, 16:24 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

kasiasemba napisał(a):
Ja również jestem przeciwna przekleństwom na forum. Pozostawienie możliwości ich pisania będzie tylko oznaczało dla mnie dodatkową pracę, bo BĘDĘ takie posty edytować.

I też się dziwię, że w ogóle to dyskutujemy.

W życiu codziennym, tak jak mówiłam, i co świetnie wiecie, święta nie jestem. Jednak, sorry, ale co innego tu. Trzymajmy jakiś poziom, na litość.


Jak już ktoś musi (ja czasem muszę ;)) to niech sobie sam wykropkuje, i tak będzie wiadomo, o co chodzi, a nie będzie biło po oczach.


Kasia ma rację, co innego mowa potoczna, co innego forum, czy np CB. Z tym selfkropkowaniem fajny pomysł :)

Autor:  PanKleks [ poniedziałek, 2 maja 2016, 17:39 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

kasiasemba napisał(a):
Bardzo rzadko. Ale jeśli damy taką możliwość, ogólne przyzwolenie?...


Kasiu, absolutnie nie chodziło mi o to, żeby dawać przyzwolenie. I w ogóle o tym nie rozmawiamy.
Dexowi się wypsnęło, każdemu się zdarza. I li tylko o takie zdarzenia mi chodzi. Każdy sam się może edytować, wykropkować, a wreszcie przeprosić za użyte sformułowanie.
Ja po prostu uważam, że nie ma sensu tworzenie słownika wyrazów do wykropkowania. I tylko tyle.
Jest regulamin i on jasno ustala zasady, jakie panują na forum. Nie ma potrzeby go zmieniać. ;)

Autor:  norbie [ poniedziałek, 2 maja 2016, 18:31 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

piter22 napisał(a):
(...) poza tym uważam, że wykropkowane wulgaryzmy bardziej zwracają uwagę niż pozostawione. (...)

Przerażający znak czasów....
Konran napisał(a):
Moim zdaniem nic nie usprawiedliwia wulgaryzmów, z premedytacją przecież stosowanych na forum.
Pisząc coś piórem, dla (do) siebie, też używacie takiego języka?!
(...)

Bardzo dobry argument, popieram:)
Wydaje mi się, że na forum poświęconym instrumentom piśmienniczym, inkaustom i niemagnetycznym nośnikom danych (papierowym notesom ;)) każdy forumowicz może powstrzymywać się od brudnych strzępów myśli, słów i zdań. Jeżeli nie potrafi, to wykropkowywanie być może mu pomoże. A jeżeli nie chce, to zawsze może z forum wykropkować się sam.

Autor:  Rude [ poniedziałek, 2 maja 2016, 19:45 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

A ja myślałam, że Dex będzie pióra kropkował.

Autor:  AndrewZet [ poniedziałek, 2 maja 2016, 19:49 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

To jeszcze takie pytanie do zwolenników odgórnego kropkowania. Tak pod zastanowienie się ;) Czy wykropkowany wulgaryzm jest mniej wulgarny? A może ma to na celu tylko przypudrować pryszcza, oczyścić sumienie "no bo kropki dałem, więc nie kląłem!" :D Toż to absurd.

Autor:  pomidorium [ poniedziałek, 2 maja 2016, 20:01 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

Świetne pytanie:)

Autor:  PanKleks [ poniedziałek, 2 maja 2016, 21:00 ]
Tytuł:  Re: Wykropkowanie czy nie.

Otóż to. :D I to też m. in. miałem wcześniej na myśli, tylko nie umiałem tego tak ładnie ubrać w słowa, jak zrobił to Andrew. :D

@Andrew: Piąteczka. ;)

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/