Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 00:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3549
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Witajcie,

Było już o tym sporo wymian zdań, opinii i doświadczeń, ale po szybkim przeglądnieciu wątków z wiodącym tematem "jaki atrament" pomyślałem, że może warto jeszcze raz o tym pogadać.
No właśnie: --- Czy każdy atrament nadaje się do piór starszych, z celuloidu, ebonitu, galalitu, bakelitu, Lucitu i ogólnie piór vintage, nienowoczesnych ...

Jeśli nie każdy, to co się może stać jeśli zalejmy jakąś zdradziecką berbeluchą?

- może się odbarwić to co przezierne/przezroczyste (i trudno będzie doczyścić)?
- zaschnie na amen i nie puści (i bardzo trudno będzie doczyścić)?
- rozpuści, odkształci, skoroduje, sprywatyzuje i zdefrauduje ... ???
-

Ta lista jest otwarta.

A teraz czas na pytanie zasadnicze: Jaki w takim razie jest tez bezpieczny atrament?

Stawiamy na graczy z referencjami, dużych i doświadczonych?
Waterman, Parker, Pelikan, Sheaffer? A Aurora, Visconti, Pilot, Sailor?

Co lejecie, jakie macie doświadczenia? Czy to zależy od stopnia skomplikowania systemu napełniania? Materiału korpusu i stalówki, spływaka?

Od zawsze nie oszczędzałem swoich staruszków i używałem wszystkiego co było w domu. Wiadomo: czerwone lubią odbarwić podgląd jeśli jest. Inne atramenty lubią zakwitnąć. Inne zaschnąć. Inne mają czarną legendę. Więc tak niezupełnie beztrosko o tym myślę. Ale czy to podejście "z pewną taką nieśmiałością" ma uzasadnienie? To Dmuchanie na zimne czy jednak chłodna i zasadna kalkulacja? Jak to jest u was? Dmuchacie ? ;)

Ostatnio, od kilkunastu tygodni używam starutkiego Parkera Quinka - tak pewnie z 70 lat ma ten płyn, choć otwarty pierwszy raz niedawno - w jeszcze starszym Duofoldzie. Pomyślałem, że to w sumie udany tandem powinien być. Ale czy bezpieczny?

Wiadomo, że atrament do pióra, papieru i potrzeb dopasować zawsze trzeba i to się wykluwa metodą prób i błędów (a czasem i wypaczeń), ale jak jest z tym "bezpieczeństwem"? Współczesne atramenty są spoko i koniec pieśni, czy jednak nie ... wszystkie?

Pozdrawiam,
Mac

Ps.: A w Tel-Awiwie strzelanina. Tsachi zdrów, zapytałem. Ciekawe jak nam miną mistrzostwa w piłce kopanej :roll: :?

_________________
Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
Rozumiał on, że pochwała i nagana to dwa końce kija, który służy do tresury, a nie do wychowywania ...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 00:44 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): piątek, 30 maja 2014, 20:20
Posty: 3840
Lokalizacja: Schleswig, Niemcy
Tytuł użytkownika:: Królowa (porzeczek)
Ja powiem czego NIE leję. Diamine, Private Reserve, KWZink i Akkermana.
Ponieważ mogą zatkac, zabarwic lub zakwitnac, a ja moim staruszkom staram się oszczędzać zabiegów wszelakich.

Za najbezpieczniejsze uważam MB - oprócz czarnego -, Sailory, Iro i Edelsteiny. Choć te ostatnie dla starców często są za rzadkie.

_________________
Obrazek
penspa.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 01:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 26 lipca 2011, 22:57
Posty: 4702
Tytuł użytkownika:: Przepiórka
kasiasemba napisał(a):
Ja powiem czego NIE leję. Diamine, Private Reserve, KWZink i Akkermana. [...]

Atramentami Noodlers napełniasz pióra? Ja się jeszcze nie odważyłam. Choć zachwyca mnie kolor, to zakupiony niedawno Cactus wzbudził moją nieufność bardzo mocnym nasyceniem i ślimaczym tempem wysychania, i na razie używam go tylko z maczankami.

O Private Reserve już się nie dopytuję, choć zamierzałam poruszyć ten temat na forum.

Na jednym z (zagranicznych?) blogów poświęconych piórom wiecznym opisywane są często atramenty KWZ i są tam bardzo chwalone.

_________________
Warto sprawdzić -->
To już koniec mojego listu. Mam nadzieję, że szybko odpiszesz i powiesz, co o tym sądzisz.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 01:06 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): piątek, 30 maja 2014, 20:20
Posty: 3840
Lokalizacja: Schleswig, Niemcy
Tytuł użytkownika:: Królowa (porzeczek)
Noodlersami tak, tymi co mam. Balabym się tych trwałych wszystkoodpornych, ale ich nie mam.

_________________
Obrazek
penspa.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 01:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 26 lipca 2011, 22:57
Posty: 4702
Tytuł użytkownika:: Przepiórka
Odpornych, czyli jakich?

_________________
Warto sprawdzić -->
To już koniec mojego listu. Mam nadzieję, że szybko odpiszesz i powiesz, co o tym sądzisz.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Online
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 01:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 stycznia 2016, 14:16
Posty: 1080
Lokalizacja: W-wa
Może na przykład seria mrozoodporna Noodlers Polar Blue/Brown/Green..
Też bym się bała tym zalewać. W sumie tymi, które posiadam również (Army Green czy Apacz, i z naciskiem na Burma Road Brown).

Lamy Darc Lilac brudzi choler**, też nie warto go wlewać.

_________________
North to The Future


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 06:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 24 lipca 2015, 15:36
Posty: 770
Lokalizacja: Łódź
Ja Noodlersami nie zaleję. Wlałem na chwilę "54'th Massachusetts" do Duofolda i jak szybko wlałem tak wylałem i wypłukałem, bo pióro się pokrywało jakimś osadem. Zresztą w każdym z piór tak się działo, ale wiadomo - staruszka najbardziej żal i ryzyko największe. Poza tym lał tym Noodlersem niemiłosiernie. Teraz jest zatankowany Pelikanowym Amethystem i jest mniej więcej ok.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 08:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 17 lutego 2016, 20:35
Posty: 255
Ja tam wlałem 54th do Justusa i do Falcona zachowuję się z nimi ok ale napewno czyści się je ciężko i do starych i tłoczkowych piór raczej nie wleje. W Justusie strasznie ciężko nawet stalówkę po nim wyczyścić także obecnie mam go tylko w Falconie. Do maczanek też się kiepsko nadaje bo jakiś taki wodnisty i szybko spływa. Zlew też mam już błękitny lekko po nim gdzie po żadnym inku mi się nie brudził.
Także w sumie w testach każdy zachwyca się wodoodpornością ale już chyba więcej nie kupię wszystko odpornego atramentu.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 08:18 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9879
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Ja także nie używam Diamine i adekwatnie Akkermana, Private Reserve, KWZink, Herbina z drobinkami oraz Standardgraph i innych wynalazków. A już absolutnie do piór vintage z jakimkolwiek prześwitem.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 09:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3549
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Dzięki za wszystkie opinie :-) Niektóre z wymienionych przez was atramentów faktycznie dłuuuugooooo się płucze, żeby uzyskać efekt ostateczny.

A właśnie, jeszcze mi się skojarzyło, gdyby ktoś miał taki pomysł: atramenty typu highligher czyli dające efekt jak flamastry zakreślaczowe / fluorescencyjne na 100% zostawiają cieniutki film gdziekolwiek by ich nie wlać i trochę wysiłku kosztuje domycie (jeśli taki byśmy mieli pomysł oczywiście :D ). Pelikan i Noodler's takie mają atramenty na przykład.

_________________
Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
Rozumiał on, że pochwała i nagana to dwa końce kija, który służy do tresury, a nie do wychowywania ...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 09:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 grudnia 2014, 00:09
Posty: 416
To wygląda na to, że tylko wodą zalewacie pióra ;)
O ile w przypadku tłoczków miałbym jakieś opory, to jeżeli chodzi o pióra z gumkami, które rozbiera się względnie łatwo, nie widzę problemu z laniem również tych mocno nasyconych atramentów (pozdrawiam Kasię ;). Natomiast jeżeli chodzi o quinka, co to ma 70 lat i zapewne jest z solv-xem, który zdaje się jest isopropylem, to to jest dopiero dobry rozpuszczalnik do piór.
@ pomidorium, wszystkoodporne czyli np. z serii Warden Noodlersa, tj. Bad Blue Heron, Bad Belted Kingfisher, Bad Black Moccasin itp.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Online
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 09:33 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 stycznia 2016, 14:16
Posty: 1080
Lokalizacja: W-wa
Dexter napisał(a):
Ja także nie używam (...) Standardgraph i innych wynalazków. A już absolutnie do piór vintage z jakimkolwiek prześwitem.

Dex, a dlaczego Standardgrapha nie?

A co np. z Callifolio Olivastre? L'Artisan Pastellier?
@Dziku, Ty masz buteleczkę. Można to lać do vintage?

_________________
North to The Future


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 09:39 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9879
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Wodę też leję do piór, zwłaszcza jak nie używam a mają koreczek ;)
Do piór z gumą w środku też nie wlewam atramentów jakie wymieniłem.

Mac, używałem przez bardzo długi czas atramentu Highlighter Pelikana w normalnym M400, później w M800. Nic a nic się na ściankach nie osadziło. Nawet cieniutki film. Szybko także ten atrament dało się usunąć przy płukaniu pióra z zakamarków spływaka. Ostrzeżenie by używać wyłącznie z żółtym piórem do tego przeznaczonym to pewnie zwykły "chłyt".

Nikka a bo mi kilka razy Standard tak zatkał spływak, ze trochę trwało jak go odetkałem. Zauważyłem (moja obserwacja, nie pewnik) że nie znosi upału lata. Odnośnie Callifolio czy L'Artisan Pastellier nie chcę nalewać takich płynów do piór. Testowałem, by nie było, jednak moim zdaniem, nie wszystko co ma barwę i jest w stanie płynnym chcę w moich piórach ;)
Oczywiście w żaden sposób nie neguję ich użycia. Ja zwyczajnie nie chcę i tyle.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Online
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 09:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 stycznia 2016, 14:16
Posty: 1080
Lokalizacja: W-wa
Dexter, dzięki.
Standardgraph nie na lato - odnotowane :)

_________________
North to The Future


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 10:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3549
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Dexter napisał(a):
Mac, używałem przez bardzo długi czas atramentu Highlighter Pelikana w normalnym M400, później w M800. Nic a nic się na ściankach nie osadziło. Nawet cieniutki film. Szybko także ten atrament dało się usunąć przy płukaniu pióra z zakamarków spływaka.

A widzisz, to w innych piórach już nie było tak łatwo. A nabierałem być może nawet z tej samej (Twojej) butelki na spotkaniu :-) Czyli Pelikan nie taki straszny.

_________________
Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
Rozumiał on, że pochwała i nagana to dwa końce kija, który służy do tresury, a nie do wychowywania ...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 10:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 24 lipca 2015, 15:36
Posty: 770
Lokalizacja: Łódź
Nikaa napisał(a):
A co np. z Callifolio Olivastre? L'Artisan Pastellier?
@Dziku, Ty masz buteleczkę. Można to lać do vintage?

Nalałem do starego Kaweco Sporta z flexem. Póki co pisze przewybornie, okienka podglądu nie brudzi, nic nie zatyka. Ale takiego Omi Osun bym nie wlał do starego pióra. Co prawda zabetonował mi ten atrament ledwie Parkera Urbana, ale za to przepotężnie. I to jest coś, bo pióro to pisze mokro, z wdziękiem mazaka. Wydawało się nie do zatkania....


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 10:35 

Dołączył(a): środa, 28 października 2015, 18:10
Posty: 176
Lokalizacja: podwarszawska sypialnia
Swoją drogą, mam TWSBI 580, które od nowości pracuje wyłącznie z KWZI IG Blue-Black.
Krążą plotki, że atramenty żelazowo-galusowe zostawiają szarawy osad w piórze. Jeśli trafi mi się okazja podjechać do Daniela to może przepłukałbym moje pióro i porównał je z nową 580tką.

_________________
Mój generator szablonów do kaligrafii


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 10:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 17 września 2014, 18:47
Posty: 273
Tytuł użytkownika:: Illegal potato.
Dziku napisał(a):
Nikaa napisał(a):
A co np. z Callifolio Olivastre? L'Artisan Pastellier?
@Dziku, Ty masz buteleczkę. Można to lać do vintage?

Nalałem do starego Kaweco Sporta z flexem. Póki co pisze przewybornie, okienka podglądu nie brudzi, nic nie zatyka. Ale takiego Omi Osun bym nie wlał do starego pióra. Co prawda zabetonował mi ten atrament ledwie Parkera Urbana, ale za to przepotężnie. I to jest coś, bo pióro to pisze mokro, z wdziękiem mazaka. Wydawało się nie do zatkania....

A to dziwne. Ja nie miałem z tym kolorem żadnych problemów.

_________________
I always tell the truth- even when I lie.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 11:01 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 24 lipca 2015, 15:36
Posty: 770
Lokalizacja: Łódź
Miałem problem - to piszę. Jakiś osobisty uraz do atramentu mi pozostał. Warto jednak podkreślić, że zabrała ów inkaust moja (znana niektórym) starsza córka i pisze nim bez żadnych problemów. Zdaje się głównie Lamy Studio z italicą 1,1


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 11:31 

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2011, 12:21
Posty: 57
Tytuł użytkownika:: Fan chińskich piór.
Ciekawe spostrzeżenia - atramenty L'Artisan Pastellier uważam osobiście za jedne z najbezpieczniejszych. Nigdy nie miałem z żadnym z nich problemów. Oczywiście nie są doskonałe, niektóre sprawiają wrażenie suchych, ale zaskukuje mnie to, że przytkały pióro wieczne. Mam z nimi wyłącznie dobre doświadczenia. Pióro Graf von Faber-Castell Guilloche zalane Inti wystartowało, po pół roku leżenia w szufladzie, od razu. Oczywiście początkowo linia była ciemniejsza, ale nic się nie wydarzyło. Dexter - byłbym wdzięczny za rozwinięcie tematu, czemu w Twoim odczuciu, atramenty te nie powinny gościć w piórach wiecznych / czemu nie zaprosisz ich więcje do swoich piór wiecznych?

Co do KWZI - od roku mam na stałe jedno pióro zalane galusowym fioletem. Nie wydarzyło się nic niepokojącego. Innych kolorów Konrada używam sporadycznie, więc się nie wypowiem.

Private Reserve - badziewie. Zgadzam się z przedmówcami. W zasadzie każdy atrament tej firmy, który wypróbowałem stwarzał jakieś problemy. Albo wychodził na stalówkę (SHoreline Gold, Orange Crush), albo koszmarnie brudził (Hot Bubble Gum), albo nigdy nie wysychał (Avocado - piękny kolor, ale na papierze Oxford i po dniu ulegał rozmazaniu). Copper Burst i Sepia Brown zamieniły się w próbkach w błotnistą breję. Black Cherry z czasem zgęstniał i nie dało się nim pisać. Oczywiście wciąż jestem otwarty na wypróbowanie innych atramentów tej firmy, ale w moim osobistym rankingu zdobywają tytuł Producenta Najgorszych Atramentów do Piór Wiecznych.

Diamine - bez przesady. Są kolory niebezpieczne (Ancient Copper, Kelly Green, jade), ale część z bardzo bogatej oferty Diamine to udane atramenty. Przykłady: Crimson - w użyciu od dwóch lat, w miarę systematycznie, w różnych piórach - od Lamy przez Aurorę po Omasa. Nigdy nie miałem z tym atramentów problemów. Podobne, bardzo dobre doświadczenia mam z Chinese Blue, Kensington Blue, Mediterranean Blue, Macassar, Raw Sienna, Evergreen, Matador, Oxford Blue,Classic Green. Obecnie Diamine ma w ofercie 105 atramentów standardowych, nieudanych i słynących ze stwarzania problemów atramentów jest około 10-15. Co daje nam ponad osiemdziesiąt bezpiecznych kolorów. Nie widzę potrzeby skreślania tego producenta i wrzucania wszystkich ich inkaustów do kategorii PENHASARD.

De Atramentis - różnie bywa. Niektóre z kolorów irytują strzępieniem, ale ogólnie rzecz biorąc sprawiają wrażenie bezpiecznych i udanych. Inna rzecz, że kolory nie każdemu przypadną do gustu.

Noodler's - atramenty z serii V-mail brudzą pióra i ciężko je domyć. Poza tym sprawdzają się świetnie na co dzień i od święta. Atramenty z serii Eel (w tym Cactus) używałem przez kilka miesięcy. Poza długim czasem wysychania zero problemów. Sprawdzone przeze mnie i bezpieczne inkausty to: Nightshade, La Couleur Royale, Turquoise, Antietam, Cayenne, Zhivago mam w Van Goghu od pół roku. Nie zauważyłem problemów.

Wydaje mi się, że kiedy na forum mieszamy producenta z błotem (nie wprost, ale jednak część osób cieszy się pewnym autorytetem i ich sugestie są przez innych brane pod uwagę) uczciwie byłoby napisać konkretnie dlaczego i czy znamy całą jego ofertę. Diaminy są znienawidzone na forach polskich, podczas gdy na zachodnich budzą zachwyt. Nie sadzę, by ludzie używali tam innych piór wiecznych. Ba, część osób używa Diamin w swoich staruszkach od lat i nigdy nie miało problemów. Zastrzeżenia można mieć do konkretnych produktów, ale raczej nie do całych linii produktowych o bardzo zróżnicowanych parametrach i właściwościach.

Pozdro


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 11:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 24 lipca 2015, 15:36
Posty: 770
Lokalizacja: Łódź
Osobiście na KWZInki nie narzekam, choć obszerniejsze doświadczenia mam tylko z Miodowym. Bezproblemowy atrament o pięknym cieniowaniu. Pióra nie brudzi, startuje bez grymaszenia. Podobnie zielony galusowy (chyba) nr 2, którego stosowanie zarzuciłem gdyż Moss Green, Olivastre oraz Souraken Tea Green zajęły podium.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 12:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 02:08
Posty: 3549
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika:: PiórWiecznyŁowca
Dzięki Visvamitra :D

Dojście do konkretów i rozmowa o różnych doświadczeniach stały właśnie za moim pytaniem. W trakcie spotkań zauważyłem wiele opinii powtarzanych jak mantra, opinii które nie zawsze są wynikiem sumy złych lub dobrych doświadczeń osób je powtarzających, ale właśnie powtarzania pewnych opinii / doświadczeń niewielkiej liczby osób.
Oprócz oczywistych preferencji każdego użytkownika piór, ciekawe jest właśnie to: czasem diametralnie różne doświadczenia z tymi samymi płynami. Jakby żywcem przeniesione z innych sfer gdzie płyny stanowią istotę sprawy ;)
W każdym razie: czasem to bardziej efekt psychologiczny niż suma faktycznych doświadczeń ???

Często występowałem jako samozwańczy mitygator nagonki na Diamine (adwokat diabła? :mrgreen: ) i zastanawiałem się jakie czynniki mogą powodować, że jeden użytkownik je przeklina a inni używają i sobie chwalą.

Czy na przykład zapchany spływak nie miał już wcześniej osadu z innego atramentu i ten osad właśnie wlanym atramentem "postanowił" dopełnić dzieła zniszczenia i zamienić się w uszczelniacz , kisielek lub cement.

Intencją mojego pytania pierwotnego było również, o jakich zagrożeniach dla piór mówimy. Czy coś oprócz odbarwienia korpusu i zapchania spływaka może się stać?

_________________
Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu
Rozumiał on, że pochwała i nagana to dwa końce kija, który służy do tresury, a nie do wychowywania ...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 12:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 grudnia 2014, 00:09
Posty: 416
visvamitra napisał(a):

Private Reserve - badziewie. Zgadzam się z przedmówcami. W zasadzie każdy atrament tej firmy, który wypróbowałem stwarzał jakieś problemy. Albo wychodził na stalówkę (SHoreline Gold, Orange Crush), albo koszmarnie brudził (Hot Bubble Gum), albo nigdy nie wysychał (Avocado - piękny kolor, ale na papierze Oxford i po dniu ulegał rozmazaniu). Copper Burst i Sepia Brown zamieniły się w próbkach w błotnistą breję. Black Cherry z czasem zgęstniał i nie dało się nim pisać. Oczywiście wciąż jestem otwarty na wypróbowanie innych atramentów tej firmy, ale w moim osobistym rankingu zdobywają tytuł Producenta Najgorszych Atramentów do Piór Wiecznych.
(...)

Wydaje mi się, że kiedy na forum mieszamy producenta z błotem (nie wprost, ale jednak część osób cieszy się pewnym autorytetem i ich sugestie są przez innych brane pod uwagę) uczciwie byłoby napisać konkretnie dlaczego i czy znamy całą jego ofertę. D

Pozdro

Widzę tu niemałą sprzeczność. Oferta PR nie składa się z 6 kolorów.

Ja posiadam 4 - American Blue, Midnight Blues, Tanzanite i Ebony Green. Nie ma z nimi żadnych problemów.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 12:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 grudnia 2014, 00:09
Posty: 416
MacKozinsky napisał(a):
Dzięki Visvamitra :D

Czy na przykład zapchany spływak nie miał już wcześniej osadu z innego atramentu i ten osad właśnie wlanym atramentem "postanowił" dopełnić dzieła zniszczenia i zamienić się w uszczelniacz , kisielek lub cement.
A czy tego samego nie można powiedzieć o próbkach, które przecież nie są rozdzielane w warunkach laboratoryjnych?


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 12:33 

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2011, 12:21
Posty: 57
Tytuł użytkownika:: Fan chińskich piór.
Co do PR wypróbowałem więcej, ale nie chciało mi się wymieniać wszystkich. Cofnę się do recenzji i przytoczę spostrzeżenia :)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 12:34 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9879
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Visvamitra, nikt tu żadnych producentów nie miesza z błotem. Przynajmniej ja tego nie zauważyłem. Jeśli się mylę, proszę mi wskazać gdzie to ma miejsce.
Fakt, że nie lubię , nie chcę używać atramentów producenta X czy Y nie znaczy że go obrażam, oskarżam czy mieszam z błotem.

Delikatnie rozwijając temat - Każdy producent atramentu produkuje własny płyn o właściwościach innych od pozostałych producentów. Ba, nawet u jednego producenta są różne właściwości w zależności od koloru. Ale to już doskonale wiemy.
Różnie możemy te właściwości nazywać, starać się zrozumieć po nazwaniu a nawet jak widzimy są w pewien sposób klasyfikowane, mimo że nadal są niemierzalne. Ocena tych właściwości także zależy od osoby która używa danego atramentu ale przede wszystkim od pióra jakim piszemy. Tu właśnie pojawia się cała magia wiecznego pióra począwszy od stalówki, jej ułożeniu na spływaku, budowy spływaka, sprawności systemu napowietrzania zbiornika z atramentem i jeszcze kilka innych o których zapewne nie mam pojęcia. Do tego dodajmy papier. Co osoba to także inne upodobania odnośnie papieru. Papier - to całkiem osobny temat, więc pomijam.
W tym miejscu warto zaznaczyć, że każde współczesne pióro ma lepiej działające spływaki, niż pióra mające 70 i więcej lat. (proszę nie wskazywać mi tu starych Pelikanów czy MB). Jeśli cztery współczesne pióra świetnie sobie radzą np. z Diamine, nie oznacza to że cztery staruszki też dadzą radę.
Pytanie Maca brzmiało: "Czy każdy atrament nadaje się do piór starszych, z celuloidu, ebonitu, galalitu, bakelitu, Lucitu i ogólnie piór vintage, nienowoczesnych ..." i odpowiedź jest prosta - tak. Z tym, że czasem można zniszczyć pióro.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 12:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 grudnia 2014, 00:09
Posty: 416
visvamitra napisał(a):
Co do PR wypróbowałem więcej, ale nie chciało mi się wymieniać wszystkich. Cofnę się do recenzji i przytoczę spostrzeżenia :)

Z ciekawości zajrzałem do Ebony Green, nie napisałeś złego słowa, co więcej, rzekłbym recenzja więcej niż entuzjastyczna ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 12:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 grudnia 2014, 00:09
Posty: 416
Dexter napisał(a):
(...) tak. Z tym, że czasem można zniszczyć pióro.

A w jaki sposób zniszczyć?


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 12:51 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9879
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
A np. odbarwić korpus. To już jest trwałe uszkodzenie pióra.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: czwartek, 9 czerwca 2016, 12:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 grudnia 2014, 00:09
Posty: 416
A, ok. Z tym, że przy "gumkach" to dość trudne. Jak to się mówi, czego "okienko" nie widzi, tego sercu nie żal :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

kraków kuchnie na wymiar
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
phpbb3 1 styles alveo