Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
  Offline
PostNapisane: piątek, 13 października 2017, 23:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 listopada 2014, 00:58
Posty: 241
Tytuł użytkownika:: Czarodziej
MarcinEck napisał(a):
W uzupełnieniu tego wielce pożytecznego wątku
https://www.youtube.com/watch?v=ShLJxhrPmCI

Jany gwint, fajne.
Ale można po polsku?
Może zrobisz tłumaczenie? :-D

Pozdrawiam. :-)))


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 15 października 2017, 19:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 19 listopada 2011, 12:18
Posty: 1789
Lokalizacja: Kraków
Tytuł użytkownika:: Właściciel kompuleta
Nie robię tłumaczeń angielskich, sorry ;-)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 16 października 2017, 00:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3550
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Całości chyba nie warto tłumaczyć, tym bardziej, że tych praktycznych wskazówek za dużo w istocie nie ma i są one " po linii" z powyższymi już tutaj wymienionymi ... Ale streszczając (niekoniecznie w kolejności pojawiania się w video):

- kiedyś jechało się na jednym albo dwóch piórach i nie zmieniało co chwila atramentów. Jeden atrament, ten sam producent: nie trzeba było się przejmować myciem, tym bardziej, że kanały spływowe były szersze. A teraz zgłupieliśmy, nie dość, że mamy pióro na tuziny, to jeszcze ciągle zmieniamy atramenty i staranne mycie piór stało się koniecznością. I tu przydaje się myjka.
- mimo wszystko (mała moc większości myjek) trzeba pamiętać, że potencjalnie można coś uszkodzić, choć Panu z The Pen Habit się to nigdy nie zdarzyło, zatem "myjkujemy" niekoniecznie zawsze kiedy czyścimy pióro. Autor deklaruje używanie myjki 1 raz na każde 4 przypadki mycia pióra.
- niekoniecznie każdą odrobinę barwnika trzeba wypłukiwać za każdym razem, bo po zwykłym kilkukrotnym płukaniu i tak ta ewentualna pozostałość jest niewielka i rozcieńczona wodą, więc po co za każdym razem atakować myjką jak i tak nie widać różnicy
- nie wrzucać do myjki całego nierozebranego na części pióra. Najlepiej (jak się da) zdemontować spływak i stalówkę. Nie wrzucać piór z niedemontowalnymi mechanizmami (np. piston, dźwigienka, plunger) bo albo woda dostanie się tam gdzie nie powinna albo coś się wyhuśta (część jakaś) tudzież wypłucze (smar) i potem zardzewieje.
- nie myć wcale, a jeśli myć to w krótkich cyklach jedynie, piór z materiałów ze składników organicznych (celuloid, ebonit [się odbarwi] a zwłaszcza kazeina [częsta w CS-ach, się rozpuści lub zdeformuje) --- od siebie dodam, że MSZ: w istocie chodzi tu o kontakt z wodą długotrwały, który może zaszkodzić potencjalnie. Myjka jedynie uzupełni albo przyśpieszy ten ew. mokry zły dotyk.
- można stosować substancje czyszczące i napełniać nimi pióro + dla ekstra efektu dodawać wibracje myjkowe. {ode mnie: Kieliszek do myjki powoduje jedynie to, że nie musimy całej myjki napełniać tym czyści-płynem, więc wychodzi ekonomiczniej jeśli chodzi o jego zużycie. Pana Pen Habit zdaniem, substancje te są oparte o amoniaku roztwór. Myślę, że niekoniecznie tak jest, i MSZ warto producenta zapytać za każdym razem z czym bezpiecznie używać taki płyn można.
Na marginesie: tłoczki śmigają po ściance korpusu magią poślizgu. Poślizg ten wspomagany jest mokrym, którym zalewamy pióro (woda, atrament) ale również odrobiną smaru. Użycie każdego płynu wspomagającego właściwości czyszczące wody, potencjalnie "wyczyści" i ten smar, więc warto "chemię" stosować z rozwagą.
Dodatkowo: Dyskusja w temacie używania magicznych substancji - Czym i jak wyczyścić okienko podglądu poziomu atramentu...?
- długotrwałe moczenie (zarówno w myjce jak i nocne): ze wszech miar niezalecane. Zwłaszcza w przypadku piór starszych i cennych. Lepiej dmuchać na zimne.
- jak się uporczywie zatka albo zabrudzi/odbarwi: myjka pomoże. Na pewno lepiej niż np. metoda "suszyć-skruszyć"

UWAGI do FILMU (moje z praktyki, używać na własną odpowiedzialność ;) ):

- Jeśli używamy pióra z możliwością zdjęcia naboju czy konwertera (albo zdemontowania sekcji) to nie widzę powodu, żeby tego nie zrobić, jeśli używamy myjki. Nie do końca rozumiem, dlaczego Pan na filmie zostawił założony konwerter. Osad może być i w konwerterze, ok, ale tutaj chyba akurat zabawa polegała na czyszczeniu spływaka, więc jak bym mył sekcję bez konwertera. Woda swobodnie przepływa, żadnych naprężeń od wciśniętego konwertera (w Deltach akurat jest wkręcany, więc tym bardziej bym go zdemontował bo jest mniejsza szansa na rozszczelnienie poprzez wielokrotne wyjmowanie niż przy wciskanym).
- W przypadku piór nierozbieralnych bardzo często nie jest problemem wyjęcie stalówki ze spływakiem bo są one w specjalnym kołnierzu i wkręcane na gwint. Wystarczy sprawdzić albo zapytać czy nasze pióro tak ma (m.in Pelikany, Aurory) - i myć to co się brudzi i zatyka, nie narażając reszty pióra na potencjalnie negatywne wibracje.
- jeśli powyższe nie jest możliwe, czasem wystarczy zanurzyć w myjce stalówkę z kawałkiem sekcji, żeby wspomóc odblokowanie pokładów osadu. I w takiej sytuacji napełniony wodą zbiornik (konwerter, gumka, korpus itd.) jest pewnie skuteczniejszy (bo woda na całej długości spływaka wtedy).
- ebonit faktycznie się odbarwi, chyba, że poczerniony magicznie został wcześniej, kazeina to materiał specjalnej troski jak najbardziej, ale celuloid dlaczego nie? Oczywiście nie wrzucamy całego pióra, ale na przykład skuwkę albo sekcję? Mogą być zmiany materiału już zaistniałe przed myciem (zmiejszenie średnicy) i np. luźna obrączka skuwki nam w myjce z płynem do mycia naczyń spadnie, ale tak poza tym?
Nie wiem czy np. mikropęknięcie miałoby szansę pójść dalej?

UWAGA: w przypadku długotrwałego mycia z użyciem płynu do mycia naczyń, myjka może nam wyślizgać spływak i stalówkę z sekcji albo fragment spływaka (w niektórych Pilotach spływak ma wzdłużnie zrobiony otwór na wylot zatknięty pręcikiem, któren w myjce wylata.). Zatem: przed wylaniem brudnej wody należy sprawdzić czy w kąpieli nie ma dziecka ... znaczy tego ... części pióra.
UWAGA2: Koszyczek i kieliszek redukują efektywność ultradźwięków. Jak nie musimy pióra postawić albo trzymać w magicznym roztworze amoniaku, to można spróbować bez tych akcesoriów.

Większość z tego już była, ale jak już się zabrałem za rekapitulowanie w 3 zdaniach, to wyszło mi, że lepiej będzie nie zakładać, że prawie wszystko jest oczywiste ... :roll: :idea:

Tak czy inaczej: używać tego diabelskiego wynalazku? Tak, ale rozsądnie. I zachowując czujność, co najmniej taką jak piękna Pani Elżbieta pilnując zdobycznych zapasów wina ...
Obrazek
Obrazek

_________________
Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
Rozumiał on, że pochwała i nagana to dwa końce kija, który służy do tresury, a nie do wychowywania ...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 16 października 2017, 01:09 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): piątek, 30 maja 2014, 20:20
Posty: 3844
Lokalizacja: Schleswig, Niemcy
Tytuł użytkownika:: Królowa (porzeczek)
Tak na szybko z doświadczenia - rozpuscilam kiedyś dwa kazeinowe pióra, bo nie rozpoznalam materiału. Kazeina plus myjka to zło.
Ebonit - wiadomo nie lubi wody. Przysięgam nie wiem jak to działa, ale nie zdarzyło mi się żeby odbarwil mi się znacznie ebonitowy spływak lub sekcja. Co innego korpus czy skuwka, tego bym nie ryzykowala.
Często zdarza mi się nie wyciągać stalowki I spływaka, wrzucam całą sekcję - jest ok.
Celuloidu nie zdarzyło mi się nigdy w myjce uszkodzić w żaden sposób, również współczesnych "precious resin"
Na specjalne płyny do myjek szkoda kasy, jak ktoś bardzo chce, to wystarczy odrobina płynu do mycia naczyń, ja najczęściej używam tylko wody.
Krótkie cykle - jak najbardziej.
Rozbieramy pióro I nie wrzucamy całego - jak najbardziej.
Jeśli ktoś liczy na to, że myjka mu dokładnie wyjmyje np resztki pasty polerskiej, to się przeliczy :)
Tak samo nie przywróci koloru srebra czy złota.
Generalnie, uważam że myjki są nieco przereklamowane, owszem cos tam wyjmyje, I wrzucam czasem z lenistwa, ale nic nie zastąpi porządnego ręcznego czyszczenia po uprzednim rozebraniu pióra na części pierwsze.

_________________
Obrazek
penspa.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 16 października 2017, 07:33 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 grudnia 2014, 13:35
Posty: 2398
Lokalizacja: Bielsko-Biała
MacKozinsky napisał(a):
(...) Dodatkowo: Dyskusja w temacie używania magicznych substancji - Czym i jak wyczyścić okienko podglądu poziomu atramentu...?
- długotrwałe moczenie (zarówno w myjce jak i nocne): ze wszech miar niezalecane. Zwłaszcza w przypadku piór starszych i cennych. Lepiej dmuchać na zimne.
- jak się uporczywie zatka albo zabrudzi/odbarwi: myjka pomoże. Na pewno lepiej niż np. metoda "suszyć-skruszyć" (...)


Nad ranem słabo kojarzę, więc przepraszam za gupie pytanie. Żeby doprecyzować: dobrze rozumiem, że chodzi o nocne moczenie w substancjach? Bo moczenie w samotnej wodzie chyba wyjdzie na dobre?

_________________
Jestem gorszego sortu.
Bielsko przeprasza za Piętę.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 16 października 2017, 10:20 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): piątek, 30 maja 2014, 20:20
Posty: 3844
Lokalizacja: Schleswig, Niemcy
Tytuł użytkownika:: Królowa (porzeczek)
Znów, zależy od materiałów. Czasami pióro moczy się kilka dni. A okienko, zależy. Nic nie zastąpi otwarcia i ręcznego czyszczenia od środka.

_________________
Obrazek
penspa.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 16 października 2017, 10:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 grudnia 2014, 13:35
Posty: 2398
Lokalizacja: Bielsko-Biała
No. Ale jak jest okienko, to mamy raczej celuloid. Nie spotkałem się z okienkami w kazeinie ani w ebonicie. Chociaż w ebonicie... Nie wiem. :|
W każdym razie chodziło mi o moczenie celuloidu. Przed ręcznym czyszczeniem.

_________________
Jestem gorszego sortu.
Bielsko przeprasza za Piętę.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 16 października 2017, 11:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3550
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Nocne moczenie to taki objaw za dużej presji ze strony życia na jednostkę ludzką :-) Takie małe sucharki wplatałem do przynudzania. :roll: 8-)
Generalnie to streszczałem Pana z filmiku, mi jak do tej pory nic nie straciło formy ani po jednym ani po 10 cyklach, ale część starych piór była robiona albo z materiału, który nie zdążył się ustabilizować (celuloid), albo po prostu na zmianę warunków klimatycznych wrażliwych albo na bazie nie sprawdzonej receptury. Więc na wszelki wypadek lepiej krótko niż długo. Choć pewnie większość tych "wrażliwych" piór już dawno pewnie odeszła do krainy zbutwiałego skryptorium.

Z drugiej strony: zasadniczo nic nie powinno się stać (w końcu z cukru piór nie robili), ale co innego jakbym się miał przekonać, że to nie prawda, na własnym piórze, a co innego, jakby ktoś miał utopić swoje ulubione pióro, bo przecież "pisali: dawaj człowieku, będzie dobrze". A że widziałem takie namoczone albo podgrzane wcześniej turbo-abstrakcyjne wariacje na temat piór, więc zachęcam, żeby nie wrzucać do wody wszystkiego jak leci.

_________________
Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
Rozumiał on, że pochwała i nagana to dwa końce kija, który służy do tresury, a nie do wychowywania ...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 16 października 2017, 13:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 grudnia 2014, 13:35
Posty: 2398
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Mhmmm... No bo to są różne teorie. Ja wiem. Częste mycie skraca życie itd. Nawet kiedyś taka książka wyszła: "Myć się, czy wietrzyć? Dramatyczne dzieje higieny od starożytności do dziś.".
Mnie tylko ta przestroga przed długim, nocnym moczeniem (będę się tego trzymał - wszak wywieram presję na pióro, że ma być czyste, to i się moczy :D ) zaintrygowała. Bo jak dostaję okienkowego brudasa do renowacji, to najpierw go namaczam w czystej wodzie wychodząc z założenia, że skoro w trakcie normalnego użytkowania po drugiej stronie okienka znajduje się atrament czyli cieć, ciecz!, to wilgoć w postaci czystej wody na to okienko (i resztę) nie powinna szkodzić. No więc wrzucam na nocne moczenie, po moczeniu rozbieram na części (bo namoczone zwykle dużo łatwiej się rozbiera - chyba, że z kazeiny, to nawet rozkłada, się samo, no ale kazeinowce nie mają okienek podglądu), później wszystko do myjki (o ile czegoś mi kot nie ukradnie) i kilka krótkich cykli. W myjce. A jak okienko dalej zafajdane od środka, to nie ma rady. Wtedy trzeba mechanicznie. Ale to już inna bajka. 8-)

_________________
Jestem gorszego sortu.
Bielsko przeprasza za Piętę.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 16 października 2017, 13:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3550
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Nie ma różnych teorii. Są ludzie bardziej i mniej doświadczeni. Jak działa to znaczy dobrze robisz :-)
Odnośnie koncepcji analitycznej "przecież i tak ma kontakt z cieczką" zważ, co stoi napisane powyżej: w normalnym użytkowaniu pióra nie wszystkie części mają taki kontakt i m.in. ze względu na to warto rozważyć czy one mają kartę pływacką.

_________________
Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
Rozumiał on, że pochwała i nagana to dwa końce kija, który służy do tresury, a nie do wychowywania ...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 16 października 2017, 21:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 listopada 2014, 00:58
Posty: 241
Tytuł użytkownika:: Czarodziej
@MacKozinsky, dzięki za streszczenie. :)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: poniedziałek, 16 października 2017, 23:49 

Dołączył(a): niedziela, 22 kwietnia 2012, 11:55
Posty: 76
Hej,

Zgadzam się z tym co napisał MacKozinsky. Myjka jest fajna, ale z umiarem.
Ja dużo piór myje w myjce- na raz rozkładam i myje około 40 piór i znacznie to przyspiesza mi to mycie. Najpierw 2 minuty woda z płynem, potem pióra są płukane pod bieżącą wodą i potem 2 minuty w myjce w czystej wodzie.
Ale bardzo rzadko myje tak drogie i dobre pióra. Bo właśnie boję się je uszkodzić. I nie jest to bezzasadna obawa.
Mam 3 myjki, jedna chinska o mocy ok 30 W - bardziej brzęczy niż myje i praktycznie z niej nie korzystam, jedna chinska 50 W z której głównie korzystam do mycia i jedna porzadna przemysłowa o mocy około 1kW, która jest za duża do mycia piór.

Myjka 50 W zdjęła/odłupała końcówkę z już 3 stalówek - w dwóch pierwszych przypadkach to była moja wina - włożyłem nierozlozone pióra do pojemnika stalowkami w dół i końcówka stalówki stykała się z miejscem gdzie jest element piezoelektryczny, w 3 przypadku to był zwykły pech bo pozostałe elementy musiały po prostu docisnąć stalówkę do dna. Od tamtych przypadków pióra do mycia są zawsze rozłożone i myte w zlewce lub koszyczku. Mocna myjka jest w stanie uszkodzić przy długotrwałym działaniu delikatne elementy, plus na przykład zdjąć imprinty. Oprócz mocy ważna jest również częstotliwość - im niższa tym myjka mocniej "bije" w materiał - 20kHz o dużej mocy nieźle zdziera materiał, 40 - 60 kHz to standard do mycia, a 80-100 kHz są wykorzystywane do mycia bardzo delikatnych elementów jak elektronika itp. A teraz uwaga - tanie chińskie myjki nie mają żadnej kompensacji i regulacji - mogą głównie emitować fale o częstotliwości ok. 40 kHz, ale mogą się też "rozregulowac" i będą emitować różne częstotliwości. Jak ktoś myje sporo to polecam zainwestować trochę więcej w jakieś polskie myjki - efektywność jest większa, ą szansa na uszkodzenie elementu mniejsza - zwłaszcza po jakimś czasie korzystania z myjki.

Płyn do mycia pomaga pozbyć się uporczywych zabrudzeń, ale doskonale usuwa smar - także służy mi to tylko do czyszczenia jedynie sekcji, stalówki i spływaka. Konwertery i tloczki przeplukuje strzykawka z tepa igla.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 17 października 2017, 21:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 19 listopada 2011, 12:18
Posty: 1789
Lokalizacja: Kraków
Tytuł użytkownika:: Właściciel kompuleta
Zrobiłem wczoraj małą kwerendę na Alle w kwestii myjek ultradźwiękowych. Ceny - od kilkudziesięciu do kilkuset pln. Z reguły operują częstotliwością 40-42-43 kHz. Niektóre mają regulacje mocy (35 W i 50 W) nie znam się na tym, nie wiem czy moc w watach ma wpływ na częstotliwość w herzach...? Nie wszystkie mają wskazane parametry pracy...
Z reguły maja około 0,5-0,6 l pojemności zbiornika, wyłożonego stalą nierdzewną, często mają koszyki itp ustrojstwa do biżuterii, CD itd. Część z nich ma możliwość nastawiania czasu pracy, po której się wyłączają automatycznie, najwyższa spotkana wartość to 480 sek.
Ciekawe czy macie jakieś zalecenia czy inne rekomendacje w kwestii typu i/lub marki.
Moja myjka jest zrobiona w Państwie Środka (o tym piszą), firmowana przez niemiecka firmę z Monachium, nie ma nastawiania czasu pracy, brak wskazanych parametrów, kosztowała poniżej stówki, sprawuje się dobrze, ale jest używana ostrożnie. Z tym, że po jednej niezbyt długiej kąpieli rozleciał się celuloidowy korpus bardzo nobliwego pióra...

_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano środa, 18 października 2017, 12:01 przez MarcinEck, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 17 października 2017, 22:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3550
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Dzięki Nicpoń za wszystkie informacje i uzupełnienia. Będę uważał na ten "element piezoelektryczny", choć nigdy do tej pory nie miałem koncepcji wstawiania pionowo stalówką w dół, ale nie używam koszyka, zatem i owszem, zagrożenie jest.

MarcinEck: A jakie to było pióro konkretnie?

Ja używam SilverCresta z częstotliwością ultradźwiękową: 46 kHz. Nie wiem czy jest lepsza od innych, ale działa, ma programy różniące się długością trwania i intensywnością (tu wchodzą w grę te Waty o które pytałeś).

_________________
Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
Rozumiał on, że pochwała i nagana to dwa końce kija, który służy do tresury, a nie do wychowywania ...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 17 października 2017, 22:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 19 listopada 2011, 12:18
Posty: 1789
Lokalizacja: Kraków
Tytuł użytkownika:: Właściciel kompuleta
MacKozinsky napisał(a):
MarcinEck: A jakie to było pióro konkretnie?

No jak to jakie? Pelikan 100 of kurs. :(
Moja maszynka to Carrera, firmowana przez spółkę Aquarius z Ismaning k. Monachium, 50W innych danych nie podają, ma guziki ON i OFF

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 17 października 2017, 23:38 

Dołączył(a): sobota, 30 sierpnia 2014, 12:45
Posty: 1059
Lokalizacja: Rzeszów
MarcinEck napisał(a):
Z reguły operują częstotliwością 40-42-43 Hz.
[...]
nie wiem czy moc w watach ma wpływ na częstotliwość w herzach...?



Marcinie, moc w watach nie ma żadnego wpływu na częstotliwość fal. Tu chodzi o to, że myjka o mocy 1000 W wyprodukuje dużo więcej fal (czyli można myć większe elementy? Dobrze kombinuję?) niż na przykład myjka o mocy 20 W. :)
Poza tym: To są "kHz", czyli kiloherce. ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: środa, 18 października 2017, 09:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 4 listopada 2014, 00:58
Posty: 241
Tytuł użytkownika:: Czarodziej
Matti napisał(a):
...
Marcinie, moc w watach nie ma żadnego wpływu na częstotliwość fal. Tu chodzi o to, że myjka o mocy 1000 W wyprodukuje dużo więcej fal (czyli można myć większe elementy? Dobrze kombinuję?) niż na przykład myjka o mocy 20 W. :)
Poza tym: To są "kHz", czyli kiloherce. ;)

Dobrze kombinujesz.
Można większe, między innymi dlatego, że im wyższa moc, to zwykle większa pojemność.
Ja poza popierdółką, mam Ulsonix Proclean 3010.
To już ma moc ultradźwiękową 300W, za to pojemność: 10L.
Ale wymiary wewnętrzne to już 29,8 x 23,9 x 15 cm.

Tutaj masz dość faje poglądowe zdjęcie jak to działa:

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: środa, 18 października 2017, 14:05 

Dołączył(a): sobota, 30 sierpnia 2014, 12:45
Posty: 1059
Lokalizacja: Rzeszów
Dzięki za fotkę. :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

kraków kuchnie na wymiar
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
phpbb3 1 styles alveo