Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ] 
Autor Wiadomość
  Offline
PostNapisane: środa, 17 maja 2017, 20:03 

Dołączył(a): sobota, 28 marca 2015, 14:16
Posty: 196
Lokalizacja: Gdańsk - Wrzeszcz
http://nauka.trojmiasto.pl/Jak-kura-paz ... op12901663


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 18 maja 2017, 00:24 
Avatar użytkownika
Almighty Admin

Dołączył(a): wtorek, 2 listopada 2010, 23:05
Posty: 3335
Tytuł użytkownika:: la principessa
Pisanie ręczne sprawia uczniom coraz większą trudność - alarmują nauczyciele. - Dzisiaj mają wyćwiczone dwa kciuki do pisania wiadomości tekstowych na smartfonie. Gorzej z trzymaniem długopisu. Czasami naprawdę trudno rozszyfrować ich pismo - zauważa nauczycielka ze Szkoły Podstawowej nr 15 w Gdańsku. Logopedzi przestrzegają, że to duży błąd.


Nauczyciele nie mają wątpliwości - uczniowie, nawet z młodszych roczników, z pisaniem ręcznym coraz częściej są na bakier. Stawianie zgrabnych i czytelnych liter zastąpili szybkim wystukiwaniem na klawiaturze. Tak jest zdaniem uczniów szybciej i wygodniej.

- Kiedyś ćwiczyliśmy kaligrafię, dzisiaj dzieci ćwiczą dwa kciuki na telefonie - przyznaje bibliotekarka ze Szkoły Podstawowej nr 15 w Gdańsku. - Obserwujemy drastyczne pogorszenie, jeśli chodzi o pisanie ręczne wśród uczniów - podkreśla Aleksandra Jankowska, nauczycielka języka polskiego ze Szkoły Podstawowej nr 81 w Gdańsku, która przygotowuje uczniów do kaligraficznych potyczek w miejskim konkursie.

Nauczyciele załamują ręce nad sprawdzianami

Większość nauczycieli - od podstawówki przez gimnazjum po liceum - narzeka na to samo. Jak przyznaje Ewa Sobolewska, nauczycielka języka francuskiego i plastyki z Pałacu Młodzieżowego w Gdańsku i członkini jury konkursu Gdański Mistrz Kaligrafii, czas spędzony nad sprawdzaniem prac dzieci i młodzieży na przestrzeni ostatnich kilku lat znacznie się wydłużył. Powodem jest niewyraźne pismo uczniów.

- Mam na przykład w tej chwili ucznia, który sam siebie nie potrafi rozczytać. Sprawdzanie i ocenianie prac takich uczniów to duży kłopot, bo skoro oni sami nie wiedzą, co napisali, to skąd my mamy to wiedzieć? - pyta Sobolewska.

Z kolei Okręgowa Komisja Egzaminacyjna (OKE) z Gdańska, której egzaminatorzy sprawdzają testy uczniów, w tym arkusze maturalne, na razie nie miała większych trudności związanych z nieczytelnym pismem uczniów. Irena Łaguna, dyrektorka OKE podkreśla, że w historii komisji nie zdarzyło się jeszcze, żeby zaistniał problem z ustaleniem wyniku egzaminu.

Klawiatura zamiast długopisu

Nauczyciele, którzy na co dzień doświadczają kłopotów związanych z pisaniem odręcznym wśród uczniów, do zagadnienia podchodzą jednak ze zrozumieniem. Jak tłumaczą, zjawisko jest złożone.

- Postęp technologiczny stał się faktem. Efektem tego jest m.in. zanik umiejętności czytelnego pisania ręcznego. Dzieci zauważyły też, że pisząc na komputerze, nie muszą oglądać się na ortografię, przecież program podkreśli im błąd. Uczniowie wolą pisać więc na klawiaturze - opowiada polonistka z SP nr 81 w Gdańsku.

Same ćwiczenia na lekcjach też często nie zachęcają uczniów do chwytania za długopis. Część zadań polega np. na wypełnieniu jednego brakującego pola. Zdaniem Aleksandry Jankowskiej, polonistki z SP nr 81, to również może tłumaczyć niechęć uczniów do pisania ręcznego oraz trudności z opanowaniem tej umiejętności. Na ten sam aspekt zwraca uwagę Ewelina Mendala-Kwoczek, logopedka z wieloletnim doświadczeniem.

- Należy jeszcze wspomnieć o zaprzestaniu pisania odręcznego na rzecz pisma drukowanego. Coraz częściej piszemy coś, wykorzystując klawiaturę - podania, prace zaliczeniowe, nawet listę zakupów. Różne instytucje - banki, poczta, sklepy, nawet szkoły (dzienniki elektroniczne) to świat zdominowany przez pismo drukowane mechaniczne. Podpisanie się pod dokumentem to jeszcze nie pisanie w pełnym zakresie - mówi.

Dzieci mają mniejszą sprawność ruchową?

Również logopedzi z problemem pisania ręcznego spotykają się coraz częściej. Regres motoryki małej - czyli takiej, która odpowiada m.in. za nabycie umiejętności pisania ręcznego i innych manualnych czynności, staje się widoczny u większej liczby dzieci.

Tymczasem, jak tłumaczą eksperci, odręczne pisanie uczy prawidłowej postawy - utrzymania równowagi, koordynacji półkul mózgowych, koncentracji uwagi, koordynacji wzrokowej, ruchowej i słuchowej. Zdaniem specjalistów, kłopoty z pisaniem ręcznym mają szerokie podłoże, a jego źródła można szukać nie tylko w postępie technologicznym. Problem może mieć swój początek już na wczesnym etapie rozwoju dziecka.

- Wynikać to może z różnych przyczyn. Jedną z nich może być zaburzenie napięcia mięśniowego. Zaburzenie napięcia obserwujemy np. u dzieci przedwcześnie urodzonych. Takich przypadków jest naprawdę dużo. Kolejną przyczyną może być wyręczanie dzieci w czynnościach samoobsługowych. Nauka picia, jedzenia, ubierania i rozbierania to podstawowe czynności, które tworzą preludium do złożonej czynności, jakim jest pisanie odręczne - tłumaczy Mendala-Kwoczek.

autor Dominika Majewska d.majewska@trojmiasto.pl

Czytaj więcej na:
http://nauka.trojmiasto.pl/Jak-kura-paz ... op12901663#tri

_________________
Kolor różowy to nie zbrodnia.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 18 maja 2017, 12:17 

Dołączył(a): środa, 28 października 2015, 18:10
Posty: 176
Lokalizacja: podwarszawska sypialnia
W związku z artykułem, mam pytanie do tych z was którzy mają dzieci w wieku 6-8 lat.

Jak obecnie wygląda nauka pisania w szkole? Czy nauczycielki pokazują jak trzymać przyrząd piśmienniczy, korygują chwyt, zwracają uwagę na kolejność i kierunek ruchów, czy większy nacisk jest kładziony na wyrobienie motoryki i „automatyzację” ruchów czy też na zgodność z modelem i „estetykę”.

Pytam, bo moje wspomnienia ze szkoły w schyłkowym PRLu są fatalne. Pamiętam szkołę w której uczono nas jak powinny wyglądać litery, a kryteria oceny były tak skonstruowane, że uczyliśmy się rysować litery a nie wyrabialiśmy pewności ruchów potrzebnej do pisania.

_________________
Mój generator szablonów do kaligrafii


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 18 maja 2017, 15:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 31 stycznia 2017, 20:55
Posty: 288
Lokalizacja: Warszawa
Chyba nijak wygląda, w każdym razie mojej Hanki Byle Szybciej niczego dobrego nie nauczyli, ale jest też oporna ;D


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 18 maja 2017, 18:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 listopada 2014, 14:33
Posty: 400
Obawiam się, że to dotyczy nie tylko pisania... To dotyczy wszelkich prac manualnych. Mam w zespole młodszego kolegę na stażu, który ma problem z nożyczkami... a ściśle mówiąc z równym przecięciem kartki papieru wzdłuż narysowanej linii. Z wydrukiem owej kartki poradził sobie doskonale :lol:

Na szczęście kolega pisze starannie... piórem :P


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 18 maja 2017, 18:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 19 stycznia 2016, 15:49
Posty: 359
W mojej podstawówce większą uwagę przywiązywano do szlaczków, niż do nauki pięknego pisania. Sensowne efekty osiągali głównie ci, którzy z własnej woli podchodzili do tematu ambitnie (głównie dziewczynki o uzdolnieniach plastycznych). Co z tego, że dostawałam nagrody za najładniejszy zeszyt (czy słusznie - rzecz dyskusyjna), skoro wygląd moich literek nie szedł w parze z wygodą pisania i wzorową motoryką. W rezultacie kiedy nadeszły czasy szybkich notatek, moje pismo stawało się coraz mniej staranne, polepszyło się nieco dzięki piórom. Obecnie do notatek stosuję mieszankę krojów: szkolne okrągłe literki w wersji pochylonej z ostro zakończonymi... jejku, jak to się nazywa... dolnymi pętelkami (jak w "y" czy "j"). Piękne to nie jest, ale przeczytać się da.

Ale ja podstawówkę skończyłam już parę lat temu. Wiele mogło się zmienić.

_________________
Pozdrawiam
Inkyhand


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 18 maja 2017, 18:57 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9899
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Nauka pisma w szkole? Obecnie elementarze proponują tak nielogiczne kroje liter, że nie jest możliwe napisanie litery bez odrywania pióra od kartki. O całym zdaniu nie wspomnę. Normalnie koszmar. Dziecko jak opanuje już te fonty, to może zapomnieć o szybkim pisaniu w przyszłości. Normalnie katastrofa.
Szlaczki też są ważne w nauce pisania, ale nie takie jak proponują obecnie nauczyciele. Szlaczek powinien się składać z fragmentów konkretnej litery i uczyć dziecko prowadzenia narzędzia.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 18 maja 2017, 19:02 

Dołączył(a): sobota, 20 lutego 2016, 21:19
Posty: 29
Lokalizacja: Gdańsk, pomorskie.
Czasy podstawówki (dla mnie 2004-2010) to był jakiś koszmar piśmienniczy - nauka pisania ograniczała się do zapisywania linijek liter według przykładu - wydrukowana litera, pokazane strzałki, potem linie, kropki, na koniec samemu do końca wiersza.

Nie wiem, kto wymyślił ten krój liter?
http://www.kentype.pl/?menu=27&group=fonts&article=214


Ostatnio edytowano czwartek, 18 maja 2017, 20:07 przez basscleaver, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 18 maja 2017, 19:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 19 stycznia 2016, 15:49
Posty: 359
Dex, u nas były szlaczki zupełnie niezwiązane z nauką pisania. W stylu kropka, kreska, tulipan, płotek. Na początku to jeszcze były bardziej "pisane" formy, jakieś pętelki, zygzaki, ale też bez konkretnego praktycznego zastosowania. Później wyglądało to jak dziecięcy konkurs na projekt taśmy washi. A krój ten sam, co u basscleavera, lata zresztą podobne.

_________________
Pozdrawiam
Inkyhand


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 19 maja 2017, 08:43 

Dołączył(a): środa, 28 października 2015, 18:10
Posty: 176
Lokalizacja: podwarszawska sypialnia
W perspektywie posłania za 3-4 lata dziecka do szkoły, to o czym piszecie jest przerażające.

@Dexter:
Z jednej strony kursywa italika, styl którym posługuję się na codzień, też wymaga podnoszenia pióra (patrz litery deęfłptx, oraz wszystkie litery z kropkami lub kreskami ponad nimi), a jednak jest w użyciu, a nawet nauczana w wielu krajach. Z drugiej strony, gdy spojrzałem na czcionkę do której linkuje basscleaver'a to ciarki mnie przeszły.

@Inkyhand
Martwi mnie to co piszesz o szlaczkach nie mających związku z składowymi częściami liter, oraz o literkach nauczanych w oderwaniu od motoryki potrzebnej do sprawnego pisania.

ps. Płotek (seria linii o nachyleniu takim jak nachylenie pisma, wysokości małej litery i w odstępach zbliżonych do połowy wysokości) to jedno z ćwiczeń które Rosemary Sassoon proponuje w książce "Better Handwriting: Teach Yourself" w rozdziale poświęconym odzyskaniu kontroli nad piórem. Celem tego ćwiczenia, oprócz wyrobienia nawyku stawiania prostych kresek jest wyrobienie umiejętności stawiania tych kresek w równych odległościach, co przekłada się na równą szerokość liter.

Swoją drogą zastanawiam się co stoi za takim a nie innym wyborem modelu pisma w elementarzach, czy mamy w Polsce specjalistów klasy Rosemary Sassoon, Gunnlaugura Briema, Barbary Getty czy Ingi Dubay, którzy patrzą całościowo na naukę pisania od ćwiczeń manualnych w przedszkolu, przez naukę pisania w szkole podstawowej aż po pracę z osobami leworęcznymi, osobami z dysgrafią a nawet „naprawę pisma” u dorosłych; zaangażowanych w pracę nad elementarzami?
Czy też wybór modelu podyktowany jest, za przeproszeniem, dostępnością czcionek?

_________________
Mój generator szablonów do kaligrafii


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 19 maja 2017, 09:16 

Dołączył(a): sobota, 20 lutego 2016, 21:19
Posty: 29
Lokalizacja: Gdańsk, pomorskie.
@ksm - w tzw. "zerówce" "czcionka" była taka sama - zmowa, czy jak?

Nie wyobrażam sobie używania tego - przy szybszym pisaniu (np. na studiach) wychodzi... bajzel, ot co, choć może to tylko fakt mojej nieumiejętności ładnego pisania.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 19 maja 2017, 09:33 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 19 stycznia 2016, 15:49
Posty: 359
@ksm, nie byłam świadoma takiego znaczenia terminu "płotek". U nas to był mały płot, taki ze sztachetami, jak pod wiejską chatką ;)
Minęło trochę czasu, nie pamiętam już dobrze, ale wydaje mi się, że nie zwracano większej uwagi na uchwyt czy ruchy ręki. Najlepszy dowód? Mój brat, uczeń liceum, do tej pory pisze niektóre cyfry w drugą stronę. Na przykład czwórkę zaczyna u dołu. Chyba nikt nie zauważył, bo w sumie efekt końcowy zgadzał się mniej więcej z obrazkiem. Brat ma zaświadczenie o dysgrafii, co też jest dowodem na nieudolność tego systemu. Dzieciak pisał w miarę ładnie w pierwszych klasach podstawówki, ale potem się poddał, bo krój pisma nie pozwalał mu na pisanie ładnie i szybko. Wybrał "szybko".

EDIT: Jeszcze jedno. Kiedy poszłam do szkoły, już od paru lat umiałam czytać i pisać, ale pisałam wyłącznie literami drukowanymi. Nikt nie miał czasu nauczyć mnie kursywy, a mnie pisało się dobrze w taki sposób. Na początku nie mogłam zrozumieć, co to za pomysł - łączenie literek! Przecież to zabiera czas i jest niewygodne! Drukowanymi pisałam dużo szybciej. Tata tłumaczył mi, że łączenia przyspieszają sprawę, ale długo nie mogłam mu uwierzyć - mniej więcej do czasu, kiedy sama wypracowałam metody radzenia sobie z przyrządem piśmienniczym, nie bacząc zbyt wiele na szkolne reguły. Pisaliśmy czym popadnie. Wiem, że w niektórych szkołach zaleca się pióra, ale u nas była wolnoamerykanka. Miałam to szczęście, że zawsze miałam porządne długopisy, które nie zepsuły mi zbytnio uchwytu.

_________________
Pozdrawiam
Inkyhand


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 19 maja 2017, 09:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 14 września 2012, 13:22
Posty: 1253
Lokalizacja: Piekary Śląskie
Z kształtem liter to jest jakaś popelina, one są trudne, nieintuicyjnie się łączą i w ogóle. Za to muszę pochwalić nauczycielkę syna - nie jest za długopisami, w pierwszej klasie pisali ołówkami, teraz piórami.

_________________
http://mcagnes.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 19 maja 2017, 10:02 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9899
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Oczywiście że chyba każdy krój pisma wymaga oderwania pióra. Chodzi jednak o to, by ograniczyć chwile braku kontaktu pióra z papierem do minimum. Ok, niech będzie litera m. W italice pisze się ją jednym ruchem. W alfabecie jaki widzimy w powyższym linku (i to on właśnie obecnie obowiązuje w podręcznikach), literkę m piszemy aż trzema ruchami! No skandal.
Dodatkowo łączenia liter są "niewygodne", nienaturalne, miejscami przeciągnięte. W efekcie powstaje nam słowo bez rytmu liter i bez świateł czyli zwyczajnie brzydkie.
Na zajęciach z "przedwojennej" Ewa zrobiła wspaniałą prezentację odnośnie zmian w budowie litery podręcznikowej na przestrzeni lat. Jeśli porównamy np. tekst z podręcznika Tatucha ze współczesnym, to łatwo zauważyć, że jeśli ktoś by chciał pisać takimi krojami, to pierwszy jest wygodniejszy do szybkiego pisania, bardziej ergonomiczny i ekonomiczny. Oczywiście i o wiele ładniejszy.

Ja zaczynając szkołę podstawową dawno temu (jestem rocznik 75), potrafiłem już pisać. Był to plus wychowania z babcią :)
Niestety babcia uczyła się pisać bardzo dawno temu. Jej pismo przypominało właśnie alfabet z Tatucha. Literki posiadały, jak to ona mówiła "nóżki" i "rączki". Jeśli opanowałem prawidłowo cały alfabet, łączenie liter przychodziło zwyczajnie samo.
W szkole podstawowej uczono mnie z podręcznika "Litery" gdzie cały alfabet nie miał cienia kursywy i stał na baczność. Nawet miałem rok kaligrafii i uczyłem się stawiać te chore literki za pomocą dostarczonych przez szkołę przyborów. No makabra. Nie dało się tym pisać. Nauczycielka karciła osoby pochylające literki. Do teraz pamiętam jak mówiła - nie przechylać liter! Także zniknęły rączki i nóżki literek. Nieliczne pozostały, ale nie spełniały już swej roli.
Moje odręczne pismo, jest bardzo dziwne, bo pisząc szybko czasem podświadomie stosuję litery jakie nauczyła mnie babcia a czasem ręka leci w stronę szkolnych. Ktoś kto czytał moje pismo (np. w notatniku forumowym) wie, że nie jest łatwo :)

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 19 maja 2017, 10:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 14 września 2012, 13:22
Posty: 1253
Lokalizacja: Piekary Śląskie
Dexter napisał(a):
Ktoś kto czytał moje pismo (np. w notatniku forumowym) wie, że nie jest łatwo :)

Z lupą x16 i z dobrym oświetleniem nie ma żadnego problemu.

_________________
http://mcagnes.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 19 maja 2017, 10:17 

Dołączył(a): sobota, 20 lutego 2016, 21:19
Posty: 29
Lokalizacja: Gdańsk, pomorskie.
OT trochę - nie bijcie - podręcznik/kurs do nauki takiego kroju pisma, który sprawdzi się i na studiach (szybkie notatki), i w życiu codziennym? Najbardziej zależałoby mi na czytelności oraz powtarzalności. Będę bardzo wdzięczny za wszelkie porady!


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 19 maja 2017, 10:21 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9899
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Hm.... może właśnie "przedwojenna" ?

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 19 maja 2017, 10:47 
Avatar użytkownika
Almighty Admin

Dołączył(a): wtorek, 2 listopada 2010, 23:05
Posty: 3335
Tytuł użytkownika:: la principessa
Inkyhand napisał(a):
Później wyglądało to jak dziecięcy konkurs na projekt taśmy washi.

Arleta napisał(a):
mojej Hanki Byle Szybciej

Agnes napisał(a):
Dexter napisał(a):
Ktoś kto czytał moje pismo (np. w notatniku forumowym) wie, że nie jest łatwo :)

Z lupą x16 i z dobrym oświetleniem nie ma żadnego problemu.


:lol: :lol: :lol:

_________________
Kolor różowy to nie zbrodnia.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 19 maja 2017, 10:52 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9899
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Dzięki Agnes, dzięki Daga :D
Nie chodziło mi o wielkość liter (mniejszych nie potrafię) ale o ich kształt :)

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 19 maja 2017, 12:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 31 stycznia 2017, 20:55
Posty: 288
Lokalizacja: Warszawa
Tak to wygląda w drugiej i trzeciej klasie, żadnych górnych pętelek... A w grupie na fb właśnie wypłynął temat kaligraficznej koniczynki.
(Nooooo, Hanka, teraz przed każdym wyjściem na deskorolkę, linijka literki z kluczką ;D)
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 19 maja 2017, 12:57 

Dołączył(a): sobota, 20 lutego 2016, 21:19
Posty: 29
Lokalizacja: Gdańsk, pomorskie.
@Arleta
O nie, to ten sam krój pisma, którym i mnie katowali w wszystkich "zeszytach" ćwiczeń...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 19 maja 2017, 13:08 

Dołączył(a): środa, 28 października 2015, 18:10
Posty: 176
Lokalizacja: podwarszawska sypialnia
@Arleta:
Pismo w zeszycie z trzeciej klasy znacząco odbiega od modelu.
"m, n, u, y" przeszły do formy pisanej bez odrywania pióra od papieru, "a" też już przybiera formę litery pisanej bez odrywania. Czy taka forma wynika z programu nauczania popartego podręcznikiem, podpowiedzi nauczycielki, podpowiedzi rodzica czy własnej inwencji dziecka?

_________________
Mój generator szablonów do kaligrafii


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 19 maja 2017, 13:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 14 lipca 2016, 01:35
Posty: 197
Lokalizacja: Łódź
Nie wiem czy zmieniło się tak dużo.. nie mam pojęcia jak wygląda teraz nauka, ale zalinkowany krój pisma jest podobny do tego, czego mnie uczono ćwierć wieku temu. Pamiętam, że 'a' i 'o' miały pętelki - dla mnie, jako leworęcznej, kompletnie bez sensu, tylko utrudniały. Ale ogólnie wyglądało to równie brzydko jak teraz i było niewygodne. Żadnego postępu nie widzę...

_________________
Człowiek powinien się uczyć na cudzych błędach, bo sam wszystkich popełnić nie zdoła.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 19 maja 2017, 13:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 września 2014, 12:28
Posty: 1152
Mnie też takiego uczono i w sumie podobnym krojem piszę do dziś pomimo, że mam 31 lat :D

_________________
ZEGARKI I PIÓRA.COM - strona o piórach wiecznych i zegarkach (nowości, testy, recenzje, wydarzenia itp.) :) Zapraszam :)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 19 maja 2017, 14:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 31 stycznia 2017, 20:55
Posty: 288
Lokalizacja: Warszawa
ksm napisał(a):
@Arleta:
Pismo w zeszycie z trzeciej klasy znacząco odbiega od modelu.
"m, n, u, y" przeszły do formy pisanej bez odrywania pióra od papieru, "a" też już przybiera formę litery pisanej bez odrywania.


Raczej inwencja dziecka, taki wyprostowany prawie spencerian ;D
Myślisz, że to dobrze?
W trzeciej klasie to chyba już nauczyciele nie zwracają uwagi na pismo, uwagi są wg mnie bez sensu, gdy więcej jest kolorowych podkreśleń: "Zeszyt prowadzony starannie", a gdy mniej: "Zeszyt prowadzony niestarannie: ;D
Raz chyba tylko miała uwagę: "Pisz staranniej", co dziecko przetłumaczyło na: "Pisz jeszcze szybciej" ;D


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

kraków kuchnie na wymiar
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
phpbb3 1 styles alveo