Forum o piorach wiecznych
http://forumopiorach.net/

Aktorskie perypetie piór
http://forumopiorach.net/viewtopic.php?f=12&t=708
Strona 12 z 12

Autor:  MacKozinsky [ środa, 27 września 2017, 15:58 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Fonsitos napisał(a):
Łohoho, ależ szaleństwo, co to za film?


Post-Apokaliptyczny. I wieloczęściowy :D Ściągnęli z Holmesa jeden myk.

Autor:  piornick [ czwartek, 28 września 2017, 07:38 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Fonsitos napisał(a):
Łohoho, ależ szaleństwo, co to za film?

No film ten co poprzednio, wspomniany Resident Evil z podtytułem "coś tam coś tam", że niby ostatnia krucjata czy finałowe cięcie czy też jakoś inaczej, tytuł w każdym razie obiecuje, że to już koniec naszych męczarni z tą serią.
Sheaffer 300 przetrwał apokalipsę, śmiertelnego wirusa, totalną zagładę, zmasowany atak zombie, no po prostu wziął i się uchował. To jednak solidne pióro jest :)

Autor:  Fonsitos [ czwartek, 28 września 2017, 12:14 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Metalowe. :)

Autor:  Fonsitos [ czwartek, 28 września 2017, 20:31 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Obrazek

Autor:  Dexter [ czwartek, 28 września 2017, 20:39 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Kaweco Special Dip Pen? :D

Autor:  Fonsitos [ czwartek, 28 września 2017, 20:49 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

No gdzie...

Autor:  Dexter [ czwartek, 28 września 2017, 20:55 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

No u góry.
Nie?

Autor:  Agnes [ czwartek, 28 września 2017, 21:55 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Prawie, ale jednak nie.

Autor:  kasiasemba [ czwartek, 28 września 2017, 22:46 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Liliput

Autor:  kasiasemba [ czwartek, 28 września 2017, 22:51 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

:mrgreen: co wygrałam?

przynajmniej mi się humor trochę poprawił, siedzę sama w tzw salonie, reszta a) śpi b) woła: mamo będę rzygać c) zajmuje kibel....

Autor:  Druid [ piątek, 29 września 2017, 00:12 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Eadbhard napisał(a):
And napisał(a):
Pytanie raczej co to za samochód, który jest wart mniej niż pióro Rembrandt?

Pełnoletni.

No nie wiem... mój jest pełnoletni i nawet Visconti Wild West by nie wystarczył :D

Autor:  MacKozinsky [ poniedziałek, 30 października 2017, 01:46 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Teoria Wszystkiego czyli Big Bang i czarne dziury kontra Demiurg, w dodatku anglikański.
Pani spadło, więc Pan spieszy podnieść. A skuwka na pulpicie.

Obrazek
Obrazek

Parkier? Ale który? :D

Autor:  Velofahrer [ poniedziałek, 30 października 2017, 01:58 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

17 ?

Autor:  kasiasemba [ poniedziałek, 30 października 2017, 09:41 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

W Nocnym pociągu do Lizbony jest scena, w której ten lekarz, Amadeo, ratuje siostrę czy tam kuzynkę, która się dławiła przy obiedzie, robiąc jej na szybko tracheotomię i wsadzając konwerter od wiecznego pióra w tchawicę. Wie ktoś co to za pióro?

Autor:  piornick [ poniedziałek, 30 października 2017, 14:09 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Nie ma takiego filmu, wymyśliłaś go aby zyskać sławę i popularność wśród miejscowej gawiedzi :P

Autor:  kasiasemba [ poniedziałek, 30 października 2017, 18:37 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

lol, nie

Autor:  Kolektor [ wtorek, 31 października 2017, 00:44 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

To skoro nie trzeba wklejać zdjęć to i ja zamieszczę leniwego posta bez zdjęcia. Otóż w filmie opowiadającym o zamachu na protektora Czechosłowacji, nazistę Heydricha Reinharda za czasów II Wojny Światowej (tytuł filmu "Man with the Iron Heart"), jeden z żołnierzy robiąc notatki do zamachu posługuje się pewnym na dzisiejsze czasy vintageowym piórem o odcieniu zielonym. Może później gdzieś uda się zrobić zdjęcie :)

Autor:  Ziemniaczek [ piątek, 10 listopada 2017, 20:17 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Belfer s.2
Ktoś? coś? Niestety i ja nie mam lepszej jakości :(
Obrazek

Autor:  MacKozinsky [ sobota, 9 czerwca 2018, 02:11 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Akcja filmu: początek lat 40-tych. A pióro? :mrgreen:

Obrazek

Autor:  kasiasemba [ sobota, 9 czerwca 2018, 10:00 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Co nieco późniejsze :mrgreen:

Autor:  MacKozinsky [ sobota, 9 czerwca 2018, 10:16 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Bardzo ważne pióro w pewnym ważnym momencie mojego życia :-)


Obrazek

Autor:  Dziku [ sobota, 9 czerwca 2018, 12:51 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Wygląda jak Parker Frontier. Ale jego w latach 40-tych jeszcze nie było...

Autor:  KonfituraMalinowa [ niedziela, 10 czerwca 2018, 00:43 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

"Wiosna, panie sierżancie" - otwierająca scena, kiedy główny bohater pisze piórem :D na moje oko wyglądało na Pelikana, ale oko kulawe... ;)

Autor:  MacKozinsky [ niedziela, 10 czerwca 2018, 02:50 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Wszystko możliwe. A masz namiar na wersję w dobre jakości? Chyba nie "remasterowali" tego filmu? W każdym razie w 9-tej minucie, pióro - nie wiem czy to samo - jest znowu w akcji. Zerknij sobie jak klips wygląda (kształt, długość, gdzie się zaczyna na górze + chyba metalowy cap-top). Plus pojedynczy ring, mała stalówka i ... zupełnie przezierne okienko podglądu?

Dziku napisał(a):
Wygląda jak Parker Frontier. Ale jego w latach 40-tych jeszcze nie było...


O to właśnie chodzi. Piszący to w filmie lekarz :-)

Autor:  MacKozinsky [ niedziela, 10 czerwca 2018, 11:37 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Pióro może i wypasione - podobno to Montegrappa NeroUno (estetyka kwestią gustu) - ale dziewczyna ewidentnie potrzebuje przeszkolenia, bo nie tylko kickboxing i rowerowa pogoń za lisem jej wychodzi "o tyle, o ile". :roll: ;)
No chyba, że Monte faktycznie pisze obustronnie :?: :idea: Kontaktu z papierem ostatecznie nie było, więc nie wiem jak to jest.

Obrazek

Obrazek

Autor:  stickyfinger [ niedziela, 10 czerwca 2018, 13:29 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Dziku napisał(a):
Wygląda jak Parker Frontier. Ale jego w latach 40-tych jeszcze nie było...


Tego co go zaprojektował też nie ;)

Autor:  MacKozinsky [ niedziela, 21 października 2018, 12:04 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

Na FPN-ie gość wrzucił info ze zdjęciem Sheaffera Snorkela z Muzeum Szpiegów z Waszyngtonu z informacją, że pióro było w sekcji "James Bond" i wobec tego ma mieć związek z którymś filmem ...
Zapytałem którym, bo "poison pen" z Moonrakera mi nie pasował,

Obrazek

W Ośmiorniczce też to nie jest Sorkel i na pewno nie niebieski ...

Obrazek


może jakiś inny film z serii?

W Golden Eye to nie pióro wieczne ...




W międzyczasie znalazłem fotkę pióra z muzeum z kompletnym podpisem, z którego wynika, że ... szpiedzy używali broni ukrytej w różnych przedmiotach. W "From Russia with Love" np. ukryte ostrze z trucizną ukryte w bucie. A w dolnej części opisu, info, że niebieskie pióro powyżej zawiera (rzekomo) igłę do iniekcji podskórnych i można je napełnić trucizną ...

Ciekaw jestem czy rurką od Snorkela można wstrzyknąć coś pod skórę ... pewnie kwestia determinacji. W każdym razie, moim skromnym zdaniem, użyli Sheaffer do zilustrowania pomysłu na taką broń i ten (raczej seryjny po prostu?) egzemplarz Snorkela nigdy nie był piórem dla szpiegów. Ale kto wie ... Zobaczcie sami.


Obrazek

Początek dewaluacji wartości gwarancji wieczystej u Sheaffera? ;) :mrgreen:

Autor:  Fonsitos [ niedziela, 21 października 2018, 16:18 ]
Tytuł:  Re: Aktorskie perypetie piór

"wstrzyknąć snorkelem - kwestia determinacji"... Dziękuję Maćku, zakwiczałam z radości.

Strona 12 z 12 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/