Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
  Offline
PostNapisane: sobota, 4 czerwca 2016, 08:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 5 marca 2016, 21:32
Posty: 1061
Kawa....zdecydowanie kawa, jeśli mnie uraczy przyjaciel to szwedzki wynalazek, lubię taką z fusami czarną i bez cukru. Jak wolny poranek to w łóżku ( latem balkon). Filiżanki z Ćmielowa. Ale czasem duży kubek w kfiotki lub Sowy i też smakuje. W pracy pijam co wsypane do puszki. Rozpuszczalna tylko dla gości. :)

_________________
Bo Rude to nie kolor, to charakter.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: sobota, 4 czerwca 2016, 08:53 

Dołączył(a): czwartek, 14 lutego 2013, 22:29
Posty: 274
Poranna kawa? O, to teraz ;)
Co do samej kawy to znawcą nie jestem. W domu expres Tchibo na kapsułki, w pracy zwykły porządny expres (juracostam). Zainspirował mnie wpis Dextera:
Dexter napisał(a):
Poranną kawę wypijam między sprawdzaniem cen z rynku, zaciąganiem danych pomiarowych i generowaniem raportów. Taka kawa powinna być mocna, czarna i aromatyczna. Taki pierwszy zastrzyk.

To prawie jak u mnie.
Taki półgodzinny/45 minutowy służbowy rytuał. Poczta/wykresy/zestawienie/zalogować się gdzie trzeba. Jeszcze nic nie robię :arrow: patrzę. Ale już wiem co mam do zrobienia.
Do tego pasuje kawa: czarna, mocna, gorzka, gorąca.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: sobota, 4 czerwca 2016, 13:07 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9900
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Vit, no nie ukrywam, że część danych jakie rano obrabiam, pochodzi od Ciebie :)
Też na początku patrzę, nic nie robię i widzę co się szykuje do zrobienia. Wtedy sączę kawę.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: sobota, 4 czerwca 2016, 16:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 19 listopada 2011, 12:18
Posty: 2081
Lokalizacja: Kraków
Tytuł użytkownika:: Właściciel kompuleta
W dużym kubku mocny czarny Lipton z plasterkiem limonki (ze skórką oczywiście). Do tego chlebek posmarowany bryndzą z kminkiem a na to plastry pomidora lub tez : wędzony łosoś z białym serkiem typu Cottage, albo po prostu ze świeżą szynką ;-)

_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano piątek, 25 sierpnia 2017, 07:02 przez MarcinEck, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: sobota, 4 czerwca 2016, 16:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3783
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Skąd masz mocnego Liptona? Zapasy z lat 90-tych czy się starają znowu? :-)

_________________
Nie ufaj swojemu sercu. Łaknie twojej krwi--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 5 czerwca 2016, 08:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 19 listopada 2011, 12:18
Posty: 2081
Lokalizacja: Kraków
Tytuł użytkownika:: Właściciel kompuleta
Maćku - ja Liptona (żółte paczki, 100 woreczków) kupuję na Starym Kleparzu w Krakowie. Tam jest taki stragan z różnościami - proszki i płyny niemieckie, czekolada, środki czystości, kawy i herbaty... Lipton jest rozmaitej proweniencji, czasem ma napisy po hiszpańsku, czasem po włosku czy francusku, a czasem nawet część tekstu jest napisana arabskimi "robaczkami". Czasami w 100 torebkowej paczce poszczególne woreczki są dodatkowo pakowane indywidualnie, pojedynczo (tak, jak np. w hotelach)...
Jakbyś chciał żebym Ci kupił na próbę, to skontaktujmy sie za pomoca PW

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 5 czerwca 2016, 10:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3783
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Czyli import z rynków A. Wszystko jasne. :evil: Dzięki za wyjaśnienie. :)

_________________
Nie ufaj swojemu sercu. Łaknie twojej krwi--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 5 czerwca 2016, 11:09 

Dołączył(a): piątek, 31 lipca 2015, 14:44
Posty: 19
Kawa? Hmmm... Raczej mleczko z kawą ;) Wiemy! Profanacja... Tak to jednak u nas wygląda z samego rana...No i oczywiście ogromna ilość cukru :) Czasem rozpuszczone w tym wszystkim 2 kostki mlecznej czekolady.... Mmmm... Tak można zaczynać dzień :D


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 5 czerwca 2016, 17:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 17 lutego 2016, 20:35
Posty: 281
Lipton zwykły żółty ma ostatnio w składzie oprócz herbaty aromat. Jak herbata to herbata bez aromatów dla mnie...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 5 czerwca 2016, 17:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 27 grudnia 2013, 10:00
Posty: 168
opiotr napisał(a):
Nie ma jak to kawa z cieniutkiej, leciutkiej porcelany, która ma charakterystyczny brzdęk.

Tak z cienkościennej smakuje najlepiej. Mnie udało się zdobyć dwie filiżanki Kuzniecowa. Jeszcze z przed 1917. Nie spotkałem jeszcze tak cienkiej porcelany. Niemal prześwituje. Picie kawy z tych filiżanek nie ma nic wspólnego pospiesznym łykaniem płynu na dzień dobry. Tylko w czas relaksu, przy ciekawej książce. Szkoda, że współczesna porcelana jest produkowana na wagę. To odbiera jej cały urok.

_________________
Przed optymistą życie stoi otworem lecz pesymista wie, który to otwór.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 2 maja 2017, 17:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 16 marca 2016, 17:18
Posty: 344
Dla mnie z kawą jest jak ze stalówkami. Nie zawsze cena idzie w parze z jakością i te kawy z automatu za 3 zł smakują tak samo jak te ze znanyh sieciowych kawiarni.

_________________
Kolekcjonuję doświadczenia piórowe dużo bardziej niż same pióra.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 24 sierpnia 2017, 08:30 

Dołączył(a): czwartek, 24 sierpnia 2017, 08:26
Posty: 0
Wstaję skoro świt, a czasem jeszcze przed słonkiem (5 rano w zimie to środek nocy ;). Poranna herbata, dobra kanapeczka na śniadanie i do poczytania jakiś dobry artykuł w ulubionym czasopiśmie, póki żona jeszcze śpi, a pies nie woła "na spacer" ;)

_________________
Blog http://poradnikkredytowy2.blogspot.com/, a w nim porady i ciekawe informacje.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 24 sierpnia 2017, 20:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 17 czerwca 2017, 21:56
Posty: 51
Robię sobie kawę naturalną, mieloną z ziaren, w zaparzaczce i taki zapach się rozchodzi, że pół osiedla chyba wstaje. Jest piąta rano. Tylko że tej zaparzaczki mi się później nie chce myć :(
Bez mleka i bez cukru.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 24 sierpnia 2017, 22:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 31 stycznia 2017, 20:55
Posty: 290
Lokalizacja: Warszawa
Pierwsza poranna kawa około godziny 11-tej, duży kubas, byle szybko, byle jaka rozpuszczalna, pół na pół z cykorią, 3 stewie i duuuuużo mleka... Czyli takie kakao kawowe.
Fatalnie, gdy mleka akurat nie ma :(
Ostatnia poranna kawa max o 19-tej, jeśli zamierzam czytać do świtu ;D


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 25 sierpnia 2017, 05:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 24 grudnia 2011, 21:44
Posty: 1
Lokalizacja: Lublin
Świeżo mielona w młynku żarnowym z brązowym cukrem niezbyt mocna w porcelanowym niedużym kubeczku popijana małymi łykami przy przeglądaniu forum i innych ciekawych wiadomości.
Na koniec jeszcze tylko rzut oka na aktualną mapę pogody i zachmurzenia i wychodzimy do pracy.

Miłego i pogodnego dnia życzę wszystkim, którzy wstają o tak barbarzyńskiej porze.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 25 sierpnia 2017, 09:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 lutego 2016, 20:04
Posty: 460
Lokalizacja: Kawęczyn/Maciejowice
Nie ma porannej kawy, jest herbata. Zielona lub biała. Choć czasem zamiast herbaty jest... woda :mrgreen:

_________________
Nie trzeba lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość, która nie jest drobnostką
Michał Anioł

http://robertdejtrowski.blogspot.com/
https://500px.com/robertdejtrowski


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 25 sierpnia 2017, 10:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 19 listopada 2011, 12:18
Posty: 2081
Lokalizacja: Kraków
Tytuł użytkownika:: Właściciel kompuleta
Właśnie przy kawie piszę te słowa. Kawa jest w ok. 1-1,5 godz po śniadaniu (to ostatnie z herbatą of course).
Kawie lubi towarzyszyć coś małego słodkiego, jakiś croissant, lub coś podobnego (dziś drożdżówka z kremem z kasztanów). Kawa włoska, espresso, z włoskiej maszynki ciśnieniowej (niesłusznie zwanej kawiarką, gdyż ta ostatnia, np. u Mickiewicza oznaczała kobietę, której powierzano to ważkie zadanie;-), ale ostatnimi czasy rozcieńczone nieco woda i od bardzo niedawna z paroma ziarenkami brązowego cukru, dla złamania goryczy ...

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 25 sierpnia 2017, 10:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 26 stycznia 2015, 12:12
Posty: 135
Dzień zaczynam od herbaty Matcha - "japoński rytuał picia herbaty". Kawa jest druga, dopiero 2-3 godziny po wstaniu. Dziś była kawa po wietnamsku z Phina. Najczęściej jest jednak kawa po turecku z miedzianego tygielka. Kawa z palarni kawy, zmielona własnoręcznie przed zaparzaniem.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 25 sierpnia 2017, 13:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 27 listopada 2012, 21:34
Posty: 535
Lokalizacja: Miasto Koziego Wiatru
Tytuł użytkownika:: Pendoktor imigrant
@MarcinEck - spróbuj nieco grubiej zmielić, powinna być mniej gorzka :) Albo wcześniej wyłączać ogień pod kawiarką, która to jest tak nazywana niesłusznie.

Ja dzień zaczynam od flat white, pitego o porze różnej, z kawy z lubelskiej palarni :)

_________________
Jestem smokiem, trochę lecę, trochę zionę.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 25 sierpnia 2017, 15:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 19 listopada 2011, 12:18
Posty: 2081
Lokalizacja: Kraków
Tytuł użytkownika:: Właściciel kompuleta
Piotrek - myślę, że to gorycz metafizyczna, więc mielenie nie pomoże :twisted:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 25 sierpnia 2017, 20:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 27 listopada 2012, 21:34
Posty: 535
Lokalizacja: Miasto Koziego Wiatru
Tytuł użytkownika:: Pendoktor imigrant
A, to na metafizyczną faktycznie nie ma rady ;)

_________________
Jestem smokiem, trochę lecę, trochę zionę.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 21 listopada 2017, 21:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 19 listopada 2011, 12:18
Posty: 2081
Lokalizacja: Kraków
Tytuł użytkownika:: Właściciel kompuleta
Jak na forum o piórach to rzeczywiście bardzo merytoryczny ten pierwszy post ... :mrgreen:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 21 listopada 2017, 21:25 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9900
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Już pożegnaliśmy użytkownika ;)

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: wtorek, 21 listopada 2017, 23:06 
Avatar użytkownika
Almighty Admin

Dołączył(a): wtorek, 2 listopada 2010, 23:05
Posty: 3335
Tytuł użytkownika:: la principessa
piter22 napisał(a):
Ja dzień zaczynam od flat white, pitego o porze różnej, z kawy z lubelskiej palarni :)

O proszę, jest tu jeszcze jeden flatwajtowy ludek. :)

_________________
Kolor różowy to nie zbrodnia.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: środa, 22 listopada 2017, 09:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 lutego 2016, 20:04
Posty: 460
Lokalizacja: Kawęczyn/Maciejowice
Hmmm... czas porannej kawy zaczyna się od zrobienia dobrej herbaty... A jak mam dzień lenia albo braku czasu to od wody :)

_________________
Nie trzeba lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość, która nie jest drobnostką
Michał Anioł

http://robertdejtrowski.blogspot.com/
https://500px.com/robertdejtrowski


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: środa, 22 listopada 2017, 23:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 17 lutego 2017, 23:01
Posty: 53
Lokalizacja: Łódź
Ja pierwsze kroki po wstaniu z łóżka kieruje do kuchni aby zaparzyć kawkę musi być mocna i dużo


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 23 listopada 2017, 09:29 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): piątek, 30 maja 2014, 20:20
Posty: 3855
Lokalizacja: Schleswig, Niemcy
Tytuł użytkownika:: Królowa (porzeczek)
My wprowadziliśmy miły zwyczaj picia rano kawy w łóżku. Budzimy się 20 minut wcześniej w tym celu i gramy w papier nożyce kamień bo nikomu się nie chce schodzić dobrowolnie do kuchni, a kawy się chce :)

_________________
Obrazek
penspa.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 23 listopada 2017, 11:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 8 listopada 2010, 10:00
Posty: 1880
Lokalizacja: Gdańsk Wrzeszcz
Tytuł użytkownika:: Zdolny ale leń.
A ja żeby napić się rano kawy muszę codziennie wsiąść w samochód i przejechać 60 km ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 23 listopada 2017, 11:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 14 września 2012, 13:22
Posty: 1256
Lokalizacja: Piekary Śląskie
Obrazek

(test kopiowania fotek z fb, nie wiem, czy zadziała dla wszystkich)

Poranna kawa zawsze z czymś do czytania.

_________________
http://mcagnes.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 30 marca 2018, 20:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 24 marca 2018, 13:33
Posty: 0
Ja do porannej kawy odpalam zawsze komputer i czytam najświeższe wydarzenia z kraju. Telewizji nie oglądam, a rozeznanym trzeba być.

_________________
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię. Potrzeba całego życia, aby ją przeżyć, ale niekiedy można ją opowiedzieć w niespełna godzinę.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

kraków kuchnie na wymiar
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
phpbb3 1 styles alveo