Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
  Offline
PostNapisane: sobota, 16 września 2017, 22:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 grudnia 2011, 23:56
Posty: 1344
Tytuł użytkownika:: dziki człowiek
"Czy przez ta łopata
Szybko ink wylata?"


Na pewnym forum dotyczącym piór rozgorzał spór o to, czy realne jest zużywanie sześciu (6!) mililitrów atramentu dziennie. Dyskusję wywołał użytkownik, który przedstawił bardzo ciekawe i drobiazgowe wyliczenia dotyczące oszczędności uzyskiwanych na samodzielnym napełnianiu naboju atramentem z kałamarza. Odpryskiem rozmowy była wymiana zdań na temat skali, przy której taki proceder jest realnie korzystny. W rozmowie pojawiło się wspomniane 6 ml dziennego zużycia. Tuż za nim padło pytanie: co trzeba robić, jaki zawód uprawiać, żeby dziennie zużywać tyle atramentu?

Jest możliwe, że ktoś zagalopował się i przeszacował mocno wartość zużycia. Może to być też zwykła pomyłka redakcyjna i miało być 0,6 ml. Jednak z jakiegoś powodu użytkownik dzielący się wyliczeniami oszczędności podjął się ich i deklarował praktykowanie. Jednoznaczna odpowiedź nie padła. Wśród przypuszczeń co do wykonywanego zawodu pojawił się kaligraf. Moim zdaniem, obok grafika, całkiem realny konsument takich ilości atramentu. W dyskusji przeważało jednak niedowierzanie.

Kaligrafem nie jestem, ale postanowiłem sprawdzić, czy jest realne zużycie 6 ml atramentu dziennie za pomocą pióra. Na podstawie swoich doświadczeń wykluczyłem zwykłe pisanie. Wydaje się być mało prawdopodobne, by zużyć te ilości przy typowym korzystaniu z pióra wiecznego.

Użyłem świetnego pióra do kaligrafii Pilot Parallel ze stalówką o szerokości 6 mm. To nietypowe pióro - jego stalówka składa się z dwóch przylegających do siebie blaszek, przez które wydostaje się atrament. Seria Parallel obejmuje cztery rozmiary stalówki oznaczone kolorami: czerwonym (1,5 mm), żółtym (2,4 mm), zielonym (3,8 mm) i niebieskim (6,0 mm). Jak widać, dysponowałem największym rozmiarem.

Wybór nie był przypadkowy. Raz, że to pióro do kaligrafii, a więc zbieżne z potencjalnym zawodem "pochałniacza atramentu". Dwa - ta szerokość stalówki dawała szansę na zakończenie zabawy przed końcem świata.;)

Wykorzystałem papier HP Home&Office 80 g/m2. Nabój Pilota napełniłem dokładnie 1 ml atramentu Pelikana 4001 Brilliant Brown.

Zacząłem swoje gryzmolenie o 17:34. Celowo piszę "gryzmolenie", bo to bardziej była zabawa piórem na papierze niż pisanie. O kaligrafowaniu mowy nie było. Używałem pióra pospiesznie i niestarannie.

O 18:00 pióro zaczęło przerywać, a o 18:01 przestało podawać atrament. Sprawdziłem - nabój był pusty.

Wnioski.

W ciągu 27 minut (w tym są krótkie przerwy) dość pospiesznie zużyłem 1 ml atramentu, używając bardzo szerokiej stalówki do kaligrafii. Zabazgrałem w tym czasie niespełna 7 stron papieru. W dużym przybliżeniu oznacza to, że 6 mililitrów zużyłbym w około 3 godziny, "zapisując" ponad 30 stron. Z pewnością staranne pisanie lub kaligrafowanie zabrałoby znacznie więcej czasu, inaczej też może przedstawiać się zużycie papieru.

Nie jestem pewien, jaką ilość prac musiałby wykonywać kaligraf, by korzystając z piór na naboje (od ok. 0,5 do 1,5 ml pojemności), zużywać 6 ml atramentu dziennie. Wygląda jednak na to, że nie jest to wcale wielkość nierealna. Może to wartość maksymalna, pewnie niekoniecznie stała. Możliwe też, że korzystając z bardziej atramentochłonnych narzędzi pisarskich niż pióro, kaligraf zużyje jeszcze więcej atramentu.

Celem mojej zabawy było jedynie sprawdzenie, czy korzystając z pióra można zużyć 6 ml atramentu dziennie. Jak widać - można. I wcale nie jest to bardzo droga zabawa. Kałamarz Pelikana 4001 Brilliant Brown o pojemności 30 ml kupiłem za 13 zł. Da się taniej. U mnie dało to koszt 2,6 zł za 6 ml. Do przyjęcia moim zdaniem, bo kiedy zużywasz 6 ml atramentu dziennie to... wiedz, że coś się dzieje.;)

janykiel

Ps.
Pióro do testów użyczyła mi córa, za co jej serdecznie dziękuję.:)

Dokumentacja fotograficzna poniżej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
no nie wiem...


Ostatnio edytowano niedziela, 17 września 2017, 15:51 przez janykiel, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: sobota, 16 września 2017, 23:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 19 stycznia 2016, 15:49
Posty: 353
Gratulacje :) Uwielbiam takie praktyczne podejście do tematu. Ja potrafiłam zużyć ponad 1,5 ml atramentu w trakcie pisania wypracowań na czas. Pisałam Watermanowską F-ką, bardzo szybko, przez jakieś dwie godziny (a może dłużej...? Już nie pamiętam).

_________________
Pozdrawiam
Inkyhand


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: sobota, 16 września 2017, 23:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 19 listopada 2011, 12:18
Posty: 1965
Lokalizacja: Kraków
Tytuł użytkownika:: Właściciel kompuleta
Jeśli przyjmiemy, że dosyć szeroka stalówka ma 1 mm, to należałoby wszystkie obliczenia dotyczące stalki 6 mm pomnożyć przez 6 (no niech będzie przez 4). Przecież chyba nikt w zastosowaniu codziennym nie używa takiej 6mm "łopaty". ...
Ale wyliczenia ciekawe

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: sobota, 16 września 2017, 23:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 grudnia 2011, 23:56
Posty: 1344
Tytuł użytkownika:: dziki człowiek
To w zasadzie zabawa tylko.;) Mam taki odruch mówienia "sprawdzam", kiedy ktoś kategorycznie mówi "nie da się" i "niemożliwe". Na szczęście nie zawsze mi się ta procedura uruchamia.:P Tutaj chodziło tylko o pokazanie, że w specyficznych warunkach te 6 ml nie jest ilością nie-do-wy-o-bra-że-nia.;) Jednak oczywiście zgoda co do tego, że w warunkach normalnego pisania 6 ml to niesamowicie dużo i wymagałoby tytanicznej pracy (oraz bardzo mokrej stalówki).;)

_________________
no nie wiem...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: sobota, 16 września 2017, 23:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 9 września 2017, 18:55
Posty: 30
Dla mnie najbardziej niewiarygodnie nie jest samo zużycie atramentu, ale treść tych hipotetycznych zapisków. Jak specyficzne muszą zaistnieć okoliczności, żeby po pierwsze ktoś miał tyle tekstu (zawierającego jakieś informacje) do zapisania, po drugie musiał to zrobić ręcznie (a nie np. na komputerze z gotowego szablonu), a po trzecie musiał to zrobić piórem (a nie długopisem)?
Myślę, myślę i nie mogę wymyśleć...

_________________
Nec temere, nec timide


Góra
 Zobacz profil  
 
  Online
PostNapisane: sobota, 16 września 2017, 23:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 18 września 2016, 23:08
Posty: 490
Lokalizacja: Białystok
Dziękuję @janykiel, że poświęciłeś dla dobra Forum i nauki 2,6 zł w atramencie, o papierze i czasie nie wspomnę, dziękuję też Twojej córce oczywiście. O ile wiem tajemiczy "pochłaniacz" dalej trzyma swój zawód w tajemnicy i jest to grubymi nićmi szyta tajemnica.
Ale może kiedyś, na przykład na Zlocie odbedą sie zawody inspirowane tą historią, w dyscyplinie: kto szybciej wypisze stalówką F, 6 ml atramentu ? I będzie się na PSP Katowice, rozdawało złoty inkaust.
Ja bynajmniej nabyłem już odpowiednią do ćwiczeń ilość piór i atramentów.

_________________
Co się waszeć o to pyta!
Maczaj pióro - pisz i kwita!


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 01:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 grudnia 2011, 23:56
Posty: 1344
Tytuł użytkownika:: dziki człowiek
Vermis napisał(a):
Dla mnie najbardziej niewiarygodnie nie jest samo zużycie atramentu, ale treść tych hipotetycznych zapisków. Jak specyficzne muszą zaistnieć okoliczności, żeby po pierwsze ktoś miał tyle tekstu (zawierającego jakieś informacje) do zapisania, po drugie musiał to zrobić ręcznie (a nie np. na komputerze z gotowego szablonu), a po trzecie musiał to zrobić piórem (a nie długopisem)?
Myślę, myślę i nie mogę wymyśleć...


Nie do końca rozumiem Twój tok myślenia. W jakim kontekście używasz słowa "musiał"? Musisz pisać piórem, czy chcesz?

_________________
no nie wiem...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 01:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 9 września 2017, 18:55
Posty: 30
janykiel napisał(a):
Nie do końca rozumiem Twój tok myślenia. W jakim kontekście używasz słowa "musiał"? Musisz pisać piórem, czy chcesz?


Chodzi mi po prostu o to, że nie wiem jaki zawód wymaga zapisywania takich ilości kartek własnie piórem. Chyba, że to osobista preferencja piszącego i warunki w pracy na to pozwalają - wtedy OK, nie ma "musiał". ;)

_________________
Nec temere, nec timide


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 02:12 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): piątek, 30 maja 2014, 20:20
Posty: 3851
Lokalizacja: Schleswig, Niemcy
Tytuł użytkownika:: Królowa (porzeczek)
Pisarz? Poeta? Autor tekstów piosenek? Tłumacz?

_________________
Obrazek
penspa.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 08:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 grudnia 2011, 23:56
Posty: 1344
Tytuł użytkownika:: dziki człowiek
Vermis napisał(a):
janykiel napisał(a):
Nie do końca rozumiem Twój tok myślenia. W jakim kontekście używasz słowa "musiał"? Musisz pisać piórem, czy chcesz?


Chodzi mi po prostu o to, że nie wiem jaki zawód wymaga zapisywania takich ilości kartek własnie piórem. Chyba, że to osobista preferencja piszącego i warunki w pracy na to pozwalają - wtedy OK, nie ma "musiał". ;)


No właśnie podobnie to widzę - takich zawodów poza bardzo nielicznymi, w których pióro byłoby przymusem, a nie wyborem, jest bardzo niewiele. Kaligraf jawi mi się jako podstawowy. Reszta to już wybór.:)

_________________
no nie wiem...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 10:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 23 października 2014, 21:26
Posty: 431
Lokalizacja: Trójmiasto
Topazowy napisał(a):
Ale może kiedyś, na przykład na Zlocie odbedą sie zawody inspirowane tą historią, w dyscyplinie: kto szybciej wypisze stalówką F, 6 ml atramentu ? I będzie się na PSP Katowice, rozdawało złoty inkaust.
Ja bynajmniej nabyłem już odpowiednią do ćwiczeń ilość piór i atramentów.
Fajny pomysł. Mnie się podoba. Myślę, że takich zabaw powinno być więcej na PSP :)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 10:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 grudnia 2011, 23:56
Posty: 1344
Tytuł użytkownika:: dziki człowiek
smyr napisał(a):
Topazowy napisał(a):
Ale może kiedyś, na przykład na Zlocie odbedą sie zawody inspirowane tą historią, w dyscyplinie: kto szybciej wypisze stalówką F, 6 ml atramentu ? I będzie się na PSP Katowice, rozdawało złoty inkaust.
Ja bynajmniej nabyłem już odpowiednią do ćwiczeń ilość piór i atramentów.
Fajny pomysł. Mnie się podoba. Myślę, że takich zabaw powinno być więcej na PSP :)


Zgłaszam się.:D

_________________
no nie wiem...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 11:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 27 listopada 2014, 22:54
Posty: 205
Lokalizacja: Kraków
Tytuł użytkownika:: Senior
Pisarz? Poeta? Autor tekstów piosenek? Tłumacz?
Raczej jednak ktoś coś pomylił, poniosła go wyobraźnia, nie starczyło odwagi na sprostowanie tylko kolejne brnięcie i tajne profesje ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 11:44 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): niedziela, 21 listopada 2010, 13:35
Posty: 4578
Lokalizacja: Bytom
Analizując test Janykiela, sądzę że wypisanie 6 ml stalówką M zajęłoby ok 8 godzin. Jest to do wykonania. Jedyny pisarz, którzy w Polsce tyle pisze do Mróz. :)
Tłumacz raczej robi to w komputerze, bo gdyby potem miał to przepisać dla klienta, to by oszalał i się nie wyrobił.
Jest to jakaś zagadka i chętnie bym się dowiedział, jaki to zawód wymaga pisania cały dzień roboczy.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 12:05 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): piątek, 30 maja 2014, 20:20
Posty: 3851
Lokalizacja: Schleswig, Niemcy
Tytuł użytkownika:: Królowa (porzeczek)
Pewnie ze na komputerze, ale może robi notatki w czasie spotkan, które tłumaczy ;)

_________________
Obrazek
penspa.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 12:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 9 września 2017, 18:55
Posty: 30
Wyobraźcie sobie jak pisarz, poeta, autor tekstów piosenek zużywa tyle atramentu...

"Jesienią, sady się rumienią,
a jabłka czerwienią...

Wróć, do d*py, jeszcze raz!

Jesienią, jabłka się rumienią,
i tak nic nie zmienią...

Jeszcze gorzej! [drze papier, krzyczy, dramatyczna poza]

Jesienią..."

Musiałby tak dzień w dzień, od rana do nocy. :D

_________________
Nec temere, nec timide


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 12:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 11 maja 2013, 22:32
Posty: 421
Tytuł użytkownika:: endoor
Mój osobisty rekord zużycia atramentu podczas pisania szacuję na ok 4ml. Notatki z wykładów, w zasadzie dyktowanych lub tekstów rzucanych na slajdach, pisane z niewielkimi przerwami od 8:15 do 20:20 w tempie strasznym. Aczkolwiek uważam, że jeśli chodzi o duże zużycie atramentu, to wcale nie musi to dotyczyć wyłącznie pisania tekstu. Na przykład bardzo popularny jest sketching, czyli prowadzenie takiego notatnika-szkicownika (vide blogi Liz Steel lub Jane Blundell).

Dywagacje na temat "tajemnicy obfitego pisania użytkownika pewnego forum" jakie akurat tam miały miejsce, to raczej strata czasu. Z resztą każdy ma prawo do prywatności i tyle. Natomiast uważam, że akurat ta sytuacja stanowi świetną inspirację do fajnej piórowej zabawy. Dziękuję @janykielowi (z córką), którzy ciekawie sprawdzili jedną z możliwości, fajnie się czytało. Może z tego wyniknąć taka piórowa zabawa, jak zaproponował @Topazowy. Oczywiście wszyscy uczestnicy winni pisać takim samym piórem z taką samą szerokością stalówki (proponowałbym 1,1mm lub więcej bo inaczej pisalibyśmy 8 godzin :lol: ). Tak sobie pomyślałem, że przecież jako pióro fani winniśmy popierać jak największe zużycie atramentu, czyż nie? ;)

@Vermis - czytałem, że tak robił Antoni Czechow. Zapytany skąd bierze taką lekkość słowa odpowiedział, że z... dymu. ;) Pisze, potem drze to co napisał, wrzuca do kominka i zaczyna od nowa. :)

_________________
Quid est homo, quod memor es ejus?


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 12:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 grudnia 2011, 23:56
Posty: 1344
Tytuł użytkownika:: dziki człowiek
Tak, tak, tak. To co? Zaczynamy z okazji FPD? Zdalnie? Online?

_________________
no nie wiem...


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 12:33 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): środa, 3 listopada 2010, 00:06
Posty: 9885
Lokalizacja: Dolina Muminków
Tytuł użytkownika:: Zła Buka
Do FPD jest sporo czasu, może zacząć wcześniej a w okolicach FPD opublikować wyniki?
Pomysł ciekawy. Dołączę się do testu.

_________________
Rzuć mnie wilkom na pożarcie a wrócę dowodząc watahą.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 13:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 3 grudnia 2014, 13:35
Posty: 2515
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Topazowy napisał(a):
(...) O ile wiem tajemiczy "pochłaniacz" dalej trzyma swój zawód w tajemnicy i jest to grubymi nićmi szyta tajemnica. (...)


Eeee... No bez przesady. ;) Czy ktokolwiek kiedyś tu mówił, jaki zawód wykonuje? To jest mimo wszystko jakaś sfera prywatności. Ja bym na przykład nie chciał, żeby wszyscy wiedzieli, że jestem inseminatorem. Ups... no i się wydało... :roll:
Przede wszystkim nie widzę powodu, żeby komuś insynuować (jak to miało miejsce na niebieskim), że ktoś z nas chce zrobić idiotów, że ściemnia itd. Że da się zużyć taką ilość atramentu napisał Konrad, sprawdził Janykiel, przeanalizował i potwierdził And. Da się i tyle.
Natomiast co do samego zawodu, to rzeczywiście jest to ciekawostka i myślę, że użytkownik Godlewski, gdyby tu był, to miałby z nas niezły ubaw. :lol:
No dobra, to zgadujemy dalej. Mamy takie dane: "Nie pracuje wszak codziennie" i, co może ważniejsze: "Nie pozwoliłem dzieciom oprawiać tego zawodu (...) Żona też musiała "przywyknąć"."
Hmmm... Wysysacz atramentu? :mrgreen:

janykiel napisał(a):
Tak, tak, tak. To co? Zaczynamy z okazji FPD? Zdalnie? Online?


Ale co zaczynamy? Bo ja się pogubiłem. :oops: Ej! A czy Ty nie masz przypadkiem zrobić pilnie pewnego PDFa? :twisted: O portrecie nie wspomnę. :cry:

_________________
Jestem gorszego sortu.
Bielsko przeprasza za Piętę.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 13:20 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): piątek, 30 maja 2014, 20:20
Posty: 3851
Lokalizacja: Schleswig, Niemcy
Tytuł użytkownika:: Królowa (porzeczek)
Tak sobie pomyślałam, że w gorących okresach naprawy piór muszę zużywać cholernie dużo atramentu. Nie umiem tego oszacować, ale naprawdę wychodzi sporo. Tylko że to się chyba nie liczy, bo to nie jest prawdziwe pisanie, tylko sprawdzanie czy nie leje, czy podaje, czy nie drapie...

_________________
Obrazek
penspa.com


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 14:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 24 lipca 2015, 15:36
Posty: 843
Lokalizacja: Łódź
Mnie się zdarzało duży nabój wypisać. Stalówką B lub M. Przy odręcznie prowadzonej dokumentacji medycznej i 50 pacjentach - to jest - niestety - wykonalne.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 14:12 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): niedziela, 21 listopada 2010, 13:35
Posty: 4578
Lokalizacja: Bytom
Duży nabój to ok 1,5 ml, więc do 6 ml brakuje jakichś 150 pacjentów. :)
Ale już jesteśmy blisko, to może być lekarz piszący piórem i mający 200 pacjentów dziennie.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 14:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 24 lipca 2015, 15:36
Posty: 843
Lokalizacja: Łódź
Wiem ile ml ma duży nabój. Padło pytanie ile by się taką M-ką pisało - no to i odpowiedziałem. Jak po poradni był dyzur nocny to wypisało się i więcej. Ale do 6 ml na pewno nie doszedłem.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 14:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 9 września 2017, 18:55
Posty: 30
@Dziku Weź też pod uwagę, że szpitalny papier, szczególnie ten staromodny, ma właściwości bibuły i pochłania więcej atramentu. ;)
BTW, nie miałeś problemu z przebijaniem na drugą stronę?

_________________
Nec temere, nec timide


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 14:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 24 lipca 2015, 15:36
Posty: 843
Lokalizacja: Łódź
W poradnianej dokumentacji to są raczej wariacje na temat - czasem nie najwyższych lotów - papieru ksero. Tu dramatycznych problemów nie miałem. Ale w poprzednim miejscu pracy Szef kupił (zapewne tanio) mnóstwo papieru w kratkę, który rzeczywiście zachowywał się jak bibuła. Kupiłem wtedy kilka notesów A5 - żaden Oxford, ale przyzwoitych - i do mojej dokumentacji panie pielęgniarki doklejały mój papier. A w szpitalu nie jest źle. Raporty do dziś piszemy odręcznie, ale papier w "księdze raportów" jest niezły i nic nie przebija.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 14:56 
Avatar użytkownika
Rada Jedi

Dołączył(a): niedziela, 21 listopada 2010, 13:35
Posty: 4578
Lokalizacja: Bytom
W mojej przychodni wszystko skomputeryzowane, doktorzy klepią w klawiatury a piórem jedynie podpisują recepty. Wszystkie ich zapiski trafiają na moją kartę chipową i do bazy.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 15:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 19 stycznia 2016, 15:49
Posty: 353
Wyobrażam sobie, że gdyby ktoś przez cały dzień pisał średnio mokrym piórem po papierze kancelaryjnym, takim przeciętnym - dość chłonnym, to mógłby wypisać tyle atramentu. Musiałby mieć za to dobrze wyćwiczoną rękę, bo moja strajkowała po ok. 30 stronach. Na FPN są osoby, których hobby jest przepisywanie różnych dzieł, głównie religijnych. Może gdyby ktoś taki wpadł w trans, dałby radę wypisać 6 ml dziennie? ;)

Poczytałam sobie posty na Reddicie i wyciągnęłam z nich m.in. takie dane (strona = strona formatu A4):
12-16 stron/ml - Lamy EF + RK Salix, venom2
16,8 strony/ml - Lamy M + RK Verdigris, vu9Oyo
10 stron/ml - Jinhao, użytkownik Gurutiro
10 stron/ml - pióro ze stalówką M, Baryshnikov_Rifle
Rossco_au pisze, że 0,6 ml wystarcza mu na cztery dni uzupełniania dokumentacji medycznej, ok. 8-10 stron dziennie. Więc Dziku jest lepszy ;)

_________________
Pozdrawiam
Inkyhand


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 16:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 24 lipca 2015, 15:36
Posty: 843
Lokalizacja: Łódź
Inkyhand napisał(a):
Rossco_au pisze, że 0,6 ml wystarcza mu na cztery dni uzupełniania dokumentacji medycznej, ok. 8-10 stron dziennie. Więc Dziku jest lepszy ;)

To jak raz nie moja zasługa a naporu populacji podopiecznych. Poza tym to było w młodości. Teraz już - na szczęście - nie pracuję w takim systemie.


Góra
 Zobacz profil  
 
  Offline
PostNapisane: niedziela, 17 września 2017, 19:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 19 listopada 2011, 12:18
Posty: 1965
Lokalizacja: Kraków
Tytuł użytkownika:: Właściciel kompuleta
kasiasemba napisał(a):
Pewnie ze na komputerze, ale może robi notatki w czasie spotkań, które tłumaczy ;)

Kasia - tego się nie da robić piórem. Najlepszy miękki ołówek, albo długopis żelowy... Przy tzw. "note taking" nie ma czasu na najmniejsze zawahanie czy poprawkę...

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

kraków kuchnie na wymiar
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
phpbb3 1 styles alveo