Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 11:39 
Avatar użytkownika
Firma

Dołączył(a): wtorek, 16 listopada 2010, 01:05
Posty: 2877
Podczas prac nad kolejnym Pelikanem 100 natknąłem się na taką oto ciekawy szczegół.

Obrazek

Pod typowym oznaczeniem Pelikana, znalazłem coś jeszcze. Puncę.
Husarz oraz literki: małe W oraz duże Z.

Oto zbliżenie:

Obrazek

Szczerze mówiąc w ręku miałem już kilkadziesiąt strusieńkich stalówek Pelikana, ale po raz pierwszy widzę puncę (widywałem je przy okazji innych stalówek, szczególnie przeznaczonych na rynek francuski) i to polską !!!.


Sprawdziłem szczegółowo ową puncę z książce F. Zastawniaka Złotnictwo i probiernictwo.

Obrazek

Wyszło, że to polska punca wwozowa bita od dnia 01.01.1932 r.



Miałem w rękach sporo pelikanów z podobnego okresu, nawet modele, które zostały zakupione na terenie polski. Żadna nie miała puncy.

_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano niedziela, 15 września 2013, 12:34 przez stickyfinger, łącznie edytowano 3 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 12:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 stycznia 2011, 23:14
Posty: 1656
Lokalizacja: nad morzem
Piękna sprawa. :)
Ciekawe kiedy i kto je "puncował"?
Czy były to stalówki przeznaczone do wymiany w serwisie, czy może przeznaczone do montażu w fabryce w partiach przeznaczonych na rynek polski? Trzeba dotrzeć do procedur służby celnej z tamtego okresu, bądź do procedur Urzędu Probierczego. Może być też puncę bił uprawniony złotnik, gdy klient zażądał sprawdzenia, czy te fabryczne oznaczenie
- 14 karat - na stalówce to nie lipa.
zdrówka

_________________
Człowiek z nowymi pomysłami jest wariatem, dopóki nie odniesie sukcesu. Mark Twain


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 12:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 12:45
Posty: 2871
Tytuł użytkownika:: 4001
Ha, a ja właśnie wczoraj czytałem w czasopiśmie firmowym artykuł o "Fałszerstwach cech probierczych i sposobach ich wykrywania".
Jeśli kogoś ciekawi: http://www.gum.gov.pl/media/319561/biuletyn_1_2013.pdf

_________________
Powieki Bodhidharmy. Kolorowy świat herbaty
Atramentopedia. Każdy atrament ma swojego kleksa.
Pencyklopedia. Encyklopedia piór wiecznych


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 12:27 
Avatar użytkownika
Firma

Dołączył(a): wtorek, 16 listopada 2010, 01:05
Posty: 2877
Tylko mi nie mów że to fałszywka ;)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 12:33 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 12:45
Posty: 2871
Tytuł użytkownika:: 4001
Nawet tak nie pomyślałem :)

_________________
Powieki Bodhidharmy. Kolorowy świat herbaty
Atramentopedia. Każdy atrament ma swojego kleksa.
Pencyklopedia. Encyklopedia piór wiecznych


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 12:55 
Avatar użytkownika
Firma

Dołączył(a): czwartek, 15 grudnia 2011, 14:00
Posty: 4357
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: Pióroodporny.
Niezła szpiegowska robota, gratulacje za dociekliwość ! 8-)

_________________
"Mężczyzna, który zabił niedźwiedzia, w nagrodę może nie mieszkać ze swoją żoną przez cały tydzień."
.Przysłowia lapońskie

Facebook: https://www.facebook.com/INAHON


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 17:40 
Avatar użytkownika
Firma

Dołączył(a): wtorek, 16 listopada 2010, 01:05
Posty: 2877
Ja bardziej zastanawiam się nie dlaczego ona tam jest, tylko dlaczego na innych nie ma?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 17:49 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): niedziela, 21 listopada 2010, 13:35
Posty: 4567
Lokalizacja: Bytom
Może znakowali tylko stalówki, które wjechały kraju osobno, piór nie rozbierano, żeby puncować. Czyli wniosek, że bardzo mało stalówek wwożono, jako części zamienne. Taka teoria. ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 18:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 8 listopada 2010, 10:00
Posty: 1806
Lokalizacja: Gdańsk Wrzeszcz
Tytuł użytkownika:: Zdolny ale leń.
Znalazłem taką samą cechę wjazdową na stalówce Golden Arrow 14 Cts Super, stalówkę tę zdemontowałem z przedwojennego Ibisa z polskiej dystrybucji. Cecha jest nabita odwrotnie niż na Pelikanie Stickiego (do góry nogami). Chciałem w tym Ibisie założyć złotą stalówkę Ibis, ale teraz nie wiem, czy ten Arrow nie był tam czasem od początku? Czy to raczej wymiana serwisowa przed wojną z importowaną stalówką? Może to wskazywać na to, że te cechowane stalówki sprowadzano osobno dla serwisu.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 18:42 
Avatar użytkownika
Firma

Dołączył(a): wtorek, 16 listopada 2010, 01:05
Posty: 2877
Bez zdjęć nie uwierzę!!

Velo, ruszyłbyś w końcu ten aparat co go w samochodzie wozisz!!! 8-) :mrgreen:


Velofahrer napisał(a):
raczej wymiana serwisowa przed wojną z importowaną stalówką? Może to wskazywać na to, że te cechowane stalówki sprowadzano osobno dla serwisu.


IMO tu jest odp. na naszą zagadkę.

_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano niedziela, 15 września 2013, 18:43 przez stickyfinger, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 18:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 8 listopada 2010, 10:00
Posty: 1806
Lokalizacja: Gdańsk Wrzeszcz
Tytuł użytkownika:: Zdolny ale leń.
Dziś będą jakieś zdjęcia, robiłem do kalendarza, przy okazji cyknę stalówkę. :)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 19:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 26 lipca 2011, 22:57
Posty: 4702
Tytuł użytkownika:: Przepiórka
Czegoś tu nie rozumiem. Jeśli mamy do czynienia z polską wwozową puncą na stalówkach i twierdzicie, że takie stalówki montowane były w Polsce, to dokąd wwożono te stalówki? A może chodzi o to, że stalówki były wwożone do Polski i dopiero tu znakowane?

_________________
Warto sprawdzić -->
To już koniec mojego listu. Mam nadzieję, że szybko odpiszesz i powiesz, co o tym sądzisz.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 20:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 stycznia 2011, 23:14
Posty: 1656
Lokalizacja: nad morzem
Pomi :)
Jak sobie przywiozłaś stalówkę w kieszeni, to pal licho. jak nie chciałaś, to nikt jej nie cechował.
Ale w obrocie gospodarczym, partia stalówek, czy czegokolwiek ze złota, co miało trafić do oficjalnego obiegu, musiało mieć obowiązującą cechę probierczą. Idź dziś do sklepu i spróbuj kupić coś ze złota bez cechy probierczej. Na każdym wyrobie ze szlachetnego kruszcu musi ona być. Obojętnie, czy jest on ze złota, srebra, czy platyny. A nawet zwykły metal, jak się nie mylę musi mieć taką cechę, by nie udawał czegoś z metalu szlachetnego.
Cecha wwozowa była jak ktoś sprowadzał wyroby do Polski, a wywozowa, jak ktoś je eksportował.
Pewnie było to podyktowane innymi opłatami fiskalnymi.
zdrówka

_________________
Człowiek z nowymi pomysłami jest wariatem, dopóki nie odniesie sukcesu. Mark Twain


Ostatnio edytowano niedziela, 15 września 2013, 20:17 przez konis, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 20:13 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9881
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Wyroby ze złota mogły być znakowane przez polskie służby (stąd polskie bicie), w momencie wwożenia na teren II RP. Takie znakowanie mogło mieć miejsce np. przy dostawach na teren Wolnego Miasta Gdańsk, gdzie jak wiemy, złote stalówki sprowadzano jako półfabrykaty. Wątpię, by znakowano w ten sposób każdą ze sprowadzanych stalówek. Prawdopodobnie była to ta jedna wyłowiona z całości dostawy jako próbka całości. Po sprawdzeniu, otrzymała znakowanie jako przedstawiciel całego transportu.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 20:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 26 lipca 2011, 22:57
Posty: 4702
Tytuł użytkownika:: Przepiórka
Dexter napisał(a):
[...] Prawdopodobnie była to ta jedna wyłowiona z całości dostawy jako próbka całości. Po sprawdzeniu, otrzymała znakowanie jako przedstawiciel całego transportu.

Takie przypuszczenie jest całkiem sensowne.

_________________
Warto sprawdzić -->
To już koniec mojego listu. Mam nadzieję, że szybko odpiszesz i powiesz, co o tym sądzisz.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 20:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 stycznia 2011, 23:14
Posty: 1656
Lokalizacja: nad morzem
Zapewne tak było jak przedstawił to @Dexter. Pomimo wyraźnego oznaczenia producenta, zawartość złota była sprawdzane przez polski urząd probierczy. Trudno jednak było znakować cały transport 10.000 stalówek na przykład.
zdrówka

_________________
Człowiek z nowymi pomysłami jest wariatem, dopóki nie odniesie sukcesu. Mark Twain


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 20:27 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9881
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
To fakt Konis. Jeśli każda ze sprowadzanych stalówek podlegała by próbie i późniejszemu znakowaniu, pomijając czas jaki to zajmuje, to groziło także i oskarżeniem blokowania wolności wytwarzania w Gdańskich przedsiębiorstwach. II Rzesza ostro walczyła z polskimi celnikami jeśli chodzi o Gdańsk. Także i sama fabryka Pelikana w Gdańsku była pod bacznym okiem naszych celników. Ten temat doskonale znamy z zachowanych tekstów z gazet z tamtego okresu. Polska oskarżała Pelikana o nielegalne sprowadzanie złota, strona niemiecka zaś skarżyła się że blokujemy rzemiosło i przemysł Gdańska wykorzystując bariery celne. I tak sobie skakaliśmy do gardeł.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 20:54 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9881
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Szczególna sytuacja wytworzyła się też w stosunkach celnych Polski z Wolnym Miastem Gdańskiem.
Panowały tutaj nieustające spory i reglamentacja towarów wprowadzana na zmianę przez obie strony.
Najważniejszym aktem prawnym, który w całości regulował zagadnienia celne było Prawo celne,
wydane Rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27.10.1933 r. (Dz.U. Nr 84,poz. 610 z
29.10.1933 r.). Prawo celne składało się z 9 części i 136 artykułów. Art. 1, pkt 1 Prawa celnego dot. Ustroju
celnego, obszaru celnego i jego granic - brzmiał "Terytorium Państwa Polskiego i terytorium Wolnego
Miasta Gdańska stanowią polski obszar celny".
Zgodnie z art. 11 władze celne otrzymywały m.in. prawo do przeprowadzania dodatkowej kontroli
celnej wewnątrz kraju, a w szczególności żądania od osób posiadających towary przeznaczone na zbyt,
wyjaśnień o pochodzeniu towarów. W uzasadnionych przypadkach władze celne mogły zatrzymać i zająć
towary, zatrzymać podejrzane osoby, dokonywać rewizji osób i pomieszczeń. Miały też uprawnienia do
kontrolowania publicznych przedsiębiorstw przewozowych, trudniących się przewozem osób i towarów przez
granicę, a w tym celu prawo wstępu do środków przewozowych, pomieszczeń i terenów służbowych oraz prawo
wglądu do ksiąg i dokumentów dotyczących przewozu osób i towarów przez granicę celną.
Część III ustawy - Prawo celne dotyczyła zwolnień od cła i ulg celnych. M.in. zwolnione od cła były
przedmioty należące do przedstawicielstw dyplomatycznych, przedmioty osobistego użytku, przedmioty osób
wracających do kraju na zasadach repatriacji, przedmioty nadsyłane przez zagranicznego ofiarodawcę dla
potrzeb ubogich, kościołów, cerkwi, zborów, meczetów i synagog.
Punkt II pp. 14 art. 22 poświęcony mieniu przesiedlenia, stanowił, iż zwolnione od opłaty celnej było -
"Mienie używane osób przesiedlających się do polskiego obszaru celnego po rocznym co najmniej pobycie za
granicą, jeżeli odpowiada ich stanowi i stosunkom i ma służyć nadal do ich własnego użytku lub do
wykonywania zawodu.
Prawo do wydawania ulg celnych posiadał Minister Skarbu w porozumieniu z Ministrem Przemysłu i
Handlu oraz Rolnictwa i Przemysłu Polnego w drodze rozporządzenia. Ulgi dotyczyć mogły na przykład
artykułów niezbędnych dla krajowego przemysłu i rolnictwa, półfabrykatów, surowców
Część VI ustawy - Prawo celne poświęcona była przepisom dotyczącym uiszczania należności
celnych. Informuje się tutaj m.in. że strona zobowiązana jest uiścić należności celne w ciągu 14 dni, a w
przypadku wniesienia zażalenia w sprawie stosowania taryfy celnej, następnego dnia po dniu, w którym
orzeczenie władz celnych uzyskało prawomocność.
Zgodnie z przepisami zawartymi w VII części ustawy, towary skonfiskowane przez cło sprzedawane
były podczas publicznego przetargu organizowanego przez urząd celny.
Z powyższego wynika, że próba nie mogła być postawiona na przedmiocie należącym do osoby prywatnej.
Raczej można wnioskować, że próba została postawiona na elemencie partii dostarczanej na teren RP (docelowo WMG?) w celu oznaczenia wartości przesyłki i naliczenia odpowiedniego podatku.
Ewentualnie była to kontrola jednostkowa całej serii piór (nie samych stalówek) wprowadzanych do sprzedaży bezpośrednio na terenie RP. Czy to z WMG, czy z III Rzeszy.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 21:14 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9881
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Dodam jeszcze, że tak restrykcyjna polityka gospodarki złotem łącznie z wwozem i wywozem, nie była czczym wymysłem, lecz koniecznością utrzymania wartości waluty "złotego" wprowadzonego jako monety wspólnej na terenie RP po powstaniu państwa połączonego ziemiami trzech zaborów.
Polityka monetarna dokładnie ustalała wagi i ilość monet na jednego mieszkańca kraju w stosunku do ilości złota i srebra w skarbcu. Zbyt duży napływ złota zza granicy kraju, mógł spowodować osłabienie waluty a tym samym opóźnienia w realizacji przyjętych planów odbudowy przemysłu, rolnictwa i obronności II RP.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 21:21 
Avatar użytkownika
Firma

Dołączył(a): wtorek, 16 listopada 2010, 01:05
Posty: 2877
Dex, Konis. TO byłoby rozsądne. Mówię o wyłowieniu kilku sztuk z dostawy i walnięcia puncy. W ten sposób moja stalówka byłaby ultra rare ;)

Velo ogłosił, że ma dwie stalki w polskimi puncami (takimi samymi) golden arrow i właśnie pelikana. Coś mi się nie chce uwierzyć, ze mamy z Velem takie szczęście.


Pytanie:
Czy stempel miał tylko urząd probierczy, czy może mógł też też, pod ciężkim rygorem, producent?

Pewnie nie miał. Stemple były bite w pośpiechu. Moja punca jest niedobita, Velo ma do góry nogami,

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 21:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 26 lipca 2011, 22:57
Posty: 4702
Tytuł użytkownika:: Przepiórka
Bardzo ciekawy "się" ten temat zrobił:)

_________________
Warto sprawdzić -->
To już koniec mojego listu. Mam nadzieję, że szybko odpiszesz i powiesz, co o tym sądzisz.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 21:31 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9881
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Stemple mógł posiadać wyłącznie UC. Nikt więcej.
Zgodnie z przepisami ówcześnie obowiązującymi, próby bito także na wszelkich towarach nielegalnie sprowadzanych do kraju.
Takie towary były konfiskowane a następnie wystawiane na licytacjach jako towar zewidencjonowany i dopuszczony do obrotu.
Pióra/stalówki (a raczej pióra) mogły być takimi właśnie przedmiotami.
Szukam dalej....

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 21:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 stycznia 2011, 23:14
Posty: 1656
Lokalizacja: nad morzem
stickyfinger napisał(a):
..................
Pytanie:
Czy stempel miał tylko urząd probierczy, czy może mógł też też, pod ciężkim rygorem, producent?
............

To by było jak wpuszczenie lisa do kurnika.
Nie miał na pewno.
zdrówka

_________________
Człowiek z nowymi pomysłami jest wariatem, dopóki nie odniesie sukcesu. Mark Twain


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 21:54 
Avatar użytkownika
Firma

Dołączył(a): wtorek, 16 listopada 2010, 01:05
Posty: 2877
Dlatego napisałem, że pewnie nie miał.

Dalej jednak nie gra mi zasada "wyciągamy parę sztuk i walimy stemple" jako reprezentacja całej dostawy.

Cały czas najbardziej rozsądną teorią jest bicie punc na stalówkach, które były wwożone do RP osobno. Np serwisowe. Ich przecież nie było tak dużo.

Reszta - wmontowane w pióra - nie musiały przecież być cechowane.

_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano poniedziałek, 16 września 2013, 07:35 przez stickyfinger, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 21:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 8 listopada 2010, 10:00
Posty: 1806
Lokalizacja: Gdańsk Wrzeszcz
Tytuł użytkownika:: Zdolny ale leń.
stickyfinger napisał(a):

Velo ogłosił, że ma dwie stalki w polskimi puncami (takimi samymi) golden arrow i właśnie pelikana.



Ja pisałem tylko o Golden arrow, Pelikana z puncą nie mam :?


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 22:02 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9881
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
To mało wnosi do sprawy puncy na stalówce, ale ma dużo wspólnego ze złotem jakie było w posiadaniu II RP.
W Banku Polskim znajdowały się sztaby rozmaitego pochodzenia i rozmaitych prób. Wśród nich także sztaby ze skarbca dawnych Austro-Węgier. Posiadały próbę 1000, a więc złoto zupełnie czyste, bez domieszki. Zygmunt Karpiński, który zakładał w 1924 r. Bank Polski, a potem zasiadał w jego zarządzie aż do jego likwidacji, w książce „Losy złota polskiego podczas II wojny światowej” bardzo szczegółowo opisał bankowe zasoby w dniu wybuchu wojny. Polskie złoto było wtedy ogółem warte 463,6 mln zł (ok. 95 ton), czyli około 87 mln ówczesnych dolarów amerykańskich. Złoto wartości nieco ponad 100 mln zł (ok. 20 ton) było zdeponowane za granicą, głównie we Francji, Anglii, Szwajcarii i USA. Większość znajdowała się jednak w Polsce. Złoto wartości 193 mln zł (ok. 38 ton) przechowywano w skarbcu w Warszawie, zaś sztaby warte 170 mln złotych (37 ton) spoczywały w oddziałach w Brześciu, Lublinie, Siedlcach i Zamościu.
Pierwszy transport złota z Warszawy wysłano do Brześcia 4 września 1939 r. autobusami Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych. Z publikacji „Wojenne losy polskiego złota” dr. hab. Janusza Wróbla z łódzkiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej wynika, że tego dnia u premiera Felicjana Sławoja-Składkowskiego zjawiło się trzech pułkowników: Ignacy Matuszewski i Adam Koc oraz były minister handlu Henryk Floyar-Rajchman. Oficerowie odpowiedzialni za nadzór i koordynowanie akcji otrzymali zgodę na wywiezienie z Polski całego bankowego złota. 13 września w Śniatyniu przy granicy z Rumunią zebrano całość złota „w sumie ok. 75 ton kruszcu” – pisze dr Janusz Wróbel. „Z wyjątkiem 3,8 ton złota wartości ponad 22 milionów złotych, które pozostawiono w Dubnie do dyspozycji rządu polskiego” – wylicza historyk IPN.

W nocy z 13 na 14 września złoto załadowano do 9 wagonów towarowych, pociąg przekroczył granicę i ruszył w kierunku Konstancy. Wtedy doszło do pierwszej sytuacji kryzysowej. Na miejscu okazało się, że Niemcy wpadli na trop polskiego złota i chcą je natychmiast przejąć. Władze Rumunii utajniły transport polskiego złota przed Niemcami. Płynąc do Stambułu i dalej koleją przez Bejrut, a potem znowu drogą morską, złoto dotarło do Tulonu, tym razem na pokładach dwóch szybkich niszczycieli. Na początku października 1939 r. skarb Rzeczypospolitej znalazł się pod kontrolą rządu polskiego. Złoto przewieziono do Nevers nad Loarą w środkowej Francji. Spoczęło w podziemnym skarbcu tamtejszego oddziału Banku Francji. 22 maja 1940 roku polski rząd poprosił Anglików o wyznaczenie statków polskich, które podejmą się misji przewiezienia skarbu banku do Ameryki. Skrzynie wydobyto ze skarbca w Nevers i znowu załadowano do wagonów towarowych.

Złoto dotarło do portu Lorient na krążownik „Victor Schölcher” 16 czerwca 1940 roku. Tego dnia rząd francuski zdecydował się na kapitulację. Polskie złoto konwojował już wtedy tylko jeden Polak, dyrektor warszawskiego oddziału Banku Polskiego Stefan Michalski. Był święcie przekonany, że statek płynie do Stanów Zjednoczonych. Szybko okazało się jednak, że okręt przybił do portu w Casablance, a po kilku dniach złoto wyruszyło w dalszą podróż – do Dakaru.
W tym czasie władze polskie przeniosły się do Londynu. W sprawie złota generał Władysław Sikorski interweniował u premiera Winstona Churchilla, który obiecał, że brytyjska marynarka wojenna zatrzyma francuski transport z polskim skarbem. Problem polegał na tym, że nikt nie wiedział, gdzie złoto zaginęło. Dopiero 30 czerwca dotarła do Londynu depesza dyrektora Michalskiego nadana w konsulacie angielskim w Dakarze z informacją, że w porcie tym rozładowano skarb Banku Polskiego. Francuzi, obawiając się ewentualnej próby odzyskania złota przez marynarkę brytyjską, wysłali je w głąb kraju. Skrzynie wywieziono 800 km w głąb afrykańskiego lądu i złożono w budynku administracyjnym przy dworcu kolejowym miasteczka Kayes (obecnie Republika Mali).
Wiadomym jest, że rząd francuski (Vichy) współpracował z Niemcami i gotowy był przekazać polskie złoto III Rzeszy.
Wtedy amerykański oficer wpadł na pomysł, żeby w Stanach Zjednoczonych złożyć pozew przeciwko rządowi francuskiemu i doprowadzić do zatrzymania francuskiego złota zdeponowanego w amerykańskich bankach w ramach zabezpieczenia polskich interesów. Stronę polską reprezentowała kancelaria Sullivan & Cromwell. Doprowadziła do tego, że Amerykanie zgodzili się, by dostęp do francuskiego złota został zablokowany w banku federalnym w Nowym Jorku.
Charles’ de Gaulle w październiku 1941 roku zawarł z rządem gen. Sikorskiego układ, w którym Francuzi zobowiązywali się do zwrotu kruszcu. W styczniu 1944 r. polscy urzędnicy bankowi dotarli do Dakaru, a wkrótce do położonej w głębi kraju miejscowości Kayes, gdzie w pilnie strzeżonym budynku administracji kolei przechowywano skarb Banku Polskiego. Wkrótce skrzynie złota przewieziono do fortu w Dakarze, komisyjnie przejęli je Polacy. Po czterech latach złoto wróciło do prawowitych właścicieli. Rząd na uchodźstwie zdecydował, żeby skarb Banku Polskiego podzielić na trzy części i rozlokować w Nowym Jorku, Ottawie i Londynie.
Nie wiadomo jednak, jak skarb Banku Polskiego został podzielony i co się z nim tak naprawdę stało. Około 80 ton w sztabach i monetach nie powróciło nigdy do Polski. Złoto to, pozostało w bankach zachodnich, aby jego równowartość w różnych formach służyła odbudowie zrujnowanego wojną kraju. Natomiast 11 ton złota zatrzymała Wielka Brytania jako pokrycie wydatków łożonych przez nią podczas wojny na cywilne potrzeby polskie.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 22:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 8 listopada 2010, 10:00
Posty: 1806
Lokalizacja: Gdańsk Wrzeszcz
Tytuł użytkownika:: Zdolny ale leń.
Moja Golden Arrow 14 Cts Super z polską cechą wwozową:

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 22:25 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9881
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Próba bita na szybko, bo ktoś odwrotnie stempel przystawił :)

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 22:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 12:45
Posty: 2871
Tytuł użytkownika:: 4001
Uważam, że Urząd Celny nie miał prawa do cechowania, ani samych cech probierczych. Od tego był tylko i wyłącznie Urząd Probierczy.
Dziś taki urząd jest w Gdańsku przy ul. Polanki 124C, ale przed wojną Gdańsk nie posiadał Urzędu Probierczego.
O ile się nie mylę, miały takie urzędy: Warszawa, Kraków, Wilno i Lwów.

Po wojnie powstało więcej Urzędów Probierczych, m.in. w Gdańsku.

Cechy mogły być bite niedbale, przy większej ilości cechowanego materiału. Dziś, przy masowym cechowaniu odważników handlowych można zauważyć wiele niedbale, krzywo, nieczytelnie, połowicznie nabitych cech na wpustkach ołowianych.
Po drugie cechę taką nabija się tak by nie uszkodzić przedmiotu.
Wiele razy biłem cechę na przymiarach sztywnych do pomiaru wysokości napełniania zbiorników i różnie mi to wychodziło ;)

Historia probiernictwa:
https://www.gum.gov.pl/media/253854/historia_probiernictwa_w_warszawie_2013.pdf

Stalówki mogły zostać dostarczono do urzędu przedwojennego całą partią i wszystkie oznakowane lub wybrane próbki z całej partii.

_________________
Powieki Bodhidharmy. Kolorowy świat herbaty
Atramentopedia. Każdy atrament ma swojego kleksa.
Pencyklopedia. Encyklopedia piór wiecznych


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 września 2013, 22:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 12:45
Posty: 2871
Tytuł użytkownika:: 4001
Dexter napisał(a):
Próba bita na szybko, bo ktoś odwrotnie stempel przystawił :)


Niekoniecznie, zależy jak stawiający stempel uważał co jest górą a co dołem stalówki. A nierówność bicia powstała przy lekkim przesunięciu się stalówki na podstawce do bicia cech. A że jest półokrągła, stąd takie, a nie inne bicie.

_________________
Powieki Bodhidharmy. Kolorowy świat herbaty
Atramentopedia. Każdy atrament ma swojego kleksa.
Pencyklopedia. Encyklopedia piór wiecznych


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

kraków kuchnie na wymiar
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
phpbb3 1 styles alveo