Forum o piorach wiecznych
http://forumopiorach.net/

Graf von Faber Castell Anello Ivory
http://forumopiorach.net/viewtopic.php?f=217&t=1776
Strona 1 z 1

Autor:  pbkgwo [ niedziela, 30 października 2011, 20:30 ]
Tytuł:  Graf von Faber Castell Anello Ivory

Większa część mojej recenzji na temat mojego pióra będzie dotyczyła przez co ono przeszło.
Myślę, że nie mam zbytnio po co opisywać jego walorów, skoro zrobił już to wcześniej Konis.(odwalił za mnie całą robotę) :D

Od początku.
Za zakup mojego egzemplarza obwiniam Konisa. Po prostu, gdy ujrzałem jego GvFC Anello Titanium nie mogłem przestać o nim myśleć. Pewnego razu przeglądając Allegro znalazłem podobny egzemplarz do jego. Cena "kup teraz" wynosiła 1300zł. Napisałem do sprzedającego maila, że za 1000zł biorę bez zastanowienia. Dość szybko uzyskałem odpowiedź (jakieś kilkanaście minut), że się zgadza. Wciąż mam możliwość nabycia ołówka i długopisu do kompletu, lecz nie czuję takiej potrzeby.

Po dwóch dniach dostaję telefon od sprzedającego. Rozmowa była bardzo dziwna, brzmiała tak:
Sprzedający (S), Ja (J) (jakie to skomplikowane nieprawdaż?)
S: Eeee... hmm... Witam?
J: Witam?
S: Hmmm... Eeee... Pan kupił u mnie pióro na aukcji?
J: Można wiedzieć jakie? Ostatnio kupiłem kilka piór...
S: E... Takie kościuszkowe....
J: (Zonk, chwila zastanowienia i zawachania :!: :?: ) Graf von Faber Castell?
S: Hmmm... Eeee... Tak.
(dalej rozmowa dotyczyła już tematu skąd je ma itd.)

Po kilku dniach od informacji o wysłaniu pióra zacząłem się niepokoić... wciąż nie było pióra. Sprzedający wysłał je za pośrednictwem firmy kurwierskiej (Opek) z której nigdy wcześniej nie korzystałem. Skontaktowałem się ze sprzedającym, który podał mi numer przesyłki. Sprawdziłem szybko na stronie internetowej... szok, zaczęło się! Sypała się łacina każdego rodzaju... otóż na stronie status był jako doręczony! Na czole pojawił się pot... dosyć szybko znalazłem numery kontaktowe do owej firmy. Były ze cztery, lecz żaden nie odbierał. Wydzwaniałem po kilka razy pod każdy z nich.
Pomyślałem "co za h...? (hulajnoga). Napisałem wściekły jak pies pod jeden z emaili i czekałem na odpowiedź.
Następnego dnia siedząc na dachu (jakieś 12 m wys. nad ziemią) ojciec odbiera telefon od kuriera. "Przesyłka została zostawiona u sąsiadki, ponieważ nikogo nie było w domu". Pomyślałem "ten dinozaur zapomniał oddać". Może tak się nie mówi o starszych ludziach... lecz paczka została doręczona w poniedziałek, a u mnie znalazła się dopiero we czwartek.
PIÓRO PRZELEŻAŁO U NIEJ CZTERY DNI!!!

No może napiszę trochę o samym piórze (w końcu co to za recenzja pióra nie opisująca samego pióra?)
Owe pióro jest wykonane bardzo solidnie, każdy detal został dopracowany z bardzo wielką starannością o najmniejsze detale. Z pewnością wygodniej użytkuje się je bez nałożonej skuwki na nie skuwki. Stalówka jest przepiękna, dwukolorowa, płynąca po papierze wydając przy tym delikatny i przyjemny dla ucha "dźwięk". Moja "M-ka" pisze bardzo mokro, lecz dla mnie to dodatkowa zaleta. Wystarczy przyłożyć stalówkę do papieru, a atrament sam wypływa spod stalówki. Do pióra otrzymałem tłoczek, oraz materiałowy pokrowiec. Niestety nie udało już mi się wynegocjować do niego opakowania. (a może już mi się nie chciało?)

PYTANIE: Czy kupiłbym to pióro jeszcze raz?
Z pewnością tak, jest dla mnie idealne pod względem właściwości użytkowych jak i jego wygląd bardzo przypadł mi do gustu.
PYTANIE (które ciągle mam w głowie): Skąd kurier miał numer tel. mego ojca? Skoro ja podałem tylko swój?
Obrazek


Więcej zdjęć w galerii: http://www.forumopiorach.net/viewtopic.php?f=70&t=1765

Autor:  Dexter [ niedziela, 30 października 2011, 20:41 ]
Tytuł:  Re: Graf von Faber Castell Anello Ivory aka. kościuszkowe

Piórko jest śliczne. Podoba mi się. Zwłaszcza w wersji Classic Platynowane. Białe też ładne bo białe :)

Tak na marginesie, kurier nie może zostawić przesyłki osobietrzeciej, bez Twojej wyraźnej zgody ;)
Pojechał bym sobie trochepo nich. Chociaż przez telefon lub mailem.

Autor:  eef [ niedziela, 30 października 2011, 20:44 ]
Tytuł:  Re: Graf von Faber Castell Anello Ivory aka. kościuszkowe

Dexter napisał(a):
Piórko jest śliczne. Podoba mi się. Zwłaszcza w wersji Classic Platynowane. Białe też ładne bo białe :)


A mi się właśnie białe podoba bardziej! 8-)

Autor:  konis [ niedziela, 30 października 2011, 21:02 ]
Tytuł:  Re: Graf von Faber Castell Anello Ivory aka. kościuszkowe

Pióro piękne, a stalówka wprost zniewalająca!
Takie ładne rzeczy, to choćby w celach dostarczanie "strawy duchowej" trzeba eksponować.
Pozwoliłem sobie @pbkgwo wyeksponować Twoją stalówkę i dołożyć jeszcze zdjęcie z netu.
Obrazek
Obrazek
zdrówka

Autor:  Siege [ poniedziałek, 31 października 2011, 08:57 ]
Tytuł:  Re: Graf von Faber Castell Anello Ivory aka. kościuszkowe

Obrazek

Autor:  piornick [ poniedziałek, 31 października 2011, 09:07 ]
Tytuł:  Re: Graf von Faber Castell Anello Ivory aka. kościuszkowe

Uroda urodą, no ale 1000 pln też piechotą nie chodzi :mrgreen:

Autor:  Siege [ poniedziałek, 31 października 2011, 09:30 ]
Tytuł:  Re: Graf von Faber Castell Anello Ivory aka. kościuszkowe

Wiesz, to zależy na co się je wydaje - jak komuś (nie bierz tego Kamilu zbytnio do siebie) palma odbija na punkcie piór, to wyda bez mrugnięcia okiem ... zresztą to przecież jedynie inwestycja :P

Autor:  piornick [ poniedziałek, 31 października 2011, 09:52 ]
Tytuł:  Re: Graf von Faber Castell Anello Ivory aka. kościuszkowe

Skądinąd znam pojęcie 'zaćmienia umysłu' jeśli coś mi się podoba i gdyby nie baczne oko szanownej małżonki, pewnie już dawno miałbym finansowe tyły i jechał na kredytach :lol:

Autor:  pbkgwo [ poniedziałek, 31 października 2011, 20:59 ]
Tytuł:  Re: Graf von Faber Castell Anello Ivory aka. kościuszkowe

Siege napisał(a):
Wiesz, to zależy na co się je wydaje - jak komuś (nie bierz tego Kamilu zbytnio do siebie) palma odbija na punkcie piór, to wyda bez mrugnięcia okiem ... zresztą to przecież jedynie inwestycja :P

Długo odkładam kasę na nowe pióro.
Również, aby nabyć kolejne pióro muszę sprzedać poprzednie.
Nie mogę sobie pozwolić na tworzenie kolekcji, bo nie mam za co...

Dzięki tej taktyce mam okazję pobawić się piórami na które w rzeczywistości nie byłoby mnie stać.
Aby kupić tego GvFC musiałem sprzedać MB 146 i pelikana M605.
Za to co zostało, to dołożyłem trochę i kupiłem Sonneta PiM CT.

Autor:  Venilia [ poniedziałek, 31 października 2011, 21:24 ]
Tytuł:  Re: Graf von Faber Castell Anello Ivory aka. kościuszkowe

Przez Twoje ręce przewinęło się troche fajnych piór... Które wspominasz jako naj? A może najlepsze są te, którymi teraz piszesz?

Autor:  pbkgwo [ wtorek, 1 listopada 2011, 09:23 ]
Tytuł:  Re: Graf von Faber Castell Anello Ivory aka. kościuszkowe

Venilia napisał(a):
Przez Twoje ręce przewinęło się troche fajnych piór... Które wspominasz jako naj? A może najlepsze są te, którymi teraz piszesz?

Te "naj" to raczej był Duofold Junior Green/Black Herringbone (wydaje mi się, że jest to dość rzadki model).
Gdybym miał możliwość odkupienia go, to z chęcią bym to zrobił.
W necie znalazłem na sprzedaż kiedyś to pióro w cenie 1000$.

Żałuję również sprzedaży Aurory International CRT (pióro nie nosiło żadnych oznak użytkowania).
Bardzo mi się podobało.

Szkoda mi trochę kawec dia 801 (chyba dobry numer). Pióro kupiłem w stanie Nos, cena była bardzo niska.
Musiałem je oddać za D. Juniora G/B.

Valor był bardzo fajny, lecz lał atramentem i linia kreślona przez stalówkę była zbyt gruba.

PS. Bardzo fajny filmik GvFC

Autor:  inky [ wtorek, 1 listopada 2011, 17:05 ]
Tytuł:  Re: Graf von Faber Castell Anello Ivory aka. kościuszkowe

Pioro jest swietne, GvFC sa bardzo starannie zaprojektowane i to widac. Dobór materialów tez jest ciekaw - mam nadzieje ze piórko pisze równie dobrze jak wyglada ;-)

inky

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/