Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 156 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6
Autor Wiadomość
  Offline
PostNapisane: piątek, 30 listopada 2018, 19:43 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3924
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Witajcie,

Ponieważ ten wątek naszego forum oraz jego uczestnicy (MarcinEck, Velofahrer, Stickyfinger, Kawuska) byli źródłem inspiracji, konsultacji oraz materiałów źródłowych, a także zostali zacytowani (a konkretnie przekaz wypowiedzi Jürgena Dittmera w relacji osobowego źródła informacji Kawuski ;) ) pozwalam sobie wrzucić linę do artykułu o "Gdańskim Pelikanie", napisanym przez Joshuę Danleya prowadzącego serwis The Pelikan Perch.

Oto i artykuł: The Story Of Günther Wagner’s Danzig-Langfuhr Factory and the Danzig 100N

Osobiście ( :geek: :ugeek: :geek: :roll: ), na przestrzeni korespondencji z autorem, oprócz naświetlenia istotnych elementów sytuacji historyczno-politycznej tamtego okresu, starałem się uparcie wskazywać na pewne rozdwojenie polegające na współistnieniu dwóch zjawisk, na których związek przyczynowo-skutkowy brak znanych powszechnie dowodów. Mianowicie: Funkcjonowania w Gdańsku, w/g info producenta, od roku 1922 tzw. oddziału fabryki firmy Gunther Wagner oraz istnienie zjawiska pod nazwą "Pelikan Gdański" czyli piór Pelikan 100N (ale również innych modeli, np. 100) o specyficznych, nietypowych cechach, z głównym elementem wyróżniającym, czyli klipsem z romboidalną łezką.
Ze względu na element wspólny, w postaci słowa "Gdańsk/Gdański", powstało i trwa przeświadczenie o tym, iż - cóż bardziej logicznego, prawda? - "Pelikan Gdański" to nic innego jak wytwory produkcji rzeczonej fabryki w Gdańsku-Wrzeszczu. W związku z utrwalonym w środowisku kolekcjonerskim przeświadczeniem o gdańskiej właśnie proweniencji modelu określanego jako "Danzig Pelikan"(przy okazji rzadkim, więc i cennym), teza o konieczności wyraźnego wskazania na brak jednoznacznych dowodów na taki związek była rzeczą niełatwą do wyjaśnienia pasjonatowi marki z USA. Jednak, sięgając również do polskojęzycznych materiałów źródłowych (!!!), i wbrew pierwotnemu założeniu, Joshua zdecydował się postawić tutaj wyraźny znak zapytania w odniesieniu do kwestii: Skąd są i kiedy były produkowane "Pelikany Gdańskie". Być może kiedyś będę musiał to odszczekać, ale wiedząc to co wiem(y) dzisiaj, uważam, że dobrze się stało.
Miłej lektury.
Co myślicie o treści artykułu? Widzę małe zamieszanie z warszawskim Pelikanem na końcu, ale poza tym jestem pod wrażeniem jak wyważona jest to opinia.
Może warto zapytać o możliwość przetłumaczenia na FOP. :idea:

Mac

_________________
My podzieliliśmy się bogami, ale jak oni podzielili się nami?--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 9 grudnia 2018, 22:56 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3924
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Dorzucam tutaj link do równoległego wątku, który jest o tym samym w sumie. I choć chronologicznie niby to ciąg dalszy tej historii, to w praktyce rozmowa jest również (albo wręcz przede wszystkim) o tym co było 1922-45. A że wątek jest on poza Archeo, to niełatwo go odszukać. Myślę, że otwierający go wycinek prasowy wiele mówi o faktycznych zadaniach produkcyjnych fabryki jeszcze w WMG.

Pelikan w Gdańsku w 1945

_________________
My podzieliliśmy się bogami, ale jak oni podzielili się nami?--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 14 stycznia 2019, 00:17 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3924
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Witajcie,

Kilka dni temu David Nishimura wrzucił na swojego bloga krótką relację z lektury opracowania z roku 1947, wykonanego przez Brytyjczyków na bazie wizji lokalnych głównie w ich własnej strefie okupacyjnej a dotyczącego w całości niemieckich producentów piór wiecznych. Niestety, ponieważ kopia owego 29-stronicowego dokumentu jest rozprowadzana odpłatnie na PenShow-ach, nie umieścił jego skanów, więc nie można się z nim w całości zapoznać.

Sam reprint wersji tego dokumentu, 1947 by the British Intelligence Objectives Sub-Committee (B.I.O.S. Final Report No. 911, Item No. 35) - który kupił David, jest datowany na styczeń 1947 roku.

Brytyjczycy, podobnie jak pozostali Alianci, byli oczywiście zainteresowani możliwością zgapienia lub wypożyczenia na wieczne nieoddanie technologii i urządzeń; oraz oceną sytuacji w kontekście możliwości wznowienia produkcji i ew. zagrożenia dla rynku w Wielkiej Brytanii konkurencyjną produkcją z Niemiec po jej wznowieniu (lub odwrotnie, wykorzystania dla własnych potrzeb). Istotną kwestią był też fakt, iż Niemcy miały być głównym dostawcą celuloidu (już w formie wydrążonych rurek) na pióra do Wielkiej Brytanii przed wojną i brak jego produkcji w powojennych Niemczech stanowił poważne ograniczenie dla wznowienia produkcji w UK.

W/g relacji Davida sam raport nie zawiera jakichś specjalnie odkrywczych treści, natomiast są w nim informacje m.in. na temat stopnia zniszczenia fabryk w Hamburgu i Hannowerze oraz gotowości do wznowienia produkcji (co najmniej w 80% możliwości produkcyjne są nienaruszone, produkcja jest zastopowana ze względu na brak celuloidu, planowana wielkość produkcji w brytyjskiej strefie okupacyjnej szacowana na ponad 200 tys. piór miesięcznie, przy szacowanych możliwościach produkcyjnych ocenianych na ponad dwukrotnie więcej) oraz oceny jakości produktów piśmienniczych z III Rzeszy. Przyznając (oczywiście?) palmę pierwszeństwa produktom z UK, raport podkreśla jednak niezwykłą staranność, fachowość i dokładność wykonania piór niemieckich. I w bliżej nieokreślony sposób ciekawą technologię wykonywania irydowych końcówek na stalówkach. Oraz podobieństwa w tym ostatnim zakresie pomiędzy Pelikanem i MB. I odrobinę więcej na ten temat w opisie fabryki Pelikana.

Dla bieżącego wątku - w kontekście wojennej produkcji Pelikana, w tym tzw. Gdańskiego - istotniejsze są jednak informacje, że:

A. W okresie wojny niemieckie fabryki piór, w przeciwieństwie do np. amerykańskich, które przestawiono głównie na produkcję precyzyjnego sprzętu dla wojska, nadal prowadziły produkcję na eksport. Podobno "pełną parą". Było tak, ze względu na względnie wysoką cenę piór przy ich jednocześnie niewielkiej wadze w transporcie. Było to ważne źródło dochodu.

B. Główne kierunki tego wojennego eksportu to: Szwecja, Szwajcaria i Bałkany. W/g raportu złoto niezbędne do produkcji było dostarczane przez kraje importerów.

C. Raport zwraca uwagę na istnienie wyspecjalizowanych podwykonawców części metalowych (a więc m.in. klipsów) w Hamburgu oraz w Pforzheim. Ta druga miejscowość jest znana z długiej tradycji produkcji metalurgicznej oraz m.in. ze stalówek i ołówków Fend/Fendograph.

Obrazek

D. Dokument zawiera informacje nt. metod produkcyjnych stosowanych przez GW, takich jak: gwintowania (że, nie gwintownikiem, i nie na tokarce), łączenia/klejenia polistyrenowych okienek podglądu z celuloidowym korpusem, czernienia sekcji w piórach wykonanych z jednolicie przezroczystego materiału czy wreszcie elektrospawalniczej technologii łączenia "kulki irydowej" ze stalówką.

Opracowanie jest na dość dużym poziomie ogólności, ale mimo wszystko wydaje się, że ciekawym byłoby móc przeczytać je w całości. Z ciekawostek: Soennecken jest opisany jako produkujący jedynie stalowe stalówki i inne przybory piśmiennicze. Żadnych piór wiecznych. Dla porównania ichni katalog z 1905 roku: KLIK


Link do opracowania Davida: A 1947 snapshot of the German fountain pen industry

Obrazek

_________________
My podzieliliśmy się bogami, ale jak oni podzielili się nami?--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot.


Ostatnio edytowano poniedziałek, 14 stycznia 2019, 03:16 przez MacKozinsky, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 14 stycznia 2019, 00:32 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): sobota, 19 listopada 2011, 12:18
Posty: 2331
Lokalizacja: Kraków
Tytuł użytkownika:: Właściciel kompuleta
Przeciekawa informacja.
Dzięki @Mac!

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 14 stycznia 2019, 03:02 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): środa, 3 grudnia 2014, 13:35
Posty: 2601
Lokalizacja: Bielsko-Biała
MacKozinsky napisał(a):
(...) C. Raport zwraca uwagę na istnienie wyspecjalizowanych podwykonawców części metalowych (a więc m.in. klipsów) w Hamburgu oraz w Pforzheim. Ta druga miejscowość jest znana z długiej tradycji produkcji metalurgicznej oraz m.in. z stalówek i łówków Fend/Fendograph. (...)

A ściślej rzecz biorąc, Pforzheim jest znane z rzemiosła złotniczego (jak Solingen z produkcji noży).
Mam wątpliwości co do produkcji stalówek przez Fenda. Fendographów mam kilka, a tylko w 2 stalówkę sygnowaną. W pozostałych jest "warranted". I obserwując rynek (na którym Fendy pojawiają się zresztą sporadycznie) mogę powiedzieć, że naprawdę rzadko można trafić Fenda z sygnowaną stalówką. Stąd moje przypuszczenie, że produkcję stalówek zlecali komuś innemu i nie zawsze w swoich piórach osadzali stalówki sygnowane. Generalnie zarabiali na swoim patencie ołówka czterokolorowego i na produkcji owijek do piór wiecznych (m.in. dla Montblanca i Watermana). Sami piór produkowali niewiele.
Sorki za offtop.

_________________
Jestem gorszego sortu.
Bielsko przeprasza za Piętę.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 14 stycznia 2019, 03:14 
Avatar użytkownika
Użytkownik

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3924
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Dzięki za info. Nie mam jak zweryfikować precyzyjnie, niemniej, podobno połowa lat 30-tych, sprzedają w kilku rozmiarach:

Obrazek

Napis sprawia wrażenie wyciętego, a nie odciśniętego.

Brytolski raport ma wymieniać to miasto jako podwykonawcę metalowych części do piór wiecznych. Info o stalówkach i ołówkach dodałem ja.

_________________
My podzieliliśmy się bogami, ale jak oni podzielili się nami?--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 156 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

kraków kuchnie na wymiar
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
phpbb3 1 styles alveo