Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ] 
Autor Wiadomość
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 5 czerwca 2017, 16:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3654
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Witajcie,

W związku z rozmową na temat tego pióra PELIKAN 101N Schildpatt i owijek dłuższych niż standard, jednym z pomysłów była produkcja lokalna w jednej z zagranicznych fabryk Pelikana. W związku z autentycznie innymi czasem piórami sprzedawanymi obecnie (i od lat) z Sofii, jest taka koncepcja, że tamtejszy oddział Pelikana mógł być faktycznie czymś więcej niż biurem handlowym i fabryczką biurowych akcesoriów i atramentu z oferty G. Wagnera. Czy tak było rzeczywiście?

Pan Stefan z którym dłuższą chwilę rozmawiam, twierdzi, ze absolutnie tak.

Cytuj:
A tymczasem, indagowany o Bułgarską produkcję, napisał m.in. tak:

Stale poszukuję i poświęcam dużo czasu odnajdywaniu wszelkich informacji na temat fabryki w Bułgarii. Posiadam trochę dokumentów, czarno-białych zdjęć, plakatów (reklam?) i katalogów ... W bułgarskiej fabryce produkowany były jedynie Pelikany z czarną i zieloną owijką. Modele 100 i 100N i ołówki 200 w tych samych kolorach. Ten desk pen z aukcji był wyprodukowany w Niemczech. W Bułgarii można znaleźć wojenne kompilacje (np. żółwika z czarną skuwką) ale nie sądzę, żeby to była oficjalna produkcja. Rozmiary owijek różne się zdarzają ... ale nie sądzę, że to w jakiś sposób jest związane z produkcją w Polsce czy w Bułgarii ...
Pan Stefan potwierdza też, że z dużej liczby owijek (jako części zamiennych) jakie ma niektóre są faktycznie innej długości.


Liczę, że znajdzie czas, żeby zdygitalizować i opisać informacje jakie udało mu się zebrać, których posiadanie sygnalizuje. A tymczasem mała próbka, pierwszy krok.

Jako uzupełnienie i kontynuację rozmowy wrzucam za zgodą zdjęcie Pelikana 100 i Pelikana 101 oraz bonusowo, znane niektórym już z FB wizualizacje sklepu MB w Sofii z okresu IIWW. Pelikan 101 poniżej to wojenna kompilacja, ale sprzedawane i potem, podobno do końca lat 40-tych. Pelikan 100 taki zwyczajny właściwie, ale ma masywniejszy klips i sekcję z "kiepskiej jakości celuloidu". Stalówka CN. Podobno jeszcze jest szansa na więcej informacji, m.in. zdjęcia tych klipsów innych niż standardowe z Hanoweru. Przywieszka na 101 to reklama atramentu Pelikana, którym pisze się gładko i nadaje się do wszystkich piór :mrgreen:


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I dla przypomnienia na-biurko-wiec od którego się wszystko zaczęło ...

Aukcja
Obrazek

Wiem, że niektórzy forumowicze mają swoje własne przemyślenia i obserwacje (a nawet pióra) na temat Pelikanów z Bułgarii. Podzielicie się?

_________________
Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 5 czerwca 2017, 16:27 

Dołączył(a): czwartek, 2 grudnia 2010, 19:20
Posty: 391
Tu nie o przemyślenia chodzi a o dowody i konkrety.Bez tego będziemy tylko gdybać..


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 5 czerwca 2017, 16:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3654
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Masz całkowitą rację. Trochę (od lat) kręcimy się w kółko z różnymi spekulacjami. Cytujemy się sami i nawzajem i PRAWIE nic konstruktywnego z tego nie wynika. Ale jest też postęp. Na początku nikt nie miał dostępu do Schreibgerate, teraz, wiem, że niektórzy mają nie tylko Biblię, ale i katalogi czy jedno z tych wydawnictw na 50 lat firmy. Plus kolejne lata doświadczeń z piórami. To pozwala pewne rzeczy zobaczyć z innej - chcę wierzyć, że rzetelniejszej i "lepiej poinformowanej" - perspektywy.

Ale ... chodzi też o przemyślenia wynikającego z materiału poglądowego w postaci piór jakie przeszły przez wasze, forumowiczów i nie tylko, ręce. Na przykład: czy istnieje coś takiego jak klips o klasycznym kształcie ale masywniejszy, jak twierdzi Stefan z Sofii?

_________________
Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 5 czerwca 2017, 19:07 

Dołączył(a): czwartek, 2 grudnia 2010, 19:20
Posty: 391
Czy mówiąc o masywniejszym klipsie Stefan ma na myśli klips z 1929 roku?Jeśli tak to rzeczywiście miał widocznie szersze "kolanko" i występował wyłącznie w pierwszym Pelikanie.Pytanie czy Wagner robił w ogóle klipsy "in house" czy zamawiał ekskluzywną produkcję np. w firmie Homaco jak robiła to zdecydowana większość producentów..Robienie klipsa to dość skomplikowany proces i nie widzę sensu stawiania dodatkowej linii produkcyjnej.Kawuska też zamawiała klipsy w Niemczech, jestem tego pewien na 90%.Jak się dobre przyjrzeć to w obiegu u różnych producentów występuje kilka, może kilkanaście typów klipsa różniących się tylko szczegółami, dodanym imprintem czy końcówką.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 5 czerwca 2017, 20:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3654
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
I właśnie o to chodzi, żeby pewne mity obalać a jednocześnie zbierać okruchy informacji. Może uda się dzięki temu poskładać chociaż kawałki tej barwnej mozaiki. I ustalić kto robił "gdański klips" :D

Nie wiem do końca o co chodzi z tym klipsem. Mam mieć zdjęcia porównawcze, wtedy mogę dopytać.


Ja nie jestem adwokatem Bułgarskiej fabryki, po prostu pytam i dzielę się tym co udaje się dowiedzieć. I tyle. Człowiek mówi: była produkcja. Ja pytam: dlaczego tak sądzisz? Czy masz jakiś dowód? Zobaczymy czy ma i czy zechce pokazać. Ludzie dekadami zbierają artefakty, efemery i dokumenty, poświęcając na to wiele czasu, energii i środków, więc nie tak łatwo potem to po prostu "wrzucić do Internetu".
Nikt nie myśli, że życie nie trwa wiecznie. Mi zawsze przychodzi na myśl ta historia ze Stanów, gdzie po śmierci poważnego i znanego kolekcjonera, żona po prostu wywaliła te wszystkie bezcenne, często jedyne znane przykłady w środowisku, artefakty i katalogi na śmietnik ...

Tak czy inaczej. Może wcale nie było nic w Bułgarii. Ale może przy okazji czegoś ciekawego się dowiemy?
Były katalogi cyrylicą, ale to niczego nie dowodzi. Choć Stefan jest innego zdania.

Obrazek

Obrazek

Bosko jest Gunther napisany cyrylicą :twisted:

_________________
Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 5 czerwca 2017, 20:58 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): piątek, 30 maja 2014, 20:20
Posty: 3850
Lokalizacja: Schleswig, Niemcy
Tytuł użytkownika:: Królowa (porzeczek)
Kto to jest Stefan?

_________________
Obrazek
penspa.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 6 czerwca 2017, 12:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3654
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
kawuska napisał(a):
Pytanie czy Wagner robił w ogóle klipsy "in house" czy zamawiał ekskluzywną produkcję np. w firmie Homaco jak robiła to zdecydowana większość producentów..Robienie klipsa to dość skomplikowany proces i nie widzę sensu stawiania dodatkowej linii produkcyjnej.Kawuska też zamawiała klipsy w Niemczech, jestem tego pewien na 90%.Jak się dobre przyjrzeć to w obiegu u różnych producentów występuje kilka, może kilkanaście typów klipsa różniących się tylko szczegółami, dodanym imprintem czy końcówką.


Coś więcej możesz o tym napisać? Na pewno do Polski były importowane z USA stalówki złote, gdzieś chyba wrzucałem info, są zestawienia z periodyku dotyczącego handlu morskiego i chyba kierunkowo nawet Trójmiejskiego. W mojej głowie to były stalówki do naszych lokalnie produkowanych piór jak Kawuska, Ostro czy Smok.

Odnośnie kontynuacji historii bułgarskiej ...

Cytuj:
Pelikan w Bułgarii funkcjonował jako spółka pod nazwą Gunther Wagner Sofia Pelikan Produkty. W połowie lat 30-tych firma rozpoczęła produkcję atramentu oraz m.in. farb akwarelowych i podobnych materiałów (indygo, klej). W tamtym czasie Bułgaria i Niemcy były w bliskich relacjach polityczno-ekonomicznych … potem byli sojusznikami w czasie II WW
W 1939 roku bułgarska fabryka rozpoczęła produkcję Pelikanów 100 i 100N oraz ołówków 200. Celuloidowe skuwki z dwoma ringami, skuwki z napisem Pelikan D.R.P., zielone celuloidowe korpusy, celuloidowe sekcje … czasem sekcje są czarne … albo w szarym kolorze, coś jak małe szare falki … niska jakość. Piston jest celuloidowy, klipsy wykonane nieprecyzyjnie, bez pozłoty. Stalówki CN i spływaki w 100% niemieckie. Po 1945 komuniści i Rosjanie przejmowali kontrolę nad Bułgarią. Fabryka Pelikana działała jeszcze przez kilka lat produkując atrament i przybory piśmiennicze. Logo Pelikana było nadal na etykietach ale uzupełnione o gwiazdę. Około roku 1950 fabryka spłonęła … według przekazów Rosjanie zabrali całe wyposażenie i przewieźli do Leningradu, ale nie ma na to dowodów, choć brzmi logicznie biorąc pod uwagę, jakie to były czasy …


Z tego co widzę w publikacjach, to Sofia była oficjalnym punktem na mapie Pelikana od 1931 roku.

Mam mieć zdjęcie porównawcze pokazujące ten lokalny bułgarski wojenny klips. Na marginesie, pan ma "gdańską" 100 (nie 100N) z jednym ringiem i stalówką CN.

kasiasemba napisał(a):
Kto to jest Stefan?


Tak mówił mój nieuczciwy wspólnik do swojego ulubionego Labradora. Ale ten konkretny Stefan to gość sprzedający to nabiurkowe pióro pokazane na górze wątku. Z Bułgarii. Z Sofii. Ani na eBay-u ani na FB nie podaje prawdziwego nazwiska, więc i ja nie podaję ... Ale na górze jest link do aukcji.

Buziaki i wyrazy ...
M>

_________________
Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 6 czerwca 2017, 20:38 

Dołączył(a): czwartek, 2 grudnia 2010, 19:20
Posty: 391
Takie klipsy jakie wszyscy znamy z Kawuski (te z napisem) stosowała np. firma Wyvern (bez napisu).Klipsy z wężową głową jak w Matadorach (z napisem) stosowano np. w Holandii, Soennecken używał klipsa który można znaleźć w Hardtmuthach (z odpowiednimi napisami). Przedwojenne klipsy były sztancowane z blachy rolled gold, miejscami ta blacha jest podwinięta pod niewidoczną część klipsa i równiutko zaprasowana, generalnie robota zegarmistrzowska, wymagająca sporych umiejętności i możliwości.Stąd myślę, prościej było zamówić klips z odpowiednim imprintem niż zaoszczędzić parę groszy ale za to mieć całą linię produkcyjną.No i klipsy w Kawuskach były trochę za porządnie wykonane jak na tę firmę.

A co to były pióra Ostro?


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 6 czerwca 2017, 20:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3654
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Pióra dystrybutora Parkera na Polskę - choć sprzedawali więcej marek - A.J. Ostrowskiego. Od mniej więcej 1936 roku na rynku. Ostatni Post

_________________
Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 6 czerwca 2017, 21:00 

Dołączył(a): czwartek, 2 grudnia 2010, 19:20
Posty: 391
A'propos Bułgarii: znajomy z Niemiec kiedyś coś takiego mi napisał "Tischler wszedł w kontakt z dawnym pracownikiem Pelikana w Zagrzebiu który zabrał wszystkie części do domu jak odchodził na emeryturę.Gość zajmował się w fabryce serwisem piór i, z tego co wiadomo, nie było tam produkcji.Tak samo w Sofii, musiała tam być duża filia".


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: środa, 7 czerwca 2017, 17:16 

Dołączył(a): czwartek, 2 grudnia 2010, 19:20
Posty: 391
I jeszcze małe kur(..)iozum z wiedeńskiego Flohmarktu, tak do śmiechu:

Obrazek


Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: środa, 7 czerwca 2017, 22:53 
Avatar użytkownika
Firma

Dołączył(a): wtorek, 16 listopada 2010, 01:05
Posty: 2965
Pelikan wydłubany rylcem a'la "pozdrowienia z Zakopanego'86"

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: środa, 7 czerwca 2017, 22:56 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9883
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
To jest Unicorn na cieście francuskim. Taki praPelikan.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: środa, 7 czerwca 2017, 23:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 grudnia 2014, 13:35
Posty: 2501
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Zróbmy jakiś konkurs, błagam. Konkurs "co kto widzi na tym logo".
Ja widzę żółwia gwałcącego... pasikonika? W każdym razie coś, co ma więcej, niż 4 nogi i do tego długą szyję. :lol:

Dobra, jest Międzynarodowy Dzień Seksu i wszystko mi się kojarzy. :mrgreen:

_________________
Jestem gorszego sortu.
Bielsko przeprasza za Piętę.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: środa, 7 czerwca 2017, 23:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 19 listopada 2011, 12:18
Posty: 1920
Lokalizacja: Kraków
Tytuł użytkownika:: Właściciel kompuleta
To jest Pegaz wzbijający się do lotu ...
znaczy ... czysta poezja :)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 8 czerwca 2017, 00:02 

Dołączył(a): czwartek, 2 grudnia 2010, 19:20
Posty: 391
PanKleks napisał(a):
Zróbmy jakiś konkurs, błagam. Konkurs "co kto widzi na tym logo".
Ja widzę żółwia gwałcącego... pasikonika? W każdym razie coś, co ma więcej, niż 4 nogi i do tego długą szyję. :lol:

Dobra, jest Międzynarodowy Dzień Seksu i wszystko mi się kojarzy. :mrgreen:


:lol:
to dla urozmaicenia:

Obrazek

ja widzę wietnamskiego wieśniaka który wyszedł z dżungli i trochę się zawstydził.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 8 czerwca 2017, 00:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 grudnia 2014, 13:35
Posty: 2501
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Marcinie, no błagam... Ja rozumiem: profesorska powaga. No ale... Dzisiaj odpuszczamy i lecimy po całości. :lol:

_________________
Jestem gorszego sortu.
Bielsko przeprasza za Piętę.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 8 czerwca 2017, 00:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 grudnia 2014, 13:35
Posty: 2501
Lokalizacja: Bielsko-Biała
kawuska napisał(a):
(...) ja widzę wietnamskiego wieśniaka który wyszedł z dżungli i trochę się zawstydził.


Gdzie się zawstydził? Raczej się zastanawia, czy rzucić granat, czy nie. :lol:
Nie no, to ewidentnie jest żółw. Tylko ciągle nie rozkminiam, co dopadł. :lol:

_________________
Jestem gorszego sortu.
Bielsko przeprasza za Piętę.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

kraków kuchnie na wymiar
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
phpbb3 1 styles alveo