Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 08:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 listopada 2014, 23:10
Posty: 354
Lokalizacja: Lublin
Od jakiś dwóch miesięcy, gdy oboje moich dzieci mknie samodzielnie do szkoły na 8.00 moja poranna kawa we czwartki i piątki wygląda całkiem inaczej niż niż w inne dni. I ZUPEŁNIE inaczej niż wszystkie poranki od 12 lat. Mogę sobie cichutko w moim kąciku siąść i nacieszyć się tym czego nam wszystkim brakuje..... Czasem. Te 10-15 minut ma taką wartość! Nie przypuszczałam, że to takie cenne, że może mi dać tyle komfortu.

Jak jest u Was?


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 08:38 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9900
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Poranna? W moim przypadku to mocna Meseta Oro. W dość sporym naczyniu. No nie w filiżance. Poranną kawę wypijam między sprawdzaniem cen z rynku, zaciąganiem danych pomiarowych i generowaniem raportów. Taka kawa powinna być mocna, czarna i aromatyczna. Taki pierwszy zastrzyk.
Dopiero później mogę sobie pozwolić na filiżankę Mokito Bianco. Już tak spokojniej, dla smaku.
Ewentualnie gdy poranek jest w domu (sporadycznie ostatnio to bywa) to zaczynam od filiżanki La Brasiliany Oro Blu. Tak na spokojnie.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 10:10 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): piątek, 30 maja 2014, 20:20
Posty: 3855
Lokalizacja: Schleswig, Niemcy
Tytuł użytkownika:: Królowa (porzeczek)
Z automatu w szkole za 2.5 :D

W weekendy z kawiarki, z kompem i zazwyczaj czymś słodki, i trwa to dłużej niż 10-15 minut. Z kawiarki.

_________________
Obrazek
penspa.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 10:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 26 lipca 2011, 22:57
Posty: 4784
Tytuł użytkownika:: Przepiórka
"Jak pisał Heidegger w swoim Sein und Zeit, czas nie "jest" obecny ani w podmiocie, ani też w przedmiocie; nie jest wewnątrz bytu, ani na jego zewnątrz i "jest" on "wcześniej" od wszelkiej subiektywności oraz obiektywności, ponieważ stanowi warunek możliwości nawet dla owego "wcześniej". Jak więc czas w ogóle "jest"?" (Cytowane na szybko z Wikipedii.)

Ja zaś zapytam, jak czas w ogóle może wyglądać?:)

_________________
Warto sprawdzić -->
To już koniec mojego listu. Mam nadzieję, że szybko odpiszesz i powiesz, co o tym sądzisz.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 10:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 23 sierpnia 2014, 17:26
Posty: 1121
Dwie filiżanki rozpuszczalnej Jacobs Kronung.
Zawsze czarnej, zawsze z duuużą ilością cukru, zawsze w odschoolowej gastronomicznej "skorupie" Krister'a lub Tielsch'a, pamiętającej czasy ukrywania w okolicy Wałbrzycha "złotego pociągu" ;)
Uzbierało się trochę tego, więc mam co tłuc :)

kasiasemba napisał(a):
Z automatu w szkole za 2.5 :D

Nie wiedziałem, że uprawiasz sporty ekstremalne :mrgreen:

_________________
Nic, żadnej roboty nie wezmę, nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem!


Ostatnio edytowano czwartek, 2 czerwca 2016, 11:05 przez Oscar, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 10:59 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9900
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
pomidorium napisał(a):
"

Ja zaś zapytam, jak czas w ogóle może wyglądać?:)


Czas wygląda, tak jak każdy z nas w odbiciu lustrzanym teraz i 10 lat wcześniej.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 11:00 

Dołączył(a): środa, 4 maja 2016, 12:23
Posty: 15
Lokalizacja: Brzezinka k. Oświęcimia
Pracuje na 3 zmiany. Każdy tydzień ma innych charakter. Weekendy też.
Praca na pierwszej zmianie mocno mnie ogranicza. Wstaje o 4:30. Pije szklankę wody lub soku, przed wyjściem z domu. Dopiero około 6:30 robimy z kolegami kawę, pracuje na terenie kopalni, więc woda w kranach ma podły charakter i żadna kawa mi nie smakuje za bardzo. Pije żółte Tchibo bo to jedyna akceptowalna mieszanka w tych warunkach.

Gdy pracuje na drugie zmiany, mam cały ranek dla siebie. Jeśli przed południem nie mam żadnych planów - celebruje chwile picia kawy. Parzę ją w dripie lub aeropressie. Pije kawy speciality z polskich palarni. Często na jednej się nie kończy. Podczas picia czytam książki, magazyny, przegładam RSSy, internet, fora, pocztę i sieci społecznościowe. Trwa to dłużej niż godzinę.

Po nocach w pracy, śpię. Ciężko fizycznie znoszę "nocki". Śpię wtedy od 3-6 godzin, budzę się zmęczony i pije co popadnie, przeważnie dwie kawy z taniego ekspresu Zelmera. Kofeina jest dla mnie wtedy lekarstwem, nie przyjemnością.

Weekendy i rytuał kawowy zależy od tego czy szybko rano wybywamy z domu, czy mamy chwile na poleniuchować. Od szybkiej kawy z gruntem po alternatywne metody. Od 15 minut po 2 godziny leniuchowania.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 12:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 lutego 2016, 20:04
Posty: 460
Lokalizacja: Kawęczyn/Maciejowice
Herbata... stanowczo herbata. Najlepiej Lonhjing zwana po naszemu smoczym źródłem lub smocza studnią. Ewentualnie woda, czasem z odrobiną soku. Czasem wstaję bardzo wcześnie i jadę w teren na zdjęcia. Wtedy tylko woda by było szybciej. Wszystko inne czeka na powrót.

_________________
Nie trzeba lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość, która nie jest drobnostką
Michał Anioł

http://robertdejtrowski.blogspot.com/
https://500px.com/robertdejtrowski


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 12:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 17 lutego 2016, 20:35
Posty: 281
Kawa w biurze jedna za drugą tak ze 4 w ciągu 8 godzin. Ostatnio jakieś Woseby lub MK, niemieckich świństw (zwłaszcza jacobsów) nie tykam ;)
W domu od czasu do czasu popołudniu własnoręcznie zmielona młynkiem na korbkę przed piciem z płaską łyżeczką cukru i śmietanką 30-36%.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 15:47 
Kawy nie piję, ale mate też ma kofeinę, więc opowiem.

Rano, o 6:00 nalewam gorącej wody do termosu, bo w pracy nie mam warunków do przygotowania odpowiedniej wody. Podczas przerwy śniadaniowej zasypuję matero odpowiednią ilością suszu, zalewam i sączę. Mam tylko jedną piętnastominutową przerwę, która musi mi wystarczyć na śniadanie i mate. Nie ma czasu na zabawy, finezje i rytuał ;)


Góra
  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 15:52 
Avatar użytkownika
Almighty Admin

Dołączył(a): wtorek, 2 listopada 2010, 23:05
Posty: 3335
Tytuł użytkownika:: la principessa
Nie znam sie to sie wypowiem Nie pije kawy, nigdy nie pilam, prawdopodobnie juz nie bede pila. Herbate pijam od tzw wielkiego dzwonu. Pije wode. Jak zwierze jakies. Rytual? Biore z szafki lub zmywarki szklanke/kubek, nalewam z kranu i pije.

_________________
Kolor różowy to nie zbrodnia.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 16:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 6 lutego 2012, 21:30
Posty: 127
Pobudka zwykle o 6:30. Rondel wody na dwa kubki kawy (dla żony i dla mnie) na ogień. U mnie w domu pija się kawę gotowaną, mocno przyprawianą cynamonem, imbirem i kardamonem. Do słodzenia używamy wyłącznie miodu lub melasy.

St. Barańczak napisał, a J.K. Kelus zaśpiewał: ...weź w żyły świtu zastrzyk... W moim przypadku to raczej kroplówka: co najmniej pół godziny, a jeśli czas pozwała to sporo dłużej.

_________________
Mortadela to zmielona rzeczywistość


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 16:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3785
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Felicja napisał(a):
Od jakiś dwóch miesięcy, gdy oboje moich dzieci mknie samodzielnie do szkoły na 8.00 moja poranna kawa we czwartki i piątki wygląda całkiem inaczej niż niż w inne dni. I ZUPEŁNIE inaczej niż wszystkie poranki od 12 lat.


To gratuluję zmiany okoliczności. W inne dni progenitura nie pomyka samodzielnie? Jak bez porannej chwili na przyjemność, to było złe 12 lat ;)

opiotr napisał(a):
W domu od czasu do czasu popołudniu własnoręcznie zmielona młynkiem na korbkę przed piciem z płaską łyżeczką cukru i śmietanką 30-36%.


A pokażesz młynek? Jakie ziarenka? Jak tą kawę parzysz? Po prostu do naczynia i wrzątkiem ją?

AndrewZet napisał(a):
Kawy nie piję, ale mate też ma kofeinę, więc opowiem.

Rano, o 6:00 nalewam gorącej wody do termosu, bo w pracy nie mam warunków do przygotowania odpowiedniej wody. Podczas przerwy śniadaniowej zasypuję matero odpowiednią ilością suszu, zalewam i sączę. Mam tylko jedną piętnastominutową przerwę, która musi mi wystarczyć na śniadanie i mate. Nie ma czasu na zabawy, finezje i rytuał ;)


A jak z proporcjami suszu do wody? Robisz tak po ichniemu, południowoamerykańskiemu, 2 do 3 albo nawet pół na pół i dolewki wody czy bardziej delikatnie z ilością suszu?

Kawa to nie tylko kofeina, zresztą herbaty pewnie mają jej więcej. Bardzo lubię yerbę a dobra kawa niestety nie jest tania. Rynek zalany jest różnymi substancjami "upalonymi i zmielonymi" z pewną proporcją najgorszej jakości surowca kawowego w kolorowych opakowaniach i "puszczalską" już raz zaparzoną albo liofilizowaną. Jeśli ktoś przez kawę rozumie to co nam sprzedają już zmielone i potem spożywane w postaci kawy po polsku, plujki, albo kawę rozpuszczalną to faktycznie warto się od tego trzymać z daleka i można nie lubić, nawet bardzo. Albo uzdatniać mlekiem i cukrem.

W domu: u mnie kawa z filtra, ręcznie lub ekspresem przelewowym, ziarenka zmielone w domu, młynkiem nie-ostrzowym. Jak się budżet domknie, to dobra kawa. I U klienta z maszyny. Lubię smak i zapach kawy. Lubię się nią delektować jak się uda ją dobrze przyrządzić, surowiec był dobry i receptor jest w dobrej formie (bez przeziębienia, czy mycia zębów chwilę wcześniej).
Dobra kawa (palona tradycyjnie, bez odpadkowych i połamanych ziaren i dodatków w postaci patyczków czy jęczmienia), dobrze zmielona do danej metody i dobrze zaparzona powinna smakować bez dodatków. Bez cukru i mleka, syropu i bitej śmietany. Jak wykrzywia i odrzuca, znaczy to, że coś poszło nie tak na którymś etapie i napar nie jest optymalny.
Lubię dobrą kawę nawet jak nie ma czasu :-)

Ps.: Hmm ... tygielek :mrgreen:
PS2.: Nie cierpię słowa kawka!!! I nie rozumiem o co chodzi z celebrowaniem. Że jak kilka czynności jedna po drugiej to celebrowanie?

_________________
Nie ufaj swojemu sercu. Łaknie twojej krwi--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 17:51 
MacKozinsky napisał(a):
A jak z proporcjami suszu do wody? Robisz tak po ichniemu, południowoamerykańskiemu, 2 do 3 albo nawet pół na pół i dolewki wody czy bardziej delikatnie z ilością suszu?


Zależy od suszu. Owocowych i delikatnych (Colon, CBSE, Taragui, Amanda) zasypuję 70-75% pojemności matero, często dorzucam coś ekstra w postaci miodu, suszonych owoców, ziół. Tradycyjny, mocny w smaku, gorzki susz zasypuję tak na 50-60%, bo smakuje to to jak zaparzone pety z popielniczki i trzeba być koneserem, aby wypić takie coś  :D


Góra
  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 18:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3785
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
50% to i tak sporo. Ja się nigdy nie przekonałem do używania matero i bombilli i używam papierowego filtra w małym dzbanku do herbaty. I powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie picia naparu z naczynia wypełnionego w 2/3 suszem. No chyba, że nigdy jeszcze miałem dobrej jakości krzaczka pociętego do mojej paczki.

_________________
Nie ufaj swojemu sercu. Łaknie twojej krwi--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 19:06 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9900
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Mac, dobra kawa to dobra kawa i taką właśnie uwielbiam. Po Twoich poradach zaopatrzyłem się w to i owo w wiadomym sklepie i jest raj. Jednak po lekturze "Okupacji od kuchni" postanowiłem przetestować to, co było suplementem kawy w latach okupacji. Sięgnąłem po żołędzie. W książce jest przepis jak zrobić z nich "kawę". Wyszło mi z tego coś paskudnego. Później okazało się, że jest dostępny gotowiec o nazwie "Kawa z żołędzi". Też kupiłem dla testu. Takie samo świństwo jak mnie wyszło. Wtedy doceniłem tzw. "kawę okopową" czyli puszkowaną liofilizowaną. Nic dziwnego, że szybko zawładnęła pewnym segmentem akurat po wojnie.
Osobiście sięgam po okopówkę w wyjątkowych sytuacjach, np. w terenie.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 19:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3785
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
A czymś się różni puszkowana liofilizowana od tej w słoikach?
Ja w proszku lubię tylko "zbożówkę", choć pewnie nie chciałbym wiedzieć jak to jest robione.
Po tamtej wrocławskiej "domówce" u Marty wiem na pewno, że absolutnie każdy poczuje różnicę pomiędzy kawą jaką zna a kawą dużo lepszą. :D

_________________
Nie ufaj swojemu sercu. Łaknie twojej krwi--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 19:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 listopada 2014, 23:10
Posty: 354
Lokalizacja: Lublin
pomidorium napisał(a):
"

Ja zaś zapytam, jak czas w ogóle może wyglądać?:)


A... Jeszcze nie widziałaś tego przystojńiaka z "Alicji po drugiej stronie..." Koniecznie musisz nadrobić

Nie, to to kolokwializm taki. Chodziło mi o te chwile. Co się dzieje. Daniel to cudnie wypunktował.

Fonsitos napisał(a):
Nie znam sie to sie wypowiem Nie pije kawy, nigdy nie piłam, prawdopodobnie juz nie bede pila. Herbate pijam od tzw wielkiego dzwonu. Pije wode. Jak zwierze jakies. Rytual? Biore z szafki lub zmywarki szklanke/kubek, nalewam z kranu i pije.


Podoba mi się


MacKozinsky napisał(a):
Felicja napisał(a):
Od jakiś dwóch miesięcy, gdy oboje moich dzieci mknie samodzielnie do szkoły na 8.00 moja poranna kawa we czwartki i piątki wygląda całkiem inaczej niż niż w inne dni. I ZUPEŁNIE inaczej niż wszystkie poranki od 12 lat.

To gratuluję zmiany okoliczności. W inne dni progenitura nie pomyka samodzielnie? Jak bez porannej chwili na przyjemność, to było złe 12 lat ;)




W inne dni nie pomykają wszyscy na 8.00. To ja lece wcześniej. Nie ma tego smaczka, że sama, że folel, że wolniej, że wolniej....


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 19:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 30 grudnia 2014, 13:04
Posty: 347
Lokalizacja: Kraków
pomidorium napisał(a):
"
Ja zaś zapytam, jak czas w ogóle może wyglądać?:)

Pomi - czasu nie ma :-). Zob. esej Borgesa "Nowa refutacja czasu".


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 21:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 listopada 2010, 17:08
Posty: 676
Lokalizacja: Łódź
A kto chciałby pijać kawę lub herbatkę w takim serwisie? Szukam dla niego dobrego domu :).
http://mirostowice.pl/upload/image/222.jpg


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 22:09 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9900
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
MacKozinsky napisał(a):
A czymś się różni puszkowana liofilizowana od tej w słoikach?


Jak się upuści jedną i drugą to tą w słoiku trzeba zmiatać :)

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 23:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 listopada 2014, 23:10
Posty: 354
Lokalizacja: Lublin
Dexter napisał(a):

Jak się upuści jedną i drugą to tą w słoiku trzeba zmiatać :)


Gdzie puryści językowi?
Fonsi...
Kasia....
Hallo?

Dex: kawę


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 2 czerwca 2016, 23:10 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): piątek, 30 maja 2014, 20:20
Posty: 3855
Lokalizacja: Schleswig, Niemcy
Tytuł użytkownika:: Królowa (porzeczek)
hako napisał(a):
A kto chciałby pijać kawę lub herbatkę w takim serwisie? Szukam dla niego dobrego domu :).
http://mirostowice.pl/upload/image/222.jpg

hako chcesz oddać?

_________________
Obrazek
penspa.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 3 czerwca 2016, 00:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3785
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Felicja napisał(a):
Dexter napisał(a):

Jak się upuści jedną i drugą to tą w słoiku trzeba zmiatać :)


Gdzie puryści językowi?
Fonsi...
Kasia....
Hallo?

Dex: kawę


Obawiam się, że znajdujesz się moja droga w mylnym błędzie. Czyli właśnie tam gdzie się czas ogląda i to niekoniecznie porannie. Ale do ad remu:
Otóż przedmiotowa substancja to rozpuszczalna czyli puszczalska, jak ją zowią kawowi puryści. Ta puszczalska, ta granulowana, ta liofilizowana czyli tą puszczalską, tą granulowaną, tą liofilizowaną. Nikt tu nie mówił nic o kawie. To nie jest kawa. Rozpoznałbym. A wiem co mówię. Po 4 godzinach na SORze umysł mam klarowny jak nigdy. I jestem trzeźwy jak niekoszerne stworzenie również (niestety).
Dobranoc lub dzień dobry, w zależności jaką kto ma szychtę,
Mac

PS.: Hako, fajny materiał. Filiżanki cienkościenne ale rozmiar dobry na małą czarną ;) Zanim puścisz w te ręce zrobisz fotkę filiżanki jeszcze. Albo dwie?

_________________
Nie ufaj swojemu sercu. Łaknie twojej krwi--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 3 czerwca 2016, 10:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 listopada 2010, 17:08
Posty: 676
Lokalizacja: Łódź
kasiasemba napisał(a):
hako chcesz oddać?

Zdecydowanie TAK - po kosztach wysyłki jeśli trzeba będzie wysłać :).

Mac - zrobię fotki. Filiżanki raczej grubościenne, bo to kamionka. Ze wspaniałej ale już nieistniejącej wytwórni ceramiki. Klasyka polskiego wzornictwa lat 60-tych.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 3 czerwca 2016, 13:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 26 lipca 2011, 22:57
Posty: 4784
Tytuł użytkownika:: Przepiórka
norbie napisał(a):
pomidorium napisał(a):
"
Ja zaś zapytam, jak czas w ogóle może wyglądać?:)

Pomi - czasu nie ma :-). Zob. esej Borgesa "Nowa refutacja czasu".

No właśnie:) Czytałam.

_________________
Warto sprawdzić -->
To już koniec mojego listu. Mam nadzieję, że szybko odpiszesz i powiesz, co o tym sądzisz.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 3 czerwca 2016, 20:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 listopada 2010, 17:08
Posty: 676
Lokalizacja: Łódź
Obiecane fotki do porannej kawy :)

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 3 czerwca 2016, 21:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3785
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Dzięki Hako :D :mrgreen: :geek:

W porównaniu do wielu fajansowych czy porcelanowych filiżanek (do herbaty raczej) to faktycznie ta zastawa cienkościenna nie jest, niemniej, miałem na myśli klasyczne filiżanki do cappuccino, 120 ml i ... autentycznie grubościenne, dla utrzymania temperatury napoju:

Zdjęcie z http://www.blixtcoffee.com

Obrazek

_________________
Nie ufaj swojemu sercu. Łaknie twojej krwi--- Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
W avatarze waran nilowy. Zdjęcie: snapshot. Wykorzystane za zgodą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 3 czerwca 2016, 21:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 września 2014, 12:28
Posty: 1166
Ja w sumie to nie wiem co napisać... Lubię zarówno kawę jak i yerbę, ale rano to najczęściej nie piję nic bo albo brakuje czasu albo sił (od długiego czasu cierpię na permanentne braku obu tych rzeczy ;) ). Jak już od wielkiego "dzwonu" uda się coś wysączyć w spokoju to najczęściej i tak nierozerwalnie wiąże się to z przeglądaniem internetu, sprawdzeniem nowości, wiadomości z branży itd. Jestem z tych którzy jak nie są zalogowani na komputerze w salonie to jestem przy kompie w sypialni, a jak nie, to mam w ręku tablet (z telefonem nie rozstaje się najcześciej nawet gdy przemieszczam się po domu ;) )

_________________
ZEGARKI I PIÓRA.COM - strona o piórach wiecznych i zegarkach (nowości, testy, recenzje, wydarzenia itp.) :) Zapraszam :)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: piątek, 3 czerwca 2016, 22:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 17 lutego 2016, 20:35
Posty: 281
Nie ma jak to kawa z cieniutkiej, leciutkiej porcelany, która ma charakterystyczny brzdęk.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

kraków kuchnie na wymiar
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
phpbb3 1 styles alveo