Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 123 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: niedziela, 30 października 2016, 17:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 listopada 2010, 19:15
Posty: 318
Lokalizacja: Białystok
Hmmm... Jako, że moja Małżonka kolekcjonuje perfumy (trudno mi ocenić, ile tego tak właściwie posiada - mamy odrębną szafkę w garderobie wyłącznie przeznaczoną na ten cel), jestem poniekąd nieźle zaopatrzony. ;)
Do moich ulubieńców należą:
- Tom Ford Grey Vetiver - dyskretny, ale z pazurem zapach na cały rok (ale wyłącznie wersja EDP - EDT jest koszmarnie nietrwała - literalnie wyrzucone pieniądze).
- Ralph Lauren Polo Blue (typowo letni cytrusowo-szyprowy zapach).
- Annick Goutal Duel (w zasadzie również całoroczny, drzewno-świeży). Pierwszy z kategorii "skomplikowanych". Ciekawa alternatywa.
- Lalique Encre Noire. Jedno słowo - elegancki. Na wieczór, ale też i na dzień. Lubię, choć wolałem wersję przed reformulacją (aktualna jest ciut za bardzo "chemiczna"). Ostatnio nie nabywałem, bo Lalique spartoliło coś z opakowaniami i perfumy...odparowują (mi w ten sposób cały 100 ml zapasowy flakon się ulotnił). Chwilowo więc drani bojkotuję.
-CK One. Unisex na lato. Taki tani, lekki psikacz. Niezobowiązujący i ogólniedostępny. Plus za ciekawą "utylitarną" butelkę.
- Comme des Garcons Wonderwood (fajny, jak sama nazwa wskazuje, drzewny, choć na mnie dość nietrwały).
- Comme des Garcons Black (kadzidło, kadzidło, spalony kościółek) - ciężki, raczej zimowy zapach. Uwielbiam, choć tutaj zalecam ostrożną aplikację - w większym stężeniu dusi współrozmówców...
- Gucci Pour Homme - nieprodukowany już (ale mam zapas), legendarny zapach Gucciego. Aż dziw bierze, że zeń zrezygnowali... Tylko na specjalne okazje i raczej na zimę.
- Dior Homme Intense - wyczuwam w nim jakby...grafit od ołówka? Zapach zdecydowanie na wieczór. Początkowo jest słodki (a ja nie lubię takich), więc długo się doń przekonywałem, ale teraz lubię, choć nie jest to zdecydowanie mój zapach na co dzień...
- Zara 7.0, 8.0, 9.0 - wszystkie trzy to zapachy generyczne, ale przyjemne. Siódemka i ósemka są do siebie bardzo zbliżone (świeżo-drzewne). 9.0 to prawie kalka Dior Homme. Słodka, jesienno-zimowa. Lubię. Jak za cenę w stylu 60 zł/100 ml są zaskakująco trwałe...
- Monsieur de Balmain - cytryna w czystej formie. Średnio trwała, ale na gorący, letni dzień - bardzo przyjemny zapach. Cena też z tych śmiesznych...
- Balmain Carbone - coś jak Encre Noire, ale bardziej wytrawne. Słabo się trzyma na mnie, więc to był krótki romans...
- L'Artisan Parfumeur - Coeur de Vetiver Sacre. Mocna wetyweria. Żona nazwała je mianem "wilgotnej piwnicy". Początkowo, faktycznie, wręcz śmierdzą stęchlizną, ale z czasem się rozwijają w naprawdę przyjemny sposób. Perfumy z kategorii trudnych, ale lubię je - zwłaszcza jesienią.
- Jaguar Classic Green. Kolejny zapach trudny. Szyprowo-mydlany. Kiedy byłem kilkuletnim szkrabem, mój ojciec używał podobnej nuty zapachowej. Kompletnie nie nadaje się dla młokosa, ale facet 35-40 letni doceni. Cena na tyle śmieszna, że zawsze mam flakon.
- Baldessarini Secret Mission. Mam problem z tą marką. Zapachy mi odpowiadają, ale ich trwałość na mojej skórze jest żadna. SM jest ciut lepsza w tym zakresie, więc przygarnąłem. To taki trochę typowy, "roboczy" zapach. Nienachalny, ale elegancki, ciut pieprzowy, ciut mydlany. Nie wali po nozdrzach, jak Jaguar czy Coeur..., więc nadaje się do biura.
- Geoffrey Beene Grey Flannel - zapach z gatunku trudnych. Bezpośrednio po aplikacji wręcz...śmierdzi, ale dajcie mu 10 minut i już macie atmosferkę jak z dobrego barber shopu. Klasyk, taki trochę "pudrowo-mydlano-dziadkowy". I faktycznie, taki ciut "flanelowy"...
- Przemysławka - rdzennie polski zapach, produkowany od 1932 r. W okresie międzywojennym bardzo popularna wśród oficerów WP woda kolońska. Trafiłem przypadkiem, u mojego barbera za 25 zł. Mydlano-cytrusowo-kwiatowy zapach. Bardzo przyjemny i nienachalny. Z trwałością - jak to EDC - czterech liter nie urywa, ale godne uwagi, choćby dla przetestowania, czym to się pradziadek po goleniu skrapiał ;)
- Terre d'Hermes - zapach wręcz genialny na lato. Lekki, przyjemny (cytrusowo-kwiatowy), ale z pazurem. Nie do pomylenia z niczym innym. Cena - dość wysoka, ale znośna. Uwielbiam. W mojej top 3 razem z RL Polo Blue i TF Grey Vetiver.
- Chanel Egoiste Platinum - ciekawy, typowo letni, lekki, ale jednocześnie dość skomplikowany i elegancki zapach. Nie trudny, skomplikowany. Coś tam spod tych cytrusów ciekawego wyłazi ;)
- Chanel Egoiste - oj, to już trudny zapach. Bardzo różni się od Platinum. Ciężki, szyprowy, wręcz "gęsty". Bardzo intensywny, zwłaszcza po aplikacji. Zdecydowanie dla dojrzałego faceta. Ja jeszcze chyba za młody jestem...
- Aqua di Gio Giorgio Armani -
- Davidoff Cool Water - fajny, morski, taki świeżo-słony. Taki trochę neutral ;) Lubię.
- Davidoff Adventure - Zakochałem się od pierwszego wejrzenia w tym lekko przyprawowym zapachu. Gdyby tak jeszcze był trwalszy...
- S.T. Dupont Passenger - przyjemny, lekko słodkawy, ale lekki zapach. Neutralny. Nadaje się na psikacza na co dzień. Jest jeszcze wersja Cruise - typowo letnia, świeża. Nie miałem jej jednak, więc trudno mi się wypowiedzieć...
- Rouge Bunny Rouge Embers - kadzidlany, ciężki zapach. W tle nuty jak z ogniska. Trwały i skomplikowany. Paradoksalnie - unisex.

To taki szybki rzut oka na mój podręczny zestawik. ;) W planach mam jeszcze:
- Chanel Allure - genialna kompozycja. Ciężka, wytrawna, klasyczna. Chcę.
- Chanel Antaeus - diablo ciężki. Bardzo trudny. Za 20 lat będzie jak znalazł...o ile będzie...;)
- Bleu de Chanel - intryguje mnie. Tylko tyle i aż tyle.
- Tom Ford Tobacco Vanille i Tuscan Leather. Baaaardzo męskie i ciekawe zapachy. Pierwszy przywodzi na myśl dobry tytoń fajkowy, a drugi wysokiej jakości skórzaną kanapę. Fantastycznie skomponowane i...diablo drogie :(


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: niedziela, 30 października 2016, 18:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 listopada 2010, 23:50
Posty: 605
Lokalizacja: Katowice
Normalnie łeb mi urwało...

_________________
Prawdziwa wiedza rozpoczyna się tam, gdzie Google nie ma nic do powiedzenia...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: niedziela, 30 października 2016, 18:48 
I pomyśleć, że ja to się Ot tak "psiknę czymś tam przed wyjściem" :D Najczęściej i tak pozostaję przy antyperspirancie, bo nie lubię pachnieć perfumeria. Ale jeśli już muszę, to są to jakieś korzenne zapachy.


Góra
  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: niedziela, 30 października 2016, 18:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 17 września 2014, 18:47
Posty: 285
Tytuł użytkownika:: Illegal potato.
Ja mam w planach Dior Fahrenheit, Creed Aventus, inne Lalique, Davidoff Coolwater i Giorgio Beverly Hills.

_________________
I always tell the truth- even when I lie.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: niedziela, 30 października 2016, 19:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 5 marca 2016, 21:32
Posty: 1049
umarłam....

_________________
Bo Rude to nie kolor, to charakter.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: niedziela, 30 października 2016, 21:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 23 sierpnia 2014, 17:26
Posty: 1102
A wątek zaczął się tak niewinnie :)

_________________
Nic, żadnej roboty nie wezmę, nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem!


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: niedziela, 30 października 2016, 21:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 listopada 2010, 23:50
Posty: 605
Lokalizacja: Katowice
pitzmaker napisał(a):
Ja mam w planach Dior Fahrenheit, Creed Aventus, inne Lalique, Davidoff Coolwater i Giorgio Beverly Hills.
Fahrenheit??? Pitzmaker chcesz pachnieć jak stary dziadek???????? :o
Żartuję! (bardzo lubię Fahrenheita... choć dawno nie używałem. Kupiłem kiedyś coś, co się okazało podróbą i został mi niesmak)

_________________
Prawdziwa wiedza rozpoczyna się tam, gdzie Google nie ma nic do powiedzenia...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: niedziela, 30 października 2016, 22:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 17 września 2014, 18:47
Posty: 285
Tytuł użytkownika:: Illegal potato.
Lux napisał(a):
pitzmaker napisał(a):
Ja mam w planach Dior Fahrenheit, Creed Aventus, inne Lalique, Davidoff Coolwater i Giorgio Beverly Hills.
Fahrenheit??? Pitzmaker chcesz pachnieć jak stary dziadek???????? :o
Żartuję! (bardzo lubię Fahrenheita... choć dawno nie używałem. Kupiłem kiedyś coś, co się okazało podróbą i został mi niesmak)

W dobie kiedy wszystko pachnie jak Paco Rabane, ja wolę jakoś te staruszki. Choć taki Polo Green po teście nadgarstkowym to mi chyba drogi oddechowe przeczyścił.

_________________
I always tell the truth- even when I lie.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: niedziela, 30 października 2016, 22:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 listopada 2010, 19:15
Posty: 318
Lokalizacja: Białystok
Lux napisał(a):
Normalnie łeb mi urwało...


Iiiii tam. Tak na szybko skleciłem. ;)

Mała errata - nie odniosłem się do Aqua di Gio. Generalnie, w mojej ocenie, jest to jeden z tych nienachalnych zapachów, które zapadają w pamięć. Nie jestem w stanie rozpoznać większości "świeżaków" obecnych na rynku, ale AdG, Cool Water i CK One - zawsze. Gdybym miał wybierać z tych trzech, to AdG.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: niedziela, 30 października 2016, 22:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 19 stycznia 2016, 15:49
Posty: 338
Ja jestem ciekawa, jakich zapachów używają księża :) Wszyscy, którzy znam, pachną tak mocno, jakby się kąpali w perfumach - i to tych samych, Eau du Ksiądz. Naprawdę. Da się ich wyczuć z pięćdziesięciu metrów. Muszę kiedyś zapytać ;)

Moje doświadczenie jest bardzo skromne, ale lubię Burberry Body, Armani Si, Montblanc Lady Emblem i YSL Manifesto.

_________________
Pozdrawiam
Inkyhand


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: wtorek, 1 listopada 2016, 16:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 października 2015, 19:49
Posty: 613
Lokalizacja: Poznań
Inkyhand, może to oficjalne, jedyne zatwierdzone do użytku przez Episkopat kadzidło? ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: wtorek, 1 listopada 2016, 22:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 listopada 2010, 19:15
Posty: 318
Lokalizacja: Białystok
Burberry Body jest bardzo delikatne...takie wręcz efemeryczne, ale ładne. Si jest ciekawe. Małżonka próbowała. Do Montblanków mam mieszane uczucia. Jak dla mnie, są mało wyraziste. Próbowałem Presence, miałem Legend. Oba takie trochę "grzeczne", bez polotu... Do tego trwałość Presence była poniżej wszelkiej krytyki... Emblem wąchałem. Nie wiem, jak damskie, ale męskie są takie, jak cała reszta... Jednak plus za opakowanie ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: wtorek, 1 listopada 2016, 22:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 listopada 2010, 19:15
Posty: 318
Lokalizacja: Białystok
pitzmaker napisał(a):
Lux napisał(a):
pitzmaker napisał(a):
Ja mam w planach Dior Fahrenheit, Creed Aventus, inne Lalique, Davidoff Coolwater i Giorgio Beverly Hills.
Fahrenheit??? Pitzmaker chcesz pachnieć jak stary dziadek???????? :o
Żartuję! (bardzo lubię Fahrenheita... choć dawno nie używałem. Kupiłem kiedyś coś, co się okazało podróbą i został mi niesmak)

W dobie kiedy wszystko pachnie jak Paco Rabane, ja wolę jakoś te staruszki. Choć taki Polo Green po teście nadgarstkowym to mi chyba drogi oddechowe przeczyścił.


Robiłem podejście pod Polo Green. Nie da rady. Niby klasyk, ale - jak dla mnie - po prostu śmierdzi starym dziadem. Naftalina, szare mydło i majty nie pierwszej świeżości skumulowane w jedno... Jaguar Green jest o niebo fajniejszy (bardziej strawny), a nuty bazy ma zbliżone.
Z Fahrenheitem mam z kolei ten problem, że mój były przełożony go używał. Przełożonego nie darzyłem sympatią, więc i zapach jakoś tak się negatywnie utrwalił... Do tego strasznie go lubią podrabiać lub "inspirować się". Przejrzyj stale rosnącą ofertę zapachów spod znaku "Mercedes-Benz". Tam co drugi to prawie Fahrenheit...
@AndrewZet - z korzennych polecam Burberry, jeśli lubisz ciut słodsze. A jeśli nie, to coś od Armaniego lub Hermesa. Wybór jest ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: wtorek, 1 listopada 2016, 23:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 grudnia 2014, 13:35
Posty: 2500
Lokalizacja: Bielsko-Biała
nilfein napisał(a):
Robiłem podejście pod Polo Green. Nie da rady. Niby klasyk, ale - jak dla mnie - po prostu śmierdzi starym dziadem. Naftalina, szare mydło i majty nie pierwszej świeżości skumulowane w jedno... (...)

Spadłem z krzesła. :lol: Aż się muszę wybrać do miasta i sprawdzić w jakiejś perfumerii. :D

_________________
Jestem gorszego sortu.
Bielsko przeprasza za Piętę.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: środa, 2 listopada 2016, 02:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 17 września 2014, 18:47
Posty: 285
Tytuł użytkownika:: Illegal potato.
Polo Green jest okropny. Gdzieś tam spod tego czegoś na 1 planie wydobywa się jakiś fajny zapach, ale ogólnie bardzo nie w moim typie.

_________________
I always tell the truth- even when I lie.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: środa, 2 listopada 2016, 09:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 2 lutego 2011, 11:17
Posty: 4497
Tytuł użytkownika:: Spamer of The Year 2013
Ale z Was lalusie, a nilfein laluś do potęgi.... :P
Prawdziwy facet powinien pachnieć potem, którym się zalewa goniąc zwierzynę, budując dom, sadząc drzewo i robiąc.....yyyyy...no, tego no..., ewentualnie swoją kobietą :P

_________________
Lepiej piórem pisać bzdury, niż mądrości z klawiatury.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: środa, 2 listopada 2016, 10:25 

Dołączył(a): czwartek, 1 stycznia 2015, 16:41
Posty: 107
Lokalizacja: Gdynia
piornick napisał(a):
Ale z Was lalusie, a nilfein laluś do potęgi.... :P
Prawdziwy facet powinien pachnieć potem, którym się zalewa goniąc zwierzynę, budując dom, sadząc drzewo i robiąc.....yyyyy...no, tego no..., ewentualnie swoją kobietą :P

Piornick szacun ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: środa, 2 listopada 2016, 12:31 
Avatar użytkownika
Almighty Admin

Dołączył(a): wtorek, 2 listopada 2010, 23:05
Posty: 3333
Tytuł użytkownika:: la principessa
PanKleks napisał(a):
nilfein napisał(a):
Robiłem podejście pod Polo Green. Nie da rady. Niby klasyk, ale - jak dla mnie - po prostu śmierdzi starym dziadem. Naftalina, szare mydło i majty nie pierwszej świeżości skumulowane w jedno... (...)

Spadłem z krzesła. :lol: Aż się muszę wybrać do miasta i sprawdzić w jakiejś perfumerii. :D

Ja tez. :) a moze to Przemyslawka legendarna?

_________________
Kolor różowy to nie zbrodnia.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: środa, 2 listopada 2016, 13:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 listopada 2010, 23:50
Posty: 605
Lokalizacja: Katowice
Przemysławka nie była taka zła! Albo Warsik :-)

_________________
Prawdziwa wiedza rozpoczyna się tam, gdzie Google nie ma nic do powiedzenia...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: środa, 2 listopada 2016, 14:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 października 2015, 19:49
Posty: 613
Lokalizacja: Poznań
U mnie dzisiaj klasyka - Grey Flannel ;) Dla miłośników Warsika i Przemysławki ;P


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: środa, 2 listopada 2016, 14:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 2 lutego 2011, 11:17
Posty: 4497
Tytuł użytkownika:: Spamer of The Year 2013
Obrazek

_________________
Lepiej piórem pisać bzdury, niż mądrości z klawiatury.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: środa, 2 listopada 2016, 21:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 listopada 2010, 19:15
Posty: 318
Lokalizacja: Białystok
mkr napisał(a):
U mnie dzisiaj klasyka - Grey Flannel ;) Dla miłośników Warsika i Przemysławki ;P


Szacun :) Żona mi ostatnio sprawiła i jest zacne. Śmierdzi, ale jakoś tak dystyngowanie. Taki żul, który wynurzając się z kontenera na śmieci nagle znikąd zaczyna nawijać perfekcyjnie po francusku :D
A tak serio, to bardzo mi przypadł do gustu.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: środa, 2 listopada 2016, 21:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 października 2015, 19:49
Posty: 613
Lokalizacja: Poznań
Ja też go lubię. Pierwsze wrażenie jest piorunujące, ale po chwili zostaje przyjemny, klasyczny, bardzo trwały zapach.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: środa, 2 listopada 2016, 21:51 
nilfein napisał(a):

Taki żul, który wynurzając się z kontenera na śmieci nagle znikąd zaczyna nawijać perfekcyjnie po francusku :D


Aż mi się przypomniał tekst z jakiegoś filmu. Nie zacytuję dokładnie, ale myślę, że oddam jego sens:
Gdy klnę po francusku, to tak, jakbym podcierał sobie tyłek jedwabiem :D

EDIT: O! Już pamiętam. Tekst pochodzi z filmu Matrix: Reaktywacja. Scena w restauracji u Merowinga.


Góra
  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: czwartek, 3 listopada 2016, 11:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 listopada 2010, 23:50
Posty: 605
Lokalizacja: Katowice
nilfein napisał(a):
żul, który wynurzając się z kontenera na śmieci nagle znikąd zaczyna nawijać perfekcyjnie po francusku :D
:lol: :lol: :lol: Masz Pan talent!!!
AndrewZet napisał(a):
pochodzi z filmu Matrix: Reaktywacja. Scena w restauracji u Merowinga.
No ba, od razu mi się skojarzył :-)

_________________
Prawdziwa wiedza rozpoczyna się tam, gdzie Google nie ma nic do powiedzenia...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: piątek, 4 listopada 2016, 19:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 19 stycznia 2016, 15:49
Posty: 338
mkr napisał(a):
Inkyhand, może to oficjalne, jedyne zatwierdzone do użytku przez Episkopat kadzidło? ;)
Być może! I tak lepiej pachnieć kadzidłem, niż winem mszalnym. Chyba.

nilfein napisał(a):
Do Montblanków mam mieszane uczucia. Jak dla mnie, są mało wyraziste. Próbowałem Presence, miałem Legend. Oba takie trochę "grzeczne", bez polotu... Do tego trwałość Presence była poniżej wszelkiej krytyki... Emblem wąchałem. Nie wiem, jak damskie, ale męskie są takie, jak cała reszta... Jednak plus za opakowanie ;)

Wiesz co, to bardzo możliwe, ja miałam w sumie chyba kilka próbek Montblanca i kilka takich chusteczek nasączonych perfumą. One pachniały dość wyraziście, ale to pewnie dlatego, że stężenie było wyższe, aby zachęcić klienta do zakupu. Wąchałam w drogerii zarówno Emblem, jak i Legend (damskie - Legend jakiś taki śmierdzący mi się wydał), w końcu nie kupiłam całej flaszki.

Czy ktoś wąchał Piornicka w realu? Carrefour też się liczy.

_________________
Pozdrawiam
Inkyhand


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: piątek, 4 listopada 2016, 22:30 

Dołączył(a): wtorek, 6 września 2016, 21:12
Posty: 7
Lokalizacja: Toruń/Bydgoszcz
Perfumy dobieram najczęściej w zależności od okoliczności, charakteru spotkania, wyjścia itd. Każdy ma nadane swoje przeznaczenie!

kasiasemba napisał(a):
Mam perfumow tysiąc pińcet, ale mój ukochany zapach to Versace Crystal Noir...


Również lubię. Wolę jednak Versace Yellow Diamond, Bright Crystal i Absolu


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: piątek, 4 listopada 2016, 22:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 grudnia 2014, 13:35
Posty: 2500
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Inkyhand napisał(a):
(...) chusteczek nasączonych perfumą. (...)

Nibme napisał(a):
Perfumy dobieram (...) Każdy (...)


Błagam... :|

_________________
Jestem gorszego sortu.
Bielsko przeprasza za Piętę.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: piątek, 4 listopada 2016, 22:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 17 września 2014, 18:47
Posty: 285
Tytuł użytkownika:: Illegal potato.
Nie wiem o co chodzi z tą perfumą, ale wszystkich boli tylna część ciała na to słowo :D . Bezpieczniej używać pachnidło. Zapewne to ten sam rodzaj błędu co tusz- atrament :lol:

_________________
I always tell the truth- even when I lie.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
 Tytuł: Re: Perfumy
PostNapisane: piątek, 4 listopada 2016, 22:58 

Dołączył(a): czwartek, 19 września 2013, 09:39
Posty: 136
nilfein napisał(a):
Hmmm... Jako, że.............


:shock:
ale, że pamiętasz co na jaką okazję?


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 123 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

kraków kuchnie na wymiar
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
phpbb3 1 styles alveo