Forum o piorach wiecznych
http://forumopiorach.net/

Pilot Vanishing Point - Blue Carbonesque
http://forumopiorach.net/viewtopic.php?f=219&t=564
Strona 1 z 1

Autor:  alexalex [ poniedziałek, 3 stycznia 2011, 00:22 ]
Tytuł:  Pilot Vanishing Point - Blue Carbonesque

Wstęp

Długo zastanawiałem się nad tym, czy w ogóle powinienem mieć takie pióro. Kusiło, bo miało "długopisowy" przycisk do wysuwania stalówki - niezwykła jak na wieczne pióro cecha. Ale z drugie strony wydawało mi się co najmniej dziwne przez to, że jest odwrócone - stalówka jest z tej samej strony do klips pióra. W dodatku kilka osób na FPN wypowiadało się na temat niewygody pióra, właśnie przez umiejscowienie klipsa. Wątpliwości rozwiały się, gdy zobaczyłem wersję "carbonesque" (kasuri) Pilota VP. Było po prostu oszałamiająco piękne. Musiałem je mieć!

Pierwsze wrażenie

Zamówiłem pióro u Pam Braun. Przyszło w bardzo krótkim czasie, ładnie opakowane by nic się w drodze nie stało. W kartonowym pudełku, pudełko właściwe: czarne, pokryte tworzywem w dotyku nieco przypominającym gładką skórę. Na wieczku wytłoczony napis PILOT, krawędzie wieczka wykończone metalem w złotym kolorze - widać ogromną dbałość o szczegóły, a przy tym opakowanie nie jest zbyt przytłaczające. Wreszcie otworzyłem pudełko i dostałem się do pióra budzącego tyle różnych kontrowersji ;) Na żywo jest po prostu niesamowite: na ciemnoniebieskim tle drobnymi, błyszczącymi drobinkami mieni się regularny wzór. W dodatku (tego zdjęcia nie są w stanie oddać) wzór nie jest zupełnie gładki, wyczuwa się go pod opuszkami palców. Pióro ma metaliczno-srebrne wykończenia (gładki metal ładnie się komponuje z niebieskim kolorem korpusu).

Obrazek

Obrazek

Wykonanie

Bez zarzutu - pióro sprawia solidne wrażenie na pierwszy rzut oka i.. takie właśnie jest. Wszystkie części idealnie do siebie pasują. Pióro gładko się rozkręca dla załadowania atramentem i równie gładko składa. Mechanizm wysuwania stalówki daje trochę inne wrażenie niż typowy, długopisowy. Przede wszystkim przycisk jest dość długi. Czuć też dość mocny opór przy wciskaniu. Ale to też przyczynia się do ogólnego dobrego (bardzo dobrego!) wrażenia.

Obrazek

Stalówka

"Co mi po pięknym piórze, jeśli nie będę nim pisał?" To myśląc załadowałem VP dołączonym nabojem z niebieskim atramentem Pilota. Pilot stosuje bardzo specyficzne naboje w swoich piórach, należy o tym pamiętać przy robieniu zakupów. W komplecie co prawda jest też tłoczkowy konwerter, ale wygląda na to, że ma on bardzo małą pojemność (na oko: połowa pojemności naboju). Nabój czy konwerter muszą być osłonięte specjalnym metalowym "kapslem", który wymagany jest do działania pióra. Kapsel niestety szczelnie osłania nabój - nie sposób podejrzeć, ile atramentu zostało do pisania bez zdejmowania go.
Po paru chwilach atrament dopłynął do piszącego końca stalówki i... rety! nigdy nie pisałem tak gładko, a przy tym tak cienko piszącą stalówką. Linia na papierze jest ostra jak żyleta, przy tym stalówka dobrze sobie radzi na różnego rodzaju papierach (poza tymi z teksturą, ale to cecha cienko piszących piór). Pod względem gładkości pisania - REWELACJA! Pod względem wygody - po raz drugi rewelacja :) Klips nie przeszkadza ani trochę w pisaniu. Trzeba by mieć naprawdę specyficzny chwyt pióra, żeby klips w jakikolwiek sposób wszedł w paradę.
Nawiasem mówiąc, spodobał mi się kolor niebieskiego atramentu Pilota ;)

Obrazek

Obrazek

Konkluzja

Idealne pióro :) Doskonałe zarówno do pisania długich listów jak i sporządzania króciutkich notatek w pracy. Bardzo się cieszę, że zdecydowałem się na zakup - pióro sprawuje się świetnie, bardzo często jeździ ze mną do pracy w dwupiórowym etui ;) Jedyny minus to metalowa osłona naboju, ale cała reszta (same plusy) rekompensuje tą drobną niedogodność.

Zastanawiam się nad zakupem drugiego Pilota VP, a to o czymś świadczy...!


ps. Recenzja napisana w roku 2008. Pierwotnie zamieszczona na PWF.

Autor:  iwusia [ poniedziałek, 3 stycznia 2011, 09:17 ]
Tytuł:  Re: Pilot Vanishing Point - Blue Carbonesque

Miałam dokładnie takie samo :) Teraz jest w łapkach mojej siostry. Byłam z niego bardzo zadowolona, nigdy mnie nie zawiodło :) I gdzieś tak w zakamarkach jawi się myśl - może znów je sobie sprawić?

Autor:  alexalex [ poniedziałek, 3 stycznia 2011, 09:34 ]
Tytuł:  Re: Pilot Vanishing Point - Blue Carbonesque

iwusia napisał(a):
I gdzieś tak w zakamarkach jawi się myśl - może znów je sobie sprawić?

Nie pozwól tej myśli błąkać się tak bez realizacji. No jaką inną radę można usłyszeć na naszym forum - kup pióro ;)

Autor:  iwusia [ wtorek, 4 stycznia 2011, 10:53 ]
Tytuł:  Re: Pilot Vanishing Point - Blue Carbonesque

Trzeba poczekać na świeży dopływ gotówki... Bo ostatnia poszła na inne piórko - może dzisiaj w końcu kurier dotrze do mnie :)

Autor:  della [ wtorek, 4 stycznia 2011, 18:39 ]
Tytuł:  Re: Pilot Vanishing Point - Blue Carbonesque

Rzeczywiście świetny wzór! Ja mam pospolite czarne ze złotymi wykończeniami.

alexalex napisał(a):
Zastanawiam się nad zakupem drugiego Pilota VP, a to o czymś świadczy...!

Kupiłeś?

Autor:  Venilia [ wtorek, 4 stycznia 2011, 18:41 ]
Tytuł:  Re: Pilot Vanishing Point - Blue Carbonesque

Mi jakoś nie przypadło do gustu... Mam czarne ze srebrnymi wykończeniami...

Autor:  alexalex [ wtorek, 4 stycznia 2011, 19:10 ]
Tytuł:  Re: Pilot Vanishing Point - Blue Carbonesque

della napisał(a):
Kupiłeś?

Nie. Zawsze zdarzało się coś ciekawszego do kupienia ;)

Autor:  XNicKiEs [ wtorek, 15 sierpnia 2017, 20:30 ]
Tytuł:  Re: Pilot Vanishing Point - Blue Carbonesque

Ostatnio nabyłem taki sam
Obrazek

Autor:  janykiel [ wtorek, 15 sierpnia 2017, 20:35 ]
Tytuł:  Re: Pilot Vanishing Point - Blue Carbonesque

Miałem, to jedyny chyba wzór VP, który mi się podobał. Naprawdę udane pióro.

Autor:  opiotr [ czwartek, 17 sierpnia 2017, 16:26 ]
Tytuł:  Re: Pilot Vanishing Point - Blue Carbonesque

Odnosząc się do recenzji to taka mała uwaga, ja używając konwertera nie zakładam metalowej osłony i mogę po odkręceniu podejrzeć stan atramentu bez problemu :). Wszystko działa jak trzeba...

Autor:  XNicKiEs [ czwartek, 17 sierpnia 2017, 18:12 ]
Tytuł:  Re: Pilot Vanishing Point - Blue Carbonesque

opiotr napisał(a):
Odnosząc się do recenzji to taka mała uwaga, ja używając konwertera nie zakładam metalowej osłony i mogę po odkręceniu podejrzeć stan atramentu bez problemu :). Wszystko działa jak trzeba...


No tak kapturek tylko na nabój...

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/