Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
  Offline
PostNapisane: sobota, 9 maja 2015, 14:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 12:45
Posty: 3393
Tytuł użytkownika:: 4001
Przedstawiam test atramentu Pelikan Edelstein Garnet o pięknym odcieniu czerwieni wpadającej delikatnie w burgund. Atramentem pisze się wspaniale, pióro niczym po atłasie sunie po kartce. Dodatkową atrakcją wizualną podczas pisania jest to, iż atrament mieni się pomarańczowym kolorem i delikatną żółcią, gdy jest jeszcze wilgotny. Schnąc – ciemnieje. Szczerze polecam i jestem miło zaskoczony.

Obrazek

Producent: Pelikan

Seria, kolor: Edelstein Garnet

Pióro: Waterman Hemisphere „F”

Papier: Image Volume 80 g / cm2

Parametry techniczne:

Przepływ: bardzo dobry

Lepkość: dobra

Przebijanie: niezauważalne

Cieniowanie: zauważalne

Strzępienie: niezauważalne

Nasycenie: dobre


Kleks rozmazany stalówką

Obrazek

Maźnięcie wacikiem

Obrazek

Kreski

Obrazek

Odporność na wodę [klasa C]

Obrazek

Czas wysychania

Obrazek

Kleks na chusteczce higienicznej

Obrazek

Chromatografia

Obrazek

Próbka tekstu na papierze ksero

Obrazek

Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2)

Obrazek

Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2)

Obrazek

Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)

Obrazek

_________________
Powieki Bodhidharmy. Kolorowy świat herbaty
Atramentopedia. Każdy atrament ma swojego kleksa.
Pencyklopedia. Encyklopedia piór wiecznych


Ostatnio edytowano piątek, 6 lipca 2018, 09:21 przez Akszugor, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: sobota, 9 maja 2015, 14:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 19 lutego 2014, 12:55
Posty: 252
Lokalizacja: Wrocław
Mam ten atrament i też jestem nim zachwycony ;-) Można by rzec, że idealnie nadaje się do podpisywania cyrografów zamiast krwi :-)

_________________
https://www.instagram.com/fp_bryan/


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: sobota, 9 maja 2015, 20:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 19 listopada 2011, 12:18
Posty: 2102
Lokalizacja: Kraków
Tytuł użytkownika:: Właściciel kompuleta
Też mi się bardzo kolorek podoba. Nawet za bardzo. Akszu - powiedz przynajmniej że zachowuje się jak 4001 Brillant Red i wyłazi na stalówkę...! Bo inaczej będziesz winien mojemu kolejnemu nieżytowi kieszeni ... No i po cholerę mi dwudziesty drugi atrament ??!!

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: sobota, 9 maja 2015, 20:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 14 września 2012, 13:22
Posty: 1256
Lokalizacja: Piekary Śląskie
Bardzo mi przykro, ale nie wyłazi. To znaczy wcale mi nie przykro, bo przecież nikt nie lubi, jak wyłazi. U mnie nie wyłazi.
Bardzo bardzo zacny kolor.

_________________
http://mcagnes.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: sobota, 9 maja 2015, 21:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 12:45
Posty: 3393
Tytuł użytkownika:: 4001
W Watermanie nie wyłaził. Kupuj Marcin! :D

_________________
Powieki Bodhidharmy. Kolorowy świat herbaty
Atramentopedia. Każdy atrament ma swojego kleksa.
Pencyklopedia. Encyklopedia piór wiecznych


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 6 lipca 2018, 09:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 12:45
Posty: 3393
Tytuł użytkownika:: 4001
Aktualizacja obrazków

_________________
Powieki Bodhidharmy. Kolorowy świat herbaty
Atramentopedia. Każdy atrament ma swojego kleksa.
Pencyklopedia. Encyklopedia piór wiecznych


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 8 października 2018, 20:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 23 sierpnia 2014, 17:26
Posty: 1121
Uprzejmie donoszę, że Garnet wejdzie do stałej oferty Pelikana i będzie go można kupić w... no tam gdzie kupujecie pióra i atramenty :D

_________________
Nic, żadnej roboty nie wezmę, nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem!


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 8 października 2018, 21:01 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 8 listopada 2010, 10:00
Posty: 1880
Lokalizacja: Gdańsk Wrzeszcz
Tytuł użytkownika:: Zdolny ale leń.
Super! :D


Góra
 Zobacz profil  
 
  Online
PostNapisane: poniedziałek, 8 października 2018, 21:33 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3786
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
A wiadomo od kiedy może?

_________________
Nie ufaj swojemu sercu. Łaknie twojej krwi--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 8 października 2018, 21:35 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9900
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
No niby super, ale to jest strzał we własną kostkę. Jest coś wypuszczane jako LE, a za jakiś czas trafia do ogólnej oferty i przestaje być LE. Słabo.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 9 października 2018, 10:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 grudnia 2011, 23:56
Posty: 1440
Tytuł użytkownika:: dziki człowiek
Reklamy na FB już lecą z informacją w czasie teraźniejszym, więc to już się dzieje. Dla mnie ciut słabo. Jak się wypuszcza coś jako LE to powinno takim zostać. Wiem, że kolor super i pewnie się skuszę, ale Pelikan musi się chyba zdecydować, czy robi LE, czy tylko coroczne premiery nowych elementów oferty. Bardzo lubię Pelikana, podoba mi się ruch, jakim był powrót do korzeni przez serię Edelstein, ale to przechodzenie z LE do stałej oferty to jest nieporozumienie. I to chyba nie jest pierwszy przypadek. Aquamarine też chyba było L, a potem "regarding the huge success of this limited color, we decided to offer this color as part of the standard assortment". Wychodzi na to, że jak się atrament uda to przestaje być LE. Hmmm... Może Pelikan powinien zmienić nazwę LE na FE (Fails Edition)?

_________________
no nie wiem...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 9 października 2018, 13:01 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 8 listopada 2010, 10:00
Posty: 1880
Lokalizacja: Gdańsk Wrzeszcz
Tytuł użytkownika:: Zdolny ale leń.
Tylko ten atrament nie był LE tylko SE. To nie to samo co limity atramentów MB powiązane z limitowanymi piórami.
Poza tym to tylko atrament, rzecz zużywalna a nie lokata kapitału. Ale jak ktoś kupił kilka zgrzewek Garneta licząc na zysk za parę lat, to się mógł faktycznie rozczarować. Ja się cieszę, bo to mój ulubiony czerwony, a mam już tylko pół kałamarza.
Mam za to zabunkrowane kilka flaszek również mojego ulubionego Ambera, ale jak wprowadzą go na stałe to nie będę narzekał. Choć to chyba zbyt niszowy kolor, raczej na stałe w przyszłości będzie Smoky Quartz albo jakiś inny, nowy brąz, bo brak takiego koloru w ofercie Edelsteina. Podobnie pewnie będzie w przyszłości z fioletowym.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 9 października 2018, 13:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 grudnia 2011, 23:56
Posty: 1440
Tytuł użytkownika:: dziki człowiek
Piszą o tych kolorach per "limited ink".

"Please note our always changing Ink of the Year, which brings a fresh and modern Edelstein Ink color to you – limited to one year only."

"regarding the huge success of this limited color, we decided to offer this color as part of the standard assortment. From now on the Edelstein Ink “Aquamarine” is continuously available for you".

;) Byłoby OK, gdyby Pelikan trochę to uporządkował i pisał na przykład o edycjach specjalnych, które w razie dobrego odzewu, wchodzą do stałej oferty. I git. Bo teraz pisze o nich jako o limitach, które nagle przestają być limitami. BTW, sam kupię ten kolor. A kolekcjonerzy, cóż... nawet nie chodzi o zgrzewki.;) Niemniej atramenty z limitowanych serii, które zniknęły ze sklepów wiele osób kupuje do kolekcji po wyższych cenach. I nagle okazuje się, że limit nie był limitem.

EDYCJA
Stop - napisałeś coś o zapasach Amber? :shock:

_________________
no nie wiem...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 9 października 2018, 13:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 grudnia 2014, 13:35
Posty: 2568
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Dexter napisał(a):
No niby super, ale to jest strzał we własną kostkę. Jest coś wypuszczane jako LE, a za jakiś czas trafia do ogólnej oferty i przestaje być LE. Słabo.


Dokładnie. Ja się tam nie znam, ale wg. mnie to jest jakiś marketingowy szkolny błąd. W tym momencie przestałem wierzyć Pelikanowi (choć już po akwamarynie miałem wątpliwości), że jeśli wypuszczają coś, co ma być LE, rzeczywiście takim będzie.

janykiel napisał(a):
(...) Może Pelikan powinien zmienić nazwę LE na FE (Fails Edition)?


:lol: Dobre. :lol:

Ale ale. Teraz mi się przypomniało: czy przypadkiem nie było swego czasu afery z Pelikanem Toledo? Pierwsza edycja współczesnych była zdaje się limitowana, a później pióro weszło do stałej oferty. Czy się mylę?

_________________
Jestem gorszego sortu.
Bielsko przeprasza za Piętę.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 9 października 2018, 14:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 8 listopada 2010, 10:00
Posty: 1880
Lokalizacja: Gdańsk Wrzeszcz
Tytuł użytkownika:: Zdolny ale leń.
janykiel napisał(a):
Stop - napisałeś coś o zapasach Amber? :shock:


Uprzedzając pytania na PW :lol:
Nie sprzedam. 8-)
Ewentualnie wymienię 1 flakonik za zabytkowego MB128PL (lub za dopłatą za 126PL) :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 9 października 2018, 14:49 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 22 września 2018, 10:54
Posty: 7
Lokalizacja: Mogilno
Mam mieszane uczucia. Z jednej strony, jak już się powiedziało A (limited) to wypadałoby się tego trzymać. Ale z drugiej... może by tak amethyst dla mnie? :)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 9 października 2018, 15:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 23 sierpnia 2014, 17:26
Posty: 1121
PanKleks napisał(a):
Ja się tam nie znam, ale wg. mnie to jest jakiś marketingowy szkolny błąd.

A może wychodzą "frontem do klienta", albo po prostu, cytując śp. J. Wójcika: "Kasa, misiu, kasa..." ;)

Ciekaw jestem czy na "nowym" Garnecie też będzie napis "Ink Of The Year".
Zwracam uwagę, że tak jest napisane tylko na pudełkach (atramentu i nabojów), a nie na samym kałamarzu, podobnie jak na pozostałych "Ink Of The Year".

_________________
Nic, żadnej roboty nie wezmę, nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem!


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 9 października 2018, 16:02 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): niedziela, 21 listopada 2010, 13:35
Posty: 4592
Lokalizacja: Bytom
Oscar napisał(a):
Ciekaw jestem czy na "nowym" Garnecie też będzie napis "Ink Of The Year".

Będzie pewnie napis "Ink Of The Years" i po problemie.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 9 października 2018, 16:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 grudnia 2011, 23:56
Posty: 1440
Tytuł użytkownika:: dziki człowiek
And napisał(a):
Oscar napisał(a):
Ciekaw jestem czy na "nowym" Garnecie też będzie napis "Ink Of The Year".

Będzie pewnie napis "Ink Of The Years" i po problemie.


:D :D :D
Jakie to proste.:)

_________________
no nie wiem...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Online
PostNapisane: wtorek, 9 października 2018, 16:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3786
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Kojarzą mi się takie kwestie ...

1. Były w tym zakresie zmiany i oczywiście sprzedawcy detaliczni mają swoje pomysły, czasem zgoła fantastyczne, niemniej obecnie cena wszystkich dostępnych Edelsteinów jest taka sama. Czy się mylę?

2. Ink of the year się wyprzedał, ale ludzie go polubili i domagali się reedycji. Czy jest waszym zdaniem jakaś elegancka forma w jakiej można było to zrobić?

3. Ja osobiście się bardzo cieszę, jeśli nie zmienili receptury to chętnie znowu będę nim pisał.

4. Na pewno kupowałem kolor Amber - z malutkim zapasem, który już trafił w dobre ręce - nie dlatego, że miał "limitowaną nazwę i edycję" tylko dlatego, że zainteresował mnie kolor. Tak, tylko na pudełku stoi "edycja na 175 lat" :-)
Amber ma u mnie konkurencję, więc tak szybko raczej go nie wykorzystam, ale również pozytywnie przyjąłbym jego reedycję. Dla mnie Ink of the Year to prostu nowy kolor w ofercie, albo fajny albo nie. Cieszę się, że w w kontekście absurdalnych dla zwykłego "używacza pióra" podwyżek w branży, Edelka nie kosztuje 160 zł i ... używam, oceniając czy faktycznie wyjątkowy.

5. Ink of the year jest faktycznie pewną grą marketingową z klientami, ale jeśli dzięki temu pewne pierwotnie limitowane pomysły się sprawdzają to moim zdaniem świetnie, że można je potem kupić. Zamiast karmić klienta tymi samymi kolorami, producent sprawdził na reprezentatywnej próbie, które "nowe" pomysły są warte kontynuacji i na tę kontynuację postawił?

6. Ja akurat nigdy bym nie pomyślał, żeby kupować atrament jako lokatę kapitału, a i nimb wyjątkowości płynącej z LE średnio na mnie działa. Zawsze starałem się pisać piórami i atramentami, które mi się po prostu podobały. Zgrzytałem zębami, że za SE/LE trzeba zapłacić więcej (choć przy odrobinie cierpliwości i to nie zawsze), ale jakoś trudno mi się wczuć w poczucie rozczarowania związane z ... nie wiem jak to nazwać ... obniżenie statusu atramentu?

7. OK, pewne poczucie posiadania czegoś wyjątkowego, bo już niedostępnego, (choć na Hubach Pelikana można posłuchać, jak ludzie sobie radzą z tym problemem) zderzone z tą nową rzeczywistością może chyba jakoś tam rozczarowywać. Powiem szczerze, że jestem zaskoczony, bo nigdy bym o tej kwestii (złamania obietnicy złożonej przez formułę Ink of the Year) jako bardzo ważnej nie pomyślał. Co nie znaczy, że ona, na poziomie pewnej uczciwości i klarowności działań firmy Pelikan, taką nie jest.

Ale w szerszej perspektywie raczej wkurza mnie jakość współczesnych piór Pelikana (np. tłoki w piórach M400 i M600) czy
jakość stalówek, chyba zwłaszcza tych z okresu produkcji poza firmą. Garnet raczej cieszy :mrgreen: Choć gdyby wlali go jako 4001 to pewnie bym się zastanawiał OCB ;) Ale i tak bym chciał kupić. Bo dobry kolor.

Miłego,
M.

PS.: Co to znaczy zdaniem autora "Fails Edition"?

_________________
Nie ufaj swojemu sercu. Łaknie twojej krwi--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Ostatnio edytowano wtorek, 9 października 2018, 17:17 przez MacKozinsky, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 9 października 2018, 16:48 

Dołączył(a): piątek, 25 marca 2011, 14:42
Posty: 52
@MacKozinsky, jaką masz alternatywę dla pelikanowskiego amber?


Góra
 Zobacz profil  
 
  Online
PostNapisane: wtorek, 9 października 2018, 17:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3786
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Pod względem nieprzewidywalności w różnych piórach najbardziej Apache Sunset :-) Rzadziej Diamine Sepia, podobny, ale tak nie cieniuje. Amber od konkurencji jest zupełnie inny.

_________________
Nie ufaj swojemu sercu. Łaknie twojej krwi--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 9 października 2018, 17:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 grudnia 2011, 23:56
Posty: 1440
Tytuł użytkownika:: dziki człowiek
Nie ma oczywiście żadnej tragedii i dramatu w związku z włączeniem Garnet do stałej oferty. Jest jednak jakiś rodzaj zaskoczenia, że coś, co miało być limitowane już nie jest. Jednak nieco inaczej by to wyglądało, gdyby pojawiła się jednorazowa seria dodatkowo, będąca odpowiedzią na jakiś ogromny popyt. A tak, coś, co miało być wyjątkowe i nawet unikatowe, nie jest. To oczywiście są problemy "pierwszego świata".;) Niemniej, kiedy kupuję coś, co w założeniu ma być jakoś wyjątkowe, to wolałbym, żeby producent się trzymał tego, co obiecał.

Ceny są chyba takie same dla stałej oferty i atramentów roku. Jednak pewnie część osób kupiła atrament z drugiej ręki, po nieco wyższej cenie, przyjmując, że nie będzie go więcej w regularnej sprzedaży. Aż tyle i tylko tyle. Moim zdaniem problemem nie jest to, że Garnet wróci na półki, a zamieszanie, jakie wytwarza firma zmieniając zdanie. Wystarczyłoby nieco bardziej elastycznie na wstępie formułować założenia zabawy.

Co do "Fails Edition"... to oczywiście trochę złośliwy żart. Skoro udane atramenty z limitowanych serii trafiają do stałej oferty, to jakie pozostają w limitowanej? Nieudane? Porażki? 'Fajle' właśnie? Pewnie, że nie, to wszystko udane atramenty, ale Pelikan uzasadniając przesunięcia sukcesem, otworzył pole do takich żarcików.

_________________
no nie wiem...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Online
PostNapisane: wtorek, 9 października 2018, 19:50 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3786
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Czyli dobrze zrozumiałem z "Fails" ;-)
Ja to widzę inaczej. Wszystkie Edelsteiny są wyjątkowe i elitarne. Ink of the Year to Edelstein z oferty okresowo dostępnej i limitowanej wielkością jednorazowej partii produkcyjnej. Albo był w założeniu. Nadal elita, tylko w ograniczonej liczbie wyprodukowana. Więc Twoje "fails" w moim oglądzie to co najwyżej "not great or popular enough to continue" :-)

Na marginesie: stosunkowo szybka decyzja o "upowszechnieniu" Akwamaryny, może wskazywać, że proces decyzyjny w odniesieniu do majstrowania z Ink of the Year przebiega nie do końca takimi drogami jak nam (mi) się wydaje.

Zgodnie z zasadą "problem, który nie jest nasz, nie jest nasz" rynek wtórny, nawet jeśli winduje ceny w oparciu o limitowany dostęp do produktu, niespecjalnie jest kwestią, którą Pelikan powinien się przejmować. Bo niby dlaczego? Ale oczywiście jasna sprawa, jak ktoś kupił "drożej" to może teraz mieć dysonans. Albo zużyć i kupić kolejna butelkę "z oficjalnej sieci dystrybucji" i cieszyć, że można :mrgreen: :geek: :arrow: :arrow: :arrow: Kupić i mieć :idea: :idea: :idea:

_________________
Nie ufaj swojemu sercu. Łaknie twojej krwi--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 9 października 2018, 20:40 
Avatar użytkownika
Almighty Admin

Dołączył(a): wtorek, 2 listopada 2010, 23:05
Posty: 3335
Tytuł użytkownika:: la principessa
Ja to się do teraz zastanawiam, w którym momencie ta akwamaryna taka popularna, nie było takiego "hype'u" na akwamarynę jak np. na smokowego, a jednak... no chyba, że wolumen sprzedaży określili po hubach - które w tamtym momencie były bardzo rekordowe.

_________________
Kolor różowy to nie zbrodnia.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Online
PostNapisane: wtorek, 9 października 2018, 21:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3786
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
O tym właśnie mówię ... Wcale nie popularność przede wszystkim może (bo przecież w limicie produkują z góry określoną liczbę sztuk, to ile się może sprzedać) ale inne czynniki. Np. oferta konkurencji albo chęć uzupełnienia palety kolorów.

_________________
Nie ufaj swojemu sercu. Łaknie twojej krwi--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 9 października 2018, 22:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 grudnia 2011, 23:56
Posty: 1440
Tytuł użytkownika:: dziki człowiek
Właśnie Akwamaryna mnie zaskoczyła, bo choć mnie się ten kolor podobał, to słyszałem dużo krytyki. Stawiam na chęć uzupełnienia zestawu kolorów. I mam takie wrażenie, że ciemne odcienie są modne i stąd pomysł, by Garnet włączyć do palety.

_________________
no nie wiem...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: środa, 10 października 2018, 01:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 14 lipca 2016, 01:35
Posty: 199
Lokalizacja: Łódź
Cytuj:
Ja akurat nigdy bym nie pomyślał, żeby kupować atrament jako lokatę kapitału

No wiesz, niby nie, ale zobacz po ile chodzi Dark Lilac na zatoce... Chociaż może nikt nie kupuje, tego nie wiem.
Pelikan tu trochę traci na wiarygodności, to jest jednak środowisko, gdzie ludzie kupują serie limitowane właśnie dla (limitowanej) unikatowości. Może podciąganie pod to atramentu to przesada, ale przecież pióra mogą być następne.
Ale garnet fajny i jak się trafi to kupię. Mogliby jeszcze turmalina w ramach uzupełniania gamy.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: środa, 10 października 2018, 07:45 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9900
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Moi drodzy, tu nie chodzi o lokowanie kapitału w kilku kartonach atramentu, czy nawet w kilku butelkach. Chodzi o politykę firmy. Dość dziwną. Informują, że "Ink of the Year" to kolor produkowany przez pewien okres czasu w danym roku. Tylko i wyłącznie, oraz że kolor ten nie będzie powtarzany. Następuje premiera koloru i nagle cała grupa oczekujących kupuje nowy kolor, nie czekając nawet na jakieś testy czy recenzje. Czemu? Bo może się szybko sprzedać cała produkcja. Tak było na początku dystrybucji Smoka. I ten atrament dedykowany do danego roku, za kilka lat staje się jednym z całej dostępnej palety barw. No fajnie, bo są kolory lubiane i już nie produkowane, a użytkownicy chcą nadal nimi pisać.
Moim zdaniem jednak robienie z LE czy SE masowej produkcji, wbrew zapowiedzi, wypada słabo.
Czym kieruje się firma? Ciężko wyczuć. Czy uzupełnieniem gamy kolorów? No to też zależy jak ktoś taką gamę układa i jak ją widzi. Nagle pojawia się informacja że dany kolor wskakuje do sprzedaży seryjnej. No hurraaaa! Ej, no ale czemu akurat ten a nie poprzedni? ;) Zamiast takich niespodzianek Ink of the Year powinien każdego roku uzupełniać już istniejącą gamę kolorów a w miarę zapotrzebowania można go dorobić i po ptakach. Bez całej marketingowej otoczki o LE, SE, FE czy innym czorcie.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: środa, 10 października 2018, 10:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 grudnia 2011, 23:56
Posty: 1440
Tytuł użytkownika:: dziki człowiek
Jak się tak zastanawiam, to przewrotnie trochę rzecz ujmując, byłby w takiej serii limitowanej porażek sens. Limit to limit. Patrzcie tylko, jakie ceny osiągają nietypowe monety i banknoty z błędami, czy filatelistyczne serie z wadami ząbkowania.;)

_________________
no nie wiem...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

kraków kuchnie na wymiar
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
phpbb3 1 styles alveo