Forum o piorach wiecznych
http://forumopiorach.net/

Na zbliżające się Święta i nie tylko...
http://forumopiorach.net/viewtopic.php?f=37&t=8212
Strona 1 z 1

Autor:  Bosa [ sobota, 31 października 2015, 11:39 ]
Tytuł:  Na zbliżające się Święta i nie tylko...

Na zbliżające się Święta i nie tylko, polecam Wam serdecznie pewną książkę, którą miałam niedawno okazję czytać - "Zagubiono znaleziono" australijskiej autorki Brooke Davis.
Tak się mówi, że dzieci i ryby głosu nie mają. Dlaczego? Tego chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć – pistolęcie, ledwo od ziemi odrośnięte, mleko pod nosem, na kapciu pod szafę wjeżdża i na baczność popod stół wchodzi. I się ma wypowiadać, panie tego? A ja, po przeczytaniu książki „Zgubiono znaleziono” mam takie wrażenie takie dzisiejszych czasach niestety również i „starzy” głosu nie mają.

Obrazek

Popatrzcie na przykład na takich buszmenów albo innych Pigmejów. Starość jest dla nich synonimem mądrości życiowej, siły, doświadczenia. Ten, kto dożył wieku sędziwego w tak bezlitosnych warunkach zasługuje na największy szacunek. U nas obecnie wygląda to jednak chyba nieco inaczej…

Obrazek

Nie mówiąc już o samym temacie śmierci. W niektórych kulturach i czasach była/jest ona czymś zupełnie naturalnym. Podobno meksykański odpowiednik naszego święta Wszystkich Świętych i Zaduszek jest wyjątkowo huczny. Łapią gracko w ręce gitary, bębenki i grzechotki i, zasilani jedzonkiem piknikowym, wraz z milionem krewnych wspominają zmarłego z pieśnią na ustach. Wierzą, że w ten jeden jedyny dzień ich bliscy do nich powracają. Czy te obchody przypominają Wam w czymkolwiek nasze polskie smutanie?

Obrazek

Przed Wami miło wydany, dziecięco-staruszkowy krzyk przeciwko wyżej wymienionym zjawiskom...

Jeżeli zainteresował Was ten temat i chcecie przeczytać recenzję "Zgubiono znaleziono", zapraszam Was wszystkich serdecznie :)

Autor:  kasiasemba [ sobota, 31 października 2015, 11:42 ]
Tytuł:  Re: Na zbliżające się Święta i nie tylko...

Dziewczyno, jak Ty piszesz.... Nawet jakbym nie chciala przeczytac tej ksiazki,to juz chce...

Autor:  Bosa [ sobota, 31 października 2015, 11:59 ]
Tytuł:  Re: Na zbliżające się Święta i nie tylko...

kasiasemba napisał(a):
Dziewczyno, jak Ty piszesz.... Nawet jakbym nie chciala przeczytac tej ksiazki,to juz chce...


Kasiu, to jeden z najmilszych komplementów pisaczkowych, jakie w życiu dostałam :3 Cieszę się bardzo, że Ci się podoba!

Autor:  marekpapro [ sobota, 31 października 2015, 17:27 ]
Tytuł:  Re: Na zbliżające się Święta i nie tylko...

Cytuj:
Popatrzcie na przykład na takich buszmenów albo innych Pigmejów. Starość jest dla nich synonimem mądrości życiowej, siły, doświadczenia. Ten, kto dożył wieku sędziwego w tak bezlitosnych warunkach zasługuje na największy szacunek. U nas obecnie wygląda to jednak chyba nieco inaczej…

Wiesz Bosa u indian Ameryki północnej starość świadczyła powiedzmy delikatnie o braku odwagi :)

Autor:  Bosa [ sobota, 31 października 2015, 18:21 ]
Tytuł:  Re: Na zbliżające się Święta i nie tylko...

Tys prawda.

Autor:  MKOL [ sobota, 31 października 2015, 18:46 ]
Tytuł:  Re: Na zbliżające się Święta i nie tylko...

Hmm, zapowiada się ciekawa lektura.
Tylko że kolejka książek już kupionych i czekających na przeczytanie wciąż rośnie :(

Autor:  Sasanka [ sobota, 31 października 2015, 19:20 ]
Tytuł:  Re: Na zbliżające się Święta i nie tylko...

Czytałam :) swietna książka

Autor:  Agnes [ sobota, 31 października 2015, 19:53 ]
Tytuł:  Re: Na zbliżające się Święta i nie tylko...

Czaderskie zdjęcia, wiesz?

Autor:  Bosa [ sobota, 31 października 2015, 21:41 ]
Tytuł:  Re: Na zbliżające się Święta i nie tylko...

Agnes napisał(a):
Czaderskie zdjęcia, wiesz?


Bardzo dziękuję! :)

Autor:  endoor [ niedziela, 1 listopada 2015, 13:20 ]
Tytuł:  Re: Na zbliżające się Święta i nie tylko...

W związku z postem @Bosej, który tematyką zahacza o Święto Zmarłych naszła mnie refleksja. Otóż tak się jakoś złożyło, że w jednym roku (wiele lat temu) pochowałem i ojca i teścia. Agonia zarówno ojca jak i teścia trwała mniej więcej podobnie, około miesiąca. Przyznam, że wiele razy czułem się w tamtym czasie kompletnie bezradny, zupełnie nieprzygotowany na takie doświadczenie, jeśli można w ogóle jakoś się przygotować na śmierć, nie mówiąc już o jakimś przygotowaniu na swoją. Warto chyba czytać mistrzów duchowości (a może też i pozycje psychologiczne), aby choć trochę oswoić temat, który jest nie do uniknięcia.

"Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu."
/Desiderata/

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/